kasiek0907
08.05.06, 19:28
Jestem razem z moim narzeczonym od 3 lat. Od roku mieszkamy razem. A mnie
zaczyna brakować tchu. Po pracy razem wracamy do domu samochodem (bo nie
opłaca sie trzymać dwóch), razem sprzątamy, razem gotujemy, razem spotykamy
się z przyjaciółmi, razem wypoczywamy... Pewnie niektórzy pomyślą, że jestem
głupia i powinnam sie cieszyć... ale brakuje mi czasem tchu. Czasami mam
ochotę na spotkanie w damskim towarzystwie czy chwile samotnośći ale nie mogę
sobie na to pozwolic bo Krzysiek jest zawsze obok. Kocham go bardzo ale
czasem mam ochotę odpocząć. Kiedy go pytam czy czasem nie ma ochoty pobyć w
swoim własnym świecie z kumplami odpowiada, że ja jestem jego światem... Co
mam mu powiedzieć, żeby go nie urazić?