IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.05, 11:28
Mam taki problem, że kocham swojego faceta, jednak uważam że nie będę z nim
szczęśliwa, męczę się bardzo, prawie w ogóle nie ma dla mnie czasu bo
pracuje, niby mnie kocha, ale jest mi źle ze zawsze jestem na drugim miejscu.
Gdy z nim przebywam jest mi dobrze, przytula mnie, całuje, głaszcze. Czasem
sie umawia, nie przychodzi bo mu wypadnie praca lub musi pomóc koledze.
Normalna dziewczyna już dawno by zerwała, ale ja nie potrafie. Jest mi źle
ale nie umiem zerwać. Nie wiem czemu, ale bardziej sie boje tego że zostanę
sama, że nie znajdę sobie faceta, boje sie samotność. Dlatego nie umiem
zerwać. A nie patrze na swoje dobro :((((
Obserwuj wątek
    • Gość: Kasia Re: Kasia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.05, 11:29
      Ech, nawet pomylił mi sie wpis w ,,autor,, i ,,temat,, :(
    • Gość: czekoladka Re: Kasia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.04.05, 11:37
      a nie próbowałaś z nim o tym porozmawiać? może powiedz mu o tym, że poświęca ci
      za mało czasu i zapytaj o jego uczucia względem siebie.Jeśli cie kocha i ty
      jego też to oboje napewno znajdziecie jakieś rozwiązanie.Cóż...życie we dwoje
      nie jest łatwe,ale jak jest miłość to wszystko można pokonać;)))
    • Gość: me Re: Kasia IP: *.dip.t-dialin.net 18.04.05, 11:45
      juz raz tu podobna wypowiedz pisalam ze warto walczyc o swoje szczescie
      szczegolnie w milosci wiec warto sprobowac to zmienic a jak sie meczysz to
      chyba daj sobie spokoj,ale jak on jest taki zabiegany przez prace to chyba nic
      nie zmienisz-bo przeciez nie rzuci pracy tylko dlatego ze ty bys chciala o
      wiele wiecej czasu z nim spedzac(chyba ze to glebszy problem ale z tego co
      pisalas chodzilo o prace)
    • Gość: Kasia Ech IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.05, 11:47
      Rozmawiałam z nim setki razy. Kilka dni po romozwie jest poprawa, a potem znowu
      to samo. Wczoraj miał mieć cały dzień wolny, okazało sie że bedzie pracował.
      MIał przyjechać wieczorem. Miał dać znać na godzinke przed przyjazdem na kom.
      Nie dał znać. Nawet nie napisał ze nie przyjedzie. Gdyby napisał mi wcześniej
      że nie bedzie go u mnie, zaplanowałabym sobie jakoś wieczór. Koleżanka by
      wpadła. A tak to siedziałam sama w domu. On chyba specjalnie nie powiedział że
      nie przyjedzie po to bym siedziała grzecznie w domu, ale kurde tak nie można.
      • Gość: me Re: Ech IP: *.dip.t-dialin.net 18.04.05, 12:42
        no nie mozna bo on w koncu jest w pracy a ty sie nudzisz-musisz z nim pogadac
        bo umiem sobie wyobrazic jaka zla chodzisz i zle sie z tym czujesz
    • Gość: Kasia Re: Kasia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.05, 12:59
      Dodam jeszcze że jestem z nim już 4 lata.
      • Gość: czekoladka Re: Kasia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.04.05, 14:05
        a po ile macie lat? to też istotne
        A może powiedz mu że tak dalej być nie może i jeśli to się nie zmieni, ty to
        zmienisz, ale na dobre...może chłopak się przestraszy i zrzumie wreszcie że
        może cie stracić i zejdzie po rozum na ziemie
    • Gość: Kasia Re: Kasia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.05, 14:15
      Ja mam 22, on tak samo. Jeśli chodzi o jego prace to on jest mechanikiem
      samochodowym, również handluje samochodami
      • Gość: czekoladka Re: Kasia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.04.05, 14:21
        ale handluje na lewo że tak powiem? Bo kiedyś obracałam się w środowisku
        chłopaków co kombinowali na lewo z samochodami i wiem że faktycznie byli
        zalatani i w ostatniej chwili cos im "wypadało", jakiś
        korzystny "interesik"...dlatego może nie ma dla ciebie czasu co go oczywiście
        nie usprawiedliwa.22 lata to młody, sama mam 21, nie obraź się ale nie myślałaś
        że czasem ten jego brak czasu spowodowany pracą to nie po prostu inna kobieta?
        Tak jak napisałam on jest młody a wy już jesteście ze sobą 4 lata a to bardzo
        długo jak na taki wiek...może chłopak sie troche znudził, jest z tobą z
        przyzwyczajenia już bardziej i szuka na boku wymigując się pracą, by ciebie
        nadal mieć przy boku jak bedzie czegoś potrzebować a mam tu na myśli głównie
        sex...
        • Gość: Kasia Re: Kasia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.05, 14:32
          Wiesz niunia, mysmy sie rozstali jakieś 2 miesiące temu na półtora miesiąca. On
          zerwał. Potem chciał wrócić, tłumaczył ze nie umie beze mnie żyć, że wszystko
          mu mnie przypomina, że czasem płakał, że mu było bardzo źle beze mnie, prosił o
          powrót. No i wróciliśmy do siebie. Jestem pewna ze on pracuje, tu na pewno nie
          wchodzi w rachubę inna panienka. Jeśli chodzi o handel to nie wiem czy legalnie
          czy na lewno. Chyba raczej to drugie.
          • Gość: czekoladka Re: Kasia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.04.05, 14:43
            A wiesz dlaczego zerwał? No to dobrze że jesteś pewna że inna panna nie wchodzi
            w gre :) A co do tego handlowania, to tak jak już pisałam, skoro to jest na
            lewo to nie łudź się że to sie zmieni...wiem bo kiedyś zadawałam się z podobnym
            typem i wystarczył jeden telefon a on znikał bo kasa się liczyła...Nie wiem co
            moge ci jeszcze poradzić. A rozmawiałaś z nim już tak szczerze na ten temat?
            Powiedziałaś mu słowo w słowo co tutaj napisałaś na forum?
            • Gość: Kasia Re: Kasia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.05, 14:50
              Kurcze masz racje że jest tak że jeden telefon i leci. Tak powiedziałam mu
              słowo w słowo tak jak tutaj pisałam. I jest tak że jest to tylko chwilowa
              poprawa. Zerwał bo stwierdził że sie fochuje. A ja poprostu walczyłam o to o co
              walcze znowu teraz. Widzimy sie może ze 2-3 razy w tygodniu, i wkurzam sie
              kiedy przeznacza czas dla mnie a wystarczy jeden telefon i zaraz leci, bo
              jakieś tam auto trzeba obejrzeć, coś zholować, coś naprawić itd itd. Dodam że
              zawsze było miedzy mną a nim ok. Jazdy zaczęły sie może z rok, półtora roku
              temu odkąd zaczął pracować z jednym typkiem teraz. Z tym co właśnie wciągnął go
              w to wszystko. Kocham go ale kurcze męczę się strasznie. Ale jakoś nie potrafię
              zerwać :(
              • Gość: czekoladka Re: Kasia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.04.05, 08:05
                wyobrażam sobie dokładnie co czujesz i jak bardzo ci ciężko, ale wygląda na to
                że to jest typ faceta który lubi takie życie, wystawne i "niebezpieczne" liczą
                się dla niego pieniądze - to taki typ tzw. "cwaniaka" a oni niestety traktują
                dziewczyny jak laleczki na pokaz i rzadko dbają tak naprawde o ich uczucia:(
                widze że on nie dostrzega problemu i nie potrafi zrozumieć twojego "fochowania"
                które jest uzasadnione, albo też rozumie ale nie chce się przyznać bo wtedy
                jedynym wyjściem z sytuacji byłoby ograniczenie kontaktów z tym jego kolegą z
                którym handluje samochodami...tak podejrzewam.Ciężka to sytuacja...musisz
                próbować a jak nie to daj sobie spokój bo jeśli planujesz z nim wspólną
                przyszłość to marnie to widze :/ Przykro mi
              • Gość: 2kibledoumycia Re: Kasia IP: *.in-indianap0.sa.earthlink.net 19.04.05, 08:22
                jestes glupia ci..
    • Gość: znudzony Re: Kasia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.05, 21:05
      Wy naprawdę myślicie, że jeteście najważniejsze? w życiu są sprawy o wyższym
      priorytecie....stety
    • Gość: Wotan Re: Kasia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.05, 02:18
      To się nazywa życie do cholery... sorki ale w pewnym momencie trza zacząć pracę
      i czasu jest już mniej
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka