Gość: TRES JOLIE
IP: *.wszif.wroc.pl / 195.205.27.*
08.03.05, 14:37
Chyba zgłupiałam na 'stare' lata. Zakochałam się w przyjacielu. Znamy się już
kilka lat. Dużo nas łączy. Zawsze możemy na siebie liczyć. Od pewnego czasu
to jednak coś więcej(dla mnie, a czy dla niego- nie wiem). Dzień w dzień
telefon, mail... Jest tylko 1 problem: dzielą nas setki kilometrów.
Zaznaczam, że nie jestem już nastolatką. Już dawno zapomniałam co to znaczy
nią być ;) Jestem wykształconą, poukładaną kobietą. Co o tym sądzicie?