Dodaj do ulubionych

zazdrość o eks...

07.09.05, 14:12
Zastanawia mnie jedno, czy macie problem z akceptacją życia seksualnego
waszego partnera lub partnerki z czasów, kiedy jeszcze się nie znaliście?
Mnie to strasznie wkurza...jak sobie tylko pomyślę, że kiedyś ktoś go
dotykał, całował... wrrrrrrrrrr! No i, że on dotykał itd. Normalnie szlag
mnie trafia na samą myśl! Wydaje mi się, że to dlatego, że mam bardzo
wybujałą wyobraźnię, a poza tym rzeczy pomyślane zawsze dzieją się w "teraz"
nie można wyobrażać sobie w czasie przeszłym. Czasem myślę, że trochę mam z
garkiem:-) bo jak zbyt długo "fantazjuję" na ten temat to normalnie jestem
zła i przybita z tego powodu. Czy ma ktoś podobny problem?
Obserwuj wątek
    • sophiye Re: zazdrość o eks... 07.09.05, 14:25
      Nie ja nie mysle o tym w takich kategoriach.Wazne dla mnie jest to co laczy nas
      teraz i ze jest nam fajnie a to co bylo kiedys to bylo.Przeciez kazdy z nas
      przed poznaniem tej osoby z ktora teraz jest mial swoje zycie, innych
      partnerow.Po co sie zadreczasz..ciesz sie tym co masz i patrz w przyszlosc a
      nie ogladaj sie wstecz:))
    • Gość: zonk Re: zazdrość o eks... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.09.05, 15:32
      mam taki sam problem...tylko tyle ze moja partnerka w przeciwienstwie do mnie
      byla troche bardziej doswiadczona i jak czasami robilismy sobie wieczorki
      szczerych rozmow i niepotrzebnie dociekałem o to i tamto to pozniej naprawde
      robilo sie bardzo smutno i przykro i tez widze to w kategoriach "teraz" a nie
      "kiedys" jedynym sposobem jest poprostu nie dociekac i nie myslec o tym
      pozdrawiam
      • m23p31 Re: zazdrość o eks... 07.09.05, 15:48
        No właśnie! Co prawda u mnie nie ma znaczenie doświadczenie, ale jest to
        kwestia większej ilości partnerek niz u mnie partnerów. Tez wpadłam w
        pułapkę "wieczorków szczerych rozmów" - było to na samym poczatku i teraz
        żałuję, że tyle wiem... Co prawda z natury jestem ciekawska, więc i tak trudno
        byłoby uniknąć moich pytań, ale pewnych rzeczy lepiej nie wiedzieć. Być może to
        mój problem, gdyż z poprzednim partnerem byliśmy dla siebie pierwszymi
        kochankami i przywykłam do takiej "wyłączności". Najgorsze jest to, że czasem
        pojawiają się w mojej głowie scenki, które powstały wskutek jego opowieści.
        Czasem na serio sprawdza się powiedzonko, że kto mniej wie lepiej śpi:/
        • martyna75 Re: zazdrość o eks... 07.09.05, 19:37
          a ja chcialam wlasnie doprowadzic do takiego wieczorku szczerosci, co nieco
          wiem o bylych partnerkach mojego chlopaka-z obydwiema utrzymuje kontakt (tel i
          smsy)mam tylko nadzieje ze sie nie spotyka z nimi (tak mowi a ja niestety nie
          moge tego zweryfikowac bo widujemy sie tylko w weekendy) z jednej strony
          chcialabym wiedziec wiecej o jego zwiazkach a z drugiej boje sie uslyszec cala
          prawde,i tak jak tylko cos wspomni na ich temat to dostaje szalu, czesto mysle
          jak mu bylo z nimi, czy porownuje nas, czy je bardzo kochal itd. i jestem
          zazdrosna, czasami mam ochote zadac mu pytanie co by bylo gdyby jedna czy druga
          chciala do niego wrocic? kurde te mysli mnie czasami wykanczaja
        • anusia202 Re: zazdrość o eks... 07.09.05, 19:54
          m23p31 mam to samo :( identyczna sytuacja/ Wcześniej byłam związana tylko z
          jednym partnerem, razem straciliśmy dziewictwo itd... Teraz jestem z kimś, jest
          cudownie, wiem że świata poza mna nie widzi, ale boli mnie to o czym zresztą
          sama napisałaś wcześniej. Wydaje mi sie ze jakaś chora jestem, bo jak zaczynam
          o tym myślec szlag mnie trafia i wogole... :( eh nie wiem, tłumacze to sobie
          ale...
    • raczek25 Re: zazdrość o eks... 07.09.05, 20:33
      mi się wydaje, że ozekujemy, że będziemy dla partnera kimś wyjątkowym, a tu się
      okazuje, że nie tak nie jest no i jest nam przykro
    • polishbellydancer Re: zazdrość o eks... 07.09.05, 21:53
      a ja sie po prostu przespalam z mojego mezczyzny ex dziewczyna i problem sam
      sie rozwiazal--jestesmy kwita ;o)
      • Gość: ktosiaczek Re: zazdrość o eks... IP: *.biskupice.sdi.tpnet.pl 08.09.05, 18:51
        tez bym tak zrobila ;)
    • elamodela Re: zazdrość o eks... 07.09.05, 23:39
      Myśli o byłych są toksyczne i lepiej się nimi nie zatruwać na własne życzenie.
    • Gość: ktos29 Re: zazdrość o eks... IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 08.09.05, 00:27
      Z punktu widzenia kobiet, to zazdrość o byłe faceta wydaje mi się uczuciem
      jałowym , niestety destrukcyjnym, i nic nie wnoszącym. Jeżeli mężczyzna jest
      zaangażowany w aktualnym związku , to ta eks znaczy dla niego tyle co onanizm w
      wieku mlodzienczym. Ryzyko jest tylko takie , że facet w razie kryzysu w
      aktualnym związku może dla potrzeb czysto seksualnych , chcieć wrocić do tej
      poprzedniej traktując ją jako wlasnośc i dla dorażnych celów preferować seks z
      tą byłą niz z samym sobą.
      Nieco inaczej wygląda zazdrość o eks z punku widzenia faceta , bo on oceniając
      innych po sobie będąc z kobietą zawsze żyje z przeświadczeniem , że dla tych
      poprzedników jego aktualna kobieta pozostaje w ich świadomości jako
      własność i w każdym momencie mogą się oni pojawić oczekując / słusznie czy nie
      to juz inna sprawa/ seksu na zasadzie pogotowia ratunkowego.
      • Gość: Werka Re: zazdrość o eks... IP: *.pool82107.interbusiness.it 08.09.05, 18:35
        Ja mam identyczne mysli,a juz sadzilam ,ze jestem jedna taka
        nienormalna.Przyznam szczerze,ze te mysli mnie zatruwaja i wpadam przez nie
        nieraz w podly nastroj.Nie potrafie sie opanowac.czasami nawet jak sie
        kochamy,koszmar
        • Gość: ktosiaczek Re: zazdrość o eks... IP: *.biskupice.sdi.tpnet.pl 08.09.05, 18:56
          a jak wygladają Wasze relacje w sypialni? Nie mam w tym zgledzie doswiadczenia
          ale wydaje mi sie ze gdybym widziala zadowolenie na twarzy mojego partnera, i
          gdybym aż "przez skóre" czuła jak jest mu ze mna dobrze i jak bardzo mnei kocha
          i pragnie to o jego eks myslalabym tylko z ciekawosci. Nawet moglby mi o nich
          poopowiadac. Pod warunkiem ze na koncu dodal by: "No ale teraz ty jestes moją
          boginią, skarbie" :)
          • Gość: no własnie... Re: zazdrość o eks... IP: *.pl 09.09.05, 15:51
            spotykam sie z chłopakiem 3 lata i wiem że miał przede mna 2 dziewczyny z jedna
            spotykał sie rok z drugą chyba miesiąc , na poczatku znajomości troche
            wypytywałam z ciekawości:)) potem przestałam, nawet zapomniałam tak jakby
            nikogo przede mna nie miał, ale niedawno znowu mi sie przypomnialo i powiem wam
            że zaczynam czuc wstręt do mojego chłopaka, on jest bardzo dobrym człowiekiem,
            wiem że nigdy mnie nie skrzywdzi, ale... sama nie wiem dlaczego tak czuje,
            zaczyna mnie wkurzac jego obecność, już nie nalegam żeby zostawał u mnie na
            noc, na sama myśl że miał przede mną kogoś napawa mnie obrzydliwością...nie
            chce tego bo jest bardzo dobry dla mnie ale nie umiem się opanować..cały czas
            mam przed soba jego byłą kobietę, spał z nią bo mi mówił, nie sam ale jak go
            nacisnęłam mocno, z druga nie spał, ale dla mnie to wystarczy..jak przestać
            myśleć??
            • elamodela Niektórych rzeczy lepiej nie wiedzieć 10.09.05, 01:55
              Jakie mamy prawo do przeszłości naszych partnerów? Jakbyśmy się czuły gdyby
              ktoś naruszał naszą intymnść swoją ciekawością? I kazał nam wyliczać z kim było
              jak? Nie, to kanał. Wiem bo sprawdziłam. Wyszło na to, że było mu z nią lepiej
              niż ze mną, chociaż mnie bardziej kocha. Jego przeszłości nic już nie zmieni, a
              mi pozostało uczucie niesmaku. KANAŁ. Lepiej nie wiedzieć i pracować nad tym co
              jest teraz.
              • Gość: Werka Re: Niektórych rzeczy lepiej nie wiedzieć IP: *.pool82107.interbusiness.it 13.09.05, 12:17
                ELAMODELA! Ale jak to mozliwe ze yo mu lepiej z nia skoro ciebie bardziej
                kocha,jedno przeczy drugiemu
                • elamodela Re: Niektórych rzeczy lepiej nie wiedzieć 14.09.05, 17:35
                  Nie, to bardzo proste.
                  Faceci oddzielają miłość od seksu.
                  Z nią mu się lepiej bzykało (ale tylko bzykało i nic więcej), bo ona się na
                  wszystko zgadzała i była bardziej wyuzdana jednym słowem, a ja nie zamierzam
                  taka być i nawet największa miłość tego nie zmieni. Mimo to, on nie chce mnie
                  zostawić i nawet go moje humorki nie zniechęcają, bo twierdzi, że miłość to nie
                  tylko seks. A nasz związek jego zdaniem jest ok. A moim zdaniem to ja nie
                  wiem:))
    • tracja4 Re: zazdrość o eks... 13.09.05, 21:21
      Ćwicz w sobie zdrowe podejście.

      Pamiętam że jak byłam młodsza, to często rozmawiałam z koleżankami, że nigdy w
      życiu nie chciałabym faceta prawiczka. Chciałam kogoś doświadczonego, który
      przeprowadzi umiejętnie przez wszystkie sprawy. Kogoś, kto wie jak się zabrać
      do rzeczy. Prawiczek był zawsze dla mnie jakimś takim niepełnym mężczyzną.
      Chciałam po prostu osobę z doświadczeniem.

      W tej kwestii mi się udało, bo mój pierwszy partner miał wcześniej partnerki,
      do czego podeszłam zupełnie normalnie. I Tobie też to radzę. Ja nawet pytałam,
      zawsze byłam (i w sumie jestem) ich ciekawa. Nie jakichś ochów i zachwytów nad
      nimi, ale tak ogólnie wiem mniej więcej co robił, ile miał dziewczyn .

      Masz jakieś obawy, że on się dalej spotyka z kimś z przeszłości? Bo może stąd
      to wynika. Dla mnie przeszłość seksualna partnera to jak opowiadanie filmu
      sprzed iluśtam lat. Zwykłe obrazy bez znaczenia. Moim zdaniem masz problem z
      zazdrością albo nie masz poczucia bezpieczeństwa w tym związku.
    • limonka20 dziwne, ale... 13.09.05, 23:30
      dziwne, ale takie myśli z zasady nie pojawiają się w mojej głowie. A jeśli już,
      to jedynie mnie bawią :) nie żałuję jemu minionych lat beze mnie, tyle radości
      w życiu chłopak miał ;)
    • Gość: ania22 Re: zazdrość o eks... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.05, 00:05
      Suuuuper, z ten temat został poruszony, przynajmniej wiem, że nie nie jestem
      sama, jeśli chodzi o zazdrość o eks, chociaż muszę się przynać, że jest o niebo
      lepiej, niż na początku naszego związku. Kiedy to się dowiedziałam, że przede
      mną kochał się z dwiema dziewczynami poczułam się tak jakbym dostała " liścia"
      w twarz, bo ja (niestety) nie mogłam się pochwalić, żadnymi doświadczeniami w
      tej dziedzinie. Ale moje kochanie zawsze zapewnia mnie, że jest mu ze mną
      najlepiej, a przeszłość.... zostawmy historykom;)) I ja też tak wole, za dużo
      nie wiedzieć. Ale żal w sercu zawsze pozostanie, że nie byłam dla niego tą
      pierwszą. Choć kiedyś powiedział mi, że żałuje, że jego pierwszy raz nie był ze
      mną. I to bardzo mnie ucieszyło i juz nie pytam tak jak kiedyś. dziewczyny,
      żyjmy tym co jest tu i teraz, szkoda życia na rozpamiętywanie, i na
      niepotrzebne dołowanie się!
      • tracja4 Re: zazdrość o eks... 14.09.05, 00:15
        "Kiedy to się dowiedziałam, że przede mną kochał się z dwiema dziewczynami
        poczułam się tak jakbym dostała "liścia" w twarz, bo ja (niestety) nie mogłam
        się pochwalić, żadnymi doświadczeniami w tej dziedzinie."

        --> skoro dla Ciebie brak doświadczenia w tej dziedzinie to coś przykrego ("ja
        NIESTETY nie mogłam się pochwalić doświadczeniami") to czemu jemu zazdrościsz
        że on je ma? To powinnaś się z tego cieszyć.

        Swoją drogą ja nigdy nie chciałam przeżyć mojego 1 razu z prawiczkiem:)

        Żal w sercu że nie byłaś pierwszą? Ty dbaj o to, żebyś byla ostatnią!
    • Gość: ANN Re: zazdrość o eks... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.05, 01:07
      to bardzo destrukcyjne działanie.....tyle że ja też nie potrafiłam się
      opanować;-(i teraz mam za swoje...już mu nie ufam...nie potrafie....nie
      widujemy sie czesto nie mamy czasu....wsciekam sie...co robi z kim jest...moze
      nie robi nic zlego ale moja wyobraźnia....widzę to wszystko...to chyba nie jest
      ten facet...z przykrością stwierdzam...tak nie powinno być...bo ja tez mam
      troszke na sumieniu...tyle ze siebie jestem pewna...a jego nie!!!to po prostu
      nie ten facet! musimy czuc sie bezpiecznie a jesli nie to nie ma po co sobie
      głowy zawracvac...tyle ze nadal zawracam ale już na innych zasadach...paskudne!
      wiem...bedac z nim rozgladam sie za kims innym...gdyby nie to co od niego
      wydusialam bylabym pewniejsza;-(
    • Gość: kleo Re: zazdrość o eks... IP: *.acn.waw.pl 14.09.05, 13:08
      nie martw sie,to normalne.ja mam tak samo potrafie chodzic zła i przygnębiona
      przez cały Boży dzień jak sobię pomyśle,że on kiedyś z inna!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • tila18 Re: zazdrość o eks... 15.09.05, 18:29
      ech...mnie strasznie drażnią mysli o eks mojego chlopaka. nie lubie kiedy o
      niej wspomina, rozmawia z nią czasmi na gg, sama mam wtedy takie dziwne mysli i
      już od razu ich widzę jako parę!!! ta babska wyobraźnia...
    • hilton555 Re: zazdrość o eks... 15.09.05, 18:53
      U mnie to dziala ale po... Tzn jak spotkam swoja byla z jakims typkiem i
      pomysle sobie ze teraz kocha sie z kims innym to we mnie agresja wzbiera. Dziwne
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka