Gość: agga
IP: *.fenix.com / 192.168.1.*
30.07.03, 09:48
Mam 18 lat i jestem z chlopakiem 2 lata,kiedy zaczynalismy byl czuly i nie
wstydzil sie lez,dokladnie nie pamietam kiedy nastapil punkt przelomowy ale
to bylo po jakims roku,stal sie oschly,jedyne co teraz zna to slowo kocham
cie juz nie slysze komplementow,juz nie czuje tego zabiegania o mnie a gdy
stanie sie cos zlego lub daje mu do zrozumienia ze naprzyklad odchodze(tak
jak bywalo dawniej)widze tylko jego obojetnosc i slysze:"woj wybor mi
sprawisz przykrosc", dawniej bylo innaczej,staralsie,teraz wiem ze mnie
kocha,ale lubie gdy ktos o mnie "walczy" moze to glupie ale chyba kazda z
nas to lubi,prosze powiedzcie jak to zmienic??czasem zastanawiam sie czy to
ma sens?