29.05.06, 22:01
Moja koleżanke 2 razy w przeciągu miesiąca napadli;/raz to jacyś gó..arze z
15-16 lat;/a Wy miałyście już przykre doświadczenia związane z napadami
rabunkowymi??Bo ja raz już miałam:(
Obserwuj wątek
    • Gość: eska Re: Napady;/ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.06, 22:40
      no mnie napadli jak szlam do pracy ale nic mi sie nie stalo ,ok 6 dziewczyn
      trafilo do szpitala ze wstrzasem mozgu,zlamaniami to co sie dzieje na ulicy to
      jest tragedia a teraz jak ktos idzie za mna to mam serce w gardle
      • Gość: ss231 Re: Napady;/ IP: *.aster.pl / *.aster.pl 29.05.06, 23:36
        No i jak my biedne mamy sie bronić:(a jak CI sie udało ujść cało?
      • ss231 Re: Napady;/ 29.05.06, 23:37
        a jak Ci sie udało ujść cało?mi raz telefon jakiś chłopak chciał wyrwać ale
        udało mi sie obronić.
        • Gość: Artur Przezywacz Re: Napady;/ IP: 195.69.82.* 30.05.06, 00:08
          > mi raz telefon jakiś chłopak chciał wyrwać ale
          > udało mi sie obronić.

          Chuchnelas?
          • ss231 Re: Napady;/ 30.05.06, 00:37
            Powiedzmy ze niechcący moja noga trafiła w najsłabsze miejsce faceta...:)
      • Gość: eska Re: Napady;/ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.06, 08:35
        no byla spora grupa ok 8 goryli a wybronilam sie tak ze przechodzil jakis facet
        i sie wystraszylli ale bym lomot pewnie dostala niezly
    • netka6666 Re: Napady;/ 30.05.06, 11:10
      Napadł mnie taki gó..arz w centrum dużego miasta. Szarpał się ze mna o
      telefon, który koniec końców wyrwał i uciekł z nim. Na ulicy było mnóstwo
      facetów - gapiów. Krzyczałam, żeby mi pomogli ale nikt się nie ruszył. Stali i
      sie gapili. Potem pewnie wrócili do domu i mówili, że Katowice to niebezpieczne
      miasto... Ech.....
      • ss231 Re: Napady;/ 30.05.06, 21:38
        Mi sie udało obronić ale dość przypadkowo:)Bo nie wierzyłam że mi sie uda.
    • gory_szalenstwa Re: Napady;/ 30.05.06, 21:51
      Nie.
    • osiolek113 Re: Napady;/ 30.05.06, 21:55
      Mnie w Krakowie raz dwóch łysych napadło w parku wieczorem tak, że nie miałem
      jak uciekać. Ponegocjowałem, poudawałem śmiertelnie przerażonego (to akurat nie
      było trudne, naprawdę umierałem ze strachu) i w końcu stanęło na tym, że dam im
      wszystko co miałem w portfelu, czyli kilkanaście złotych.

      Kiedy dotarłem do domu, odetchnąłem z ulgą i wyciągnąłem z kieszeni kurtki kartę
      do bankomatu i 300 złotych, które pół godziny przed napadem wypłaciłem :)

      Głupi mają szczęście...
      • ss231 Re: Napady;/ 31.05.06, 00:10
        faceci zawsze maja szczęście:)
        • envy_me_baby Re: Napady;/ 31.05.06, 01:24
          rabunkowy nie, ale udalo mi sie cudem chyba uniknac smierci z rak jakiegos
          nienormalnego psychopaty - dlatego uwazajcie na siebie dziewczyny naprawde :)
    • cienmotyla Re: Napady;/ 31.05.06, 06:38
      Była taka sytuacja...
      • ss231 Re: Napady;/ 31.05.06, 19:50
        a co dokładniej sie wydarzyło?:(
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka