wytrwala
17.02.07, 18:10
Jak mysle o tym robi mi sie niesamowicie przykro i zastanawiam sie, czy
takich ,,mezczyzn" nie powinno sie czasem kastrowac. Byla to kiedys bardzo
glosna sprawa, natomiast z racji tego, iz miala miejsce dawno, mozecie jej
nie znac. Kilka dni temu odwiedzila nas siostra i razem z mama rozmawialysmy,
zeszlo jakos na facetow. Przypomniala mi sie pewna historia, w ktorej zonaty
znajomy rodzicow poszedl do brudelu - ale nie chcialam mowic o tym - a o
drugiej historii - ktora przypomniala sie mamie po tym, gdy ja opowiedzialam
o tej pierwszej. Mianowicie - pewna biala, zamezna kobieta urodzila czarne
dziecko. Nie byloby w tym nic dziwnego gdyby nie fakt, ze jej maz rowniez byl
rasy bialej i gdyby nie to, iz kobieta sama byla w szoku - poniewaz meza
nigdy nie zdradzila i nie spala z zadnym Murzynem. Zdezorientowana i
zszokowana kobieta nie miala pojecia, jak to mozliwe. Takie cos zdarza sie
raz na chyba milion przypadkow ale wiecie, co sie okazalo...jej kochany
mezus (pewnie juz nie pierwszy raz) korzystal z uslug pewnej dziwki... ktora
wczesniej rabala sie (sorry) z czarnym i sie nie umyla (! pozdrownienia dla
panow korzystajacych z uslug takich kobiet) i stosunek z tym bialym odbyla w
nie tak dlugim czasie zaraz po tym czarnym ze normalnie maz tej bialej
kobiety przeniosl z ci..y dziwki sperme uprzednio korzystajacego czarnego do
krocza swojej zony, plemniki tego czarnego byly jak to okreslili lekarze
silniejsze niz tego bialego losera i stad czarne dziecko :/ nie wiem jak
potoczyly sie losy tej kobiety - czy zostala z mezem czy nie - ale cholernie
mi przykro ze cos takiego sie jej przytrafilo a jak pomysle jaka droga doszlo
do zaplodnienia - plemnik z penisa meza, ktory zostal wyjety z c..y dziwki a
tam sie dostal penisem jakiegos murzyna... zwymiotowac idzie.