ja_facet
20.06.08, 15:11
Zaczęło się niewinnie...po tym jak kochaliśmy się nie ubraliśmy się
tylko wtuleni zasnęliśmy. Było pięknie mieć tak blisko siebie nagie
piękne ciało kobiety. I tak został zrobiony pierwszy krok. Nie
wyobrażamy sobie (prócz okresu mojej ukochanej) abyśmy nie sypiali
nago...ale potem... poszło dalej i właściwie cały czas jak wrócimy
do domu po pracy, prysznic i jesteśmy nago... nago oglądmy TV,
obgadujemy różne sprawy, pijemy kawusię, czytamy, gramy w kości
itd... Oczywiście ta nagoś jest tylko dla nas: zasłaniamy okna i
pilnie dbamy by nikt nas nie zobaczył... Czy to normalne...? :)