Dodaj do ulubionych

romans - natrętne myśli

05.06.08, 20:23
witajcie:)

nie wiem od czego zacząć ale pzrzeżywam ostatnio potworne katusze.
jestem mężatką od dwóch lata przed ślubemy byliśmy ze sobą
dodatkowych pięć, więc w sumie mamy bardzo długi staż.
bardzo kocham swojego męża i za nic w świecie nie chciałabym się z
nim rozstać. Przy nim czuję się bezpieczna i z nim chcę iśc przez
życie. Niestety mam problem- pożycie z moim mężem mocno juz mi
się "przejadło". owszem sexz nim sprawia mi przyjemność ale to już
nie to co było kiedyś. brak mi tej adrenaliny, która towarzyszy
człowiekowi przy "poznawaniu" nowego ciała. tej adrenaliny tak
bardzo mi brakuje, że staje się to wręccz moją obsesją. Mam fantazje
erotyczne z innymi facetami, za innymi się oglądam i naprawdę mam
ochotę na romans z kimś innym.
Jest tylko jedno ale. Już raz miałam romans i nie chcę tego
powtarzać. to mnie wykończyło psychicznie. Zniszczyło, wyczerpało i
wpędziło w depresję.
niestety mimo tych doświadczeń, natura jest silniejsza. pragnienia
stają się nie do opanowania. Teraz jeszcze ratuje się masturbacja
ale wiem, że dalej nie dam rady tak. a zdrugiej strony nie chcę
zdrady, bo wiem czym to sie kończy.
czy miałyście kiedys podobne rozdwojenie jaźni? czy z tego mozna się
wyleczyć, czy znacie jakiegoś dobrego psychologa od tych spraw?
chciałabym to rozwiązać .

Dzięki za info.

pozdrawiam

PS. jestem z wawy - to tak ws psychologa.
Obserwuj wątek
    • Gość: xxx Re: romans - natrętne myśli IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.06.08, 23:39
      wiem co czujesz, ja właśnie jestem w takiej pulapce
      • Gość: facet Re: romans - natrętne myśli IP: 213.17.202.* 16.06.08, 11:08
        facet jak ma dosc swojej to idzie do prostytutki, wiec moze warto
        poszukac meskiego odpowiednika prostytutki w waszym miescie
        • Gość: Ania Re: romans - natrętne myśli IP: *.eastwest.com.pl 16.06.08, 23:16
          miałam coś takiego. przez rok. potem nastąpiła fascynacja moim miłym. no ale my
          razem dopiero 5 lat.
    • strigoika Re: romans - natrętne myśli 18.06.08, 22:25
      A moze jakas rozmowa z mężem o wprowadzeniu jakiegos odswiezenia, zmian w Waszym
      zyciu intymnym? Niekoniecznie tylko Tobie to moglo spowszedniec. Razem moze
      byscie cos zdzialali, a sumienie pozostaloby czyste.
      Pozdrawiam.
    • Gość: hottieme Re: romans - natrętne myśli IP: 85.222.86.* 03.07.08, 21:59
      Czytam twoja historie i jakbym czytala o sobie!!!
      Mam identyczna sytuacje: 2 lata mężatka, z mężem łącznie znamy sie
      10 lat. Sex jest w miare ok, ale...raz na miesiąc, góra 10 minut.
      Nauczylam sie maxymalnie wykorzystywac to 10 minut, ale...to bardzo
      malo.
      Poza tym, brakuje mi takiego szaleństwa, kiedy to nie istnieje swiat
      wokół, chcesz tylko jednego. Aż do postradania zmysłów.
      No i stało sie. Poznałam kogoś. Chemia taka, jakiej nie czulam od
      lat. Nie jestem w stanie racjonalnie myśleć. To nieprawda, że to
      mężczyźni myślą tylko o jednym :)
      Chyba długo nie wytrzymam. Walczę ze sobą, ale chyba nie dam rady.
      To jest nie do opanowania. Pierwotna pokusa.
      Daj znać, jak sobie radzisz. Może razem będzie łatwiej.
      • Gość: Stasiek Re: romans - natrętne myśli IP: 195.205.202.* 03.07.08, 22:35
        te baby to jednak są...
      • swinia_i_cham no i potwierdza sie odwieczna zasada... 04.07.08, 09:29
        ... że kobiety na mężów wybierają sobie często grzecznych i miłych facetów. Ale potem zdradzają ich z tymi "niegrzecznymi", mającymi buntowniczy błysk w oku. I pytanie teraz dla panów - w której grupie lepiej być? :] Ja tam wolę, aby ze mną zdradzano, niż zapieprzać na związek, w którym ktoś mi robiłby rogi
        • gosiaa90 Re: no i potwierdza sie odwieczna zasada... 04.07.08, 09:59
          nuda w łóżku i brak ekscytacji jest tak samo winą faceta jak i kobiety więc nie
          wiń tylko męża że jest nudno. A jak on nie umie czegoś wymyślić to może ty sprónuj
          • swinia_i_cham Re: no i potwierdza sie odwieczna zasada... 04.07.08, 11:12
            > nuda w łóżku i brak ekscytacji jest tak samo winą faceta jak i kobiety więc nie
            > wiń tylko męża że jest nudno. A jak on nie umie czegoś wymyślić to może ty spró
            > nuj

            no toż próbuję nieść tym biednym mężatkom pomoc, w miarę możliwości... :D
        • coca-cola-5 Re: no i potwierdza sie odwieczna zasada... 07.07.08, 19:58
          a ja jestem ciekawa zdania nt. romansu wieloletniego (12 lat)z młodszym żonatym
          mężczyzną - czy on może kochać obie kobiety
    • Gość: facet z m2:) statystyki prawdę mówią IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.08, 10:13
      blisko 45% kobiet przyznaje się do tego że przynajmniej raz zdradziło męża

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka