Dodaj do ulubionych

seks z przyjacielem

05.05.07, 19:51
przespałam się ostatnio z moim przyjacielem, on kocha nadal swoja była, a mi
na nim strasznie zależy. Czy jeśli było mu ze mną dobrze i przeżył ogromny
orgazm moge myśleć, że on o tamtej zapomina?
Obserwuj wątek
    • butterflymk Re: seks z przyjacielem 05.05.07, 19:54
      taaaaaaaaaak na pewno ...
      Dziewczyno, ogarnij się...
      Jedyne co, to może do Ciebie przychodzić po te ogromne orgazmy...
      Musisz bardziej nad nim popracowac jak go chcesz mieć... a on zakochany w ex
      • commcia Re: seks z przyjacielem 05.05.07, 19:57
        popracować? jesteśmy już długo przyjaciółmi, wiem że mi ufa, szanuje mnie,
        chętnie spęza ze mna czas, i podniecam go. Więc co moge jeszcze więcej zrobić?
        • butterflymk Re: seks z przyjacielem 05.05.07, 20:00
          No to dlaczego nie jesteście razem?
          Zaproponowałaś mu taką opcję, albo on Tobie?
          Rozmawialiście o tym?
        • matrek Re: seks z przyjacielem 06.05.07, 17:56
          Wobec tego co sama piszesz, to nie jest przyjazn.
      • rastaaa Re: seks z przyjacielem 06.05.07, 13:08
        ehh prawde powiedziawszy, wydaje mi sie,za nie masz na co liczyc.sama kiedys
        popelnilam ten blad, co gorsza zakochalam sie w nim...oczywiscie ON zyl w
        zwiazku z inna, do tego doskonale znalam ta dziewczyne, przez okolo rok
        wmawialam sobie,ze ON mnie kocha i wkoncu sie z nia rozstanie, z reszta sam
        upewnial mnie w tym przekonaniu...minal rok,a on nadal zyl z nami dwiema, obie
        o sobie wiedzialysmy, a On znajdowal sie w doskonalej dla kazdego faceta
        sytuacji: mial dwie kochanki,ktorym wmawial,ze je kocha i kazda z nas byla ta
        jedyna....w koncy powiedzialam "dosc"...za dlugo zylam w takim "zwiazku",
        oczywiascie z przyjazni nie pozostalo nic, zwlaszcza gdy dowiedzialam sie,ze
        sypial on z jeszcze innymi dziewczynami....szkoda slow na niego,a zawsze
        wydawal mi sie doskonalym przyjacielem...teraz unikam go jak ognia,zyje w
        normalnym, zdrowym zwiazku,jednak niestety zdaje sobie sprawe,ze nadal mam do
        niego pewna slabosc,wiec zwyczajnie wole sie juz z nim nie spotykac
        nie rob sobie adzieji...zwiazki z przyjacielem to zazwyczaj nic
        dobrego,oczywiscie sa i wyjatki, ale na ogol, czeka na nas tylko cierpienie, a
        najbardziej boli,jak po pewnym czasie rozumie sie,ze dla sexu stracilo sie
        bliska osobe
    • Gość: kali Re: seks z przyjacielem IP: *.ztpnet.pl 05.05.07, 19:56
      A swoja droga musi ja bardzo kochac skoro przelecial inna :)
      • cold.girl Re: seks z przyjacielem 05.05.07, 19:59
        jasne jasne, a jesli rozstali sie lata temu i ona nigdy do niego nie wroci to
        on w ogole ma nie prowadzic zycia seksualnego?
        a do autorki.. ogromny orgazm byl spowodowany pewnie brakiem ujścia..
        podejrzewam, ze tak samo ogromny bylby jakby wetkąn w ciepla dziure w scianie,
        ktora dawalaby znaki życia :>
        • Gość: kali Re: seks z przyjacielem IP: *.ztpnet.pl 06.05.07, 13:20
          Tak, tak samo jak mozna byc w zwiazku kochajac partnera i bzykac sie z innymi po
          katach.
          • cold.girl Re: seks z przyjacielem 06.05.07, 13:49
            bez brawury
            chlopak powiedzmy 20paroletni po odrzuceniu przez 'jedyna milosc swojego zycia'
            ma do konca zycia zostac cierpietnikiem?
            jesli tak, to na starosc zostanie jakimś ofilem... zoo albo pedo albo
            niewiadomoco
            • Gość: kali Re: seks z przyjacielem IP: *.ztpnet.pl 06.05.07, 16:09
              > bez brawury
              > chlopak powiedzmy 20paroletni po odrzuceniu przez 'jedyna milosc swojego zycia'
              > ma do konca zycia zostac cierpietnikiem?

              Bedzie kochal przez cale zycie kobiete, ktorej nie moze miec. Tiaaa.

              > jesli tak, to na starosc zostanie jakimś ofilem... zoo albo pedo albo
              > niewiadomoco

              Co za roznica, kobieta czy owca ;)
    • cienmotyla Re: seks z przyjacielem 05.05.07, 20:30
      Cyrk na kółkach,.
    • agatka_to_ja Re: seks z przyjacielem 05.05.07, 21:39
      Czytam takie posty i jedyne co mi do glowy przychodzi to..... zenada....

      >Czy jeśli było mu ze mną dobrze i przeżył ogromny orgazm moge myśleć, że on o
      tamtej zapomina?

      No, moze podczas orgazmu zapomnial na ta chwile? ale jak odsapnal - na pewno
      pomyslal o niej....


      Nie badz naiwna... i szanuj sie... Przyjaciele sa od PRZYJAZNI, a nie od
      BZYKANIA!!!!!!!
    • Gość: Maleńka Re: seks z przyjacielem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.07, 21:40
      samym seksem go nie zatrzymasz,jak kocha tamtą to nic nie zrobisz,sam seks to za
      mało
      co możesz zrobić?hmm jak ci zależy na waszej przyjazni to skończ ten układ,bo
      mega orgazmy nie pomogą w tym,aby cię pokochał
    • Gość: Pan Dobra Rada Re: seks z przyjacielem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.07, 21:55
      Nie, dla Faceta Seks to Seks, a Miłość to Miłość.. Jedno z drugim ma tylko tyle
      wspólnego, że seks można uprawiać z każdym, także, a może przede wszystkim, z
      osobą, którą się kocha.. :]
    • summerlove Re: seks z przyjacielem 05.05.07, 21:57
      commcia dziewczyno Ty chyba zartujesz!! chcesz być kochanką-pocieszycielką
      swojego przyjaciela?? powodzenia. i współczuje Ci że zgubiłaś mózg. jak go
      znajdziesz to sie zastanów.
    • Gość: facet z m2:) Ale cię w ch..a robi dziewucho:D IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.07, 22:22
      cholernie naiwna jesteś kobieto !!!
    • ona-w-wielkim-miescie Re: seks z przyjacielem 06.05.07, 14:02
      Możesz myśleć, że jesteś dobra w łóżku, ale bardzo naiwna. Facetom bardzo łatwo
      przychodzi oddzielenie seksu i uczuć, jeśli aktualnie nie mają stałej partnerki,
      a potrzebują zaspokojenia w łóżku.
    • pomysl.po.wypiciu Re: seks z przyjacielem 06.05.07, 14:08
      tia.. naiwna jestes
      z drugiej strony tak jak "przez zoladek" tak i "przez lozko" tez mozna dojsc do
      serca :)
    • Gość: chłop Re: seks z przyjacielem IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 06.05.07, 17:15
      ależ te dziewczyny są naiwne...
      • Gość: commcia- Re: seks z przyjacielem IP: 195.82.187.* 07.05.07, 14:38
        tak, może i jestem naiwna, ale w tym problem, że od dobrze ponad roku go
        kocham... a moja naiwność się opiera jeszcze na tym, że wiem, że on nie jest
        kobeciarzem, a jeszcze wspomnienia tej nocy, bo on nie przeleciał mnie tak
        poprostu, tlyko był bardzo czuły, no ale widocznie macie racje jestem naiwna i
        tyle, ale jak to sie mówi, serce nie sługa.
        • butterflymk Re: seks z przyjacielem 07.05.07, 14:39
          No to Dziewczyno... walcz o niego....
          A co on wogóle?
          Jak się teraz zachowuje?
        • kontik_71 Re: seks z przyjacielem 07.05.07, 14:40
          Kazdy ma prawo do pewniej dozy naiwnosci.. i nie ma znaczenia kobieta czy
          facet :) A Ty Commciu masz przez nature dane umiejetnosc, ktore powinny
          pozwolic Ci na zdobycie go.. Popracuj nad nim, rozkochaj go w sobie :) Skoro
          kochasz to bedziesz miala ochote i cierpliwosc aby tego dokonac. Trzymam
          kciuki :)
          • butterflymk Re: seks z przyjacielem 07.05.07, 14:41
            ja też trzymam kciuki...
            • kontik_71 Re: seks z przyjacielem 07.05.07, 14:49
              butterflymk zauwazylas ile takiej bezinteresownej zlosci jest w wypowiedziach
              niektorych forumowiczow i foremek? Dziwie sie, ze w ogole ktos chce jeszcze sie
              podzielic na forum jakimis problemami... pewne jest jak w banku, ze zostanie
              obrazony, zwymyslany, wyzwany od naiwniakow, lekkich panienek i diabli wiedza
              czego jeszcze. A przeciez kazdy z nas moze trafic na taka lub podobna sytuacje.
              Zycie roznie nas wiedzie i czasami wpadamy w sytuacje, ktore wydaja sie
              absolutnie niemozliwe. Wiecej wyrozumialosci w stosunku do problemow naszych
              bliznich :)
              • butterflymk Re: seks z przyjacielem 07.05.07, 14:55
                kontik_71 zauważyłam to o czym mówisz...
                rozumiem że można mieć różne poglądy na różne tematy ale nie rozumiem tez
                dlaczego ludzie od razu się wyzywają i obrażają.
                Ja lubię sobie pożartować i wolę czytać odpowiedzi wesołe.
                Ale jak ktoś do mnie nie znając mnie, nie mając prawa, odpisuje w sposób hamski
                to aż mnie nosi...
    • commcia Re: seks z przyjacielem 07.05.07, 15:01
      tak, zgadzam się z wami, i powiem tyle że jestem w szoku, że ktoś na forum był
      tak wyrozumiały i miły, dziekuje wam za to bo naprawde podniosło mnie to na
      duchu i dało mi siły żebym o niego walczyła, bo wkońcu już tak długo czekam...
      napoczatu jak dostałam pare chamskich odpowiedzi to naprawde bałam mu sie na
      oczy nawet pokazywać, ale teraz nabrałam pewności siebie, pozdrawiam gorąco:)
      • kontik_71 Re: seks z przyjacielem 07.05.07, 15:15
        Commciu, milosc nie wybiera i czasami trzeba o nia powalczyc.. walcz, badz
        lwica i walcz... moze sie nie uda, ale jesli sie uda to sama wiesz jak bedzie,
        co ja mam tu wiecej mowic :)
      • cold.girl Re: seks z przyjacielem 07.05.07, 22:15
        a ja czytam od poczatku i nie widze "paru chamskich komentarzy", to ze ktos ma
        inne zdanie na temat tego wydarzenia, nei znaczy ze jest odrazu chamski

        rob co chcesz, ale szanuj sie dziewczyno.. nie zdobywa sie miłości przez łóżko,
        łóżko to tylko dopelnienie i Twoj sposob myslenia "skoro mu dalam super orgazm,
        to czy on zapomni o innej" jest infantylny i piszac to nie szanujesz siebie
        zapamietaj sobie, ze jesli Ty nie bedziesz szanowac siebie, to ludzie Cie tez
        nie beda szanowali
        koniec moralizowania, zdejmuje moher i ide sie szykowac do seksu.. ale bedzie
        to seks-dopelnienie wszystkiego, a nie wędka na faceta.
        pzdr
    • summerlove Re: seks z przyjacielem 07.05.07, 15:26
      commcia, jesli go kochasz to walcz o niego. ale pamietaj, to ze on mial orgazm
      to nie znaczy ze od razu o niej zapomnial no ;)
      • kontik_71 Re: seks z przyjacielem 07.05.07, 15:29
        Oj dajcie juz spokoj orgazmowi... Commcia jest szczesliwa, ze facetowi bylo
        dobrze i niech tak zostanie. Na jej miejscu wiekszosc z nas tez by sie
        cieszyla, prawda :) ?
        • butterflymk Re: seks z przyjacielem 07.05.07, 15:32
          Moim zdaniem tak realnie patrząc skoro to jest jej przyjaciel, taki prawdziwy,
          to przecież nie wykorzystałby jej.
          A to że commcia wie że jemu sie wydaje że kocha tamtą jest spowodowane tym że
          jak to przyjaciele - mówi jej o takich rzeczach...
          • kontik_71 Re: seks z przyjacielem 07.05.07, 15:35
            Wiec Comcia jest w swietnej sytuacji... Informacja jest podstawa dzialania a
            ona jest wlasnie posiada informacje i odpowiednio moze reagowac i dzialac :)
    • commcia Re: seks z przyjacielem 07.05.07, 15:48
      a jak myslicie? podczas rozmowy powinnam poruszyć temat tamtej nocy?? czy nie
      narzucać się zbytnio? rozmawialiśmy już, ale nie poruszaliśmy tego tematu, wiem
      że on sam też nie napomknie o tym bo nalezy do facetów nieśmiałych...
      • butterflymk Re: seks z przyjacielem 07.05.07, 15:51
        śmiało możesz, myślę że jest to nawet argument "za"
        tylko w odpowiedni momencie, musisz wyczuć, żeby go nie spłoszyć...
        • kontik_71 Re: seks z przyjacielem 07.05.07, 15:54
          Ja bym poczekal z ta rozmowa bo chlopak jeszcze to zle zinterpretuje i zalozy
          pas cnoty. Najpierw jakies wspolne kolacje, swieczki, spacery itp... niech
          zobaczy jak to jest z Commcia w sytuacjach innych niz kumpelskie. Tutaj Commcia
          moze sie wykazac pomyslowoscia i inwencja, niech chlopak zobaczy jakie swietne
          dziewczyny chodza po tym padole. A rozmowe o tej nocy mozecie przeprowadzic po
          nastepnej nocy spedzonej razem :)
      • Gość: chłop Re: seks z przyjacielem IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.05.07, 23:08
        taa..sczególnie tamtej nocy był nieśmiały.
    • commcia Re: seks z przyjacielem 08.05.07, 16:07
      to, że jestnieśmiały to nie znaczy że nie może uprawiać seksu kolego :| wiec
      nie wiem o co ci chodzi w tym komentarzu.
    • kookardka Re: seks z przyjacielem 10.05.07, 02:22
      Szanuj się kobieto, bo jak Ty się nie będziesz szanować
      to i inni przestaną ;)
    • Gość: ewelina Re: seks z przyjacielem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.05.07, 13:55
      hmmm.Nie sądze żeby on o niej zapomniał.najwyrażniej spotkał się z tobą aby się
      poprostu zaspokoić i tyle.nie licz na coś więcej.
    • kontrolka Re: seks z przyjacielem 10.05.07, 19:11
      między mna a moim przyjacielem też kiedyś doszło do seksu... to zależy jakie
      macie do tego podejście, powinnaś z nim porozmawiać. My nie rozmawialiśmy o tym
      więcej, teraz dalej jesteśmy przyjaciółmi, chociaż dalej zdażaja nam sie
      pocałunki na imprezach itp, ale naszej więzi to nie przerywa.. życze
      powodzenia, bo jeśli chcesz coś osiagnąć, to rozmawiaj z nim dużo... inaczej
      skończysz tak jak ja, bo też coś do niego czuje...
      • liliana1986 Re: seks z przyjacielem 10.05.07, 19:42
        Współczuję. Jak między mna a moim przyjacielem doszło do czegoś więcej, niz
        powinno, to zerwaliśmy z sobą kontakt.Była to moja decyzja, miałam sporo
        problemów i nie chciałam marnować mu życia. Przez prawie 2 lata widywalismy się
        przypadkiem na ulicy. Potem on otworzył sklep z komputerami i w tej chwili
        pomaga mi przy moim gruchocie.Rozmawiamy też na gg. I tyle. Na jego widok moje
        serce juz nie przyspiesza, a każde dwuznaczne żarciki przez gg nie powodują u
        mnie rumieńca...Był czas,że chciałam zaprosić go na piwo, ale stwierdziłam,że
        rozdrapywanie ran nie ma sensu, szczególnie,że każde z nas żyje teraz własnym
        życiem.
        Pozdrawiam :)
    • Gość: bankier Re: seks z przyjacielem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.07, 20:48
      a jak duzy był ten orgazm?
      • Gość: Aga22 Re: seks z przyjacielem IP: *.c244.petrotel.pl 23.05.07, 11:50
        HMM.... jak tak czytam wasze wypowiedzi to robi mi sie i smutno i zarazem
        pocieszam sie ze nie tylko ja mam taka sytuacje... mam przyjaciela, naprawde
        oddanego nikt by sie nim nie p[owstydził. zrobiłby dla mnie wszsytko i nie raz
        mi to udowodnil.poczatek naszej przyjazni byl trudny i troche zagmatwany dlatego
        nie bede o tym wspominac tylko na jednym sie skupie. jak juz nasza przyjazn
        nabierala kolorkow, to w pewnym momencie zaczelismy ze soba flirtowac, calowac
        sie i dopoieszczac. po pewnym czasie nawet nie wiem kiedydotarło do mnie ze go
        kocham nie tylko jako przyjaciela ale rowniez jak chlopaka... bylam szczera
        wobec niego jako przyjaciela i powiedzialam mu o tym ze go kocham jak chlopaka.
        a on mi powiedzial ze on mnie traktuje tylko i wylaczeni jak najlepsza
        przyjaciolke a nie jak dziewczyne. ale w miedzy czasie calowam sie ze mna i
        dopieszczal w szerokim znaczeniu tego slowa znaczeniu.wiec potym co mi
        powiedzial stracilam nadzieje ze cokolowiek sie uda. po paru trygodniach znowu
        zaczelo to sie zdazac.ukradkowe spojrzenia, pocałunki pieszczoty...czulam sie
        jako calkiem inna osoba...czulam sie szczesliwa jak nigdy...potem zaczelismy ze
        soba sypiac. on twierdzi ze sypiamy ze soba jak przyjaciele, ale ja tak tego nie
        odbieram. on nie ma nikogo i ja tez nie...nie spałabym z reszta z nim gdyby
        kogos mial... nie wiem co mam robicc bo to tak sie ciagnie sie juz 2 lata...
        prezyjaznimy sie i sypiamy ze soba...były 2 dziewczyny w miedzy czasie ktore tez
        go chcialy ale ja bylam uparta i walczylam o niego...ich teaz nie ma a ja jestem
        i nie wiem czy nadal cuzje to samo co kiedys do niego... wiem ze go kocham ale
        cos sie zmienilo. nie potrafie na niego patrzec juz tylko jak na przyjaciela ale
        patrze tez jak na chlopaka z ktorym mi dobrze w łózku...czasami sie tym
        zadreczam jak mysle o tym bo sie boje tego co bedzie dalej, tego co bedzie
        pozniej kiedy on sie w jakiejs dziewczynie naprawde zakocha i wtedy ja przegram...
        • Gość: IOIOIOIOIO Re: seks z przyjacielem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.07, 12:45
          Radze odejść, zwłaszcza ze już wyznałaś swoje uczucia, wiesz co czujesz i jesteś
          pewna tego...wiesz jaki to ból jak ci powie ze spotkał swoja miłość życia? (i tu
          nie mówimy o tobie)ze wy tylko byliście przyjaciółmi? ze pocałunki, pieszczoty,
          sex to tylko dodatki??...a chyba nikt nie ma siły na dłuższa metę spalać sie
          wewnętrznie.....on wykorzystuje twoja miłość i uczucia, którymi go
          darzysz..odejdź i sprawdź ile jesteś dla niego warta!!!
          • Gość: Aga22 Re: seks z przyjacielem IP: *.c244.petrotel.pl 23.05.07, 15:31
            myslalam o tym...tylko ze jan ie potrafie tak po prostu odejsc... nie potrafie
            odejsc i nie slyszec jego slow, oddechu smiechu... nie czuc jego zapachu. wiem
            ze on mnie tez bardzo kocha ale jak przyjaciolke nie jak dziewczyne...a poza tym
            nawet gdybym odeszla to nic to nie da bo mieszkamy w 1 bloku... codziennie go
            widuje chcac czy nie chcac... przyjaznimy sie z tymi samymi 2 kolegami, 1 kolega
            jest z bloku tego samego co my a drugi nie. ale tez z nim czesto sie widujemy.
            tworzymy taka paczke... i jak ja mam odejsc ??? :(:(:(:( odejsc i od wssytkich
            siev odizolowac ??? :(:(:(:(:(:(:(:(:(:(
            • Gość: Aga22 Re: seks z przyjacielem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.07, 20:33
              ma ktos rade dla mnie ??? :(
              • agatka_to_ja Re: seks z przyjacielem 23.05.07, 20:48
                A czemu od razu izolowac?
                A nie mozesz po prostu przestac z nim sypiac? Przeciez on cie wykorzystuje..
                nie widzisz tego? Jestes dla niego zabaweczka, ktora czasami pobawi sie w
                lozku..

                Poszukaj sobie faceta i z nim sypiaj. A nie z "przyjacielem", ktory jak nie ma
                aktualnie dziewczyny - to sypia z tobia...

                litosci.. niektore dziewczyny nie maja wcale honoru i szacunku do siebie...
                • Gość: Aga22 Re: seks z przyjacielem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.07, 21:18
                  tu nie chodzi o to czy kto ma honor czy nie. kazdy inaczej podchodzi do takich
                  rzeczy a jesli ktos nie potrafi tego zrozumiec to moze po prostu nie powinien
                  sie udzielac z swoimi niezwykle "madrymi tekstami" to nie jest sprawa honoru,
                  nie mialabym honoru wtedy gdy bym spala z kim popadnie i bez milosci... a ja z
                  nim sypiam bo go kocham. moze nie wiesz agatka_to_ja co to znaczy kogos naprawde
                  kochac calym sercem i moze dlatego nie potrafisz choc troche mnie zrozumiec a to
                  przykre troche jest. nie gniewaj sie za to co napisalam bo nie mialam na mysli
                  zeby cie urazic po prostu zamiast od razu kogos oceniac staraj sie zrozumiec.
                  pozdrawiam
                  • agatka_to_ja Re: seks z przyjacielem 23.05.07, 21:51
                    Staram sie zrozumiec.. i nie moge..
                    Kocham i jestem kochana, jestem mezatka od kilku lat... i nie potrafilabym tak
                    sie dawac traktowac jak ty.
                    Mam swoj honor i gdyby ktos mnie nie kochal, nie chcial byc ze mna w zwiazku -
                    to bym z nim nie sypiala. Proste.
                    • Gość: Aga22 Re: seks z przyjacielem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.07, 21:59
                      ale skad ty mozesz wiedziec ze on mnie nie kocha ?? jak mnie traktuje ?? wiem ze
                      mnie kocha jakies nieporozumienia ale to jak kazdy. moze nie zawsze potrafi
                      okazac mi swoje uczucia ale sie stara, i wiem ze nie chce mnie zranic. niesety
                      to wyglada tak a nie inaczej i moze stad takie wnioski ze on mnie tak zle
                      traktuje. wiem ze to moze wydawac sie chore czy nienormalne ale ja juz słyszałam
                      wiele opini moich przyjaciolek. kiedys myslalam ze on jest idealny bez skazy.
                      teraz juz tak nie mysle, wiem ze ma wady, wiem tez jaka jest prawda. moze nie
                      potrafie tak tego zostawic bo go za bardzo kocham a moze problem tkwi gdzies
                      indziej. dla ciebie to jest proste bo ciebie ten problem nie dotyczy. ty bys
                      zachwoala sie inaczej i ja inaczej. proste. gdybym moze nie chciala i miala w
                      sobie wystarczajaco duzo sily to bym to przerwala tylko nie wiem czy ja mam w
                      sobie...
                      • Gość: Maleńka Re: seks z przyjacielem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.07, 22:03
                        kocha cie,jasne ale nie tak jak facet powinien kochać kobiete,nie jak
                        przyjaciółke własciwie po co to ciagniesz?dobrze ci z nim w łózku czy
                        liczysz na to że on cie wreszcie pokocha(jak kobiete)?piszesz ze nie wiesz czy
                        będziesz miec siłę a próbowałas skonczyc ten układ?
                      • agatka_to_ja Re: seks z przyjacielem 23.05.07, 22:06
                        Kocha cie? to dlaczego nie chce byc z toba? Dlaczego chce seksu, a nie "bycia
                        razem" "bycia parą"... dlaczego szuka innych dziewczyn?
                        Gdyby cie kochal - bylibyscie razem... a tak - on korzysta jedynie z twojego
                        ciala..

                        Przyjaciele sa od PRZYJAZNI.
                        A kochankowie i partnerzy - od seksu.
                        to moje zdanie..
                    • Gość: Aga22 Re: seks z przyjacielem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.07, 22:01
                      a to ktos jest mezatka czy zonaty wcale nie mui onaczac ze juz wszytko wie. sa
                      rone malozenstwa, rozne poglady itd. czego wcale nie twierdze ze twoje
                      malozenstwo jest nie udane, bo zapewne jestes ode mnie starsza bo ja mam 22 lata
                      i zapewne wiecej ode mnie przezylas.
                      • agatka_to_ja Re: seks z przyjacielem 23.05.07, 22:09
                        A czy ja twierdze, ze wszystko wiem, bo jestem mezatka? nie!
                        Zarzucilas mi, ze widac nigdy nie kochalam - dlatego napisalam, ze jestem
                        mezatka i wiem co to milosc i seks z osoba, ktora sie kocha i ktora kocha mnie!
                        • Gość: ewa Re: seks z przyjacielem IP: *.chello.pl 23.05.07, 22:33
                          agatka_to_ja napisała:

                          > A czemu od razu izolowac?
                          > A nie mozesz po prostu przestac z nim sypiac? Przeciez on cie wykorzystuje..
                          > nie widzisz tego? Jestes dla niego zabaweczka, ktora czasami pobawi sie w
                          > lozku..
                          >
                          > Poszukaj sobie faceta i z nim sypiaj. A nie z "przyjacielem", ktory jak nie ma
                          > aktualnie dziewczyny - to sypia z tobia...
                          >
                          > litosci.. niektore dziewczyny nie maja wcale honoru i szacunku do siebie...
                          >


                          A ja sie zastanawiam dlaczego wciaz jeszcze niektore kobiety traktują seks jak
                          zrodlo przyjemnosci wylacznie mezczyzny...Skad sie biorą te plytkie teorie ze
                          kobieta w seksie jest zabawką dla faceta? I kobieta w seksie to zawsze ta strona
                          wykorzystywana?? No nie pojmuje. Seks moze byc tak samo przyjemny i wazny dla
                          kobiety jak i mezczyny. Kobieta moze tak samo pragnac i pozadac. Mozna by nawet
                          powiedziec(pol zartem pol serio;) ze kobieta ktora swiadomie uprawia seks i
                          decyduje sie na taki uklad ma ogromny szacunke do siebie i swoich potrzeb. I nie
                          boi sie glosno o tym powiedziec. Czego chce, jak chce i na jakich warunkach.
                          To są jakies dulskie teorie ze kobieta w seksie to ta ktora sluzy tylko i
                          wylacznie do tego aby zaspokoic mezczyzne.
                          • agatka_to_ja Re: seks z przyjacielem 23.05.07, 22:50
                            Alez ja nie twierdze, ze ona sie poswieca! Ona sie daje wykorzystywac!
                            Dlaczego? bo tkwi w ukladzie, ktory ja rani...
                            Ona szuka milosci, a dostaje tylko seks.
                            Owszem, bywaja uklady: sypiamy ze soba, oboje korzystamy nawzajem ze swoich
                            cial i seksu, ale nie ma mowy o uczuciu...i to jest OK, to jasny uklad, w
                            ktorym obie strony czerpia z niego satysfakcje i sa szczesliwe... ale to nie
                            ten przypadek... ona tu pragnie, zeby ona ja kochal i byl z nia... a tak nie
                            jest.

                            Jezeli sadzisz ewo, ze jestem kobieta, ktora "traktuje seks jak
                            > zrodlo przyjemnosci wylacznie mezczyzny..." to sie grubo mylisz...
                            • Gość: ewa Re: seks z przyjacielem IP: *.chello.pl 23.05.07, 23:05
                              No wlasnie. Twierdzisz ze ona daje sie wykorzystywac bo z nim sypia. To ze ten
                              koles jej nie kocha i nie jest w stanie pokochac nie znaczy wcale ze ją
                              wykorzystuje! Moze byc normalnym, fajnym facetem ktory w przyjazni i w seksie
                              duzo jej daje, jest wobec niej w porzadku ale nie kocha jej po prostu. I tyle.
                              Dlaczego tak to postrzegasz? Nie kazdy facet ktory uprawia seks z kobietą nie
                              kochajac jej, ją wykorzystuje! Seks to wymiana. Dwie strony biorą i dają. Ja bym
                              nie laczyla tego co sie dzieje u niego w sercu z tym co sie dzieje u nich w lozku.
                              To jest sprawa tej dziewczyny. Do niej nalezy ruch i decyzja. Czy chce z nim byc
                              blisko pomimo braku milosci z jego strony czy nie. Przeciez jej silą nikt przy
                              nim nie trzyma. To jest jej decyzja ze ona w tym tkwi.
                      • liliana1986 Re: seks z przyjacielem 23.05.07, 22:39
                        Aga naprawdę powinnaś odrobinę od niego ochłonąć. Widać,że bardzo go kochasz,
                        byc może on również Cię kocha, tylko tego nie zauważa. Powinnaś podjąć to ryzyko
                        i ustawi granicę między przyjaźnią a miłością.. jak widać on tego nie potrafi.
                        Może on wtedy zrozumie, jak bardzo mu jesteś bliska?


                        world2.monstersgame.pl/?ac=vid&vid=35093320
                        • Gość: Aga22 Re: seks z przyjacielem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.07, 07:19
                          jak jestem mu bliska ?? hmm, bardzo. znam go, i wiem ze mnie kocha jak
                          przyjacolke a nie jak dziewczyne, i wbrew pozorom jak to wyglada wiem ze on nie
                          nalezy do typu facetow ktorzy wkrecaja dziewczynom kity ze sie ich kocha tylko
                          po to zeby z nimi sypiac!!! poza tym milosci nie moza udawac, a jesli nawet to
                          nie dzien w dzien udawac tak dobrze zeby nikt nie zlapal podejrzeń!! niekt nie
                          jest tak dobry zeby przez 2 lata udwaca ze sie kogos kocha!! i nie poswiecam
                          sie, ja go kocham, a sypiam z nim z milosci a nie dlatego ze on chce zebym sie z
                          nim przespala czy Bog wie co jeszcze wymyslicie. nie poradze nic na to ze to tak
                          wyglada, ale to nie znaczy ze jesli cos wyglada tak to wcale nie musi tak byc.
                          wiem o nim wszsystko, na pocztaku nie bylo miedzy nami rzadnych podtekstow tylko
                          przyjazn dlatego mamy do siebie zaufanie, szacunek, pomagamy sobie, i wspieramy
                          sie!!
                          • Gość: Aga22 Re: seks z przyjacielem IP: *.c244.petrotel.pl 24.05.07, 08:11
                            c.d. mojej wypowiedzi.
                            nie dokonczylam wczesniej bo musialam isc na autobus i jechac do pracy.
                            Wiec jak juz pisalam, wiem o nim wszsytko, co lubi a czego nie, wiem co w pewnej
                            chwili zrobi jak sie zachowa co powie... on to samo wie o mnie. pisze bo
                            potrzebuje rady, ale nie osob ktore znam, moich przyjaciolek tylko kogos
                            postronnego. nie znacie ani mnie ani jego wiec wam jest trudno <i tu kieruje
                            swoje słowa do AGATKA_TO_JA_> jest uwierzyc ze on mnie nie wykorzystuje. to ze
                            cos jest czarne to nie znaczy ze nie moze byc biale. wiem ze to nie jest
                            normalna przyjazn, albo ktos jeszcze z was pomysli ze ja sobie to ubzduralam ze
                            to przyjazn a tu chodzi tylko o sex... nie nie. nie nasleze do osob ktore nie
                            znajac lub kolegujac sie z kims wskakuja facetom do lozka. to ze z nim zaczelam
                            sypiac wynikało z tego ze ja go kocham jak przyjaciela i jednoczesnie jak
                            chlopaka, a on mnie jako przyjaciółke. wiem ze trudno to zrozumiec sama czasem
                            nie potrafie tego zrozumiec ale tak było. na poczatku było miedzy nami tylko
                            znajomosc, potem kolezenstwo, i dopiero gdy wkraczalismy na etap przyjazni
                            zaczal sie maly niewinny flirt. i to nie on go zaczal tylko ja. potem było
                            zaufanie, opiekunczosc, wspieranie sie w trudnych chwilach, branie i dawanie <i
                            tu nie chodzi o sex> tylko o dawanie ciepla milosci... i dopiero poznije
                            zaczelismy ze soba sypiac...nie chce go bronic ze on niby niewinny czy cos
                            takiego. wiem ze tak niej jest, alle... biorac pod uwage fakt ze mieszkamy w 1
                            bloku chcialam wiedziec co wy byscie zrobili, jak wy bysciesie zachowali.....
                            • Gość: ewa Re: seks z przyjacielem IP: *.chello.pl 24.05.07, 09:38
                              Moim zdaniem mieszkanie w jednym bloku nie jest tu gwozdziem programu. Wszystko
                              jest w Twojej glowie. Musisz sama sie zastanowic nad tym co daje Ci ta relacje.
                              Czy 'korzysci' z tego ze masz cudownego przyjaciela i kochanka sa wieksze od
                              strat z tytulu tego ze rani cie to ze on cie nie kocha. Byc moze jest szansa na
                              milosc z jego strony. Z tego co mowisz warunki do zakochania z jego strony sa
                              idealne. No chyba ze on ma juz tę pewnosc ze z jakichs powodow nie 'nadajesz'
                              sie na jego kobiete. Rozmawialas z nim o tym kiedys? Powinnas to wszystko
                              przemyslec. Najlepiej po rozmowie z nim. I zdecydowac jak ma dalej wygladac
                              wasza relacja.
                              A izolacja czasem jest potrzebna. Na zlapanie dystansu. Izolacja od niego rzecz
                              jasna, nie od ludzi. Zakladając ze wybierzesz najbardziej radykalną zmiane
                              sytuacji czyli 'zawieszenie' nie tylko bliskosci miedzy wami ale rowniez przyjazni.
                              Poza tym to ze on Cie teraz nie kocha nie znaczy ze to nie moze sie zmienic za
                              jakis czas. pamietaj tylko zeby nie ugrzeznac na dluzej w relacji ktora przynosi
                              wiecej cierpienia anizeli radosci.
                              • Gość: Aga22 Re: seks z przyjacielem IP: *.c244.petrotel.pl 24.05.07, 10:22
                                dzia Ewa za dobra rade :):* rozmawialam juz o tym z nim kkiedys ale to było
                                okolo roku temu.potem juz nie probowałam, albo nie chcialam sprobowac. mimo ze
                                mnie nie kocha jak dziewczyny tylko jak przyjaciolke to oczywiscie ma wpływ na
                                rozne inne rzeczy, teraz mnie nie rani bo nie moge go przeciez winic i miec do
                                niego pretensje za to ze nie kocha mnie jak dziewczyne tlyko jak przyjaciółke bo
                                to by było wogole bez sensu. wiem ze to co napisałas było madre ale,zeby sie za
                                to zabrac to musze miec w sobie ogromnie duzo siły, nie na rozmowe bo to nie
                                problem dla mnie z nim o tym pogadac tylko na to aby złapac troche dystansu.
                                probowałam juz tego... ale zawsze mialam takiego pecha ze cos sie wydarzylo ze
                                albo on sie odezwal bo potrzebowal mojej pomocy albo ja jego...
                                • Gość: sylwia Re: seks z przyjacielem IP: 193.24.202.* 24.05.07, 13:24
                                  Aga w Mielcu wszyscy tak sypiają ze swoimi przyjaciółmi?Czy może Ty i Krystian
                                  to jedyni tacy przyjaciele?
    • Gość: no moze sex z krasnoludkiem IP: 213.17.152.* 23.05.07, 15:34
      jakby to moglo byc
    • Gość: Enigma Re: seks z przyjacielem IP: 193.24.202.* 24.05.07, 14:41
      Aga nie rozumiem Cie jak może pasować Ci układ przyjaciółki-kochanki?To że
      facetowi to podoba się to oczywiste,ma sex bez zobowiązań.Nie męczy Cie ta rola?
      • Gość: Aga22 Re: seks z przyjacielem IP: *.c244.petrotel.pl 24.05.07, 15:12
        a myslisz ze mnie nie meczy ?? owszem meczy mnie to. ale co mam zrobic ??
        odejsc?? przestac kochac ?? i to nie jest tak ze bez zobowiazan.. on wie o tym
        ze w momencie gdy ze mna sypia to nie moze sobie flirtowac czy spotykac sie z
        jakas inna dziewczyna. chodzimy na spacery, jezdzimy na izze czy gdzies
        indziej... jakies to dziwne wszsystko ze mi to trudno ogarnac... :(
        • Gość: Enigma Re: seks z przyjacielem IP: 193.24.202.* 24.05.07, 15:24
          Aga może już czas abyś powiedziała,że chcesz innych realcji,bliższych.Pogadaj z
          nim.Skoro jest wolny od 2 lat to co stoi na przeszkodzie abyście byli
          parą?Dlaczego broni się przed tym?Z tego co mówisz,dajesz mu wiele z siebie.Więc
          czemu tylko przyjaciółka?Powodzenia!
          • Gość: Aga22 Re: seks z przyjacielem IP: *.c244.petrotel.pl 24.05.07, 15:44
            nie wiem czemu tak jest. nigdy mi tego nie powiedzial, albo powiedzial tylko ja
            moze nie chcialam tego słuchac... wydaje misie ze on sie boi zobowiazan, boi sie
            tego ze bede go ograniczac, ograniczac to co lubi robic ze bede po prostu
            ograniczac jego wolnosc i ze bede go kontrolowac a on tego bardzo nie lubi...
            • Gość: Enigma Re: seks z przyjacielem IP: 193.24.202.* 24.05.07, 15:59
              Facet po 20 powinien już raczej myśleć o zobowiązaniach.
              • Gość: Aga22 Re: seks z przyjacielem IP: *.c244.petrotel.pl 25.05.07, 07:59
                wiem ze inaczej powinien myslec ale przeciez ja swojego zdania nie moge mu
                narzucic, ani tez nie moge powiedziec mu ze skoro ze mna sypia to ma ze mna być...
                • Gość: ququ Re: seks z przyjacielem IP: *.acn.waw.pl 25.05.07, 08:14
                  Ale możesz mu powiedzieć, co czujesz. Zawsze można spróbować być razem, jak się
                  nie uda to trudno. Najgorzej czegoś nie spróbować i potem żałować tego. No
                  chyba, że on Cię zupełnie nie kocha, to wtedy szkoda czasu.
                  • Gość: Aga22 Re: seks z przyjacielem IP: *.c244.petrotel.pl 25.05.07, 10:18
                    rozmaiwałam z nim juz o tym, czemu nie mozemy byc razem. po 1 boi sie zobowiazan
                    tzn, nie chce zebym go na kazdym kroku kontrolowała wyliczała ile z kim spedzil
                    czasu itp. fakt czasem mi sie zdarza wypytywac sie gdzie co robil ale nie do
                    tego stopnia. a 2 sprawa to taka ze on uwaza ze gdy bedizemy ze soba jakis czas
                    a potem zacznie wszystko sie psuc i rozwalac to nie zostanie nam nawet przyjazn,
                    tylko bedizemy mijac sie z dfaleka i szerokim łukiem a on nie chce zeby tak sie
                    stało. troche go rozumiem bo tez tego nie chce.... ehhssss... po.....e jest
                    tez zycie.
                    • Gość: ququ Re: seks z przyjacielem IP: *.acn.waw.pl 25.05.07, 10:35
                      To postaraj się go przekonać, że czasem warto zaryzykować. Że może nie będzie
                      tak różowo jakbyście oboje chcieli, ale kiedy ludziom zależy na sobie potrafią
                      się zmieniać. Daj mu jeszcze czas, pokaż że jesteś cierpliwa, że go kochasz i
                      zniesiesz wszelkie przeciwności. Może tym go ujmiesz? Może z czasem zmieni zdanie?
                      Dla przykładu jestem niezłym zazdrośnikiem, a moja dziewczyna lubi wolność i
                      swobodę. Ja to rozumiem i walczę ze swoimi emocjami i złością. Wszystkiego można
                      się nauczyć, tylko trzeba chcieć, trzeba ryzykować.
                      Życzę powodzenia :)
                      • Gość: Aga22 Re: seks z przyjacielem IP: *.c244.petrotel.pl 25.05.07, 11:36
                        hehe umiesz panowac nad swoimi emocjami ?? złoscia, zazdroscia itp?? kurcze jak
                        tak nie potrafie, a przynajmniej nie zawsze. to bardzo trudne... ale dziekuje za
                        rade :) szczesciara z tej twojej dziewczyny :)
                        • Gość: Aga22 Re: seks z przyjacielem IP: *.c244.petrotel.pl 25.05.07, 11:46
                          to znowu ja zmienilam nik na aga2229 bo musialam sie zalogowac a ten jaki mialam
                          ostatnio to był juz zajety :::::( ide zaraz załozyc forum nowe hehe, zobaczycie
                          jakie. i dziekuje wszystkim za rady :) jestescie wspaniali :): teraz powinnam
                          dac sobie rade a przez weekend porozmawiam z nim :) trzymajcie kciuki:):
                        • Gość: ququ Re: seks z przyjacielem IP: *.acn.waw.pl 25.05.07, 12:42
                          Łatwo nie jest ale pracuję nad sobą, bo domyślam się jak to żałośnie musi
                          wyglądać, gdy robi się głupie sceny zazdrości :P
                          • aga2229 Re: seks z przyjacielem 25.05.07, 12:58
                            hehe no niestety wyglada to glupio :(:P
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka