karmah9
31.08.06, 16:17
Czytam tu o różnych problemach ale takiego jaki ja mam na tym forum nie
znalazła :( jestem sama??
Zacznijmy od poczatku: jestem z facetem,jest 6 lat starszy bla bla bla i
ogolnie jest mi z nim ok. Problem (albo nie problem) polega na tym ze hmm mój
mezczyzna... sie maluje :)) ma tone kosmetyków - na szczescie mniej niż ja
ale myśle ze to kwestia czasu.Używa tuszu do rzęs :) tak tak,maluje paznokcie
u rak i nóg-na szczescie bezbarwnym spróbowałby tylko np.czarnego to było by
finito,pomadki do ust też,maseczki,peelingi,kremy do twarzy inny na dzien
inny na noc zeby była jasność,puder,podkład (!)lakier do włosów-bo wloski ma
dłuższe,balsamy,maseczki do włosów też i mase innych rzeczy!Z tym tuszem do
rzes jest taka sprawa ze ja kupuje za 30zł a on za 100 i wiecej... i nawet
nie pozwala mi go dotknąć !!!
Na domiar złego regularnie odwiedza solarium i kosmetyczke i siedzi tam pol
dnia a mnie chce szlag trafić bo zamiast być ze mną robi te wszystkie głupoty.
Wiecznie kłócimy sie o to ze on sie dłupzej pacykuje przed lustrem niż ja
kobieta,a to troche lekka pprzesada.Nie jest gejem to wiem na pewno.Moze to
przesadne dbanie o siebie jest wynikiem jesgo kilkumiesiecznego pobytu w
USA?? już nie wiem co robić...