Dodaj do ulubionych

tabletki a pieniądze

28.07.05, 12:29
Dziewczyny mam do was pytanie. Jeśli jesteście w stałym związku i jako metodę
antykoncepcji stosujecie tylko tabletki, to kto za nie płaci u was? Czy tylko
wy je kupujecie, a chłopak "korzysta", czy kupujecie na spółke, a może jeszcze
inaczej? Ciekawi mnie to bo nie wiem czy zaproponiować mojemu facetowi
dzielenie sie kosztami tabletek. Dzieki
Obserwuj wątek
    • Gość: Orion Re: tabletki a pieniądze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.07.05, 12:38
      Ja mam taki układ z dziewczyną, że skoro ona bierze to ja opłacam tabletki i
      ginekologa :)
      • eriani Re: tabletki a pieniądze 29.07.05, 12:57
        Orion im częsciej czytam Twoje wypowiedzi na forum tym bardziej dochodzę do
        wniosku, że Ty to chyba jesteś świetny facet :D
        Pozdrawiam.
    • Gość: Basia Re: tabletki a pieniądze IP: 80.50.13.* 28.07.05, 12:39
      Cześć. U mnie jest tak ze za tabletki płaci mój chłopak. Nawet nie masz co się
      obawiać, aby go zapytać. W dużej mierze to on korzysta z tego bardziej niż ty,
      chociaż można to rozłożyć na dwie strony po równo. Ty dodatkowo oprócz
      przyjemności musisz się starać o regularne przyjmowanie. Jeżeli chłopak jest ok
      nie bę dzie miał nic przeciwko żeby ci takie tabletki sponsorować. Pojawia się
      kwestia tego czy pracujecie, i które z was ma leopszą sytuację finansową. Ale z
      fajnym facetem można się dogadać, wiem to z własnego przykładu. Mój chłopak
      skomentował to tak "Ja płacę a ty kupujesz i pijesz" i jest dobrze.
    • Gość: sikora01 Re: tabletki a pieniądze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.05, 12:47
      no to jest dobre rozwiązanie:) juz bez oporow pogadam ze swoim chlopakiem.
      dzieki za odpowiedzi, prosze o wiecej
    • tracja4 Re: tabletki a pieniądze 28.07.05, 13:39
      Mój facet proponował płacenie po połowie, ale odmówiłam. Gdybyśmy używali
      gumek, to on by za nie płacił, przecież nie dawałabym mu po 3zł za połowę
      gumki, to głupie. Wiem, że pigułki są o niebo droższe, ale on ma np. samochód i
      często gdzieś jedziemy. Jakby tak wszystko dzielić na pół, to powinnam mu
      oddawać połowę za benzynę itd., itd...

      Aczkolwiek uważam, że każdy facet POWINIEN wyjść z propozycją wspólnego
      opłacania pigułek - a decyzja zależy od dziewczyny.

      I nie podoba mi się określenie, że chłopak "korzysta":/ Powiedziałabym, że
      korzystamy oboje, prawda?
      • Gość: doogi Re: tabletki a pieniądze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.05, 14:22
        Świetnaq dziewczyna z CIebie, podoba mi się pogląd na Świat twój i mam takie
        samo zdanie na ten temat
    • polishbellydancer Re: tabletki a pieniądze 28.07.05, 14:12
      nie zgadzam sie z opiniami poprzedniczek--tabletki to indiwidualna sprawa
      kazdej kobiety--bierzemy je dla naszego zabezpieczenia i komfortu, a nie dla
      mezczyzn--wiem, ze to sie wiaze z penym kosztem, ale co bedzie jak on odejdzie-
      nie bedziecie brac no bo to on ma placic, a jak drugi powie, ze stac go tylko
      na prezerwatywy to zrezygnujecie z tabletek? ja sama dbam by zaopatrzyc sie we
      wlasne tabletki i prezerwatywy--tylko tak mozemy byc paniami wlasnego losu--
      inna sytuacja gdy chlopak sam zaproponuje placic by nas odciazyc z kosztow, ale
      nie dlatego bo to w koncu on "korzysta"
      po to feministki walczyly latami, zebysmy nie musialy byc zalezne od mezczyzn--
      wiec dlaczego byc zaleznym w tak kobiecej sprawie
      • Gość: tanya Re: tabletki a pieniądze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.05, 15:57
        w tym przypadku zgadzam sie z toba w 100%
      • tracja4 Re: tabletki a pieniądze 28.07.05, 16:02
        I ja się z tym zgadzam.
      • lizzan Re: tabletki a pieniądze 29.07.05, 12:17
        lepiej bym tego nie ujela
        • bacha1979 Re: tabletki a pieniądze 29.07.05, 12:28
          Do kogo było lepiej bym tego nie ujęła??
          Co do tego, że źle bym sie czuła z tym to tak jest poprostu. W moim
          przekoankiu to facet powinien płąić za to, zwłąszcza w wolnym związku. :)
    • Gość: yoma Re: tabletki a pieniądze IP: *.crowley.pl 28.07.05, 16:29
      Dzielimy się kosztami, bo dzielimy się tabletkami.
      • Gość: grrr Re: tabletki a pieniądze IP: *.chello.pl 28.07.05, 17:46
        ...ja chce zaczac brac tabletki ale nie podoba mi sie wlasnie to ze ja sama mam
        za nie placic...i prawda jest taka ze kozystaja 2 vosoby tak samo wiec czemu
        jedna ma ponosic koszty a druga tylko czerpac kozysci...powiedzialam to
        chlopakowi ale on stwierdzil ze tabletki ja biore wiec czemu on ma sie
        dokladac...strasznie nie podoba mi sie takie podejscie..jest moim zdaniem
        niedojzale i glupie...
        ..pozatym koszt tabletek jak placu jedna osoba moze byc duzy ale juz jak placa
        2dwiee osoby koszt wydaje sie maly...
        • tracja4 Re: tabletki a pieniądze 28.07.05, 18:23
          I to mnie właśnie wnerwia. Ja odmówiłam, kiedy facet zaproponował dzielenie się
          po połowie kosztami zakupu tabletek z kilku powodów, ale jak słyszę, że facet
          wyskakuje z argumentem, że Ty bierzesz - Ty płacisz, no to przecież tylko mu w
          mordę dać. Jeśli to dla Ciebie spory wydatek, to dla mnie oczywiste, że chłopak
          pomaga. Powiedz mu, że skoro tak, to w takim razie - Ty płacisz, Ty bierzesz,
          Ty uprawiasz seks. A on niech sobie zwali w łazience. Zapytaj go, czy orientuje
          się, dlaczego bierzesz te tabletki. Ale skoro nie chce mieć z tym nic
          wspólnego, to z seksem z Tobą też nie. Nie ma na pół gwizdka. Cholera, wkurzył
          mnie:[
          • Gość: grrr Re: tabletki a pieniądze IP: *.chello.pl 01.08.05, 00:46
            no mnie tym bardziej wkurzyl taka gadka...co to za podejscie...obydwoje
            kozystamy to obydwoje ponosimi jakies koszty...nie kumam takiego podejscia
            nie wem moze tak gada ale jak dojdzie co do czego to sie wykarze
            dojzaloscia...zobaczymy
    • tracja4 Re: tabletki a pieniądze 28.07.05, 18:27
      Sikora, Basia i inne myślące tak dziewczyny! No błagam, skończcie z tekstami
      o "korzystaniu" facetów! Myślałam, że już dawno minęło takie podejście do
      seksu, że facet 'korzysta', a wy się temu biernie poddajecie. Co za radość z
      kochania się przy takim podejściu?
      • polishbellydancer Re: tabletki a pieniądze 28.07.05, 21:28
        swiete slowa
      • Gość: sikora01 Re: tabletki a pieniądze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.05, 11:20
        nie chodzilo mi akurat ze facet korzysta ze mnie czy cos w tym stylu. ja rowniez
        uwazam ze seks przynosi korzysci zarowno jemu jka i dla mnie. chodzilo mi raczej
        o "korzystanie" z tego ze ja place ze tabletki, ja je biore itp.
    • Gość: <> Re: tabletki a pieniądze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.07.05, 22:42
      Dla mnie propozycja płacenia komuś za piguły to klasyczny przykład kurestwa
      (płacenia za seks)
      • matyldan Re: tabletki a pieniądze 28.07.05, 22:50
        Tak, a co jeśli w stałym związku wydatek 35zł na tabletki jest czasami
        problemem dla niepracującej dziewczyny? To chyba nic dziwnego, że jej chłopak
        pomaga?
        • Gość: grtg Re: tabletki a pieniądze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.07.05, 00:11
          Tak, a co jeśli w stałym związku wydatek 35zł na tabletki jest czasami
          > problemem dla niepracującej dziewczyny

          To niech ograniczy współżycie do okresów niepłodności,
      • lubie_miauczec Re: tabletki a pieniądze 28.07.05, 22:52
        moim zdaniem powinien placic przynajmniej polowe jezeli to dla ciebie spory
        wydatek. nie podoba mi sie podejscie "ty bierzesz, ty placisz". jak
        powiedziala jedna z forumowiczek niech w takim razie sobie sam zwali w lazience.
    • lilarose Re: tabletki a pieniądze 29.07.05, 09:42
      Ja płacę bo to ja je biorę
    • libertine21 Re: tabletki a pieniądze 29.07.05, 10:02
      Mój chłopak powiedział że skoro ja je biore to on je kupi bo jest w pełni za
      mnie odpowiedzialny i nie ma czegos takiego zebym to ja kupowala
      • Gość: Anitchen Re: tabletki a pieniądze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.05, 11:58
        Jasne, że facet płaci. Ale to jest zależne od sytuacji. Mieszkam z facetem, ja
        nie pracuję,studiuje a on opłaca to i całe nasze wspólne życie(auto, jedzenie,
        ciuchy, lekarstwa, a więc także pigułki). W takiej sytuacji to jasne że on jest
        sponsorem, bo ja nie mam źródeł dochodu. Na szczęscie nigdy nie daje mi odczuć,
        że to on mnie utrzymuje. Bo w końcu sprawa jest prosta: on jest bogaty, a a ja
        jestem biedna studenteczka, rodzina 500km stąd, więc co?? Ale jak jest na
        odwrót, że to dziewczyna jest bardziej majętna, to niech ona sobie kupuje i nie
        naraża biednego chłopaka na takie nadwyrężanie kieszeni. Jeśli zaś jesteście w
        podobnych sytuacjach finansowych, dzielcie na dwa. To żłota zasada; para
        wszystko powinna dzielić na dwa- taka już ta miłość ;P
        • tracja4 Re: tabletki a pieniądze 29.07.05, 13:44
          Wszystko na pół? Jakoś nie chciałoby mi się po każdej wycieczce samochodowej
          podliczać kilometrów i oddawać mu za połowę benzyny:/
    • Gość: Bacha1979 Re: tabletki a pieniądze IP: 193.25.222.* 29.07.05, 12:05
      Akurat nie biore pigułek, moje Szczescie ejst na tyle madre, ze mnie do tego
      nie mzusza, a wręcz jest temu przeciwny (znaczy pigułkom :) uzywamy gumk i
      nigdy nie kazał mi za to płacić. :) On kupje i sam płąci. :) Głupio bym sie
      czuła gdybym to ja miała płacić za gumki albo tabletki.
      • lizzan Re: tabletki a pieniądze 29.07.05, 12:21
        > Głupio bym sie czuła gdybym to ja miała płacić za gumki albo tabletki.
        a przepraszam ze sie pytam...dlaczego glupio?
        to przeciez tez Twoj komfort psychiczny
    • eriani Re: tabletki a pieniądze 29.07.05, 12:36
      ja z moim facetem używamy tabletek i gumek <tabletki anty nie dają ci 100%
      pewności dlatego nie chce ryzykować>; podzieliliśmy się tak że ja kupuje
      tabletki a on prezerwatywy
      po kilku miesiącach takiej praktyki troszkę się zbuntowałam że ja ponoszę
      większe koszty finansowe (miesięcznie ponad 30zł za opakowanie tabletek anty, a
      średnia cena opakowania gumek to 3zł) za nasze "bzykanka", ale jak żeśmy
      podliczyli ile M. wydaję na prezewrwatywy to wyszło że jednak on wydaję sporo
      więcej :D
      jednak jeśli będziecie używac tylko tabletek uważam, iż Twój facet powinien się
      dołożyć --> w końcu to jest też w jego interesie...
    • Gość: abc Re: tabletki a pieniądze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.07.05, 10:32
      ja kupuje ja zazywam
    • piwnooka_81 Re: tabletki a pieniądze 30.07.05, 14:15
      zawsze ja kupowałam i kupuje tabletki
    • Gość: goska Re: tabletki a pieniądze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.05, 22:07
      Nigdy w zyciu nawet mi do glowy nie wpadlo zeby mi facet dorzucal sie do
      tabletek,ja biore to ja za nie place,prosta sprawa.Jak na poczatku uzywalismy
      gumek to on za nie placil,chociaz jak zdarzy sie ze nie mam kasy na tebletki to
      mi costam dorzuci:)
      • Gość: asperula Re: tabletki a pieniądze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.05, 15:39
        Nie dzielimy się kosztami.
        Raz ja kupuje, innym razem daję mu receptę. Nie ma nic przeciwko.
        W sumie prezerwatywy wychodzą drożej --> 21 tabletek a 21 prezerwatyw (tak
        teoretycznie).
        Z prezerwatywami jest podobnie- chociaż on ma o to dbać to ja czasem też kupię.
    • sweetkiss Re: tabletki a pieniądze 31.07.05, 20:48
      Witam. U nas jest tak, że mój chłopak płaci za tabletki i wizyty u ginekologa.
      nie od początku tak było, ale jak związek wszedł w fazę codzienności to rtak
      jest. Nie stanowi to dla mojeo chłapaka,żadnego problemu, to była jego
      prpopzycja, a ja na to przystałam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka