12.07.05, 20:00
mój facet pozwala żeby jego najlepszy kolega jak jesteśmy w towarzystwie
ubliżał mi, olewał mnie :( a on nawet nie zwraca mu uwagi i pozwala żeby ten
kolega ubliżał też jemu, tylko słucha ze spuszczoną głową. Czy to znaczy, że
ten kolega jest ważniejszy ode mnie??? Właśnie sie pokłóciliśmy z moim facetem
nie wiem co robić :(
Obserwuj wątek
    • agatka_to_ja Re: :( 12.07.05, 20:04
      powiedz mu, ze ci sie to nie podoba i ze sobie tego nie zyczysz. I ze on tez
      nie powinien pozwalac na takie zachowanie kolegi. I wyjscia masz nastepujace:
      1. On gada z kolega i kolega sie zmienia
      2. On wali kolege w pysk i kolega sie zmienia
      3. On nic nie robi i unikacie kolegi
      4. On nic nie robi i zostawiasz go.
      Ja nie pozwolilabym sobie na takie zachowanie kolegi faceta :)
      • sprawca.wielu.ciaz Re: :( 12.07.05, 20:14
        po jednym ostrzezeniu walilbym w pysk
    • martini.wnm Re: :( 12.07.05, 21:21
      to znaczy, że Twój facet ma słaby charakter. kolega widocznie jest ważniejszy od
      Ciebie i od niego samego, nie kłoć się tylko pogadaj bo możesz mu (jako jego
      dziewczyna) pomóc uwierzyć w siebie.
      • Gość: magda-magda123 Re: :( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.05, 21:32
        dzięki za rady :)
      • Gość: magda-magda123 Re: :( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.05, 21:32
        na forum kobieta stare baby mnie zjechały
        • martini.wnm Re: :( 12.07.05, 21:33
          oj bo tam siedzą stare jędze co na wszystkich się wyżywają. głowa do góry!
          będzie dobrze:)
    • Gość: Kasiek Re: :( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.05, 21:54
      To, że Twój chłopak pozwala sobie ubliżać to jego sprawa ale jeśli chodzi o
      Ciebie nie powinien na to pozwolić! Ty równięz!!!
      • Gość: magda-magda123 Re: :( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.05, 22:03
        ja nie pozwalam i kłócę się z jego kolegą, tylko on siedzi jak dupa wołowa
        • yoma Re: :( 13.07.05, 15:22
          Pewnie nie chce stracić kolegi :(((
      • Gość: bezczelna pyskata Re: :( IP: 80.51.227.* 26.07.05, 17:53
        PS . jak nic nie pomoze to olej go bo kim sie zadajesz - takim sie
        stajesz....niestety wiec gra nie warta swieczki ,,,wymien na lepszy model bo
        ten pewnie nie podelga zadnej gwarancji ...i nie mmart sie...jak cos to sama
        lepiej sobie poradzisz bez ofermy u boku ...papatki i powodzenia;)
    • vlb Re: :( 13.07.05, 23:14
      Ja widzę, że tak naprawdę masz dwa problemy. niekulturalny kolega Twojego faceta
      i jego (partnera) słabość charakteru. Za to rozwiązanie jest na szczęście jedno
      :) Partner musi się zmienić. Jak? Asertywność. On po prostu nie umie się
      postawić bo nie umie, a nie chce stracić nikogo. Więc mota się pomiędzy Wami, a
      im dłużej to trwa tym gorzej dla wszystkich. Kolega będzie to robił nadal, bo
      nikt mu nie zakazuje więc po co miałby przestawać? Ty będziesz musiała to znosić
      jeszcze tylko trochę, bo w końcu nie wytrzymasz i wywalisz swojego faceta. A
      Twój facet będzie coraz bardziej wściekły na siebie za to, że nie umie koledze
      powiedzieć - dość. Więc niech się uczy asertywności a przyda mu się jeszcze nie
      raz w zyciu. Jeśli mimo to kolega nie zrozumie, to koledze trzeba będzie
      powiedzieć dowidzenia. Pozdrawiam.
    • Gość: tez go olej Re: :( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.05, 15:53
      • Gość: catherine Re: :( IP: *.pl / *.zlo.cxt.pl 26.07.05, 16:04
        ja pierdziele...jak on moze pozwalac na to, zeby Ciebie obrazal!!! a jak
        jeszcze daje sobie ublizac to juz wogole nie rozumiem:/
    • Gość: bezczelna pyskata Re: :( IP: 80.51.227.* 26.07.05, 17:48
      jezeli Ci naublizal to zwroc mu ufage na jego niskim poziomie by chos troszke
      zrozumial a facetowi fmmm trudny ptrzypadek - nie ma poczucia wlasnej wawrosci
      oraz nie czuje sie pewnie nawet w towarzystwie znajomych...wiec obron go
      nastepnym razem , moze zareaguje i Ci tez w tym pomoze....a jak nie to mieczak
      niestety...i albo nie wart zachodu bo Ty powinnas byc dla niego najwazniejsza i
      tyle ..a jak nie to bedzie problem sie powtarzal ..az dlugo nie
      wytrzymacie...bo najwazniejszy jest szacunek...mozna siac postrachach ale na
      szacunek trzeba zasluzyc....wiec nie daj sie i walcz a bedzie dobrze ..mow
      wszystko ci Ci lezy na sercu a kazdy bedzie czul respekt...i tak naprawde
      sympatie do szcerych osob:) pzodroffionka 3 mam kciuki eeeeh to tyle
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka