Dodaj do ulubionych

jak doprowadzić się do pionu?

IP: 217.149.244.* 06.12.04, 14:03
Wpakowałam się. Impreza, alkohol, super facet i wylądowaliśmy w łóżku.
Zdarzyło mi się coś takiego po raz pierwszy. Nie, nie będzie o wyrzutach
sumienia - bo gęba mi się śmieje. No właśnie, takiego trzęsienia ziemi, to
jeszcze nie miałam. To było coś z definicji na jedną noc i zła jestem na
siebie, że nie potrafię przestać myśleć o nim. On wyjechał więc nawet nie ma
o co walczyć - zresztą z takiej pozycji raczej nie zaczyna się niczego
poważniejszego.
Obserwuj wątek
    • Gość: Bajka Re: jak doprowadzić się do pionu? IP: *.aster.pl 06.12.04, 14:16
      Mi zdarzyło się dokładnie to samo miesiąc temu i nadal o nim myślę...:)
      • Gość: Aniulka Re: jak doprowadzić się do pionu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.04, 14:19
        ja jestem za mloda na takie numer, ale na imprezach uwielbiam calowac sie z
        chlopakami. i wiadomo ze nic z tego nie bedzie, ale jest tak milo......
      • Gość: rybcia Re: jak doprowadzić się do pionu? IP: 217.149.244.* 06.12.04, 14:39
        Aż tak długo to będzie trwało????
        Sprawa jest skomplikowana, bo w kontakcie mailowym jetsesmy - co chyba jeszcze
        bardziej utrudnia, ale nie chcę z tego zrezygnować. Mam wrażenie, że coś
        zaiskrzyło po obydwu stronach, ale wiadomo, jak sie potrzega Taaakie
        dziewczyny;)
        Poza tym z zupełnie róznych światów jesteśmy, ale gdyby tylko poprosił za pięć
        minut byłabym spakowana. I to wcale nie, że miłość itd.
        Sama siebie nie poznaję - to jakaś dzika fascynacja, po prostu chciałabym to z
        nim robić ciągle...
        • the_nevermind Re: jak doprowadzić się do pionu? 06.12.04, 20:17
          no ot napisz mu to co powiedziałaś nam....co masz do stracenia?
    • Gość: siedem no i potwierdza sie moja hipoteza IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.12.04, 14:53
      ze kobieta od dobrego walenia sie zakochuje.

      5040
    • Gość: mada Re: jak doprowadzić się do pionu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.04, 15:33
      A u mnie zaczelo sie wszystko od lozka, po prostu tego dnia sie poznalismy, a
      po chwili wyladowalismy w hotelu, potem on wyjechal, ale wrocil i zadzwonil,
      umowilismy sie, cieszylam sie jak dziecko na gwiazdke:) i jakos tak sie stalo,
      ze jestesmy razem piaty miesiac, myslalam , ze nie zadzwoni bo przeciez to byla
      taka jedna noc bez zobowiazan,ja myslalam, ze tylko sie zabawil, myslalam, ze
      potraktowal mnie jak latwa i naiwna ale sie mylilam, chcielismy wtedy tego
      obydwoje i sie stalo, z tego co mowil to spodobalam mu sie(on mnie bardzo)i
      myslimy o tym by zamieszkac razem, wiem ze to jest dziwne ale nam sie spodobalo
      to ze zaczelo sie wszystko przez lozko, przynajmniej mamy ta pewnosc od
      poczatku, ze jestesmy dopasowani pod wzgledem temperamentu sexualnego,on mnie
      pociaga i ja jego, ale na szczescie w innych sprawach jak sie okazuje tez
      jestesmy zgodni i lubimy razem przebywac.wiem co przezywasz i moze cos z tego
      bedzie(mam na mysli zwiazek)ja tez zrobilam to pierwszy raz chodzi mi o to ze
      od razu poszlam do lozka z facetem ktorego nie znalam i co dziwne nie mialam
      wyrzutow sumienia tak jak ty:)oplacalo sie!!:)pozdrowka
      • Gość: rybcia Re: jak doprowadzić się do pionu? IP: 217.149.244.* 06.12.04, 16:36
        Jak już napiałam, sprawa jest bardziej skomplikowana. On wyjechał, wrócił do
        domu, 2000 km, do swojego kraju (przy okazji wystawiłam niezłą opinię
        Polkom;)). To jeszcze nie koniec utrudnień - nie dość, że obcokrajowiec, to
        jeszcze artysta;).Do tego doyć sławny tam.
        • Gość: mada Re: jak doprowadzić się do pionu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.04, 16:46
          Co tam bylo milo nie przejmuj sie opinia itp, nikogo nie skrzywdzilas a dalas
          sobie "troche"przyjemnosci, dobrze, no ale ta odleglosc bardzo ogranicza poza
          tym moze on tam ma zone lub dziewczyne tego chyba nie wiesz co? chociaz nigdy
          nic nie wiadomo czasem i z takiej" maki chleb moze byc".pozdrowka
          • Gość: rybcia Re: jak doprowadzić się do pionu? IP: 217.149.244.* 06.12.04, 22:25
            Żony nie ma. Sprawdziłam, przewaliłam chyba wszystkie internetowe wydania
            tamtejszych gazet.:)
        • the_nevermind Re: jak doprowadzić się do pionu? 06.12.04, 20:18
          teraz przeczytałam no tak.... :|
    • losiu4 Re: jak doprowadzić się do pionu? 06.12.04, 20:48
      cóż, nie ma nic lepszego niźli chętne panienki :)

      Pozdrawiam

      Losiu
    • Gość: Artur Przezywacz Re: jak doprowadzić się do pionu? IP: *.pai.net.pl / 195.69.80.* 07.12.04, 01:34
      > zresztą z takiej pozycji nie zaczyna się niczego
      > poważniejszego.

      Z jakiej... 69?
      • Gość: oral_b Re: jak doprowadzić się do pionu? IP: 217.149.244.* 07.12.04, 10:20
        A widzisz coś złego w 69?????
        A tak na poważnie, nie widzicie, że dziewczynie odbiło, że sobie poradzić nie
        może. Lepiej, jakby faceci się wypowiedzieli, czy po takim przygodnym seksie,
        jak wnioskuję zreztą - bardzo udanym, zdrarzyło wam się myśleć o tamtej
        partnerce? (mam oczywiscie na myśli coś innego niż - łatwa była)
        • Gość: mada Re: jak doprowadzić się do pionu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.04, 10:45
          Gdyby moj obecny facet pomyslal o mnie wtedy na pierwszym
          naszym "lozkowym"spotkaniu jako o typowo latwej panience to zapewne nie
          zadzwonilby z propozycja spotkania przy drinku w knajpce, nie dzwonilby
          porozmawiac ze mna itd, nie zaproponowalby mi wspolnego spaceru czy wypadu do
          pizzerii. Zaczelismy spedzac ze soba wiecej czasu, rozmawiac szczerze i okazalo
          sie , ze dogadujemy sie swietnie, mamy podobne zainteresowania i nie chodzi tu
          glownie o sex.Pewnego razu zapytalam go o nasze pierwsze spotkanie, o to jak
          mnie odebral tamtej chwili.Stwierdzil, ze dla niego pojscie do lozka na
          pierwszym spotkaniu, ktore nie bylo zaplanowane a wyniklo z sytuacji wcale nie
          bylo przeszkoda aby sprobowac poznac mnie jaka jestem , co czuje , co lubie o
          czym mysle co mnie interesuje no i wyszlo swietnie bo dalismy sobie szanse
          bycia razem.Przeciez ja moglam odebrac go rowniez negatywnie tzn..ze jest
          zwyklym samcem , ktory chcial sie zabawic, zaspokoic swoje zadze w danej
          chwili, wykorzystac sytuacje, a tak nie pomyslalam, moze dlatego , ze mialam
          ochote na to by i jego poznac.Chyba wtedy cos miedzy nami zaiskrzylo i nie
          chodzilo tylko o fascynacje naszymi cialami i dlatego mysle , ze i od lozka
          niekiedy mozna czaczac:))))
          • Gość: kobieta_wyzwolona Re: jak doprowadzić się do pionu? IP: 217.149.244.* 07.12.04, 14:53
            Dlaczego ciagle jeszcze pokutuje patriarchalne podejscie.Dziewczyna sie
            puszcza, a facet wykorzystuje sytuacje.
            A moze podejdzmy odwrotnie - on sie puscil, a ty go wykorzystalas:)
            Czy facecie miewaja moralniaki?
    • toja111 Re: jak doprowadzić się do pionu? 07.12.04, 17:39
      Nic nie pisz, to nie ma sensu. Przyschnie i odpadnie... Czas leczy rany. Za
      jakiś czas trafi sie następny.
      • Gość: ella Seks bez zobowiazan IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.12.04, 19:54
        Jest facet, z ktorym bylam przez pare m-cy. Tydzien temu stwierdzil, ze nie
        chce sie jednak wiazac...Jednak wylozyl karty na stol, powiedzial, ze w tej
        chwili nie w glowie mu zwiazki a seks. Jednym slowem, seks bez zobowiazan ze
        mna. Ja go darze wiekszym uczuciem, niz on mnie, co nie wyklucza tego, ze oboje
        czujemy sie w swoim towarzystwie dobrze. Ze wzgledu na to, co do niego czuje
        przespalam sie z nim. Bylo cudnie jak zawsze...ciagle sie pytal, czy jestem
        tego pewna. Wtedy bylam, ale dzis bije sie z myslami, czy dam rade.

        Korzystac z zycia i miec te male chwile radosci z nim, bez perspektywy bycia w
        zwiazku czy dac sobie spokoj i isc na odwyk od niego.

        Dziewczyny, jak sobie radzicie z takim, przelotnym, bezuczuciowym moze seksem?
        Chociaz u mnie to jest bardzo uczuciowy.

        Zastanawiam sie co on wtedy pomysli o mnie, jesli bede sie godzic na
        takie "wyskoki".
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka