Gość: cynik
IP: *.acn.pl / 10.70.4.*
15.12.02, 18:45
Mam 24 lata, nigdy nie byłem w poważniejszym związku (trzy związki, najdłużej
dwa miesiące, bez seksu) i nie odczuwam takiej potrzeby. Wszędzie dookoła
słyszę i czytam wypowiedzi osób desperacko szukających "swoich drugich
połówek", tęskniących po nocach za miłością lub w głębokiej depresji
rozpaczających nad jej brakiem. Ja, mimo iż z nikim nie jestem, czuję się w
pełni szczęśliwy. Prowadzę aktywne i pełne energii życie, realizuję swoje
marzenia, spędzam czas z przyjaciółmi. Czy to ze mna jest coś nie tak, czy ze
wszystkimi innymi? Napiszcie, co myślicie...