waldek1610
30.03.06, 11:48
Nie wiem co robic. Mam kochajaca, oddana zone, pomimo tego moja podswiadomosc
nie daje mi spac, sni mi sie moje byla dziewczyna sprzed lat z ktora mialem
milosc jak z dobrego romansu; Przemiezylem Swiat zeby ja spotkac; Ona ma na
imie Junko mieszka w Japoni, ja w USA, spotkalismy sie u niej gdy bylem z US
Marines przez rok w Japoni. Znalismy sie niedlugo, potem byla rozlaka,
znajomosc na odleglosc.
Ona miala zawsze pozytywny stosunek do tego ze kiedys sie znowu spotkamy, ja
nie moglem wytrzymac i po 1.5 roku czekania wpadlem w apatie. Teraz zaluje ze
nie poczekalem nastepne pol roku, wtedy miala przyjechac studjowac w
USA...zerwalem z nia kontakt bo mialem dosc, potrzebowalem kogos blisko, i
tylko jej zdecydowane deklaracje milosci mogly mnie zdopingowac do wytrwanie,
niestety, ona byla zajeta szkola i choc pisala, to raz na pare miesiecy.
Czy jej deklaracje ze; "chce zebysmy byli kochankami" i ze "chce byc moja
dziewczyna" i "czy mozesz na mnie poczekac?" ...co slyszalem od niej gdy
jeszcze bylismy blisko, powinny mi wystarczyc na 2 lata czekania? Fakt
mielismy seks, nawet z jej incjatywy, ale z deklaracja milosci sie nie
spieszyla...a ja tego potrzebowalem bo jestem romantykiem.
Czy Wy w takiej sytuacji nie potrzebowlalibyscie powazniejszych deklaracji
milosci; np "Kocham Cie" i bardziej czulych listow? Pomimo tego zaluje ze nie
poczekalem, teraz rozumie ze ona potrzebowala troche wiecej czasu, miala 19
lat a ja 25...zaluje ze nie poczekalem bo nadal ja kocham...