Dodaj do ulubionych

dom publiczny ????

11.05.07, 09:49
Witam,już od jakiegoś czasu dręczy mnie czy mój facet mógł być
bywalcem "burdeli". Chodzi o to,że jego(jak on to nazywa) "kumple" odwiedzają
te miejsca, nawet jeden z nich ma żone i dziecko ale widocznie nie przejmuje
się tym faktem. Oczywiście mój facet przekonuje mnie że on nich nie odwiedza,
że nigdy nie korzystał z usług takich pań, ale co jaj mam myślec ??????????
Jego bliscy "kumple" tam chodzą !! mają żony, dzieci i uważam,że to jest
chamskie !! Nie wiem czy mam powiedzieć o tym jego żonie ??????????? ale czy
ona uwierzy ??? Proszę poradźcie mi co mam o tym myśleć ?? czy uwierzyć mu,że
nie odwiedza tych miejsc ???????????? oraz czy poinformować tą kobietę,która
nagminnie jest zdradzana przez własnego męża ?????????
Obserwuj wątek
    • butterflymk Re: dom publiczny ???? 11.05.07, 10:05
      Gardzę takimi facetami, którzy za sex muszą płacić.
      To są zera!!!Nosiciele zarazków...
      Nic nie mów tej kobiecie, nie wtrącaj się absolutnie.
      Przeciez jej nie znasz? Czy znasz?
      W takie rzeczy mozna się mieszać kiedy jest się w przyjaźni z daną kobietą...
      Przyjdzie czas kiedy sama pozna prawdę.
      Potem wszystko się odbije przeciwko Tobie.
      • Gość: oriflame_86 Re: dom publiczny ???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.07, 10:35
        Osobiście ją znam ale nie przepadamy za sobą.Przypuszczam,że jakbym jej
        powiedziała to pewnie by mi nie uwierzyła,ale z drugiej strony bardzo mi jej
        żal....
        • butterflymk Re: dom publiczny ???? 11.05.07, 10:49
          może wyślij jej anonim?
          Ale raczej sama powinna się dowiedzieć..
          wiesz, robić jej z życia meksyk...
          może ona wie?
          • Gość: oriflame_86 Re: dom publiczny ???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.07, 10:55
            Z tego co przypuszczam to ciężko mi uwierzyć że ona nie wie,albo może wie tylko
            nie chce w to uwierzyć ?? Chyba jej niczego nie powiem, uważam że kłamstwo
            zawsze wyjdzie na jaw--> predzej czy później. Zresztą nawet gdyby wiedziała to
            chyba nie odeszłaby od niego, ponieważ on ją utrzymuje i dziecko, a ona nie ma
            wsparcia od rodziny (własny brat wie że ją mąż zdradza i nic jej nie powiedział
            i nie powie !! )
            • butterflymk Re: dom publiczny ???? 11.05.07, 11:34
              Ale współczuję tej dziewczynie?
              Czym sobie zasłużyła na takiego szmaciarza?
              Tym że poświęciła się dzieciom i rodzinie?
    • Gość: n76 Re: dom publiczny ???? IP: 81.210.22.* 11.05.07, 10:12
      Nie, nie wierz mu ani trochę. Obdzwoń wszystkie burdele w okolicy i zapytał czy
      był. Jeśli, któraś powie, że się z nim bzykała, przyprowadź ją do domu (koszt
      powinien być niewielki - 150-200 zł) i zróbcie mu scenę. Żonie kolegi też
      powiedz koniecznie. Małżeństwo niby prywatna sprawa, ale dobrze od czasu do
      czasu wrzucić jakiś smród do domowego ogniska. Lepiej, żeby dzieci wychowywały
      się bez ojca dzięki Tobie niż miały ojca - ku*wiszona.

      Ja też mam problem. Koleżanki mojej narzeczonej chodzą na karaoke. Moja
      narzeczona twierdzi, że nie chodzi z nimi. Dla mnie karaoke to obciach. Czy mam
      jej wierzyć?
      • butterflymk Re: dom publiczny ???? 11.05.07, 10:14
        OOO bardzo celne porównanie,
        może wybierzcie się wszyscy razem do burdelu
        i tam zorganizujcie karaoke?
        Przełamiecie loda tzn. lody :p
        • Gość: n76 Re: dom publiczny ???? IP: 81.210.22.* 11.05.07, 11:03
          Nie chodziło mi o porównanie burdelu do karaoke. Tylko o to, że jak wszyscy na
          około chodzą do burdelu nie znaczy, że on tez to robi. A może tam chodzi, ale
          nie bzyka?:) Przecież nie ma ogólnej zasady. Oriflame_86 powinna sama wiedzieć
          czy ufać swojemu facetowi czy nie, bo to ona go zna.

          I żeby była jasność - dla mnie seks za kasę to pójście na straszną łatwiznę.
          Ale każdy "bije się za siebie", więc jak ktoś lubi to jego sprawa.
          • Gość: rrose7 Re: dom publiczny ???? IP: 80.54.176.* 11.05.07, 11:27
            Gość portalu: n76 napisał(a):
            A może tam chodzi, ale
            > nie bzyka?:

            to co czeka na kumpli aż oni skończą? żałosne!
            • summerlove Re: dom publiczny ???? 11.05.07, 11:31
              może nie czeka aż skończą tylko krzyczy :"dawaj,dawaj!!" :))
            • Gość: n76 Re: dom publiczny ???? IP: 81.210.22.* 11.05.07, 14:49
              Gość portalu: rrose7 napisał(a):
              > to co czeka na kumpli aż oni skończą? żałosne!

              Żałosna to jesteś Ty, bo się mądrzysz na temat czegoś co znasz tylko z
              opowiadań. Byłaś kiedyś w burdelu? Wiesz jak to jest zorganizowane? To najpierw
              idź, zobacz, a potem głoś swoje teorie. Ja się nie wypowiadam np. na temat
              aplikowania tamponów.
              • Gość: rrose7 n76 IP: 80.54.176.* 11.05.07, 15:58
                ta ta, żałosny... nie chodzi mi o to, że ma jakieś atrakcje tam, tylko to była
                ironia, której nie zrozumiałeś!
                • Gość: n76 Re: n76 IP: 81.210.22.* 15.05.07, 10:33
                  o przepraszam zatem bardzo i odszczekuję to co powiedziałem!
          • butterflymk Re: dom publiczny ???? 11.05.07, 11:33
            zapewne chodzi tam z kolesiami na kawę pograć w karty hi,hi...
            albo czeka w samochodzie, co nie?!
    • Gość: szmeksik Re: dom publiczny ???? IP: *.lan.net.pl 11.05.07, 11:02
      jak sie ma kolegow kurewki to ciezko nie byc dziwka i tez tam nie bywac
    • cheyenne20 Re: dom publiczny ???? 11.05.07, 14:25
      Każdy normalny facet chodzi na agentki.
      Ja teraz chodzę rzadziej bo mam narzeczoną.
      • butterflymk Re: dom publiczny ???? 11.05.07, 14:34
        no wiesz.. nie powinieneś tak zaniedbywać...
        no i co z tego że narzeczona, ona nie ucieknie...
        Ojeju sex w agenturze to nie zdrada...
        • Gość: Piotrek Re: dom publiczny ???? IP: *.pzuzycie.pl 11.05.07, 14:41
          moze tam chodza na piwo , pfu, az poplułem monitor , sorki, po co sie wtrącac w
          zycie innych, moze sama laska na to wpadnie, ja majac zone napewno bym tam nie
          poszedł, to indywidualna sprawa kazdego ,
      • Gość: szmeksik Re: dom publiczny ???? IP: *.lan.net.pl 11.05.07, 14:39
        nie chwal sie tym ze jestes meska dziwka
        • Gość: n76 Re: dom publiczny ???? IP: 81.210.22.* 11.05.07, 14:44
          szmeksik ma chyba jakieś przykre doświadczenia z męskimi dziwkami...
          • Gość: szmeksik Re: dom publiczny ???? IP: *.lan.net.pl 11.05.07, 14:55
            nie trzeba miec doswiadczenia wystarczy posluchac i zaobserwowac ze tyle na
            swiecie meskich dziwek ktore sie tym chwala i mysla ze sa fajni
      • agatka_to_ja Re: dom publiczny ???? 12.05.07, 23:03
        cheyenne20 napisał:

        > Każdy normalny facet chodzi na agentki.
        > Ja teraz chodzę rzadziej bo mam narzeczoną.


        Normalny?
        Chyba nienormalny i kretyn.

        A narzeczona juz jakims syfem zaraziles?
    • Gość: no Re: dom publiczny ???? IP: 213.17.152.* 11.05.07, 16:37
      dziwny jest ten swiat,w jednych postach pisze sie ze to nie ma znaczenia ze
      ktos kogos mial i byl w dosc bliskich kontaktach,a jesli idzie o uslugi w
      burdelu to juz powstaja dylematy,przeciez to prawie do tego samego sie
      sprowadza,jesli ktos ma jakies tam zasady to umi zachowac umiar i
      powsciagliwosc jesli idzie o sex,bo takie skakanie z kwiatka na kwiatek moze
      zabuzyc powaznie flore bakteryjna i samopoczucie-nie samym sexem czlowiek
      zyje,ale jedni zycie intymne tylko do tego sprowadzaja-na sam fakt ze ktos
      niewiadomo kogo obslugiwal robi sie niedobrze i wzbudza pogarde do tego oraz
      daje domyslenia
      • Gość: no Re: dom publiczny ???? IP: 213.17.152.* 11.05.07, 16:38
        kolezanko-nie warto sie mieszac w cudze zycie,mimo ze wartaloby upominac-tylko
        po co-kazdy ma rozum ,albo nie chce uzywac go dla swych celow partykularnych
    • Gość: o Re: dom publiczny ???? IP: 81.190.126.* 11.05.07, 18:19
      a ja mam kolegów którzy chodzili do burdelów ale nie wszyscy korzystali odrazu
      z usług. niektórzy tak ale niektórzy chodzili tylko ze zwykłej ciekawosci.zeby
      zobaczyć jak to wygląda.wiec nawet jezewli twoj facet był tam to nie oznacza ze
      cie zdradził.moze był ciekawy albo moze głupio mu było domówic kumplom. jezeli
      sie kochacie i wiesz ze mu na tobie zalezy to nie ma sensu teraz rozkminiać
      tego.a tej lasce to nie mów, jezeli nie jestescie blisko, to ich sprawa
      • Gość: bankier Re: dom publiczny ???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.07, 14:56
        pewnych rzeczy nie wypada robić z własną kobitą. Trzeba ja szanować a w burdelu
        odbyć porzadną jazdę bez trzymanki:)
        • summerlove Re: dom publiczny ???? 12.05.07, 14:59
          Gość portalu: bankier napisał(a):

          > pewnych rzeczy nie wypada robić z własną kobitą. Trzeba ja szanować a w
          burdelu
          >
          > odbyć porzadną jazdę bez trzymanki:)

          szacunkiem nazywasz zdradzanie swojej kobiety z dziwkami??
        • agatka_to_ja Re: dom publiczny ???? 12.05.07, 23:05

          Gość portalu: bankier napisał(a):

          > pewnych rzeczy nie wypada robić z własną kobitą. Trzeba ja szanować a w
          burdelu odbyć porzadną jazdę bez trzymanki:)

          a czego nie wypada robic z wlasna kobita?

          hehe,.....


          raczej sie boisz, ze twoja kobieta (o ile bys ja mial) wysmieje cie .. a dziwce
          zaplacisz za usluge i milczenie..
          • Gość: mimi Re: dom publiczny ???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.07, 10:40
            az głupio się przyznac, ale mój chłopak bywał kiedys w burdelach. Mowił, ze
            tylko2-3 rzy, ale nie chciałam w to wnikac. Dowiedziałam sie na poczatku
            znajomosci i byłam zszokowana. Długo płakałam, nie wiedziałam co mam robic, czy
            być z nim czy go zostawic. Czułam do niego obrzydzenie...Wybaczyłam...Jedyne co
            mnie skłoniło do tej decyzji, to fakt, ze to było zanim się
            poznalismy.Zapomniałam o tym... Ale teraz jak czytam wasze wypowiedzi to
            wszystko wróciło i zastanawiam sie czy dobrze zrobiłam. Tak sobie mysle, ze
            chłopak, który choc raz skorzystał z takich usług, to zawsze moze do nich
            wrócic...Co myslicie?
            • Gość: no Re: dom publiczny ???? IP: 213.17.152.* 15.05.07, 10:42
              raczej tak-to nie ma zahamowan to nie ma,a jesli mowi ze juz nie to inna
              kwestia,byc moze nie pojdzie tam ale znajdzie gdzie pociecha gdzies indziej
    • Gość: dsfsdfdsf poinformować IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.05.07, 00:02
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka