cezary88
09.08.05, 01:58
ekhm.. przedstawie po krotce... Dwa razy mialem okazje spotkac dziewczyne,
ktora jako pierwsza po prostu zwalila mnie z nog. Raz spotkalem ja w klubie,
drugi raz w autobusie... Jest starsza ode mnie o 2 lata (ja mam 20).
Przedstawiła mi się z imienia i to wszystko co o niej wiedzialem, poza
roznymi jeszcze informacjami skad pochodzi itp (nie jest z mojego miasta,
tylko tu studiuje). Stwarza wrażenie zupełnie niedostępnej, nie podchwyca
dialogu, nie nawiązuje kontaktu wzrokowego, ale jednak nie zbywa, czulem się
w rozmowie z nia jak na tescie. Mozliwe, ze zrobilem z siebie lekkiego
durnia, bo na sile probowalem wynalezc jakies tematy do rozmowy i pewnie
bylem lekko upierdliwy, no ale kurcze po prostu mi sie strasznie spodobala
(pierwszy raz odwaliłem taką maniane, ale pozniej nie mógłbym sobie tego
darować). Zrobilem wywiad na odpowiednich serwisach w necie i zdobylem numer
od jakiegos jej znajomego. Chce zadzwonić, ale nie wiem jak zagrać? Może
jakieś podpowiedzi? Jeśli zaproponować spotkanie to jakie, gdzie? Chciałbym,
żeby nie wyszło sztywno, ale żeby widziała, że mi zależy (o ile w ogóle się
zgodzi). Na jakiej byłyście najbardziej udanej randce w życiu? No przyznam,
że randek nie miałem zbyt wielu (zresztą chyba widać), raczej w moich
poprzednich związkach sprawy rozgrywały się dosyć szybko. pozdraiwam
wszystkie panie i dziekuje z gory za pomoc.