Dodaj do ulubionych

koleżanka z pracy

12.01.06, 08:28
mam strasznie dziwny problem w pracy. Mianowicie koleżanka z którą nigdy się
nie widujemy bo pracujemy dzień na dzień podpisuje swoje rzeczy. Jakbym była
jakąś złodziejka czy nie wiem co. Dzisiaj przychodzę i widzę że cukierniczka
jest oklejona wielką kartką z jej imieniem. Ona pracuje tutaj troche dłużej,
ja dołączyłam później.Jednak Jak byłam pierwszy dzień w pracy na szkoleniu
nikt mi nie powiedział że to jest jej cukierniczka i mam nie dotykać. Dodam że
napewno nie chodzi o cukier, bo ja przynoszę co kilka dni cukier i tam
dosypywałam, w dodatku prawie nie słodzę ( pół łyżeczki na szklankę herbaty)
!!! W dodatku zostawia mi w ubikacji talerze żebym wynosiła po jej
obiadkach. Ja też jem w pracy obiady jednak nigdy nie zostawiam talerzy żeby
ktoś po mnie wynosił. Jest jeszcze kilka innych rzeczy które mnie denerwują.
Co zrobić żeby się głupio poczuła, ale żeby nie było z tego wielkiej afery.
Nie chce pracować w skłóconej atmosferze.
Obserwuj wątek
    • lizzan Re: koleżanka z pracy 12.01.06, 09:09
      madziola1982 napisała:

      > Co zrobić żeby się głupio poczuła, ale żeby nie było z tego wielkiej afery.
      > Nie chce pracować w skłóconej atmosferze.

      Tylko po co chcesz zeby poczula sie glupio.
      Jak ci prosi o wyniesienie talerzy to powiedz raz, drugi, trzeci ze nie masz
      juz wolnyhc rąk, ze idizesz jeszcze do innego pokoju po drodze etc.
      Spytaj sie o tą cukierniczke - czy mozesz z niej korzystac i tyle.


      pozdrawiam,
      lizzan
      • Gość: madziola Re: koleżanka z pracy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.01.06, 09:16
        nie pyta czy moge wynieśc tylko notorycznie zostawia żebym to robiła!!!
        Pracujemy tylko we dwie dzień na dzień. Denerwują mnie talerze na umywalce w
        ubikacji, dlatego je wynoszę, chyba zacznę zostawiać ciekawe jaka kupka naczyń
        się uzbiera.
        Chcę żeby się poczuła tak głupio jak ja kiedy znajduje coraz to nowe rzeczy
        przez nią podpisane.
        • lizzan Re: koleżanka z pracy 12.01.06, 10:02
          No to zostawiaj te talerze....myj tylko swoje.
          Albo lepiej...zostaw swoje i rzuc teskstem w stylu ze "kurcze masz tyle prace i
          czy nie moglaby umyc ci talerza"

          Tylko nic zlosliwie bo to przyniesie odwrotny efekt - atmosfera siadzie.

          pozdrawiam,
          lizzan
          • agatka_to_ja Re: koleżanka z pracy 12.01.06, 10:27
            ale ONE SIE NIE SPOTYKAJĄ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

            wiec jej nie moze "rzucac tekstem"
            • lizzan Re: koleżanka z pracy 12.01.06, 11:06
              no jakos nie wierze ze ANI RAZU sie nie widuja ;)

              pozdrawiam,
              lizzan
              • madziola1982 Re: koleżanka z pracy 12.01.06, 11:13
                widziałysmy się pół godziny 4 miesiące temu, jak byłam na na jednodniowym
                przyuczeniu!! Mamy kontakt telefoniczny i liścikowy.
                • lizzan Re: koleżanka z pracy 12.01.06, 14:14
                  No to nie myj talerzy...po co...myj swoje i tyle, przynies swoja cukiernice i
                  ja podpisz ;-) (albo kup sobie cukier w kostkach)

                  pozdrawaim,
                  lizzan
    • agatka_to_ja Re: koleżanka z pracy 12.01.06, 09:49
      Nie powinnas robic czegos "na zlosc", zeby ja wkurzyc czyms tak, jak ona wkurza
      ciebie... bo tylko ja sprowokujesz do dalszych zlosliwosci i wcale nie
      pokazesz, co tobie przeszkadza..
      A moze zostaw jej liscik.. i napisz, ze nie musi podpisywac swoich rzeczy, bo
      ty wiesz, co jest jej, a co twoje... i napisz, ze nie bedziesz myc po niej
      talerzy :) i ze ja serdecznie pozdrawiasz :)
      • Gość: Damian Re: koleżanka z pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.06, 09:55
        hehe dokladnie, nie wiem w czym problem :P skoro z niej taka formalistka to ja
        takze traktuj tak jak ona Ciebie, ale nie rob z siebie glupka i nie podpisuj
        dlugopisow, wkoncu to ona jest diwna nie Ty
    • 1jujka1 Re: koleżanka z pracy 12.01.06, 10:09
      Przynies sobie swoja cukierniczke, swoje talerze i tyle. Jej talerze zostawial
      w lazience
      • Gość: madziola Re: koleżanka z pracy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.01.06, 10:42
        nie zamierzam już nawet dotykać jej rzeczy, talerzy po niej też nie będę odnosiła.
        Ale jak nie reaguję to sa coraz nowe "głupoty" które ona robi. Więc milczenie
        też nie jest sposobem. Chętnie bym jej zostawiła jakąś karteczkę ale nie mam
        pomysłu co miąłabym na niej napisać. W przeciewieństwie do mojej zmienniczki
        chyba jestem mało kreatywną osobą.
        • 1jujka1 Re: koleżanka z pracy 12.01.06, 10:53
          Przynies swoje rzeczy i opisz sobie i zostaw na widoku zeby widziala ze Ty tez
          potrafisz naklejki naklejac :))
        • agatka_to_ja Re: koleżanka z pracy 12.01.06, 10:54
          nie wiesz, co napisac? propozycja :
          " Szanowna kolezanko
          Doprawdy wzruszyly mnie twoje karteczki na wszelkiego rodzaju sprzetach, ale
          chcialabym ci zapewnic, ze nie jestem kleptomanką oraz doskonale potrafie
          rozróżnić rzeczy swoje i innych osób. Jezeli jednak odczuwasz ogromna potrzebe
          podpisywnia rzeczy - zrozumiem ta obsesję.
          Chcialabym również zaznaczyć, ze bardzo lubie zmywac naczynia, ale wyłącznie
          swoje, wiec od dzis twoje naczynia beda nieumyte, o ile zostawisz je brudne.
          Serdecznie cie pozdrawiam
          Twoja zmienniczka Madziola :)"
          • 1jujka1 Re: koleżanka z pracy 12.01.06, 10:56
            No prosze prosze
            • agatka_to_ja Re: koleżanka z pracy 12.01.06, 10:58
              nie po raz pierwszy :)
              • madziola1982 Re: koleżanka z pracy 12.01.06, 11:01
                :) Ciekawy ten list, ale troche nie nadaje się ponieważ: Ona zostawia umyte
                talerze i sztućce, wystarczy je tylko odnieśc do restauracji. Ale na dłuższą
                metę nawet zwyłe odnoszenie jest irytujące. A po drugie ja rzeczywiście używałam
                tej cukierniczki, nie przyszło mi do głowy że to jest jej własność. Dosypywałam
                tam cukier i myślałam że wszystko jest ok. Widac nie było ok. Pierwszy raz mam w
                pracy taką chora atmosferę. (5 praca)
                • agatka_to_ja Re: koleżanka z pracy 12.01.06, 11:09
                  No to napisz jej, ze nie bedziesz odnosila jej naczyn do restauracji... Albo po
                  prostu to olej... zostaw te gary, niech ona z nimi lata...

                  a co do cukierniczki - masz nauczke na pzyszlosc, ze istnieja ludzie dziwnie
                  zazdrośni (?) o swoje rzeczy... i ze lepiej przyniesc wszystko swoje albo na
                  poczatku omowic sprawe korzystania z takich sprzetów.

                  Ja na twoim miejscu przestalabym odnosic jej gary, a reszte - olałabym...
                  Jezeli sie z nia nie spotykasz, jezeli nie chcesz jątrzyc - zrezygnuj.. i nie
                  przejmuj sie nią.... pewnie to jakas dziwna babka... hehe... ale durnota-
                  podpisywac cukierniczke....

                  a moze podpisz torebki z herbatą?
                  • Gość: qwasek Re: koleżanka z pracy IP: *.csk.pl 12.01.06, 11:11
                    ale wy macie problemy... niech se sama myje swoje gary, a jak jej sie nie
                    podoba to niech spier... nikt jej w dupe właził nie bedzie
              • 1jujka1 Re: koleżanka z pracy 12.01.06, 11:17
                oj raczej po raz pierwszy
                • agatka_to_ja Re: koleżanka z pracy 12.01.06, 11:21
                  oj, pierdoły wypisujesz ty....
                  A reguła pisze sie przez "u"... a nie "ó" :)))))))))))))))))))))))
                  • 1jujka1 Re: koleżanka z pracy 12.01.06, 11:23
                    Juz dawno Ci mowilam zebys sie odpier.... od mojej gramatyki, bo jestem
                    dyslektykiem tumanie jeden!!
                    • Gość: qwasek Re: koleżanka z pracy IP: *.csk.pl 12.01.06, 11:24
                      jak ja lubie jak sie baby kłócą :))
                      • 1jujka1 Re: koleżanka z pracy 12.01.06, 11:25
                        Ona mnie juz od jakiegos czasu wkur....
                        • Gość: madziola Re: koleżanka z pracy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.01.06, 11:26
                          alemi się wątek rozwinął :)
                          • Gość: qwasek Re: koleżanka z pracy IP: *.csk.pl 12.01.06, 11:27
                            trza spadac na zajęcia
                    • agatka_to_ja Re: koleżanka z pracy 12.01.06, 11:31
                      misiu, ja sie nie przypieprzam do gramatyki tylko do ortografii.... hehehehehe

                      a kłotnie zaczelas ty.. wiec spadaj...
                      • 1jujka1 Re: koleżanka z pracy 12.01.06, 11:36
                        I prosze mi tu nie misiowac
                  • 1jujka1 Re: koleżanka z pracy 12.01.06, 11:24
                    I znow prezentujesz to co Ty potrafisz nie powiessz nic nowego, tylko
                    przepisujesz to co ja napisalam, powiedzialam ze piszesz pierdoly ty odpisalas
                    ze to ja pisz -
                    • 1jujka1 Re: koleżanka z pracy 12.01.06, 11:35
                      Zarowno ortografia jak i gramatyka jest skutkiem dysleksji. A ja sie klucic
                      wcale nie zamierzam ale wypowiedzialam swoje zdanie :)) Widac tu nie wolno
                      powiedziec co sie mysli :))
                      • agatka_to_ja Re: koleżanka z pracy 12.01.06, 11:37
                        Ty mnie pierwsza zaatakowalas, wiec mam prawo sie bronic... i nie zgrywaj sie
                        teraz na takie niewiniatko..

                        • 1jujka1 Re: koleżanka z pracy 12.01.06, 11:46
                          Ja stwierdzilam fakt
                          • agatka_to_ja Re: koleżanka z pracy 12.01.06, 11:51
                            prawda? twoje bzdury nazywasz prawda?

                            buahahahaha.. rozsmieszasz mnie dziewczynko....

                            jak chcesz sie wyzyc - podejdz do sciany i pieprznij sie glowką w tynk...

                            a ode mnie sie odwal!

                            nie mam ochoty sie z toba klocic... bo ty tylko potrafisz sie czepiac... czep
                            sie siebie..
                            • 1jujka1 Re: koleżanka z pracy 12.01.06, 12:02
                              No coz debilizm nie zna granic -
                              • agatka_to_ja Re: koleżanka z pracy 12.01.06, 12:54
                                cóz, od zakladania glupich watków to ty jestes specjalistką...
                                idz sie lecz... nie rozumiem twojej agresji... a moze to napiecie
                                przedmiesiaczkowe?
                                • 1jujka1 Re: koleżanka z pracy 12.01.06, 13:04
                                  dziewczyno zal mi Cie poprostu...... aaa takie male pytanie..... Czy Tobie cale
                                  zycie schodzi na tym forum, albo siedzisz w domu i nie masz co robic albo
                                  trzeba Cie do szefa sypnac ;))
                                  • agatka_to_ja Re: koleżanka z pracy 12.01.06, 13:14
                                    ooo.... do szefa sypnąć? widze, ze masz p.o.d.p.i.erdalanie we krwi....

                                    jakbys sie urodzila kilkanascie lat wczesniej - bylabys ochotniczką w SB :)


                                    gratulacje :)
                                  • agatka_to_ja Re: koleżanka z pracy 12.01.06, 13:17
                                    acha.. ty tez jestes tez aktywna na tym forum... a ty masz swoje zycie?
                                    hehe... szukasz , jakby mi tu dowalic.. i jakos ci nie wychodzi....

                                    ktos cie wkurzyl, ze probujesz sie na mnie wyzywac? po co mnie prowokujesz? i
                                    do tego tak niezdarnie...
                                    • 1jujka1 Re: koleżanka z pracy 12.01.06, 13:26
                                      Napewno jestem mniej aktywna niz Ty........
                                      Dobra nie chce mi sie juz z Toba pisac
                                      • agatka_to_ja Re: koleżanka z pracy 12.01.06, 13:42
                                        płacz, płacz... ale nad swoją glupotą !
                      • Gość: kali Re: koleżanka z pracy IP: *.ztpnet.pl 12.01.06, 13:38
                        > Zarowno ortografia jak i gramatyka jest skutkiem dysleksji. A ja sie klucic
                        > wcale nie zamierzam ale wypowiedzialam swoje zdanie :)) Widac tu nie wolno
                        > powiedziec co sie mysli :))

                        Jak ortografia i gramatyka sa skutkiem dysleksji to Ty jestes skutkiem glupoty.
                        • 1jujka1 Re: koleżanka z pracy 12.01.06, 13:59
                          to poczytaj o tym a pozniej sie wypowiadaj :))
                          • Gość: Werka Re:Zwracam uwage 1jujka1 IP: *.pool8546.interbusiness.it 12.01.06, 16:04
                            1jujka1 odnos sie z szacunkiem do uczestnikow forum i nie czepiej sie glupot.
                            Jako osoba postronna stwierdzam,ze pierwsza zaczelas,wiec sie uspokuj i zostaw
                            swoje zlosliwe uwagi dla siebie.

                            p.s Wiem ,teraz na mnie kolej ,bo smialam zwrocic Ci uwage.Prosze bardzo,wyzyj
                            sie,tylko wiedz,ze mnie ludzie z nieopanowana agresja nie ruszaja.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka