Dodaj do ulubionych

partner za granica

01.07.07, 16:47
witam, jestem jedna z tych <coraz wiecej tego jest, wrecz plaga>
ktorych chlopak/maz wyjechal pracowac w innym kraju.moj akurat tylko na 2
miesiace( choc juz mi sie dluzy ten czas)
jak to znosicie/znioslyscie/liscie, glownie dziewczyny.
czy to mialo wplyw na zwiazek?
mam slaby kontakt ze swoim chlopakiem, to fakt. prawie codziennie, ale
naprawde, 1-2 krociuchny sms. ma tez internet ale jakis
zalosny ,ktory "ciagle nawala",i trudno nawet z bramki co wyslac.
Podzielcie sie odczuciami, moze troche sie pociesze.
pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • Gość: dila27 Re: partner za granica IP: *.comvid.pl 01.07.07, 17:14
      Mój niestety jest 2000km stąd, on nie chce wrócić bo am dobrą prace a ja nie
      chce jechać bo nie wyobrażam sobie tam życia. Najmądrzejsze rozwiązanie:
      przyjeżdza w sierpniu spędzimy pożegnalne 2 tygodnie sami i POŻEGNAMY się. A
      potem ja wbije zęby w ściane on też i tyle
      • malutkagw Re: partner za granica 01.07.07, 18:02
        Mój facet jest za granicą(800km) już ponad 2 lata.. i też nie ma zamiaru wrócić:
        praca itp. I tak masz lepszą sytuację, bo Twój za 2 miesiące wraca, a ja dopiero
        za 10 miesięcy mogę pojechać do niego mieszkać. Oczywiście w międzyczasie
        będziemy się widywać, ale co dają te 2 tygodnie co 2 miesiące..niewiele..ciężko
        jest i wiem jak Ty się czujesz, ale uwierz mi, dasz radę, to tylko dwa miesiące
        :) pozdrawiam
    • jasmina_22 Re: partner za granica 01.07.07, 19:04
      czesc jestem za granica ze swoim chlopakiem juz od 8 miesiecy i wiem ze ja nie
      zgodzilabym sie na taki uklad "ja tu on tam". Wlasnie przylecil do nas jego
      kolega i tez niby na 3 miesiace mowi ze wroci tylko nie wie czy na 2tyg czy na
      stale do Polski bo bardzo mu sie tu podoba i chcialby zostac ale jego
      dziewczyna ma jescze rok nauki i tak naprawde to nie wiem co on zrobi, twoja
      sytuacja jest bardzo podobna dlatego jesli rzeczywiscie wroci po 2 miesiacach
      to bedziesz szczesciara bo bardzo duzo osob mysli o wyjezdzie na 2, 3 miesiace
      lub pol roku a zostaje dluzej i wlasnie ja jestem posrod tych osob tez myslalam
      ze wyjade na pol roku i wroce a tu juz minelo 8 miesiecy i zostane jeszcze
      troche. Dlatego zycze powodzonka i glowa do gory :)))
      • Gość: Karla Re: partner za granica IP: *.11.15.vie.surfer.at 01.07.07, 21:01
        U mnie taka sytuacja tez była i to cały rok, ale jakoś wytrzymalismy,
        widywalismy się w sumie raz czy dwa na miesiąc, ale to i tak było okropne. Dużo
        dawał nam internet bo przynajmniej mielismy codzienny kontakt. jedno powiem,
        zleciało! Teraz jestesmy małżeństwem i razem mieszkamy za granicą :) Więc
        powodzenia w trwaniu :P
    • Gość: dalida Re: partner za granica IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.07, 21:37
      Witaj. Mój maż wyjechał tylko na 6 tyg,tez było cięzko, nawet bardzo,
      tęskniłam, Jesteśmy małzenstwem z 9 letnim stazem . Mamy dopiero po 30 lat,
      Mogłam mu w pełni zaufac i uspilam swoja czujnosc .Drań po prostu wskoczyl do
      łóżka innej...Jakaś smarkula sie zakrecila kolo niego i tak sie oto z nia
      zwiazal...Oczywiscie wrócił do domu ale juz nie jest tak samo...Malzenstwo sie
      niestety powoli rozpada.
      • jablko_adama Re: partner za granica 01.07.07, 21:42
        pieniadze szczescia nie daja,chcialas byc o pare groszy bogatsza,a teraz
        patrzysz jak ci sie zycie przecieka przez palce-musisz przyznac ze jak byl z
        Toba to na pewno swietoszkiem nie byl:(to jest tylko knsekwencja jego
        zachowania,przez czeste bombardowanie ulegl presji




        *************************************

        "Niech każdy ptak ,śpiewa własną pieśń"
        • Gość: dalida Re: partner za granica IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.07, 21:46

          > pieniadze szczescia nie daja,chcialas byc o pare groszy bogatsza,<
          Tu nie masz racji to nie ja chcialam zeby wyjechał ,to była presja otoczenie"
          masz papiery a siedzisz tu???????"Po prostu chcial spróbowac...
          • jablko_adama Re: partner za granica 01.07.07, 21:49
            wiesz,w zyciu trzeba cos wartosciowac,wydaje mi sie,ze po zachowaniu moglas
            ocenic jaki z niego gagatek,poza tym moglas z nim zabrac sie-postawic wyrazne
            ultimatum-razem albo nie jedziesz



            *************************************

            "Niech każdy ptak ,śpiewa własną pieśń"
    • Gość: dalida Re: partner za granica IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.07, 21:49
      >musisz przyznac ze jak byl z
      Toba to na pewno swietoszkiem nie byl< Tak tu sie zgodze.... Nie byl facetem
      ktory lubi siedziec w domu i czekac na starosc ....Ale nie do tego stopnia zeby
      zdradzac ....Tam po prostu mial okazje ....żoncia daleko...
      • jablko_adama Re: partner za granica 01.07.07, 21:51
        to nie chodzi o siedzenie w domciu,bo mozna byc aktywnym ale miec choc troche
        zasad,co gorsza smiem twierdzic ze wasz zwiazek powstal z przypadku badz
        stucznie byl utrzymywany,zbyt mlodzi jestescie zeby od tak po prostu rozsypalo
        sie malzenstwo



        *************************************

        "Niech każdy ptak ,śpiewa własną pieśń"
        • jablko_adama Re: partner za granica 01.07.07, 21:52
          no dobra,nie bede cie dolowac,masz swoje problemy,tak bywa,dobrze ze o tym
          wiesz i chcesz z tym porzadek z robic,bo nie ma nic gorszego jak byc oklamywanym



          *************************************

          "Niech każdy ptak ,śpiewa własną pieśń"
    • Gość: dalida Re: partner za granica IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.07, 21:53
      Nie chce rozwijac tego tematu ,ale nie masz racji po prostu to był wyjazd na 6
      tyg tylko i wyłącznie A poza tym tu były dzieci ...szkoła i wogóle ... Po co
      miałam tam jechac? Przeciez nie wyjezdzal na zawsze.....
      • jablko_adama Re: partner za granica 01.07.07, 21:55
        masz racje troche,to przykre,ale chyba jestes dzielna,pozdrawiam



        *************************************

        "Niech każdy ptak ,śpiewa własną pieśń"
        • Gość: dalida Re: partner za granica IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.07, 21:56
          Wow ,dzieki już mi lepiej.....
          Czasem musze to z siebie wywalić
          • jablko_adama Re: partner za granica 01.07.07, 21:58
            trzymaj sie,tez bylem w roznych krajach,wiem jak swiat wyglada,jak zachowuja
            sie wielce panowie-ale tak jest i bedzie,zawsze ktos bedzie zaklocal spokoj


            najgorsze w tym wszystkim,jak dzieci na tym cierpia


            *************************************

            "Niech każdy ptak ,śpiewa własną pieśń"
    • Gość: sowa Re: partner za granica IP: *.76.classcom.pl 01.07.07, 22:34
      2 miesiace to przeciez niedlugo, dacie rade. wazne tylko zebysie sobie ufali, bo
      inaczej ciagle podejrzenia typu "dlaczego nie dzwoni, co on tam robi" doprowadzi
      Was do obledu:)
      ja niestey przez taka rozlake rozeszlam sie z chlopakiem. bylismy razem za
      granica, ale musialam wrocic do kraju na pare miesiecy skonczyc studia. kazda
      rozmowa byla w pewnym sensie straszna meczarnia kiedy wiedzialam ze przez jakis
      czas telefon to jedyna forma kontaktu.do tego jego podejrzliwosc czy na pewno
      przyjade po studiach i ...wlasnie koncze, a za granice sie nie wybieram:(
      dlatego mysle, ze w takeij sytuacji naprawde najwazniejsze jest zaufanie i
      bedzie dobrze:)
    • sloneczko_mua Re: partner za granica 02.07.07, 17:21
      hej:) moj chlopak jest 2 mies w Anglii...za 2 tyg ja mam do niego przyjechac na
      wakacje bo pozniej zaczynam studia (oczywiscie jesli gdzies mnie
      przyjma;))powiem ci tak...na poczatku rozlaki bedzie na pewno ci ciezko...moj
      chlopak snil mi sie kazdej nocy, strasznie tesknilam...ale z czasem powinno ci
      byc coraz lepiej,jakos wytrzymasz :) zycze wytrwalosci i sily ;D pozdrowionka :P
      • Gość: daga9912 Re: partner za granica IP: *.centertel.pl 03.07.07, 19:04
        ja nie miałam nigdy takiej sytuacji, ale uważam że co ma być to będzie, są pary
        które nie widzą sie przez miesiac i zwiazek sie rozpada, a są takie która żyją
        na odległość przez kilka lat i wsyzstko sie układa, moja kolezannak była z
        chłopakiem przez 2 lata na odległość ( ona w Polsce on w Anglii), raz ona
        leciała do niego raz on do Polski, teraz skonczyła studia i wyjechała do niego,
        także wszystko zależy od wytrwałości i charakteru danych ludzi. powodzenia
        • summerlove Re: partner za granica 03.07.07, 19:09
          Mój facet miał pełno propozycji wyjazdów do pracy, do różnych państw.
          Powiedziałam że za nic nie pozwolę mu jechać. Mówiłam tak za każdym razem. I
          nigdy nie pojechał. ;)) Teraz nawet mnie nie pyta czy może jechać, poprostu od
          razu odmawia ;))
          Ma pracę tu na miejscu i jest ok ;))
    • Gość: kociak Re: partner za granica IP: *.bartsat.pl 04.07.07, 20:20
      ja rowniez mam partnera za granicą, pisze do niego codziennie a on do mnie co 2
      dzien dzwoni oczywiscie tez odpisuje na moje meski,wiernosc to podstawa, ja
      jestem jemu a on mi to sie czuje, tak ogolnie to bardzo za nim tesknie ale coz
      zrobic jak w polsce nie da sie godnie zyc za marny 1000 :( ile mozna niedlugo
      do niego jade w odwiedziny :)
      • summerlove Re: partner za granica 05.07.07, 10:15
        Gość portalu: kociak napisał(a):

        > w polsce nie da sie godnie zyc za marny 1000 :(


        co według Ciebie oznacza "godnie"
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka