mysia_123 24.10.05, 21:03 co myslicie romansie z profesorem?pliz piszcie bo nie wiem cio robic Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kupeczka666 Re: Romans z Profesorem 24.10.05, 21:07 Jeszcze zalezy jaki ten profesor jest, mlody czy stary itd. Nie nie.. Nie chcialabym sie w cos takie wdawac nigdy w zyciu, pozniej moze cie zmuszac do roznych rzeczy, ty odmowisz, on cie nie przepusci z przedmiotu i rok do tylu.. _________________________________________________________ Blondynki bawia sie lepiej ;D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ikcaj Re: Romans z Profesorem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.05, 21:08 daj mu koniecznie !!! ach...zeby jeszcze ten twoj misiek mial zonke ;))...wtedy taki dreszczyk jest nie ? :> a jaki szpan przed kolezankami ;))) jaka ocena w indeksie...zastanawiasz sie jeszcze ??? po co ??? daj mu koniecznie !!! ;)))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Juras Re: Romans z Profesorem IP: *.rybnet.pl 25.10.05, 00:05 To ja opowiem pewną historyjke, adekwatną do tematu! Na studiach pedagogicznych w pewnym mieście, miasto sąsiednie z moim, jest sobie taki profesorek jeden! I raz była akcja, jedna dziewczyna umówiła się z nim dzień przed egzaminem na nocke... Było bara bara, myślała sobie że będzie łatwo na egzaminie! Na drugi dzień, po egzaminie odbierają sobie indeksy... Laska bierze swój, zagląda i jest... 50zł :) LOL Pomyśl że Ciebie może spotkać to samo :P Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dziewczyna Re: Romans z Profesorem IP: 217.97.253.* 25.10.05, 00:10 Straszne! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Juras Re: Romans z Profesorem IP: *.rybnet.pl 25.10.05, 00:07 zapomnialem dopisać, te 50zł to było wszystko, egzaminu nie zdała! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krystyna To zalezy IP: *.an3.ind20.da.uu.net 25.10.05, 03:03 "od czego" profesor. Jesli matematyki to odradzam, gdy wyklada literture to co innego. Zawsze lepiej w lozku uslyszec ladny wiersz lub fragment ksiazki niz zajmowac sie twierdzeniem Pitagorasa. Odpowiedz Link Zgłoś
mmaupa Re: To zalezy 25.10.05, 03:51 No nie - ta wypowiedz mnie dobila!!! Matematycy bywaja troche odjechani, ale przepraszam kto w lozku gada o twierdzeniu Pitagorasa? I jesli akurat przerabia twierdzenie Pitagorasa to chyba to nauczyciel podstawowki! Poza tym idac tym tropem moznaby dojsc do wniosku ze naukowcy, ekonomisci, historycy czy kto tam jeszcze w ogole nie maja prawa do seksu - bo jak ci taki wyskoczy z wykladem z biochemii, albo co gorsza z historii starozytnej? Gdzie ten orgazm? A tak bardziej na serio: dopoki nie masz wykladow z tym profesorem, to rob z nim co chcesz, w koncu wykladowca tez czlowiek. Jeli zdajesz u niego egzaminy, to trzymaj sie z daleka. Poza tym to Pierre Curie i Maria Sklodowska wlasnie tak zaczynali! ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mysia_123 Re: To zalezy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.05, 20:17 mam z nim wykłady a jest to profesorek od histry ...z dnia na dzien zaczyna robic sie coraz milej .......wow mam nadzieje z w łozku nie bedzie gadał o historii starozytnej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zadrzemiona Re: Romans z Profesorem IP: *.net-serwis.pl 25.10.05, 12:43 Miałam romans z moim wykładowcą, ale w czasie, gdy juz nie miał ze mną wykładów. Było super! To, że było moim profesorem dodawało pikanterii... Odpowiedz Link Zgłoś
kie_rka Re: Romans z Profesorem 28.10.05, 20:44 Nom, pomysł nie jest głupi. :) Zależy co Cię kręci, ale mi np. też się podobał strasznie mój wykładowca z angielskiego i gdyby on był chętny to bez zastnowienia wskoczyłabym z nim do łóżka :) Jeżeli będziecie dyskretni to light, gorzej jak się wszystko wyda. Ale tak jak napisała poprzedniczka, dreszczyk emocji to super sprawa :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kama Re: Romans z Profesorem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.06, 20:06 tak te emocjie a jakie moga byc problemy gdy sie wyda? Odpowiedz Link Zgłoś