Dodaj do ulubionych

miłość francuska

IP: *.net.autocom.pl 30.08.02, 14:58
Mam extra faceta, jesteśmy już ze sobą prawie rok. Nasz związek jest
wspaniały, pełny miłości, dialogu i zaufania. Jedyną ciemną stroną jest seks
oralny a raczej jego brak. W łóżku jest nam cudownie, Jarek bardzo namiętny,
czuły, delikatny i długodystansowy. Potrafi robić wspaniałą minete którą ja
uwielbiam ale.... Ja nie potrafie mu się odwdzieczyć tym samym. Dużo na ten
temat rozmawiamy, widzę że brakuje mu tego. Boje się, że kiedy się nie
przełamie to tej miłości, On też zaniecha tych pieszczot które tak lubie.
Proszę o rade jak sobie z tym poradzić.

Kinga 29
Obserwuj wątek
    • Gość: luna Re: miłość francuska IP: *.gabo.pl 30.08.02, 16:18
      nie napisalas czemu nie mozesz mu się odwdzięczyć.
    • Gość: Melba Re: miłość francuska IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 30.08.02, 22:20
      Oj, mam wrażenie, że Cosmo redakcja się w końcu odezwie...
      • Gość: Kirby Re: miłość francuska IP: *.proxy.aol.com 04.09.02, 02:47
        I przypomni slynny trick z mietowka.
    • phiphi Re: miłość francuska 04.09.02, 14:44
      Hej Skrabie,

      Temat wcale nie jest prosty, bo nie ma prostych rad w zakresie seksu... Każdy
      robi to co lubi. Nikt nikomu nie musi odwdzięczać się w łóżku. Nikt nigdy nie
      mówił, że kiedy jedno z partnerów coś zrobi ekscytującego, drugie musi
      koniecznie zrobić coś równie cudownego i najlepiej jeszcze w tym samym zakresie.
      Jedym słowem - jeśli nie chcesz, nie możesz, nie lubisz oralnego aktywnego
      seksu - nie rób tego.
      Jeśli piszesz o tym, oznacza, że brak aktywności z Twej strony jest kłopotem
      dla Ciebie.
      Jeśli tak... porozmawiaj o tym z partnerem i spróbujcie razem zrobić sobie
      założenia odnośnie tej zabawy (czyli seksu oralnego).
      Raczej używaj słów związanych z tym co czujesz, np. że nie zrobisz tego, bo nie
      chcesz go rozczarować....
      Nie wiem, czy chcesz sama się w czymś wykazać? To nie wyścigi, kto lepiej i
      efektywniej "odleci". Rób tylko to co Ci sprawia przyjemność, bez poświęceń, a
      jeśli ktoś od Ciebie wymaga więcej niż możesz mu dać, to po prostu powiedz nie.
      I nie zamykaj się, ani nie uciekaj.
      Nie, bo nigdy tego nie robiłaś i nie będziesz robić.
      Nikt nie może Ci niczego narzucać :-)

      Pozdrowionka.


    • Gość: Milena Re: miłość francuska IP: 80.48.34.* 04.09.02, 19:44
      Uważam,że to jest wasz wspólny problem, jeżeli ty uważasz,że twojemu facetowi
      brakuje tego to raczej powinnaś z nim o tym porozmawiać, jeśli ty masz jakieś
      opory to powiedz mu o tym, jeżeli naprawdę cię kocha na pewno to zrozumie. Ty
      sama powinnaś zastanowić się nad tym czy to jest naprawdę takie straszne i
      jeżeli twój facet nie krępuje się przed tobą uważam, że ty też nie powinnaś.
    • Gość: LubiącyLody Re: miłość francuska IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.09.02, 02:05
      Głupiego chłopa masz, ja bym ci ze dwa razy przywalił w jełopę a następnie za
      kudły bym schwycił i zapakował ci w paszczę po prostu. Potem soczyście bym ci
      trysnął w migdała i... po krzyku. Pokochałabyś to. Daj swojemu facetowi do
      przeczytania ten post. A swoją drogą wszystkie Kingi jakie znałem to były
      niesamowite lachociągi.
      • Gość: ??? Re: miłość francuska IP: mieszko.pl.u* 05.09.02, 08:14
        Taaak. Wszystkie Kingi. Szczegolnie Kinga Lewa (ręka) i Kinga Prawa (ręka).
      • krasn0ludek Re: miłość francuska 18.09.02, 10:40
        Gość portalu: LubiącyLody napisał(a):

        > Głupiego chłopa masz, ja bym ci ze dwa razy przywalił w jełopę a następnie za
        > kudły bym schwycił i zapakował ci w paszczę po prostu. Potem soczyście bym ci
        > trysnął w migdała i... po krzyku. Pokochałabyś to. Daj swojemu facetowi do
        > przeczytania ten post. A swoją drogą wszystkie Kingi jakie znałem to były
        > niesamowite lachociągi.


        tak prymitywnej wypowiedzi nie czytałam w zyciu jesteś żenujący i nie chcę mi
        sie z Tobą gadać! sexs oralny to najbardziej intymna sprawa pełna akceptacja
        partnera a nie walenie białkiem po oczach debilu!
    • Gość: ana Re: miłość francuska IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 16.09.02, 19:37
      Cze Kinga, wiesz co tez mam goscia tak troche ponad rok i tez mialam opory, on
      bardzo wczesnie zaczal "schodzic w dol":)i super sie sprawia a ja mialam opory
      ale raczej takei "stereotypowe" ze sie ponizam, ze wszystko sie zmieni
      ale...jest coraz lepiej, nie tylko dzieki temu ale on widzi ze lamiac ten
      stereotyp pokazuje mu jak bardzo go kocham, i teraz sama lubie to robic:)lubie
      mu to okazywac w taki sposob, jesli chodzi o techniczne sprawy to na pewno
      znajdziesz mnostwo w cosmo albo innych gazetach, powodzenia.
      Naprawde warto sie przelamac, uwierz mi:)
      • amelia_ Re: miłość francuska 05.10.02, 00:29

        Moim zdaniem, jeśli chodzi o techniczne sprawy to powinnaś zapytać swojego
        partnera. Szczerze przyznaję, że gdy ja to robiłam po raz pierwszy to nie
        miałam żadnych oporów i byłam bardzo ciekawa :)) Ale mimo, że teoretycznie
        wiedziałam chyba wszystko to z praktyką jest jednak inaczej :) Poprosiłam więc
        jego, żeby mi wszystko dokładnie pokazał i wytłumaczył, gdzie mam polizać,
        gdzie dotkąć, gdzie pieścić, żeby jemu było przyjemnie :) Zrobił to z wielką
        chęcią, a że je jestem pojętną uczennicą to wszystko wyszło doskonale :) Nawet
        on był zdziwiony, że aż tak dobrze. Co prawda za pierwszym razem kierowała mną
        głównie ciekawość i przyjemność odczuwałam dlatego, że jemu było przyjemnie :)
        Ale potem to się zmieniło, teraz jest to przyjemne same w sobie i naprawdę
        uwielbiam jemu to robić :) Życzę odwagi i powodzenia :)
      • Gość: Wiga Re: miłość francuska IP: 194.156.135.* 22.10.02, 14:10
        No tak Kinga, ja sie moge tylko zupelnie zgodzic z Kolezanka-Przedmowczynia.
        Coz, to on pierwszy zabawial sie w mojego eksploratora, a ja nie pozostalam mu
        dluzna i naprawde mi sie to podobalo. Najpierw metoda malych krokow az do
        swietnego finalu. I musze powiedziec, ze porady Cosmo bardzo mi w tym pomogly.
        I wiesz co powiedzial "obarowany"? - ze to bylo lepsze niz stosunek.
        Keep practising.
        Powodzenia


        > Cze Kinga, wiesz co tez mam goscia tak troche ponad rok i tez mialam opory,
        on
        > bardzo wczesnie zaczal "schodzic w dol":)i super sie sprawia a ja mialam
        opory
        > ale raczej takei "stereotypowe" ze sie ponizam, ze wszystko sie zmieni
        > ale...jest coraz lepiej, nie tylko dzieki temu ale on widzi ze lamiac ten
        > stereotyp pokazuje mu jak bardzo go kocham, i teraz sama lubie to robic:)
        lubie
        > mu to okazywac w taki sposob, jesli chodzi o techniczne sprawy to na pewno
        > znajdziesz mnostwo w cosmo albo innych gazetach, powodzenia.
        > Naprawde warto sie przelamac, uwierz mi:)
      • tisha Re: miłość francuska 20.01.03, 13:47
        mysle ze to kwestia przelamania sie 1szy raz,potem zobaczysz ze to bardzo
        przyjemne,bo sprawiasz ukochanemu ogromna rozkosz i w pewien sposob nawet masz
        nad nim wladze,kontrolujesz go,nie ma w tym zadnego uczucia ponizenia,wiec
        milej zabawy
    • Gość: Annja Re: miłość francuska IP: *.dip.t-dialin.net 17.09.02, 22:04
      w porownaniu z toba ja uwielbiam piescic mojego chlopaka. nie wiem przed czym
      maz zachamowania??? Uwazasz , ze to ponizajace??
      Bez obaw twoj chlopak powinien cie rozumiec. ale jestem pewna, ze jest mu
      przykro , ze tylko od niego bierzesz
    • Gość: agatha Re: miłość francuska IP: *.policom.com.pl 06.10.02, 19:37
      hmmm ... a moze na wejsciu i Jego i siebie zaskocz 'dogłebnie' :-) ??!! Moja
      propozycja: www.durex.pl/news.php?category=5&id=111
      • Gość: sylwia Re: miłość francuska IP: ACOPWP* / 195.217.253.* 07.10.02, 15:28
        W artykule Durexa pisza o tym, ze czlonka wklada sie do... gardla. Czy to jest
        w ogole mozliwe? W ogole sobie tego nie wyobrazam!
        • amelia_ Re: miłość francuska 07.10.02, 22:16
          Ja też sobie tego nie wyobrażam, chociaż podobno jest to możliwe :) A te
          pozycje (podczas których jest to możliwe) opisane na stronie durexa to chyba
          dość niewygodne :) Ja na razie nie próbuję, nie chcę umrzeć w młodym wieku i to
          w takiej intymnej sytuacji :)))
          • Gość: jorgen Re: miłość francuska IP: proxy / *.man.polbox.pl 08.10.02, 16:04
            Aż do gardła to chyba bez sensu. W takiej sytuacji język nie podrażnia
            żołędzia. Może robią to midgałki ale tylko wtedy gdy kobieta śpiewa.

            • amelia_ Re: miłość francuska 08.10.02, 18:12
              Przecież to nie ja wymyśliłam, że aż do gardła :) Tam jest tak po prostu
              napisane. Członek jest wprowadzany tak głęboko, że kobieta nie musi nawet sama
              połykać spermy, bo ona spływa do gardła :) Nie mówię juz o tym, że smaku spermy
              też wtedy się nie czuje :) Ciekawa jestem, czy kobieta w ogóle czerpie z tego
              przyjemność. Ani się poruszyć ani nic, i jeszcze istnieje ryzyko
              zadławienia :)))
              • Gość: jorgen Re: miłość francuska IP: proxy / *.man.polbox.pl 09.10.02, 12:54
                Rzeczywiście duże ryzyko zadławienia. Chyba że są faceci, którzy nieruchomieją
                podczas orgazmu.
        • Gość: agatha Re: miłość francuska IP: *.policom.com.pl 12.10.02, 23:40
          Gość portalu: sylwia napisał(a):

          > W artykule Durexa pisza o tym, ze czlonka wklada sie do... gardla. Czy to
          jest
          > w ogole mozliwe?

          Empirycznie, empirycznie !!! :-)
    • Gość: iwa Re: miłość francuska IP: *.mzes.uni-mannheim.de 18.10.02, 21:07
      Kinga wez sie do roboty. Milosc francuska jest piekna. Facet wyskoczy pod orbite, gdy do buzi
      rownoczesnie wezmiesz kostki lodu, albo tak wysmiewanego na tym forum cukiereczka mietowego. Ponoc doznania
      niesamowite.
      Draznij sie z nim dluuuugo, tak aby facet nie wiedzial jak sie nazywa. Przyjemnej zabawy.
      • Gość: Melba Re: miłość francuska IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 19.10.02, 08:37
        Tak, weź się do roboty. Nieważne, co czujesz Ty i jak Ci się to podoba. To
        facet ma mieć bosko i skakać pod sufit. Uklęknij potulnie, ładuj miętówki i lód
        do buzi i zrób mu dobrze. W końcu to się w zwiącku liczy. Ty na kolana, on pod
        sufit. Do dzieła.

        Gość portalu: iwa napisał(a):

        > Kinga wez sie do roboty. Milosc francuska jest piekna. Facet wyskoczy pod
        orbit
        > e, gdy do buzi
        > rownoczesnie wezmiesz kostki lodu, albo tak wysmiewanego na tym forum
        cukierecz
        > ka mietowego. Ponoc doznania
        > niesamowite.
        > Draznij sie z nim dluuuugo, tak aby facet nie wiedzial jak sie nazywa.
        Przyjemn
        > ej zabawy.
        • Gość: iwa Re: miłość francuska IP: 143.93.202.* 21.10.02, 18:07
          Jak ktos jest niemota w lozku, to jest niemota. Ma dwa wyjscia: albo cos z tym
          zrobi, albo sie z tym pogodzi. Jak na razie to potrzeby Kingi sa zaspokajane w
          przeciwienstwie do potrzeb jej partnera. Laska sie slusznie boi ze facet da
          sobie z nia spokoj. A ty Melba nie mow o rzeczach na ktorych sie nieznasz.
          Uczucia swoja droga, ale sex jest b. wazna czescia zycia.Moze dla Ciebie tak
          nie jest, ale ja mowie o zdrowych relacjach. Z nim jest jak z kuchnia. Jesli
          ciagle bedziesz jadla to samo, to ci sie przeje.
          Uwazam ze Kinga powinna poeksperymentowac, zobaczyc czy ona naprawde tych
          pieszczot oralnych nie lubi. Przeciez ona nawet tego nie wyprobowala a juz
          twierdzi, ze nie lubi. Czasami dobry smak mozna sobie wyrobic. Czasami zmienic
          upodobania. Nigdy tego nie bedzie wiedziala, jesli zawsze bedzie mowila nie.
          • _luizjana_ Re: miłość francuska 21.10.02, 20:36
            Gość portalu: iwa napisał(a):

            > Jak ktos jest niemota w lozku, to jest niemota. Ma dwa wyjscia: albo cos z
            tym
            > zrobi, albo sie z tym pogodzi. Jak na razie to potrzeby Kingi sa zaspokajane
            w
            > przeciwienstwie do potrzeb jej partnera. Laska sie slusznie boi ze facet da
            > sobie z nia spokoj. A ty Melba nie mow o rzeczach na ktorych sie nieznasz.
            > Uczucia swoja droga, ale sex jest b. wazna czescia zycia.Moze dla Ciebie tak
            > nie jest, ale ja mowie o zdrowych relacjach. Z nim jest jak z kuchnia. Jesli
            > ciagle bedziesz jadla to samo, to ci sie przeje.
            > Uwazam ze Kinga powinna poeksperymentowac, zobaczyc czy ona naprawde tych
            > pieszczot oralnych nie lubi. Przeciez ona nawet tego nie wyprobowala a juz
            > twierdzi, ze nie lubi. Czasami dobry smak mozna sobie wyrobic. Czasami
            zmienic
            > upodobania. Nigdy tego nie bedzie wiedziala, jesli zawsze bedzie mowila nie.



            no i widzisz melba, wydalo sie, ze na seksie sie nie znasz, a twoje relacje z
            facetem sa niezdrowe, za duzo w nich uczucia ;)

            do iwy: jesli facet da sobie spokoj z kinga tylko dlatego, ze nie mogla sie
            przelamac do milosci francuskiej to znaczy ze byl dupkiem i nie ma czego
            zalowac. lepiej sobie znalezc mezczyzne, ktory widzi nie tylko czubek swojego
            nosa, dla ktorego obok seksu sa wazne uczucia i odczucia partnerki.

            czy dlatego, iwo, tak sie zainteresowalas tymi mietowkami i kostkami lodu, ze
            balas sie ze facet cie zostawi? jesli tak, to obawiam sie, ze nie jest to
            zdrowy uklad.

            pozdr.
            • Gość: iwa Re: miłość francuska IP: 143.93.202.* 22.10.02, 10:33
              No dobra. Jesli lubisz, to lez jak kloda. Nikt ci nie broni. Ja np. olalabym
              faceta, ktory mnie nie zaspokaja w lozku i nie chce sie tego nauczyc.
              Oczywiscie ze charakter czlowieka jest wazny, jego uczucia itd. Jednakze jesli
              ktos mi nie odpowiada w lozku, to na dluzsza mete nie ma to sensu, gdyz bede
              szukala czegos na boku. Nie sadze, aby z facetami bylo inaczej.
              Co do relacji z moim facetem, to wybacz ale z perspektywy forum to masz raczej
              zbyt maly wglad, aby moc cokolwiek oceniac.
              Jestem z moim mezczyzna juz ponad 6 lat razem i jestem z nim b. szczesliwa.
              Mialam kilka zwiazkow przed nim. Jeden trwal nawet 2 lata. Ale wlasnie z moim
              chlopakiem jestem szczesliwa i wkrotce planujemy sie pobrac.
              W lozku jestesmy naprawde b. dopasowani. Rowniez jego charakter, intelekt,
              poczucie chumoru i radosne podejscie do zycia sa dla czyms niesamowitym.
              On zas twierdzi ze nigdy nie spotkal takiego wyzwania jak ja. Zycze ci
              (naprawde)tak udanego zwiazku.

              • _luizjana_ Re: miłość francuska 22.10.02, 12:18
                Gość portalu: iwa napisał(a):

                > Co do relacji z moim facetem, to wybacz ale z perspektywy forum to masz
                raczej
                > zbyt maly wglad, aby moc cokolwiek oceniac.


                jednak ty masz wystarczajacy "wglad z perspektywy forum" aby oceniac zycie
                erotyczne melby i innych.

                powstrzymam sie od komentowania reszty twojego postu, zrobila to juz goga w
                poscie ponizej, nie bede powtarzac tego samego.
          • goga.74 Re: miłość francuska 22.10.02, 11:00
            Iwa, wszyscy swietnie wiemy na tym forum (piszesz o tym niezaleznie czy jest to
            na temat czy tez nie) ze jestes super kochanka (talent najprawdopodobniej
            wrodzony), oporow przed oralem podejrzewam ze nigdy nie mialas, lubisz
            eksperymentowac w seksie i oboje z Twoim mezczyna osiagacie super ekstra
            orgazmy. Naprawde wspaniale, wszyscy sie cieczymy razem z Toba. Sek w tym, ze
            Kinga ma problem a Twoje zawolanie "dziewczyno wez sie do roboty"
            prawdopodobnie dla Kingi nie bylo zbyt pomocne.
            Druga sprawa. Seks jest naprawde b. wazny i nikt tutaj temu nie zparzecza. Ale
            wierz mi Iwo, zdarza sie czesto, ze ludzi laczy rowniez uczucie, i to na tyle
            silne silne, by byc se soba mimo iz w tym seksie nie wszytsko jest na 100%.
            Dlatego seksuolodzy jeszcze nie zbankrutowali, bo przychodza do nich wlasnie
            takie pary, ktore maja jakis problem, ale nie chca sie rozstawac, bo to cos co
            ich laczy jest silne. Podejrzewam, ze nie jestes w stanie tego zrozumiec, skoro
            juz same opory przed seksem oralnym jestes w stanie uznac za wystarczajacy
            powod dla kochajacego faceta do odejscia. A ja bym jej przypadku nie
            zakwalifikowala nawet do kategorii problemow ani chyba nie tak rzadki przypadek
            (nie wiem, nie znam statystyk:) z listu Kingi wynika, ze poza tym wszystko jest
            ok. Jeden nie lubi oralu, inny seksu analnego, jeszcze inny potrzebuje troche
            czasu, zeby sie przekonac.

            Te Twoje oba posty, wiesz Iwa, wykazalas sie strasznym prymitywizmem.

            A swoja droga, szkoda ze nikt z redakcji nie zabral glosu. Bardzo mnie ciekawi
            czy poglady Iwy to oficjalna wykladnia Cosmo.


          • fe_male dania kuchenne 24.10.02, 16:46
            Cytuję: „Z nim (przyp. seksem)jest jak z kuchnia. Jesli ciagle bedziesz jadla
            to samo, to ci sie przeje.”

            A jak ktoś Ci na siłę będzie wciskał coś czego nie lubisz to się porzy...asz.
            Skoro to kuchnia to niech każdy bierze to co lubi według własnego smaku. A
            skoro tak nie jest to znaczy, że seks to nie menu restauracyjne i nie ma co
            robić głupich porównań.

            Howk.
    • nasturcja20 Re: miłość francuska 28.12.02, 19:11
      Ja mam odwrotny problem To on nie chce badz nie umie zrobic mi przyjemnosci Nie
      boj sie mu zrobic loda Wez go do reki powoli obciagaj wez go do buzi i jezykiem
      piesc go, ssaj czasem przygryzaj Caly czas aktywnie poruszaj reka Zobaczysz
      jaki bedzie wniebowziety
      • amelia_ Re: miłość francuska 29.12.02, 03:51
        przygryzać??? tego bym nie polecała :)

        ***

        Amelia
      • knockout Re: miłość francuska 31.12.02, 00:28
        hmmm ja z tym przygryzaniem to bym jednak uwazal :)) moze byc orbita, ale z
        bolu!!
        pozdro i powodzenia!
        • Gość: noa Re: miłość francuska IP: *.lubin.dialog.net.pl 02.01.03, 20:41
          ..Ja też miałam takie opory jak Ty, Kingo..
          To było dla mnie poniżające, obrzydliwe itd.
          Ale wiedziałam, że On tego chce..
          Na początku 'po tym' miałam nawet wyrzuty sumienia...Mój mnie pocieszał..i
          mówił, że niepotrzebnie - poprostu zachował się cudownie.. ;))
          Połykanie szczególnie żle mi się kojarzyło....że jem mięso :D..(zaznaczam, że
          jestem wegetarianką :) )
          Z tym, że wiedziałam, że Jego to strasznie kręci..jeśli 'skończę'..
          Po pewnym czasie sama się jakoś przełamałam...a Mój Ukochany tyle dla mnie
          znaczy, że się przemogłam... :)
          Był taki szczęśliwy!!!..I ciągle mi dziękował...
          I ja również jestem strasznie szczęśliwa, że potrafię mu dać tyle przyjemności
          i udowodnić ile dla mnie znaczy... :)
          I poprostu UWIELBIAM TO!!!
          Szczerze pokochałam seks oralny... ;D...Mogłabym teraz tak godzinami robić Mu
          dobrze ustami... ;))



          Ale mówię to dlatego, że to była kwestia czasu...
          Myślałam sporo nad tym...i byłam na początku 'przeciw'...no i wiem, że
          niesłusznie!!! :D

          Pozdrawiam Cię Kingo...i życzę postępów w seksie oralnym... ;)
          Dodam, że Twój chłopak będzie szalał, ze szczęścia... ;)))
    • Gość: ola Re: miłość francuska IP: *.wsb.edu.pl 15.01.03, 16:20
      Zastanawia mnie tylko jedno.. Czemu mySlisz ze twój chłopak zaniech sprawiania
      ci przyjemności??? Coś za coś
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka