real matrix???

14.12.06, 08:16
witajcie, mam do Was jedno pytanie: Czy spotkaliscie sie kiedyś z Osobą
poznana w internecie w rzeczywistosci? Jesli tak to napiszcie czy ta osoba
była ta którą znaliście w sieci czy w rzeczywistości sprawiała wrażenie
zupełnie innej niż ta za którą sie podawała.... Pozdrowionka
    • agatka_to_ja Re: real matrix??? 14.12.06, 08:19
      mialam kilka takich spotkan.. jedne byly mila niespodzianką, inne -
      rozczarowaniem :)
      a za jedną niespodziankę - wyszłam za mąż :)
      • blademoon84 Re: real matrix??? 14.12.06, 15:34
        agatka_to_ja napisała:
        > a za jedną niespodziankę - wyszłam za mąż :)

        Dziekuje za odpowiedz. Gratuluje Ci i życze wiele szczescia.
    • Gość: CafeLatte Re: real matrix??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.06, 11:57
      Nigdy nie możesz mieć pewności czy osoba, z którą rozmawiasz w sieci jest tą, za
      którą Ci się przedstawia. Niektórzy ludzie lubią wizualizować sobie swój własny
      internetowy świat, zapominając o tym, że jest jeszcze real. A poza tym w sieci
      jak w życiu, obowiązuje zasada ograniczonego zaufania. Przyznaję, że wiele razy
      spotkałam się z ludźmi z sieci. I w większości są to bardzo miłe wspomnienia.
      Czasem naprawdę warto podjąć ryzyko, bo może okazać się, tak jak w przypadku
      Agatki, że po drugiej stronie komputera siedzi Twoje życiowe szczęście.
      • agatka_to_ja Re: real matrix??? 14.12.06, 12:00
        dokładnie tak :)
        ale umawiając sie z facetami (a nie bylo wiele tych randek) przestrzegalam
        wielu zasad np. zawsze spotykalismy sie gdzies w miescie, w kawiarni,
        niezobowiazująco, nie podawałam wielu danych osobowych (bo moze facet dostanie
        swira i nie da mi spokoju), i zawsze to oni jezdzili do mnie, a nie ja do nich.
        W takich kontaktach rzeczywiscie trzeba byc bardzo ostrożnym :)
        • Gość: CafeLatte Re: real matrix??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.06, 12:08
          Chyba każdy (albo przynajmniej większość) ma takie zasady (ja również). Bo mimo
          wszystko tak naprawdę nie wiesz kto siedzi po drugiej stronie. Ale nie można też
          popadać w paranoję, bo przecież nie wszyscy ludzie, których poznajesz na czatach
          itp - muszą być źli. Trzeba umieć wyważyć tą granicę.
          • agatka_to_ja Re: real matrix??? 14.12.06, 12:16
            oj, nie wszyscy maja takie zasady.. Ostatnio pisala tu dzierwczyna, ktora
            chciala pojechac do faceta z internetu ZA GRANICĘ! bo bala sie ze straci okazje.
            • Gość: picobello Re: real matrix??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.12.06, 12:20
              jak narazie nie dostapilem tego zaszczytu,ale slyszalem mile historie chocby
              agatki
              • Gość: CafeLatte Re: real matrix??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.06, 12:48
                Zawsze masz okazje :)
              • blademoon84 Re: real matrix??? 14.12.06, 15:37
                Przyjdzie pora i na nas, coć moze niekoniecznie ta wielka miłość będzie z sieci...
            • Gość: CafeLatte Re: real matrix??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.06, 12:47
              Dlatego większość ;)
              • aniiatka Re: real matrix??? 14.12.06, 12:52
                Po roku codziennych dłuuugich rozmow zdecydowalam sie na spotkanie, jestesmy
                razem 3 lata, od wielkiej przyjazni do ...wielkiej milosci.
                • blademoon84 Re: real matrix??? 14.12.06, 15:36
                  aniiatka napisała:
                  > Po roku codziennych dłuuugich rozmow???

                  a dlaczego aż tak długo się decydowalas? Miałaś jakieś watpliwości?
                  • pupciulka Re: real matrix??? 14.12.06, 15:48
                    ja spotkalam sie po dwoch i pol latach :) znalam go doskonale, znalismy swoje
                    mysli i niesamowicie nam sie rozmawialo, obecnie jestesmy przyjaciolmi, ale
                    baaardzo rzadko sie spotykamy (rozne miasta) ale utrzymujemy kontakt
                    oczywiscie, jednak przyznam, ze pierwsze spotkanie bylo rozczarowaniem :) moze
                    dlatego, ze pierwsze :)
                    ostatnie moje spotkanie z neta skonczylo sie... zwiazkiem :) przyznam, ze nigdy
                    nie chcialam poznac w ten sposob swoja przyszla milosc... ale teraz tego nie
                    zaluje, jest cudownie, a on okazal sie moim wysnionym ksieciem ;)

                    mysle, ze warto ryzykowac takie spotkania, ale z ostroznoscia na poczatku:)


                    pozdrawiam
                  • Gość: Duszka85 Re: real matrix??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.12.06, 15:49
                    Po 4 miesiacach rowniez dluugich rozmow on przyjechal do mnie przez pol Polski.
                    Nigdy nie zapomne tych 5 cudownych dni ktore ze soba spedzilismy i mimo, moje
                    Kochanie jest teraz za granica, i mimo ze dla niektorych to moze wydac sie
                    smieszne ( no bo przeciez odleglosci i w ogole) to nie chcemy poprzestac tylko
                    na zwiazku "na odleglosc". Trzymajcie kciuki ;) pozdrawiam
                    • Gość: Bademoon84 Re: real matrix??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.06, 17:14
                      Gość portalu: Duszka85 napisał(a):
                      Trzymajcie kciuki ;) pozdrawiam

                      Bede trzymał i równiez pozdrawiam
                  • aniiatka Re: real matrix??? 15.12.06, 16:05
                    blademoon84 napisał:

                    > aniiatka napisała:
                    > > Po roku codziennych dłuuugich rozmow???
                    >
                    > a dlaczego aż tak długo się decydowalas? Miałaś jakieś watpliwości?

                    Bo ja jestem z reguły nieufna :) Ja mu dlugo nawet tel nie chcialam dac :p Ale
                    pomyslalam ze jakiemus zboczencowi nie chcialoby sie mi poswiecac roku
                    codziennych rozmow :P A przede wszystkim nie wierzyłam w jakieś takie znajomosci
                    internetowe. No ale...doszlam do wniosku ze skoro tak wiele mamy wspolnych
                    tematow i pogladow to co mi tam. Pozniej z pol roku bylo przyjazni a teraz jest
                    milosc po grob ;)
      • Gość: ready Re: real matrix??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.06, 17:06
        Mogę powiedzieć na sfym przykładzie ze skorzystałem z jednej takiej
        szansy.Rozmawialiśmy jakieś 4 miesiące przed poznaniem.Po jakimś czasie
        odważyliśmy się na to żeby być razem i od tamtej pory jesteśmy 26 miesięcy.Od
        razu przypadła mi do gustu.To była miłość od pierwszego kliknięcia:)pozdrawiam
    • zbuntowany_aniol2 Re: real matrix??? 14.12.06, 20:44
      a moim zdaniem lepiej jest poznac kogos w realu..zobaczyc i porozmawiac na
      zywo,coraz wiecej ludzi jest singlami albo nawiazuje znajomosci przez internet
      mi sie to osobiscie nie podoba lecz niedyskryminuje nikogo z tego powodu a co
      by bylo gdyby neta nie bylo?mysle ze internet to pojscie na latwizne ale to
      jest tylko moje skromne zdanko nie chce nikogo urazic pozdr
      • blueska3 Re: real matrix??? 14.12.06, 21:28
        zbuntowany_aniol2 napisała:
        > a co by bylo gdyby neta nie bylo?

        Gdyby nie było internetu to by nic nadzwyczajnego się nie wydarzyło. To tak jak
        z samochodem, telewizorem, telefonem. Dopóki człowiek nie wie jak
        ułatwiają/umilają życie te technologie, to nie jest mu to potrzebne. Tak samo
        jakbyśmy mogli zapytać: co by było gdyby nie było samochodów??

        > mysle ze internet to pojscie na latwizne

        A jeśli wpadasz na kogoś zupełnie przypadkiem, jeśli z początku nie wiążesz z tą
        osobą żadnych planów, nie szukasz w niej swojej drugiej połówki i dopiero potem
        okazuje się, że jednak to jest to? Nieraz życie składa się z wielu przypadków i
        nie jestes w stanie przewidzieć jak zakończy się dany "epizod".

        Ja osobiście nie mam nic do internetowych znajomości. Wiele osób tak poznałam,
        (część z nich to były czyste przypadki), byłam w związku z facetem poznanym
        przez sieć, mam wiele przyjazni nawiązanych w ten sposób i to nie na takiej
        zasadzie, że wchodzę na czat i wyłapuję co ciekawsze nicki. Po prostu, tak
        wyszło, jakieś portale, forum internetowe itp.
        • Gość: DAYdarknessNO.1 Re: real matrix??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.06, 08:07
          blueska3 napisała:
          > wyszło, jakieś portale, forum internetowe itp.

          i pewnie jakies innestrony ;-) nie wnikam
      • agatka_to_ja Re: real matrix??? 15.12.06, 08:26
        Zbuntowany aniele, a powiedz, czy lepiej jest "szukać drugiej połowy" przez
        Internet, czy np. szlajać sie po dyskotekach i podrywac facetów?

        Badania wykazują, ze pary, ktore poznają sie przez Internet i tworza zwiazki są
        procentowo TRWALSZE niż pary, ktore poznały sie "normalnie"... dlaczego? bo
        przez internet poznajesz najpierw czyjes myśli, duszę, pragnienia, odczucia,
        emocje.... a to sie liczy najbardziej w zwiazku..bo uroda przemija, młodość
        też...
        • blueska3 Re: real matrix??? 15.12.06, 13:27
          agatka_to_ja napisała:
          > przez internet poznajesz najpierw czyjes myśli, duszę, pragnienia, odczucia,
          > emocje....

          Wychodzę dokładnie z tego samego założenia. Patrzysz na taką osobe troszkę pod
          innym kątem, poznajesz ją od drugiej strony i najfajniejsze jest to, że potem,
          kiedy się spotykasz z tą osobą, już tak wiele o niej wiesz.
          • zbuntowany_aniol2 Re: real matrix??? 15.12.06, 13:33
            ja nie widze nic w tym zlego poprostu takie jest moje osobiste zdanie:) ludzie
            nie potrafia ze soba rozmawiac,sa bardziej zamknieci w sobie,nie ma tej
            solidarnosci jak dawniej,ja nie mam na mysli dyskotek,pabow i itp..sa inne
            spokojniejsze miejsca...gratuluje tym co spotkali szczesie wlasnie w ten
            sposob:0 ale ja bym tak nie chciala pozdr.
            • Gość: CafeLatte Re: real matrix??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.06, 20:18
              Każdy ma prawo żyć tak jak chce. Jeśli dla kogoś internet i znajomości tego typu
              są ważne i odgrywają ważną rolę w życiu to ja nie widzę przeciwwskazań.
              Oczywistym jest fakt, że trzeba na siebie uważać, bo nigdy nie ma się pewności
              na kogo się trafia. Jak w życiu..
Inne wątki na temat:
Pełna wersja