zaba_t
18.06.07, 11:24
co myslicie o takim zachowaniu: chłopak nie odzywa sie do swojej dziewczyny ok
tygodnia, nie odpisuje, nie odbiera tel - twierdzi, ze ma taki nawal pracy, ze
nie ma czasu. ona mu wierz,jakiś czas jest ok(ok 2tyg), planuja przyszłaść,
namawia ja na dzieci, sielanka. i znow nie odzwywa sie 3 dni, dzwoni pijany, a
gdy dziewczyna mowi, ze nie bedzie z nim romawiać w takim stanie wyzywa ja.
potem bardzo przeprasza, i mowi, ze po tym jak ja zranił, zrozumie, jesli chce
go zostawić i nie bedzie mial o to do niej pretensji..Myslicie, ze koles po
prostu nie chce byc z dziewczyna, ale boi sie(?)zerwać i dąży do tego, żeby
ona to zrobila??