Gość: rybcia
IP: 217.149.244.*
06.12.04, 14:03
Wpakowałam się. Impreza, alkohol, super facet i wylądowaliśmy w łóżku.
Zdarzyło mi się coś takiego po raz pierwszy. Nie, nie będzie o wyrzutach
sumienia - bo gęba mi się śmieje. No właśnie, takiego trzęsienia ziemi, to
jeszcze nie miałam. To było coś z definicji na jedną noc i zła jestem na
siebie, że nie potrafię przestać myśleć o nim. On wyjechał więc nawet nie ma
o co walczyć - zresztą z takiej pozycji raczej nie zaczyna się niczego
poważniejszego.