19.07.05, 12:48
Szukam dziewczyny z Warszawy (najlepiej ze Śródmieścia) która miała by
odsprzedać część Postinoru. Byłam u ginekologa ale wsiarz mi nie chciał
przepisac. Niby się zabezpieczyłam prezerwatywą (wcześniej kilka lat brałam
tabletki) ale mimo wszystko boję się niechcianej ciąży. Wiem że nie zużywa
się całego opakowania, dlatego moze któraś z was miałaby odsprzedać.
Będę wdzięczna.
Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • lidkaa2 Re: POSTINOR 19.07.05, 12:54
      W opakowaniu są 2 tabletki i obie się bierze. Idż do innego ginekologa.
    • lucy01 Re: POSTINOR 19.07.05, 13:02
      skoro zabezpieczaliście się prezerwatywą i ona nie pękła, to może nie bierz
      Postinor to MNÓSTWO hormonów!!
      • kropelka83 Re: POSTINOR 19.07.05, 13:08
        No nie pękła, ale boję się że dotykając wcześniej penisa, albo zakładając gumkę
        przeniosło któres z nas nasienie. Kurde tyle lat brałam tabletki, same tabletki
        i sie nie bałam a teraz było tylko w gumce i szaleję po prostu.
        • alister1 Re: POSTINOR 19.07.05, 13:35
          1. idz do lekarza i go ochrzan jak to kuna ci nie chcial przepisac przeciez to
          twoje prawo chyba ze za duzo razy bralas w ciagu ostatniego cyklu
          2. niekoniecznie bierze sie dwie tabletki z opakowania
          3. jak ten ci nie przepisze idz do innego albo nawet do szpitala na dyzur
          przpisza co prawda beda sie na ciebie gapic jak na 'obca' i umoralniajaca
          gadke strzela ale to inna rzecz a i badz gotowa na wydatek bo w szpitalu
          niestety za darmio tez tego nie zalatwia
          • grzechu_warta Re: POSTINOR 19.07.05, 13:50
            W opakowaniu są cztery tabsy i bierze się 2. pierwsza od razu a drugą po 12godz
            • Gość: ... Re: POSTINOR IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.05, 14:18
              Postinor to dwie tabletki.
              Miałam podobna sytuacje i poszlam do gina.W szpitalu nie chcieli mnie przyjac
              bo rzekomo ginekolg juz nie przyjmowal:|
              Nie mialam duzo kasy i poszlam do prywtnego ginekologa ze wzgledu na godziny
              otwarcie.Wizyta kosztowala 40zeta.
              Powiedzial,ze oprocz postinoru sa jeszcze inne
              tabletki,niereklamowane.Kosztawaly 40 zl,byly 4.Dwie bralo sie od
              razu,2nastpene 09 12 godzianach.
          • Gość: ggg Re: POSTINOR IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.05, 18:02
            ja moge ci odsprzedać
          • Gość: hhhhh Re: POSTINOR IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.05, 18:03
            ja moge3 ci odsprzedac





    • kropelka83 Re: POSTINOR 19.07.05, 14:44
      Ranyyy, kurde niby czuję że pewno nie zaszłam w ciążę, no ale pewności nie mam.
      Kurde olałabym sprawe , ale jak za kilka miesiecy mam z brzuchem łazić to aż
      mnie dreszcze przechodzą. Najgorsze jest to ze teraz siedzę w pracy i nie mam
      jak wyjść. Muszę czekać do jutra rana :/ Kurde kurde kurde, nigdy więcej z samą
      gumką !!
      • martys_85r hej.. 19.07.05, 15:09
        tu znajdziesz adresy lekarzy ktorzy napewno ci przepisza jesli jest jakakolwiek
        moziwosc ze zajdziesz:
        www.wpadka.pl/index.php?id=lista_lekarzy_search
        pzdr Martys
        • Gość: Kropelka Re: hej.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.05, 15:57
          Wielkie dzięki niunia. Buziaczki
      • wana Re: POSTINOR 20.07.05, 13:34
        A może poprostu zrób test? Są takie, które wykrywają ciążę już po 72 godzinach
        od stosunku, tylko trudno je dostać. Po tygodniu robi to np. ClearViev.
        wana
      • Gość: naenae Re: POSTINOR IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.05, 13:11
        rozumie i to bardzo...eh nadal nie ma...grrr
        nigdy nigdy wiecej
    • Gość: NORMALNY GOŚC COOO??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.05, 22:03
      Jak to "nie chciał przepisać"???
      To jest jeggo OBOWIĄZEK i to za darmo! Nie dajcie się wkręcić że nie lub za kasę! takie jest prawo -zapoznałem się z nim jakiś czas temu.
      MUSI przepisać i koniec!
      • Gość: Kropelka Re: COOO??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.05, 23:47
        Juz wzięłam jedną tabletkę Postinoru, następna za 12 godzin czli o 6ej
        dokładnie. Poszłam prywatnie i wiecie co ?? Lekarz przepisał mi recepte nie
        biorąc ode mnie kasy za wizyte. Więcej takich ludzi powinno być na świecie. Za
        Postinor zapłaciłam ok. 56 złotych. Duzo ale przynajmniej mogę być pewna (nie w
        100% ale zawsze to coś) że nie zajdę w ciążę. I od dzisiaj nie godzę się na
        seks z samymi gumkami. Hehehe, nie dam sie :P Zobaczymy co z tego będzie. Mam
        nadzieje że bedzie ok, jak narazie nie czuję żadnych skutków ubocznych i nie
        mam jeszcze żadnego krwawienia.
        Pozdrawiam was żuczki moje :)
        • Gość: Kropelka Re: COOO??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.05, 09:26
          Czy po wzięciu tych dwóch tabletek powinnam mieć jakieś krwawienie ?? Czy
          nie ?? Bo jak narazie u mnie się nic nie dzieje.
    • Gość: NONA Re: POSTINOR IP: *.pool82107.interbusiness.it 20.07.05, 11:17
      Kobieto cy ty czytalas ulotke postinoru!? jak masz zamiar panikowac tak po
      kazdym stosunku i brac za kazdym razem postinor to zycze ci powodzenia.Wzielas
      raz, nic sie nie stalo,ale nastepnym razem pomysl troche i jak jestes tak
      strachliwa to sie lepiej zabezpieczaj!Nie mysl ze jestem przeciwna tego typu
      tabletkom-nie jestem,ale to nie sa tabletki antykoncepcyjne,ktore bierze sie
      codziennie, tylko w skrajnych przypadkach.
      Swoja droga ja tez kiedys potrzebowalam(bo nam prezerwatywa pekla),a ze byla
      sobota i moj lekarz nie przyjmowal, musialam isc do szpitala.Tam "uprzejma"
      pani doktor wyzwala mnie od zacofanych i nienormalnych bo nie uzywam tabletek
      antykoncepcyjnych.Niestety nie moglam sie z nia wyklocac i tlumaczycz, ze po
      prostu tabletki daly mi popalic bo potrzebowalam ten cholerny postinor.Czulam
      sie po tych tabletkach swietnie jak na efekty uboczne jakie tam napisali
      (zalezy od organizmu)ale nie watpie,ze w srodku niezle namieszalam.
      Nie zrozum mnie zle kolezanko,nie oskarzam cie tylko ostzegam-nie czesto!
      • Gość: Kropelka Re: POSTINOR IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.05, 11:53
        Hmmm że nie można tego traktowac jak tabletki antykoncepcyjne częstego
        stosowania to ja się z tym zgodzę. Wiem że Postinor możan stosowac tylko w
        naprawdę wyjątkowych sytuacjach. Tylko widzisz, tak jak powiedziałam, od lat
        używałam samych tylko tabletek. Nigdy nie stosowałam dodatkowego
        zabezpieczenia, miałam stałego partnera itd. Naprawde ufałam tabletkom i nie
        zawodziłam się na nich. Teraz jednak rozstałam się z partnerem jakieś 3
        miesiące temu i stwierdziłam ze bez sensu się truć skoro i tak z nikim obecnie
        nie uprawiam regularnie seksu. Można powiedzieć ze całkowicie nie uprawiałam.
        No i stało się, oczywiście nastrój i te sprawy, gumka jest, więc zrobiliśmy to
        z samą gumką. Ja nigdy nie ufałam tego typu zabezpieczeniom, wiem ze są osoby
        któe też się na nich nie zawodzą, ale ja i tak się tego bałam. Oczywiście
        nastrój, pewna ilość wypitego alkoholi, wolna chata zrobiły swoje. Teraz już
        wiem ze nigdy nie zgodzę się na seks z samą prezerwatywą, jesli już to z
        globulkami bądź kremem plemnikobójczym. No ale niestety, stało się i w końcu
        jak spojrzałam na to z trzeźwej strony to zaczęłam się bać. Na wszelki wypadek
        postanowiłam że zastosuję Postinor. Nigdy nie myślałam o tym środku jako o
        środku antykoncepcyjnym. Aż tak truć to się nie chcę, wystarczy ze tyle czasu
        łykałam tabletki.

        Czytałam ulotkę, o krwawieniu po nic nie było, ale w momencie przepisywania mi
        recepty ginekolog powiedział ze jak zacznie mi się krwawienie to mam przestać
        łykać te tabletki. Więc zdziwiło mnie to troszkę, skoro lekarz przewidział
        krwawienie, o krwawieniu na ulotce nie ma, a ja krwawienia takowego też nie
        mam. Dlatego zapytałam jak to było u kobiet które zastosowały Postinor.

        Pozdrawiam Cię Nona i miłego dzionka życzę :)

        • Gość: ... Re: POSTINOR IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.05, 13:09
          Słuchaj,ja przez pierwszy tydzien krwawienia zadnego nie mialam,ale potem okres
          zamiast 3 dni trwal... 12,czyli mozna powiedziec ,ze takowe jednak wsytapilo.
          Nudnosci.One tez.
          Pozdrawiam.
          • Gość: Kropelka Re: POSTINOR IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.05, 13:26
            Uuuu, no to troszke długo trwał. Mój okres też trwał zwykle od 3 do 4 dni.
            • Gość: naenae Re: POSTINOR IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.05, 14:11
              ten sam strach czyli prezerwatywa byla jedynym
              zabezpeiczeniem....aaaaaaaaaa masakra
              u mnie krwawienie wystapilo 4 dni po braniu postinoru trwalo 2 dni,a poki co
              czekam ze zniecierpliwnieniem na okres..... juz dzis powinien byc..a nie ma:(
              • Gość: Kropelka Re: POSTINOR IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.05, 14:12
                No nareszcie ktoś mnie rozumie :)
    • Gość: Kropelka Re: POSTINOR IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.05, 13:58
      Niunia, ja słyszałam że okres najczęściej się spóźnia po zażyciu postinoru.
      Głowa do góry.
      • Gość: NONA Re: POSTINOR IP: *.pool82107.interbusiness.it 21.07.05, 16:52
        Czesc Kropelka.No teraz mi przyblizylas sprawe i Cie rozumiem.Mowisz, ze nigdy
        wiecej sam kondom, ale w okolicznosciach jakich ty sie znajdowalas trudno
        myslec o innych zabezpieczeniach...Plynow ,globulek nigdy nie uzywalam, ale
        podobno nieraz sie pienia i bylby chyba obciach.Ale nie wymadrzam sie, lepszy
        obciach niz dziecko z nieznajomym.
        Tak na marginesie, to ten postinor jest niesamowicie drogi, ok 60 zl za dwie
        tableteczki!
        • Gość: naenae Re: POSTINOR IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.05, 17:00
          drogi jak drogi,mi sie trafilo ze bylam w obcym miescie. na wakacjach wiec ani
          nei mialam za duzo pieniedzy ani nie wiedzilam gdzie jechac...ale dalam
          rade..no ale cala zabawa wyniosla mnie dosc sporo bo okolo 130 zl
          ... nie nie maaa..ponoc moze sie spoznic do max dni
    • sasrikal Re: POSTINOR 07.10.05, 19:28
      Lekarz nie ma obowiazku przepisania postinoru!!! - jest on w wielu przypadkach
      srodkiem wczesnoporonnym (bardzo duza dawke hormonow syntetycznych)
      • Gość: pinia Re: POSTINOR IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.05, 18:10
        Tak jest. Postinor zazwyczaj uniemozliwia zagniezdzenie sie zaplodnionego
        jajeczka w macicy. A zaplodnione jajeczko to embrion. A nawet jesli mozna miec
        watpliwosci czy embrion to czlowiek, to uczciwe jest przynajmniej brac pod
        uwage, ze to czlowiek. A jesli podejrzewamy, ze gdzies, na przyklad pod gruzami
        zawalonego domu, moze byc czlowiek, to przeciez nie wjezdzamy tam ciezkim
        sprzetem, tylko staramy sie ratowac czlowieka dopoki tylko mozemy.
        Przeczytajcie ulotke do postinoru - mydla oczy medycznym zargonem - dzialanie
        antynidacyjne. Jak to niewinnie brzmi. To znaczy: przeciwzagniezdzeniowe, czyli
        poronne. No, niech bedzie mikroporonne,, wczesnoporonne, ale poronne.
        • Gość: z Re: POSTINOR IP: *.chello.pl 09.10.05, 18:19
          Warto to mieć przy sobie na podorędziu. Jeśli zażyje się do godziny po
          stosunku, to wystarczy tylko 1 tabletka.

          Skuteczność bardzo spada przy wielokrotnych stosunkach, także jako pomysł na
          całą noc szaleństwa bez zabezpieczeń, się nie nadaje.
    • Gość: j23 Re: POSTINOR IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.10.05, 19:11
      może chcesz być morderczynią swojego dziecka
    • Gość: karola Re: POSTINOR IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.05, 19:35
      ojojj rozumiem jak najbardziej. kiedys pekla gumka. no i sie zaczelo. akurat
      byl piatek, wlsciwie juz noc. na drugi dzien szukalam ze swoim chlopakiem
      lekarza. w szpitalu dano laskawie ordynatora do telefonu, ktory powiedzial ze
      on nie jest od zabijania tylko od leczenia ludzi. no wiec weszlam na strone
      www.wpadka.pl <chyba jakos tak. i tam byl nr telefonu do prywatnego lekarza.
      byl baardzo mily, wytlumaczyl dokladne dzialanie, za wizyte skasowal co prawda
      50 zl ale dal za darmo opakowanie pigulek za 30 zl. od tamtego czasu juz nigdy
      nie stosowalam gumek tylko te pigulki... :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka