najpierw seks potem....

16.12.05, 20:40
no właśnie.... męzczyźni na forum wypowiedzcie się na temat seksu na
pierwszej randce, imprezie itp, czy chcielibyście związać się z laską która
daje wam się tak łatwo bzykać? która wskakuje do łóżka na pierwszej randce...
co o takich myślicie? pogardzacie,czy może jednak lubicie takie?
    • b-beagle Re: najpierw seks potem.... 16.12.05, 20:50
      by by ))))
    • ikcaj Re: najpierw seks potem.... 17.12.05, 11:40
      pewnie,ze lubimy...sa czesto niezle w te klocki ;) ale zeby sie z taka od razu
      wiazac ? pojdzie taka na impre i pozniej trza sie bedzie schylac wchodzac do
      domu, zeby o futryne nie zahaczyc;)
      • Gość: dori Re: najpierw seks potem.... IP: *.core.lanet.net.pl / *.core.lanet.net.pl 17.12.05, 13:50
        jesli dzieczyna pojdzie na imprezie do łozka to nei znaczy ze robi to na kazdej
        i z kazdym, zdarza sie, tak samo kobietom jak i facetom! czemu nikt nie spyta
        czy warto wiazac sie z facetem, ktory przeleciał panienke na 1 randce??
        przeciez to ta sama sytuacja! no ale nikt nie powie ze jest kur...rzem bo
        facetom to wypada?:/ to, ze dziewczyna tez ma ochote na jednorazowy wyskok, tez
        ma swoje potrzeby, jest pełnoltenia i sama decyduje o sobie, o tym co robi, o
        swoim ciele to zle? ma prawo robic co zechce! tez ma swoje potreby i jesli jej
        sie to podoba to czemu nie? jelsi oboje sie na to zgadzja to w czym problem?
        przeciez nie swiadczy to o tym ze daje d... kazdemu. Jak przespi sie z koelsiem
        na 1 randce to nie musi znaczyc ze nie ma nic w głowie i jest pusta lalka. Znam
        przykład, gdzie moj kolega poszedł do łozka z neiznajomą, i fakt, nie myslał ze
        moze z tego byc cos powaznego i nie traktował jej na poczatku powaznie, ale
        zaczeli sie spotykac( nie tylko na sex) i wyszedł im z tego powazny, fajny,
        długi zwiazek. Wszystko zalezy od ludzi. Nie kazda panienka jest łatwa. Nie
        kazdy koles tylko chce zaliczyc.
        • ikcaj Re: najpierw seks potem.... 17.12.05, 15:12
          ja nikogo nie chcialem obrazic czy potepic..po prostu nie zwiazalbym sie z babka
          z ktora na pierwszej randce wyladowalem w lozku. Nie nazywam ja k..wa, nie
          potepiam, nie traktuje inaczej facetow. Takie mam podejscie do zycia i to wszystko.
        • Gość: tolo roznica miedzy szybkim facetem i szybka kobitka IP: *.bchsia.telus.net 02.04.06, 07:36
          wszyscy panowie lubia zybkie panie ale nigdy nie chca ich na stale.
          O tak na rok czy trzy. Czy nawet na 3 miesiace jest lepiej niz biegac do agencji
          i placic jak za darmo tez nie brakuje towaru.
      • Gość: aniol172 Re: najpierw seks potem.... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.12.05, 14:10
        Zgadzam sie z dori
    • Gość: Dużo starszy Na początku była chuć... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.05, 14:21
      Nim upłynęła pierwsza doba naszej znajomości, moja przyszła żona wydała mi
      krótką i konkretną dyspozycję: "Chodź do łóżka". Grzecznie ją spełniłem, choć
      było dopiero popołudnie. Wiadomo było, że nie chodzi o spanie. Od tamtego lata
      minęło następnych 16, a my nadal jesteśmy sobie wierni.
      • heretic-magic Re: Na początku była chuć... 17.12.05, 15:03
        I nie ma cow ierzyc stereotypom, zalezy od osob ktore ida do lozkai tyle :)
      • Gość: xs Re: Na początku była chuć... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.05, 12:53
        ja moge powiedziec dokladnie to samo - na pierwszej randce poszlismy do lozka.
        oboje mielismy na to ochote, ale niczego nie planowalismy. samo wyszlo ;-)
        nie skonczylo sie na lozku, poznawalismy sie lepiej, spotykalismy. jestesmy ze
        soba 2,5 roku, a w czerwcu planujemy slub ;-)
        stereotypy sa po to, aby je lamac ;-)
    • Gość: Słodki LoLo 21 Seks...spoko, ale nie wiąże sie z takimi pannami. IP: *.sistbg.net / *.sistbg.net 18.12.05, 13:06
      Jeśli panienka chce mi uchylić na pierwszej randce, czy też na
      imprezie...spoko...zajebista sprawa...korzystam z chęcią, ale nie na nic nie
      wiąże sie z taką panną.

      Korzystam...czemu nie...ale dla mnie to szmata!

      Jeśli niczego takiego nie zaproponuje, lub też nie będzie o niczym takim
      wspominać, to jest to powód żeby sie z nią umówić jeszcze raz.

      Dziewczyny które nie pozwalająsie tak szybko zdobyć są o wieeeeeeeeele
      atrakcyjniejsze bardziej pociągające dla mnie:)
      • frotka2 Re: Seks...spoko, ale nie wiąże sie z takimi pann 18.12.05, 18:44
        ja pozwolilam mojemu chlopakowi na pierwszej randce na male figle ale sienie
        kochalismy od razu mu powiedzialam ze nic z tego ze taka nie jestem chyba dobrze
        zrobilam bo jestesmy razem do tej pory a minal juz rok planujemy zareczyny, a
        tak na marginesie wspomnial mi o tym ostatnio i to bylo glownym powodem zeby
        spotkac sie ze mna jeszcze raz- nie zaluje
      • voluttuoso Re: Seks...spoko, ale nie wiąże sie z takimi pann 18.12.05, 21:02
        To po co sypiasz ze szmatami ? to jest tylko pytanie ... nic obraźliwego ale wiesz ja np nie wiązałabym sie z facetem ktory by mi wspomniał o seksie na 1 randce ale nie powiem o nim kur..iarz... dziewczyny tu sa troszke pokrzywdzone pozdrawiam
      • Gość: kali [...] IP: *.ztpnet.pl 29.12.05, 18:15
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • ania_188 Re: najpierw seks potem.... 18.12.05, 18:48
      ja bym sie nie dała dotknąć... Trzymam cnote az do slubu
      • frotka2 Re: najpierw seks potem.... 18.12.05, 18:53
        no a ciekawe co bedzie jak po slubie wyjdzie ze kompletnie nie pasujecie do
        siebie pod wzgledem sexu, wielkie rozczarowanie a to przeciez wazna czesc
        zwiazku, czekaj dalej powodzenia
        • Gość: silnoręki Re: najpierw seks potem.... IP: *.nat.student.pw.edu.pl 18.12.05, 20:37
          ten tekst z "niepasowaniem do siebie" to 1000-ny raz widze
          może coś bardziej orginalenego...
          • ania_188 Re: najpierw seks potem.... 18.12.05, 20:42
            silnoręki próbujes zmnie wybronić:) czy przyznac racje:P
            • Gość: silnoręki Re: najpierw seks potem.... IP: *.nat.student.pw.edu.pl 19.12.05, 00:59
              opcja nr 1 :)
              bo to pierwszy kontrargument jaki sie pojawia...
          • Gość: kali Re: najpierw seks potem.... IP: *.ztpnet.pl 29.12.05, 18:16
            > ten tekst z "niepasowaniem do siebie" to 1000-ny raz widze
            > może coś bardziej orginalenego...

            Po co inny argument? Obal ten.
            Miales jakas partnerke, z ktora nie pasowaliscie do siebie?
    • agent_towarzyski najpierw seks potem....seks i jeszcze raz seks 18.12.05, 18:58
      ...aż do upadłego... Znaczy, aż opadnie :)))
      • Gość: nieopadający Re: najpierw seks potem....seks i jeszcze raz sek IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 19.12.05, 00:16
        > ...aż do upadłego... Znaczy, aż opadnie :)))

        Gorzej ma panienka, gdy trafi na takiego, kóremu nie opada ;-p
    • Gość: misio pogardzam taką IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.12.05, 23:14
      • aniol172 aniolek 19.12.05, 20:32
        "nie osadzajcie i nie potepiajcie jesli sami nie chcecie byc potepiani i
        osadzani"
    • milli2 Re: najpierw seks potem.... 20.12.05, 16:32
      przecież nie chodzi o to aby czekać do ślubu,
      ale tak odrazu się bzyykać to niezbyt ciekawie
      najfajniej jest czekać na to co dopiero ma się wydarzyć
      pozatym myśle ze jeśli komuś zależy na stałym związku to nie zaczyna od seksu
    • Gość: iti Re: najpierw seks potem.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.05, 16:58
      ciało kobiety to największy skarb, jeślikobieta oddaje je temu kogo kocha to ok,
      ale jeśli daje je pierwszemu lepszemu, to traci ono wartość i choćby niewiem
      jak piękne staje się jak znoszona, wytarta sukienka...
      • Gość: anka Re: najpierw seks potem.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.06, 11:42
        Gdyby moja d... była dla mnie największym skarbem to musiałabym mieć wyjątkowo
        niskie mniemanie o sobie.
    • Gość: srubka_87 Re: najpierw seks potem.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.05, 21:37
      To moze nie jest tak do konca. Przedstawie wam ta sytułacje jak ja ja widze.
      Idziemy na impreze--> dobra zabawa, oki, narazie wszystko idzie gładko.W pewnym
      momencie podchodzi facet, rozmawiamy, tanczymy, bawimy sie razem, dobra ok, to
      nic złego, jesli tym bardziej ze ja fizycznie pociaga. Ale jesli laska nie ma
      stałego faceta to co jej szkodzi jak zaciaagnie go do łózka??? co ma do
      stracenia?? cnote?? jakby była jeszcze dziewica to by czegos takiego nie zrobiła
      w zyciu. Hmmm...przyjmujemy ze sie z kolega X przespała, no dobra moze bedzie
      miała kaca moralnego, dzien, moze dwa, i koniec. I wtedy nie bedzie to ku..enie
      sie tylko przygoda! jep ;] gorzej jak lasce sie spodobaja takie wyskoki, i
      bedzie robic je przybajmniej raz w tygodniu. Ale to juz w tym momencie bedzie
      jej sprawa, jak spotka faceta hehe "swojego zycia" to co mu powie?? " przeciez
      nie prawde, bo jaki koles chce wyru..a na wszystkie mozliwosci i sposoby
      laske? raczej niewielu, albo desperaci. Wiec, z umiarem dziewczyny!! a ja ide na
      impre, i bede przynajmniej dzisaj grzeczna, bo teraz mam dla kogo :D
    • starling1 Re: najpierw seks potem.... 30.12.05, 00:08
      Ja bym nie chciała faceta,który po 1 randce chce mi wskoczyć do łóżka,po prostu
      pomyślałabym o nim 'zawodowiec'.Po co mi taki,którego miały 'miliony'?To ważne
      czy facet się szanuje,bo jeśli nie to Ciebie też nie będzie i lepiej sobie
      takiego odpuścić,choćby nie wiem jaki był dobry w te klocki..Obydwoje muszą
      chcieć i być gotowi,ale bez przesady,że do ślubu!
    • Gość: goty Re: najpierw seks potem.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.06, 19:33
      są kobiety na raz, takie ławo przyszło-łatwo poszło i takie na dłużej o które
      trzeba sie starać, o czym gadać z kobietą po tym sie ją bzyknie?
      szczególnie jak nawet nie pamietasz jak ma na imię???
    • Gość: x Re: najpierw seks potem.... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.03.06, 23:06
      > co o takich myślicie?

      KUREW
    • wenisia Re: najpierw seks potem.... 30.03.06, 15:56
      A mnie 14 lat temu rzucił chłopak. Chciałam sie odegrać - poderwałam w klubie
      gościa "na jeden wieczór".. a jesteśmy małżeństwem od 12 lat, mamy dwie
      córeczki a sex jest tak samo gorący jak tej pierwszej nocy.
    • zbuntowany_aniol2 Re: najpierw seks potem.... 30.03.06, 22:35
      liczy sie jakim sie jest czlowiekiem kogo do ku.. nedzy obchodzi czy zrobila
      to przed czy po.
      • stokrotka101 Re: najpierw seks potem.... 31.03.06, 10:15
        Jak to nie watto uogólniać.
        Osobiscie, małabym wątpliwość czy facet bedzie traktował mnie poważnie i czy
        szybkie numerki na imprezie nie są dla niego regułą.
    • Gość: Kasia Re: najpierw seks potem.... IP: *.milc.com.pl / 213.17.131.* 01.04.06, 19:32
      Ja za to nigdy nie związałabym się z facetem, który chciałby mnie zaciągnąć do
      łóżka na pierwszej randce czy też imprezie.
      Świadczyłoby to jedynie o tym, iż jest on puszczalski, bowiem wbrew pozorom
      mężczyźni, którzy sypiają z każdą napotkaną kobietą, która im się spodoba są
      KUR*AMI!!!
      • Gość: tolo Re: najpierw seks potem.... IP: *.bchsia.telus.net 02.04.06, 07:43
        A jednak jest roznica pomiedzy facetem i kobieta. To facet sie spuszcza w
        kobiete a nie odwrotnie.
        Tak samo jak jest roznica miedzy opluciem kogos a byciem oplutym. Nie da sie
        tego porownac. Dlatego zadaniem kobiet jest byc porzadnymi a zadaniem facetow
        jest szukac porzadnych a jak sie zdarzy frajerka to sie zabawic i szukac dalej.
        Daltego wiekszosc kobiet jest porzadna a jest jakis procent "puszczalskich"
        ktore nigdy nie znajda sobie nikogo na zawsze.


        Gość portalu: Kasia napisał(a):

        > Ja za to nigdy nie związałabym się z facetem, który chciałby mnie zaciągnąć do
        > łóżka na pierwszej randce czy też imprezie.
        > Świadczyłoby to jedynie o tym, iż jest on puszczalski, bowiem wbrew pozorom
        > mężczyźni, którzy sypiają z każdą napotkaną kobietą, która im się spodoba są
        > KUR*AMI!!!
        • Gość: anka Re: najpierw seks potem.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.06, 11:44
          Lecz się na nogi bo na głowę już za późno.
    • Gość: anka Re: najpierw seks potem.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.06, 11:39
      Ach, te bezrozumne baby, które DAJĄ i Ci wspaniali faceci, którzy BIORĄ. Te
      pierwsze to takie bezmyślne stworzenia. Nie potrafią podjąć decyzji świadomie -
      ze względu na własna przyjemność czy chcicę, tylko rozkładaja nóżki a facet
      korzysta. A później koniecznie muszą się rozpłakac i musi im być wstyd bo DAŁY.
      • stokrotka101 Re: najpierw seks potem.... 03.04.06, 10:45
        Mój kuzyn sie na mnie śmiertelnie obraził, bo powiedziałam mu , że jest męską
        kurwą.
        Faceci powinni zrozumieć, ze we wszystkich aspektach życia panuje
        równouprawnienie, kobiety znają swoją wartość i nawet k.r.a znaczy dla obu płci
        to samo.
    • Gość: :0 Re: najpierw seks potem.... IP: *.devs.futuro.pl 03.04.06, 16:19
      Do bzykania - lubimy takie szybkie :))))
      Ale wiazac sie z kim takim?
      Zartujesz?????
      • stokrotka101 Re: najpierw seks potem.... 03.04.06, 16:45
        Ja sama zastanawialabym sie czy warto wiazać sie z facetem, który przespal sie
        ze mna pierwszym spotkaniu i czy takie numerki to u niego standart. No ale
        widzisz, ktoś napisał, ze po takiej zabawia jest juz pare lat w szczęsliwym
        zwiazku.
        ale z takiej meskiej cichodajce bym nie umiala zaufać
    • Gość: monia Re: najpierw seks potem.... IP: *.elgrom.eu.org / *.za.digi.pl 03.04.06, 17:01
      Mam tak samo i zastanawiam sie jak to jeszcze długo potrwa bo moja
      cierpliwośćjest juz na granicy wytrzymałości...
    • Gość: electra Re: najpierw seks potem.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.06, 17:20
      A moim zdaniem szanująca sie i znająca swoją godność kobieta nie pojdzie do
      łóżka z pierwszym lepszym mężczyzną, po pierwsze z tego względu że może się
      czymś zarazić (toż na twarzy nie pisze jakie choroby ktoś ma) może pęknąć
      prezerwatywa i do konca życia mieć niechciane dziecko. Ja nigdy bym nie
      skoczyla do łóżka ani na pierwszej randce ani na bliskich następnych. żeby
      pójść do łóżka potrzebuje partnera poznac, dobrze sie z nim dogadywac czuc
      więcej niż tylko kolerzeństwo cy przyjażn.... Musi być jakieś uczucie ..
      KObiety nie zachowujmy się jak zzwierzęta i tylko z potrzeby sexu wskakujmy do
      łóżka. Dla mnie jestt to brak szacunku samej sobie .. a prawdziwy mezczyzna nie
      doceni takiej kobiety ktora na 1 randce pakuje sie do łózka.. przepraszam jesli
      kogos urazilam ale to jest moje zdanie
Inne wątki na temat:
Pełna wersja