dziecko

IP: *.speed.planet.nl 18.05.03, 19:06
moj maz wciaz nie chce miec dzieci. ja pragne tego juz od trzech lat ale
poniewaz go kocham wciaz przyjmuje pigulke. nie moge jednak sie oszukiwac -
pomimo ,ze dostalam od niego kota aby przelac moje macierzynskie uczucia na
to zwierze moje pragenienie mnie przerasta,wciaz pragne dziecka. maz
zapewnia mnie ,ze za pare lat przyjdzie odpowiedni moment...ja trace nadzieje
    • daffne Re: dziecko 18.05.03, 19:11
      Nie powiedzial Ci dlaczego nie chce miec dzieci teraz ??
      Pozdrowionka :)
    • Gość: Liam Re: dziecko IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 22.05.03, 22:28
      Ty go kochasz, ale czy on kocha Ciebie???? Czy jesteś pewna, że dla niego
      nadejdzie odpowiednia chwila ???? Wątpię.... Kot to TYLKO kot i nic więcej, nie
      może się równać z DZIECKIEM....Co za pomysł miał ten niby kochający mąż...
      Dziecko nic w jego życiu nie zmieni, a w Twoim wszystko: to TY będziesz w
      ciąży, to TY będziesz rodzić i to TY zostaniesz z nim w domu, a nie mąż, on
      nadal będzie wychodził do pracy i wracał wieczorami...
      • Gość: dass Liam co za zdury gadasz IP: *.dip.t-dialin.net 23.05.03, 00:37
        dziecko to odpowiedzialnoc po dwuch stronach.i razem powinno sie decydowac o
        jego urodzeniu. jesli maz nie chce dziecka to musisz to uszanowac. rozumiem ,
        ze chcesz w koncu zostac matka, dlatego powinnas szczerze porozmawiac z mezem
        i jasno mu powiedziec o twoim pragnieniu. jesli on w tej chwili nie jest na
        sile by podjac ten krok, ustalcie mniej wiecej granice. np jeszcze 2 lata
        bedziemy tylko we dwoje, potem sprobujemy zajsc w ciaze.jesli bedziesz go
        przypierac do muru to tylko go wystraszysz. moze on poprostu boi sie tak
        wielkiego wyzwania...i odpowiedzialnosci. i to ze teraz nie chce dziecka wcale
        nie znaczy ze cie nie kocha(liam pisze totalne bzdury)
        powinniscie powaznie porozmawiac i posluchac argumentow obu stron. i tak jak
        juz pisalam ustalic kompromis.pamietaj ze zmuszaniem nie osiagniesz celu a
        zbudujesz miedzy wami tylko mur
        zycze ci powodzenia i w najblizszym czasie okraglego brzuszka
        • Gość: Liam Re: Liam co za zdury gadasz IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 23.05.03, 22:50
          To nie bzdury, ale fakty... Większość facetów boi się dziecka, bo myślą,że
          pójdą w odstawkę, świat- czytaj myśli, czyny kobiety- nagle przestanie się
          kręcić wokół niego... a kiedy zdecyduje się na dziecko, gdy będą po
          trzydziestce czy później? Bardzo fajnie mieć rodziców, którzy wyglądają na
          twoich dziadków, gdy ty masz 15, 16 lat...a jeszcze fajniej, gdy niedoczekają
          twojego dyplomu magisterskiego...Ja wcale nie twierdzę, że dziecko to nie jest
          wielka odpowiedzialność, mam dzieci i wiem " z czym to się je", ale wiem też,
          że im szybciej je masz, tym masz więcej luzu, więcej potrafisz dać z siebie, a
          jak dobiegasz 30-35 roku życia i nagle pojawia się dziecko, masz świadomość, że
          z konieczności będzie jedynakiem i stajecie się nadopiekuńczy, nie ma mowy o
          traktowaniu dziecka w pewnym wieku jak partnera do rozmów, już do końca twoich
          dni pozostanie małym dzieckiem, za które najchętniej będziesz podejmować
          decyzje...Myślisz, że dziecku to będzie odpowiadało? Obstaję przy swoim: ten
          facet to egocentryk i jeszcze nie znalazł się żaden Kopernik, który uświadomił
          mu , że to on kręci się wokół słońca-małżeństwa, rodziny,a nie ono wokół
          niego...
          • Gość: dass Re: Liam co za zdury gadasz IP: *.dip.t-dialin.net 23.05.03, 23:02
            nikt nie moze partenera zmuszac do macierzynstwa jesli ta druga osoba nie jest
            na to gotowa. lepiej miec dziecko pozniej i chciane niz teraz z przymusu.
          • Gość: monika Re: Liam co za zdury gadasz IP: *.speed.planet.nl 04.07.03, 15:03
            dzieki za twoja odpowiedz i analize.w wiekszosci jako odpowiedz otrzymalam
            krytyke...byc moze jestem naiwna ale nie chce rowniez zmuszac mego meza do
            czegos,kogos kto ma sie stac obiektem naszej milosci a takze jej wynikiem. w
            tej chwili mam 28 lat i zdaje sobie sprawe z uplywajacego czasu. pare dni temu
            ustalilismy ze to juz ostatnia seria pigulki!do dziela!dzieki za twoja powzna
            reakcje! monika z Amsterdamu
          • Gość: Isztar Re: Liam co za zdury gadasz IP: *.lodz-retkinia.sdi.tpnet.pl 05.07.03, 23:04
            Moi rodzice sa wlasnie z tych "starszych" i jakos nie przeszkadza mi to za
            bardzo. Nie wygladaja absolutnie na dziadkow, wszyscy sie dziwia, ze moja mama
            ma 10 lat wiecej niz wyglada. Moze czasem latwiej by sie bylo dogadac, gdyby
            byli mlodsi, ale za to maja duzo wieksze doswiadczenie. Wiec bez przesady.

            Oczywiscie nie twierdze, ze nalezy czekac z decyzja o dzieciach do emerytury,
            zreszta moj biolog w LO jako jedna z najwazniejszych rzeczy kazal sie nam
            nauczyc "Dzieci PRZED 30-tka" :))
            Pozdrowka!
    • Gość: Alfa Re: dziecko IP: *.devs.ac-net.pl 23.05.03, 13:55
      A ile Ty masz lat, Moniko? To jest wazne, jak tez i to, ze pewnie nie
      rozmawialiscie na powazne tematy (dziecko,rodzina) przed slubem?
    • kohinor Re: dziecko 23.05.03, 14:03
      Czytając takie kretyńskie posty jak ten od Moniczki dotyczący tym razem
      dziecka, zastanawiam się o czym ci ludzie rozmawiali przed ślubem? Dlaczego
      zdecydowali się na ślub, skoro nie chcą rzeczy (!), dla której zakłada się
      rodzinę?
      Moniczka - czy ty masz 15 lat? Nie - nie wpadłaś, więc musisz mieć powyżej 18,
      może więcej. Ale umysłowo wciąż jesteś w podstawówce.
Pełna wersja