Dodaj do ulubionych

ZABORCZA MIŁOŚĆ.

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.04, 13:35
Jesteśmy ze sobą ponad dwa lata. Jest o mnie zazdrosny na każdym kroku.
Wkurza się, gdy chcę pójść na imprezę z koleżankami. Tłumaczy się, że nie
rozumie, w jakim celu dziewczyny tam chodzą. Twierdzi, że jeśli chcę
potańczyć to mogę w domu. Nie oszukuję Go. Jestem uczciwa i nigdy niczego nie
ukrywam i nie ukrywałam.Jest zazdrosny o kolegów, o pracę, że może tam być
jakiś potencjalny adorator, ostatnio nawet o komputer, że za długo siedzę i
być może z kimś rozmawiam na chacie, a w rzeczywistości siedzę, bo się uczę.
Czasem mi mówił, że powinnam siedzieć przy telefonie i czekać na jego telefon.
Kocham swojego chłopaka. I nigdy Go nie zdradziłam i On o tym wie, ale mimo,
to jest zazdrosny. Ja nie mogę zrozumieć Jego zazdrości, bo uważam, że w
miłości nie można siebie ograniczać, wręcz przeciwnie, trzeba mieć do siebie
zaufanie. Dwa, czy trzy razy, gdy Mu się coś nie spodobało (np.jak szykowałam
się na egzamin), powiedział mi kilka niemiłych słów związanych z wyglądem,
którymi bardzo mnie zranił, a także gdy rozmawiałam przy nim z kolegą i gdy
byłam roześmiana ubliżył mi w pewnym sensie mówiąc, że zachowuję się,
jak "blondyna". Przeprosił i powiedział, że już się to nie powtórzy, i, że On
nie chce mnie ranić i nie wie dlaczego to powiedział. Twierdzi, że mnie
kocha. Jest dobry, czuły, ale czasem Go nie poznaję. Jak sam kiedyś
powiedział, najchętniej zamknąłby mnie w złotej klatce. Poza tym oczekuje,
żebym była zawsze skupiona na Jego osobie. Ciągłe rozmowy przynoszą tylko
chwilowy efekt i za jakiś czas wszystko się powtarza. Teraz jestem coraz
bardziej tym zmęczona i ciągłym powtarzaniem, że jest dla mnie najważniejszy.
Co mam zrobić? Proszę o rady.
Obserwuj wątek
    • Gość: Pekaenowiec Re: ZABORCZA MIŁOŚĆ. IP: 194.181.76.* 03.12.04, 13:51
      Niestety Twój chłopak jest najprawdopodobniej gejem. Tak! Gejem. Narazie tylko podświadomie zaczyna zdawać sobie z tego sprawę. Stara się tłumić popęd do jędrnych męskich pośladków. To napięcie stara się rozładować właśnie poprzez zazdrość i zaborczość w związku. Nie łudźmy się, chłopak prędzej czy później i tak puści Cię kantem z jakimś przystojniakiem.
      • Gość: pekaenowa Re: ZABORCZA MIŁOŚĆ. IP: 194.181.108.* 03.12.04, 13:59
        Popieram mojego przedmowce. Czytalam kiedys, ze w taki sposob objawia sie
        skrywany homoseksualizm. Tak, tak chociaz to wyglada paradoksalnie (zazdrosc o
        kobiete), w ten sposo wypiera ze swej swiadomosci homoseksualne sklonnosci (coz
        za rym). Po prostu nie potrafi pogodzic sie ze swoja innoscia i boi sie reakcji
        otoczenia.
        Stad wlasnie jego zachowanie w stylu zaborczego faceta (toz to takie meskie.
        Porozmawiaj z nim szczerze co z pewnosci bedzie trudne, bo dlugo bedzie sie
        wypieral i probowal Ci udowodnic, ze jets hetero.
        Powodzenia!!
      • andrzejzb Re: Zaborcza miłość. 27.03.14, 12:05
        Ale bzdura...
    • Gość: asia Re: ZABORCZA MIŁOŚĆ. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.04, 14:49
      Hej Violka!
      Znam to uczucie.U mnie juz jest za pozno ale moze dla Ciebie jeszcze nie
      wszystko stracone.
      A wiec;NIE MOZNA DLA FACETA REZYGNOWAC ZE SWOJEGO ZYCIA!!!!!!! To jest
      najgorsze co dziewczyna moze zrobic w zwiazku.Nie rezygnuj ze swoich znajomych
      tylko dlatego ze jemu to sie nie podoba.Jestem z chlopakiem od 3 lat i dopiero
      teraz zdalam sobie sprawe z tego ze popelnilam wielki blad.Bylam w nim
      strasznie zakochana i caly wolny czas spedzalam tylko z nim.Swoje kontakty ze
      znajomymi ograniczylam do minimum.On byl najwazniejszy i wydawalo mi sie ze
      nikt inny nie jest mi do szczescia potrzebny.Teraz zostalam sama.I dopiero
      teraz,gdy jest juz za pozno zrozumialam ze kazdy ma prawo do swojego zycia,ze
      trzeba to egzekwowac na kazdym kroku.Nie pozwol mu tego sobie doebrac bo za
      pare lat bedziesz z tego powodu plakac.A pomysl? Czy on nie spotyka sie z
      kumplami? Bo moze jest tak ze jemu wolno wszystko a Tobie nic???Jak sobie
      wyobrazasz wasze wspolne przyszle zycie? Chorobliwa zazdrosc to najgorsze co
      moze sie w zwiazku moze zdarzyc.Pogadaj z nim o tym,powiedz mu co na ten temat
      sadzisz a jak takie sytuacje beda sie powtarzac to odejdz.Bedzie ciezko ale
      jestem pewna ze za pare lat zrozumiesz ze bylo warto.Pozdrawiam
    • Gość: noJA Re: ZABORCZA MIŁOŚĆ. IP: *.one.pl / *.one.pl 04.12.04, 10:35
      hyhy, no dobra a co ze mną..????? Jestem chorobliwie zazdrosna o mojego
      chłopaka i tez najchetniej schowałabym go przed całym swiatem..... i co? To
      oznacza ze jestem lesbijką?????????????????? :D :DDDDDDDDDD dobre
    • Gość: @kaja Re: ZABORCZA MIŁOŚĆ. IP: *.ols.vectranet.pl 04.12.04, 14:07
      Mogę udzielic ci pewnej rady ponieważ bylam w bardzo podobnym związku.
      Wlaściwie kłucilismy sie z podobnych powodów , ciągle było mnie zazdrosny,
      najchętniej spędzał czas tylko ze mną, a wspólne wyjścia z kolezankami to był
      koszmar. Doszłam do wniosku ze w związku nie warto sie dusić. Lepiej znależć
      sobie kogoś kto cie bardziej zrozumie lub byc samą. Rozstalismy sie niedawno. I
      musze powiedziec ze teraz jest mi lepiej. Pozdrowienia.
    • baby1girl Re: ZABORCZA MIŁOŚĆ. 04.12.04, 15:18
      ja mialam i mam zreszta nadal taka sytuacje jak ty. Troche sie juz uspokoilo,
      bo postawilam na swoim. Wczesniej kiedy wychodzilam potanczyc, ciagle do mnie
      dzwonil, az robilo mi sie go zal i mialam wyrzuty sumienia, ze zostawilam go
      sama i musialam wyjsc po odzinie zabawy. Teraz, nie biore ze soba telefonu i po
      prostu sie bawie. Kolegow, nie mam zadnych(przynajmniej on tak sadzi). Moze nie
      jest to fair, ale jakies kroki trzeba bylo podjac, bo nie ma sensu sie meczyc i
      byc wiezniem w zwiazku
    • Gość: Violka Doradzicie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.04, 10:20
      Kilka dni temu do mnie zadzwonił i znów miała miejsce nieprzyjemna rozmowa.
      Powiedział, że już tak dłużej nie może. I, że to już koniec. Dzień po zerwaniu
      zadzwonił, bo chciał wszystko odkręcić. Powiedziałam, że nie. Ale teraz mi Go
      brakuje i zastanawiam się, czy nie dać mu ostatniej szansy. Przeżywam katusze,
      bo nie wyobrażam sobie, że już się nie zobaczymy:( Poradzcie co robić.
    • Gość: Ate Re: ZABORCZA MIŁOŚĆ. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.12.04, 11:16
      Zerwij z nim. Jak najprędzej. Odcina Cię od świata, jak można mieć pretensję o
      uśmiech do kolegi??!!! Chyba Twój chłopak ma niską samoocenę i wszędzie węszy
      zdradę. Jak bedziesz to dlej ciągnąć, to w końcu za niego wyjdziesz i skończysz
      w zamkniętym domu lub/i siniakami. Zasługujesz na normalnego faceta.
      Pozdrawiam.
    • Gość: Pewien Pan Do Pań - ZABORCZA MIŁOŚĆ. IP: *.riz.pl 08.12.04, 12:29
      Czyli mówicie, że to źle?
      To gdzie jest ta granica? Chcecie iść potańczyć z innymi kolegami i facet nie
      ma być zazdrosny? Czegoś tu nie rozumiem. To jak to jest. Czyli pozwolić trzeba
      Wam kobietom na wszystko? A samemu siedzieć w domu i czekać?
      To dlaczego my jak się uśmiechniemy do innej babki to jest awantura? Dlaczego
      jak idziemy z kolegami to już jesteśmy przekreśleni?
      Strasznie nie lubię takiej obłudy. Mierzi mnie to !!!!!!!!!!!!!!!!1

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka