Gość: zgaszona
IP: *.wroclaw.dialog.net.pl
12.01.05, 17:28
2tyg temu sie rozstalismy w klotni.nie bede wam opowiadac szczegolow,ale byla
to taka afera(nie o zdrade zadna)ze wiekszosc kobiet by sie rozwiodla(ja nie
jestem mezatka,mam21lat,on24)i myslalam,ze teraz to juz zaden problem,ze bede
po tych wspolnych 4latach potrafila odejsc a z dnai na dzien emocje zwiazane
z tamtym wydarzeniem maleja,a ze mna jest coraz gorzej.nie moge zyc
normalnie.ale on nawet nie prosi o kolejna ostatnia szanse