yo-anna84
19.08.06, 08:15
Jestem z Chłopakiem 5 lat...
Jest różnie, raz lepiej, raz gorzej...
Ale z każdym dniem zaczynam się dusić...
Zaczynam dostrzegać, że On jest inny - niż myślałam, inny ode mnie...
Zdarza się, że jestem Nim po prostu rzczarowana, że nie chcę mi się nawet
myśleć, że mogę z Nim być przez resztę życia...
Z drugiej strony potrafi być kochany - szczególnie jak wyczuwa moje wahanie...
Na rozmowy na temat tego, że mi źle reaguje zwykle niezadowoleniem, że mogę
być z kimś takim /czytaj: wspaniałym/ nieszczęśliwa...
Już po mału się zaczynałam przyzwyczajać do tego, że tak po prostu będzie
moje życie wyglądać, że Jego rodzina - będzie moją... Może dlatego, że
przynajmniej skoro Miłość się wypala - mam dla Niego jeszcze bardzo wiele
Przyjaźni, Sympatii...
Byliśmy ostatnio na 18-stce Jego Kuzyna. Fajnie się bawiłam. Nawet nie
zauważyłam, jak szczególnie z jednym z gości - Arkiem. To też jest kuzyn
mojego chłopaka, rok ode mnie młodszy... Myślałam na początku, że to p prostu
sympatia, że fajnie nam się rozmawia i to wszystko...
Jednak ta znajomość może mieć ciąg dalszy... Jest coś w tym Chłopaku, co mnie
do Niego przyciąga. On też nie chce, aby to się tak skończyło...
Mój chłopak nigdy, nawet na początku naszego związku nie powiedział mi tylu
pięknych słów. Arek bez przerwy "przypomina mi", że jest i czeka...
Nie namawia mnie do tego, abym się rozstała z Chłopakiem, ale jednocześnie
udowadnia, że gdyby tylko miał szansę...
Już dawno nikt mnie tak nie fascynował jak ten Chłopak, już dawno o nikim tak
nie mogłam zapomnieć, nie mogę o Nim przestać myśleć:((
Pomóżcie... Proszę... Wytłumaczcie mi to jakoś ...