Dodaj do ulubionych

Kolczyk w języku

21.08.07, 09:26
Napiszcie wszystko co wiecie na ten temat. Chciałabym sobie przekuć
język, ale nic o tym nie wiem. Chodzi mi m.in. o cenę, o ból, o
jedzenie, całowanie itp. Dzięki, pozdrawiam:)
Obserwuj wątek
    • agatka_to_ja Re: Kolczyk w języku 21.08.07, 09:33
      Przekuć to mozna podkowe w kuźni.
      Jezyk mozna najwyzej krzekłuć !


      Uzyj wyszukiwarki - bylo wiele na ten temat.
    • agatka_to_ja Re: Kolczyk w języku 21.08.07, 09:34
      poprawka - przekłuć :)
      • dobrotka06 Re: Kolczyk w języku 21.08.07, 10:25
        A niech sobie przekuje. Będzie pierwsza i będzie się mogła podzelić
        wrażeniami ;) To będzie nowość w piercingu! Niestety nie znam
        namiarów na kowala.... Trzeba będzie poszukać....
    • Gość: Hmm Re: Kolczyk w języku IP: *.4web.pl 21.08.07, 12:39
      Dziecinko, po co chcesz sobie dziurawić język? Lepiej popracuj
      trochę nad sobą, zajmij się czymś co cię rozwinie a nie okaleczy!
    • Gość: MZ Zwiekszysz sobie ryzyko raka o jakies 40% IP: 217.168.193.* 21.08.07, 13:32
      • czekolada88 Re: Zwiekszysz sobie ryzyko raka o jakies 40% 21.08.07, 17:16
        hahahahahahahahahahahahaahhahahahahahahahahahahahahahahahahahahaha
        • Gość: Rychu Re: Zwiekszysz sobie ryzyko raka o jakies 40% IP: *.spray.net.pl 21.08.07, 22:29
          Smiej sie smiej. U mnie na oddzial co 2 dzien przywoza lale z
          czerniakiem po tatuazyku albo kolczyku. A czerniak kochanie to
          smierc.
          • czekolada88 Re: Zwiekszysz sobie ryzyko raka o jakies 40% 21.08.07, 23:03
            Mutacje chromosomową powoduje wiele czynników kochanie, kolczyk w
            języku to pikuś w porównaniu z np. opalaniem się bez filtra.
            • jurek_dzbonie Re: Zwiekszysz sobie ryzyko raka o jakies 40% 22.08.07, 18:39
              Grunt to nieznajomosc tematu.
              • czekolada88 Re: Zwiekszysz sobie ryzyko raka o jakies 40% 22.08.07, 20:21
                Nie bądź taki surowy dla samego siebie:P
                • Gość: MZ Re: Zwiekszysz sobie ryzyko raka o jakies 40% IP: 217.168.193.* 24.08.07, 10:21
                  A jednak zasial watpliwosci. I o to chodzi. Kujcie sobie jezyki -
                  szybciej zejdziecie i mniej bedzie idiotek.
    • Gość: xyz Re: Kolczyk w języku IP: *.chello.pl 21.08.07, 14:09
      jak bedziesz miala pecha to nabawisz sie syfu
    • summerlove Re: Kolczyk w języku 21.08.07, 15:23
      Moja kuzynka ma kolczyk w języku i kiedyś zdarzyło jej się go
      połknąć..
      od razu pogotowie, szpital, obserwacja i czekanie aż go wydali. Było
      zagrożenie życia. zastanów się.
    • ishe Re: Kolczyk w języku 21.08.07, 15:34
      Słyszałam, że samo przekłucie języka nie boli, więc nie musisz się
      bać. Przez kilka dni będziesz mieć język tak napuchniety, że ledwo
      będzie się mieścił w buzi. Zapomnij o normalnym jedzeniu.. będzie
      przy tym bolało, przez kilka dni będziesz jadła same papki.
      Płukasz buzie płynem antybkteryjnym. Jeśli masz katar to będzie
      problem z oddychaniem, w przypadku zwymiotowania będze problem.
      Goi się różnie, po kilku dniach opuchlizna maleje, po 2-4 tygodniach
      masz już noralny język (wtedy możesz założyć kolczyk który chcesz
      nosić, na początku potrzeby jest taki długi).
      Jeśli zdecydujesz się przebić język w specjalistycznym zakładze to
      nic złego Ci się nie stanie (nie uszkodzą języka).
      Kosztuje okolo 150 zł + kolczyk.
      Większość kolczyków ma teraz silikonową osłonkę więc nie niszczą
      szkliwa. Inne(szczególnie metalowe) owszem.
      Należy bardziej dbać o higienę i płukać usta, żeby nie rozwijała
      się próchnica.




    • Gość: Sergio Re: Kolczyk w języku IP: *.chello.pl 21.08.07, 23:17
      Kolczyk w języku? Że niby co to ma oznaczać? To jest fajne? Ładne?
      Prawda jest taka, że każda szanująca się kobieta daje sobie przekłuć
      najwyżej uszy. I nic więcej, bo wszystko inne wygląda na nich
      obrzydliwie.




      • czekolada88 Re: Kolczyk w języku 21.08.07, 23:26
        Gość portalu: Sergio napisał(a):

        > Kolczyk w języku? Że niby co to ma oznaczać? To jest fajne?
        Ładne?

        Teraz sie mówi że coś jest "jazzy";)
        • Gość: Sergio Re: Kolczyk w języku IP: *.chello.pl 22.08.07, 00:14
          Mógłbym użyć nieco innych wyrazów, ale po ocenzurowaniu mojego postu
          nie było by czego czytać.
          Jeśli chodzi o doznania podczas całowania się, kolczyk nie
          przeszkadza we włożeniu kobiecie języka do ust. Niektórzy mitomani
          mówią, że doznania są lepsze - z podkutego buta w szczękę za
          głoszenie takich bzdur.

          • Gość: xyz Re: Kolczyk w języku IP: *.chello.pl 22.08.07, 22:50
            doznania sa lepsze
    • alo_ha Re: Kolczyk w języku 22.08.07, 02:39
      Miałam więc opowiem :)
      Ceny nie pamiętam, w każdym zakladzie udzielą Ci tej informacji.
      Przekłuam jakieś 9 lat temu, przekłucie nie boli bo język jest
      znieczulany, bardzo szybko się goi ale przez kilka dni polecam jesc
      wszelakiego rodzaju paćki zeby nie naruszać. Na początku sztyft jest
      dlugi bo i język jest spuchnięty potem mozna pojsc i go skrócić co
      zapobiegnie przypadkowemu przygryzaniu, ja nigdy tego nie zrobiłam i
      kilka razy zastanawialam sie czy sobie zębów nie połamałam :)
      Na początku trochę się ma problemy z wymową :)
      Proponowałabym porzadny zaklad, koniecznie jednorazowe igły,
      szczepienie przeciw zółtaczce tez nie zaszkodzi :)
      Po pewnym czasie zapominasz że go masz :)
      Całowanie hmm dla mnie bez różnicy, dla panów.. niektórym jak
      najbardziej przypadlo do gustu innym mniej :)
      Swój wyjęłam po 7 latach :) Lepszy kolczyk w języku niż tatuaż
      latwiej się pozbyć. A no i uwaga mi zarosła dziurka w języku juz po
      2-3 tygodniach od wyjęcia.

      Jakbym drugi raz miała mieć 18 lat i też taki pomysł tobym przekuła
      jeszcze raz :)
    • furtive_kitten Re: Kolczyk w języku 22.08.07, 10:07
      - cena: okolo 150 PLN
      - najpierw nosi sie dlugi sztyft, pozniej (po okolo 2 tyg.) jest
      zmieniany - to dlatego, ze jezyk puchnie, ale nie az tak zeby nie
      miescil sie w ustach - bez przesady...
      - przekluwa sie bez znieczulenia, ale jest to prawie bezbolesne i
      wiecej jest sliny niz krwi :)
      - dopoki przeklucie sie nie zagoi (i pozniej tez), trzeba bardzo
      dbac o higiene jamy ustnej i plukac usta kilkanascie razy
      dziennie - ja uzywalam plynu Corsodyl - bo zainfekowany jezyk boli
      jak piorun
      - nie ma problemow z mowieniem, ale trzeba uwazac, zeby kolczyka
      nie przygryzc - zwlaszcza przy jedzeniu
      - co jakis czas trzeba kolczyk wyjac i wyczyscic
      - calowanie z kolczykiem jest fajne :)

      To tyle na razie...
    • Gość: no Re: Kolczyk w języku IP: *.dip.t-dialin.net 22.08.07, 12:16
      glupota zyecy jasna,teray na codyien widye te badyiewia u ludyi-
      wloasz deba staja
    • Gość: Kris Re: Kolczyk w języku IP: *.chello.pl 22.08.07, 13:28
      Kolczyk w języku - co prawda kompletnie tego nie rozumiem, ale nawet
      fajnie wygląda i - co najważniejsze - podczas całowania nie
      przeszkadza w robieniu różnych rzeczy z językiem partnerki.
    • tou Moja odpowiedź.(Długa) 22.08.07, 16:29
      Witam

      Mam kolczyka w języku od ponad roku. Postaram się odpowiedzieć na to co Cię
      interesuje.

      Nie można powiedzieć, ze samo przekłucie nie boli. Owszem - język jest
      znieczulany, ale w trakcie przekłuwania wenflonem, masz takie nieprzyjemne
      uczucie. Ja po prostu czułam, jak ta wielka igła rozrywa mi te środkowe mięśnie
      języka.
      Potem język już boli. Zwłaszcza jak się rusza kolczykiem, albo nie daj Boże -
      ugryziesz się w język.

      Jeżeli chodzi o jedzenie i picie. Cóż - wiele się naczytałam o tym, że trzeba
      jeść papki, nie można używać soli, pić ciepłych napojów.
      Osobiście jadłam normalnie. Nie robiłam sobie żadnych papek, przecierów i tak
      dalej. Jadłam nawet chipsy o smaku cebulowym.
      Gryzłam bokiem i jakoś mnie nie bolało. Język miałam spuchnięty, więc trudniej
      było gryźć.
      Herbatę ciepłą też piłam i nie było żadnych skutków ubocznych. Nie można pić
      alkoholu, ponieważ alkohol rozrzedza krew i wtedy może opuchlizna się bardziej
      powiększyć, a rana może krwawić.

      Język miałam spuchnięty przez tydzień. Ale przez 2 tygodnie miałam taki biały
      nalot na języku. Potem to minęło. Oczywiście buzię trzeba płukać płynem do
      płukania jamy ustnej. Może być np. Aquafresh. Można też płukać buzię szałwią i
      rumiankiem :) Osobiście nie płukałam, ale używałam antybakteryjnego płynu do
      płukania jamy ustnej.

      Nie można jednoznacznie określić ILE i JAK długo będzie goił się język. To jest
      indywidualna sprawa każdego organizmu. U jednego zagoi się w ciągu tygodnia u
      innego w ciągu miesiąca. Przez jakiś czas pod kolczykiem będzie też wyczuwalne
      takie lekkie zgrubienie. To znaczy o tym, że rana się zarasta i twardnieje, lecz
      to mija i z czasem jest normalny, gładki język :)

      Z tym, że jest jakiś mega długi sztyft (czyli kolczyk) to trochę niektóre osoby
      przesadzają, że jest jakiś potwornie wielki. To nieprawda. Ja od przebicia
      miałam normalny miał 1,8 cm.
      No chyba, że faktycznie dadzą Ci jakiś długi na 3 cm. Ale to tylko dlatego, żeby
      kolczyk mieścił się w opuchliźnie. Kiedy opuchlizna minie, to wtedy kolczyk
      faktycznie może być za długi.

      Dodam jeszcze, że kiedyś odkręciła mi się górna kuleczka i połknęłam ją, gdy
      jadłam zupę. Ale nie siałam paniki i nie poleciałam do szpitala na ostry dyżur.
      Po prostu na drugi dzień wydaliłam tą kuleczkę. Nie miałam żadnych skutków
      ubocznych.
      Od czasu do czasu, trzeba sprawdzać czy obie kuleczki są dobrze przykręcone i
      dokręcać je, jeśli się chwieją. Wtedy uniknie się połknięcia. Ale ogólnie to się
      rzadko zdarza :)

      Aha - no i jeszcze seks oralny. Oczywiście wskazane jest by przez jakieś 3-4
      tygodnie, nie uprawiać seksu oralnego, gdyż to może spowodować infekcję :)
      Całować oczywiście się można, ale najlepiej po zagojeniu, kiedy nie odczuwa się
      bólu.
      Na początku trochę dziwnie, ale później to już normalka :)
      Dodam jeszcze, że trzeba uważać przy jedzeniu, żeby nie przygryźć kuleczki, bo
      wtedy to może boleć :)

      Ogólnie to jestem zadowolona ze swojego kolczyka. Gdy go ściągam, czuję, że
      czegoś mi brakuje :) hihi. Kiedyś ściągnęłam i po 2 godzinach już trudno go było
      włożyć. Dlatego odradzam wyjmowanie go na dłuższy czas.
      Język regeneruje się minimum w ciągu 24 godzin.

      Nie żałuję, że to zrobiłam. Gdybym miała to zrobić jeszcze raz to zgodziłabym
      się bez wahania.
      Mam nadzieję, że moja odpowiedź Cię satysfakcjonuje. Jeżeli masz jeszcze jakieś
      pytania, to chętnie odpowiem.

      POZDRAWIAM SERDECZNIE
      • Gość: Blee Fuj IP: *.4web.pl 22.08.07, 18:55
        Nie "mam kolczyka" tylko "mam kolczyk".
        I co z tego, że masz skoro nie znasz dobrze polskiego?
        • tou Re: Fuj 22.08.07, 19:03
          Jak dobrze, że są na tym świecie ludzie, który potrafią się głupio czepiać.
          Bez nich świat byłby nudny.

          To oni nas resocjalizują, to oni wytykają nam błędy. To dzięki nim jesteśmy
          coraz lepsi !!

          Dzięki WAM za wszystko !!
          • Gość: Blee Re: Fuj IP: *.4web.pl 24.08.07, 13:40
            tou napisała:

            > Jak dobrze, że są na tym świecie ludzie, który potrafią się głupio
            czepiać.

            GŁUPIO???
            Głupio to ty piszesz, bo popełniasz błędy i chwalisz się kolczykiem
            w pępku. Fakt, że prawdopodobnie to jedyne czym możesz pochwalić,
            ale czy rzeczywiście musisz? Myślę, że lepiej byłoby dla wszystkich
            gdybyś swój pępek zachowała dla siebie...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka