Dodaj do ulubionych

Z kłopotami do euro

IP: *.z064220066.okc-ok.dsl.cnc.net 20.05.04, 03:15
To jest neokolonializm. Nie potrzebna Polsce obca waluta wyzyskiwaczy.
Obserwuj wątek
    • Gość: ff A co nam tak spieszno do euro? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.04, 06:06
      Szwdzi jakoś sobie radzą bez, Duńczycy też.
      • Gość: Marek Re: A co nam tak spieszno do euro? IP: *.eseenet.com 20.05.04, 06:26
        Anglikom tez sie nie spieszy . Ciekawe co lepsze normalny rzad i byc moze
        rozliczeni komunisci czy inna waluta w kieszeni (jezeli zostanie zeby ja tam
        wlozyc). Co jeszcze sld wymysli zeby doczekac wiosny ???.
        • Gość: tomga Re: A co nam tak spieszno do euro? IP: *.limes.com.pl 20.05.04, 07:22
          dajcie spokoj komunistom bo i tak icjh nie rozliczycie, gdyby bylo tak jak np w
          czechach gdzie oddzielono gruba kreska przeszlosz to moze bylibysmy bogatszym
          krajem a tak, cala energie pozytkujemy na rozliczania.....
          a jak jest silna gospodarka to i Euro nie potrzebne (Vide
          Aniglia,Dania,Szwecja) a kto najbardzie oszukiwal na przeksciu na Euro np w
          NIemczech??? pospolicu sprzedawcy,kioskarze,restauratorzy.... wiec nie gadajcie
          ze Europa nas wykorzysta-jak zwykle wykorzystaja Polakow co cwansi polaczkowe
          ktorzy beda przy korycie... :=((
          • Gość: dsgt Re: A co nam tak spieszno do euro? IP: *.u.mcnet.pl 20.05.04, 07:30
            A ja chce euo jak najszybciej! I tak bedziemy ostatnimi w Europie ktorzy je
            beda wporowadzac. Wczesniej od nas beda nawet Litwa i Estonia!!
            • Gość: economist EURO BEDZIE HAMULCEM DLA POLSKI !!!!!!!!!!!!! IP: 207.68.98.* 21.05.04, 23:49
              sldupcy swoimi aferami
              i bzdurnym zarzadzenia
              niechcacy odwartosciowali zlotego !!

              co stalo sie ogromnym bodzcem dla exportu !!
              i blogoslawienstwem
              dla polskiej gospodarki !!!

              pomijajac fakt przypadkowosci
              widac na tym przykladzie jakie
              ogromne korzysci ma sie z wlasnej waluty !!!!!!

              gdyby w Polsce bylo euro
              stagnacja gospodarcza niemiec i francji
              cignelaby Polske na dno !!
              bez zadnych szans na samoozywienie !!

              nie mowiac o tym, ze o rozwoju Polski
              decydowalyby obce rzady i bank centralny
              we frankfurcie ....
          • Gość: Mark Re: Tyle wiesz co zjesz, a jak widać slabo jadasz IP: *.lodz.sdi.tpnet.pl 20.05.04, 08:28
            Tak się składa, że w Niemczech przy przejśćiu na euro, tak zgrabnie zaokrąglili
            w górę to co chcieli, a w dół również tak samo, jesteś pewnie b. młoda i nie
            pamiętasz ale wierz mi,średnia klasa i najbiedniejsi stracą na tym przejściu i
            nikomu nie uwierzę, kto mi powie, że będzie inaczej. Wy młodzi jesteście
            cholernie podatni na reklamy telewizyjne, bilbordy i wszystkie te fleszowe
            drobiazgi, nie wszyscy znają historię, a zresztą w książkach też nie zawsze
            cała prawda. Pozdrawiam
          • Gość: Wojtek To ciekawe co napisales o Czechach. IP: *.16.77.83.cust.bluewin.ch 20.05.04, 14:36
            Poki co postkomunisci w Czechach maja silna pozycje.
    • Gość: rysio Re: Z kłopotami do euro IP: *.zetosa.com.pl 20.05.04, 07:49
      co to znaczy"Gazeta zdobyła"
      • Gość: samuraj Re: Z kłopotami do euro IP: *.net-conekt.pl 20.05.04, 08:43
        To znaczy że robią cię w bambuko.Dostali to na tacy od Balcerowicza,który o tym
        mówił już 2 miesiące temu.Zarówno rząd MIlera jak i Belki mieli i mają inne
        problemy niż euro za kilka lat.A Balcerowicz tradycyjnie pcha nas w kolejną
        biedę.
        • Gość: Wojtek Re: Z kłopotami do euro IP: *.man1.uk.g-mapps.com 20.05.04, 14:18
          A Balcerowicz tradycyjnie pcha nas w kolejną biedę.

          Wcale nie uwazam ze Barcelorowicz pchan nas w biede, i ja wcale nie uwazam sie
          za biedna osobe, a do wiekszosci doszedlem sam.

          Osoby ktore teraz powiedza mi ze nie maja pracy, lub jak tu wyzyc za 1000
          zlotych zapytam, a co w takim razie potrafia? Ich kwalifikacje warte sa po
          prostu tyle ile pracodawcy chca zaplacic ... Mamy wolny rynek, mozna duzo
          osiagnac tylko trzeba chciec i wiedziec jak a to juz zalezy po czesci od nas
          samych i umiejetnosci.
          • Gość: Alex Re: Z kłopotami do euro IP: 151.124.250.* 20.05.04, 15:51
            Ej, panie Wojtek, kto panu tak glucho napierdzial w ucho. Ludzie potrafia, ale
            zarabiaja jalmuzne. Dobrze jest prawic moraly jak sie siedzi u Angoli. Ja
            jestem z Kanady, to byle jaki robol co nosi deski na budowie lyka 15 baksow na
            godzine, a cleaning lady $10. Moj syn pracuje partime i bierze $8 przewracajac
            mrozonki w M&M shop. Problem w Polsce jest ze sa glodowe pensje i niewazne kto
            co robi. Bo ja jako informatyk to mam zupelnie niezle. Ale jak ktos pracuje w
            Kanadzie w pelnym wymiarze, to moze byc niepisaty nie czytaty (a jest ich 5
            mln) to po Bozemu wystarcza mu na decent life. Moj szwagier jest informatyk or
            IT czy jak go w Polsce nazywaja pracuje i mieszka w W-wie i bierze 500 dolcow
            po przeliczeniu. Czy pan to nazywa normalnym krajem. Albo te idiotyzmy wiekowe,
            ze 35 lat za stary do pracy a za mlody do grobu. Tam potrzeba nie Leppera ale
            trzech takich jak Lepper zeby za morde zlapal to bezkrolewie, bo my
            potrzebujemy bat nad glowa, zeby sie dobrze zachowywac. Have a nice day.
    • Gość: Marcin Euro- nigdy w życiu, tego by brakowało, mam nadzie IP: *.lodz.sdi.tpnet.pl 20.05.04, 08:19
      mam nadzieję, że Polacy się w 100% zgłoszą na referendum, i zakreślą NIE
      - jak będę chciał wyjechać ze swojego kraju to żaden problem wymienić walutę.
      Pamiętajcie jak Niemcy płakali po zmianie waluty, ale bylo juz za późno.
      Niemcy! - gdzie dobrobyt u nich był odkąd pamiętam, a u nas? szkoda słów.
      Myślę,że tym razem narodzie nie dasz d... i stawimy się wszyscy aby zagłosować.
      • Gość: tomek Re: Euro- nigdy w życiu, tego by brakowało, mam n IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.05.04, 09:10
        Powiedz to tym (kilkusettysiącom) ,którzy wzieli kredyt w euro czy we frankach
        szwajcarskich .Czemu wybrali obcą walutę a nie narodową?

        • Gość: Wojtek Wybrali kredyt w obcej walucie ze wzgledu na % IP: *.16.77.83.cust.bluewin.ch 20.05.04, 14:39
          A ty powiedz teraz swoja wersje tym, ktorzy wybrali kredyt w zlotowkach. I
          powiedz cos tym, ktorzy z jakichs innych powodow poniesli kleske. Oraz
          porozmawiaj z tymi, ktorzy sie zarazili jakas choroba. Ma to taki sam sens, jak
          pitolenie o jakichs kredytach w obcej walucie.
        • Gość: bankier Re: Euro- nigdy w życiu, tego by brakowało !!!!!!! IP: 141.158.65.* 21.05.04, 23:55
          Gość portalu: tomek napisał(a):

          > Powiedz to tym (kilkusettysiącom) ,którzy wzieli
          > kredyt w euro czy we frankach
          > szwajcarskich .Czemu wybrali obcą walutę a nie narodową?
          >

          a moze
          monetarny osiolku
          sptytal bys sie tych zdrowych na umysle
          milionow Polakow, ktorzy
          wzieli kredyty w Zlotowkach ???

    • Gość: ? Re: Z kłopotami do euro IP: *.u.mcnet.pl 20.05.04, 08:44
      Gość portalu: magda napisał(a):

      > To jest neokolonializm. Nie potrzebna Polsce obca waluta wyzyskiwaczy.
      To jest głupota. Twoja głupota.

      Wolę EURO niż rubla, wolę Euro niż stare złote.
      Nawet Reagan nie odstraszył komuchów od dolara.

      Kto cie wyzyskuje durniu ? Jak ci się nie podoba to się zwolnij (mamy WOLNOŚĆ,
      możesz to zrobić!) i zacznij pracować dla "Polaka-katolika". Albo sam dla
      siebie.
      Aha, możesz też skolonizować np. duńczyków.
      • gucio60 Re: Z kłopotami do euro 20.05.04, 09:22
        turystycznie dosc wygodne, ekonomicznie bez znaczenie, narodowo-ambicjonalnie
        ponizajace
        zeby miec "ucieche" z euro trzeba je miec w dostatecznej ilosci
        przyjmijmy srednia krajowa - 2500 zl
        wymieniaja to nam na euro i dostajemy okolo 530 euro na miesiac co sie rowna
        mniej wiecej 5 noclegom w srednim hotelu
        zachowujac zlotowke nie pozbedziemy sie przynajmniej ostatnich zludzen, ze
        pracujemy za pieniadze, 2500 brzmi lepiej niz 500
      • Gość: Jimi Re: Z kłopotami do euro IP: 195.85.249.* 20.05.04, 12:19
        No proszę same inwektywy, zero rozsądnych argumentów. Nie dla euro chociażby
        dlatego że za mało zarabiamy, nie dla euro bo ceny pójdą w górę, i nie dla euro
        bo gospodarki mocne w Europie radzą sobie bez euro.
        pozdrawiam
      • Gość: Wojtek A o czym to piszesz? IP: *.16.77.83.cust.bluewin.ch 20.05.04, 14:44
        Wiekszym durniem od Magdy jestes ty sam. Poglad na temat wyzyskiwania jest
        poroniony. Ale twoj poglad to juz totalna kleska.

        Straciles watek czy lubisz sobie poszczekac? I co masz na mysli "Polak-katolik"?
        Jakis katolik rzucil ci sie na mozg?

        Mozesz sobie wolic Euro od rubla - mamy demokracje. A w tej chwili mamy nowe
        zlote a nie stare. I co wspolnego z cala historia ma dolar?
    • komentator Euro to superkorzysci 20.05.04, 09:22

      Bedzie w Polsce z euro. Zaleta euro jest brak ryzyka wymiany czyli znakomite
      polepszenie warunkow dla firm.

      A dla konsumentow najstabilniejsza waluta na swiecie i o wiele tansze kredyty.

      Przeciez juz ludzie brali kredyty w euro chcac miec nizsze splaty i nacieli
      sie gdy kurs zlotuwy spadl.

      Co do wzrostu cen w eurolandzie to bajka, ludziom szybciej wydaje sie kasa bo
      numery sa nizsze. Wskutek wiekszej konkurencji wiele cen spadlo.

      A to ze buraki w rodzaju Dunczykow czy Szwedow nie chca euro to ich problem,
      zdecydowana wiekszosc EUropy ma euro.
      • gucio60 Re: halo komentator 20.05.04, 09:28
        a czy tych zdecydowanych pytal ktos o zdanie, co ci o tym wiadomo
        opowiadasz kolego bajki, musiales duzo czytac H.C.Andersena
        prawie wszystko zdrozalo
        dam ci przyklad:
        za galke lodow placilem w brd 50 pfenigow - dzisiaj kosztuje 50 centow
        przecietnie ceny poszly o okolo 25-30% w gore
        nie zabieraj glosu jesli nie masz pojecia

        • Gość: halo! q IP: *.u.mcnet.pl 20.05.04, 09:34
          Tez uwazam, ze Dunczycy i Szwedzi wprowadza Euro z opoznieniem, a to, ze sobie
          takie opoznienie zafundowali swiadczy tylko o debilizmie tych narodow. Nawet
          kraje postsowiecekie beda mialy Euro wczesniej. Smieszni Szwedzi...
        • gucio60 Re: halo komentator 20.05.04, 09:41
          ech i jeszcze jedno - branie kredytow w euro jest ryzykowne dla
          przedsiebiorstwa nie majacego obrotow w euro a tym bardziej dla osob prywatnych
          wachania kursow moga doprowadzic do szybkiej ruiny
          czy skandynawowie to buraki tego nie wiem ale wiem, ze dunczycy do uprawiania
          burakow kiedys sprowadzili polakow, cos w tym musi byc
          oredownicy euro francja i niemcy borykaja sie z utrzymaniem swoich budzetow na
          poziomie, ktory sami wyznaczyli
          kraje nie majace euro maja sie za to bardzo dobrze a dania super dobrze (prawie
          1,5 miliarda euro na plusie budzetowym)
          byloby moze nie takie glupie, gdybysmy popatrzyli wlasnie na nich a nie modlili
          sie balwochwalczo do euro, cos w tym musi byc
          zanim sie wypowiesz zaciagnij rzeczowych informacji
          • snajper55 Re: halo komentator 20.05.04, 10:56
            gucio60 napisał:

            > ech i jeszcze jedno - branie kredytow w euro jest ryzykowne dla
            > przedsiebiorstwa nie majacego obrotow w euro a tym bardziej dla osob prywat
            > nych wachania kursow moga doprowadzic do szybkiej ruiny

            Dlatego właśnie wprowadzenie euro jest korzystne. Wtedy i zarobki i obroty są w
            euro i nikomu nie grożą zmiany kursowe.

            S.
        • komentator Lody Gucia 20.05.04, 15:25
          gucio60 napisał:

          > prawie wszystko zdrozalo
          > dam ci przyklad:
          > za galke lodow placilem w brd 50 pfenigow - dzisiaj kosztuje 50 centow
          > przecietnie ceny poszly o okolo 25-30% w gore
          > nie zabieraj glosu jesli nie masz pojecia

          To jest objaw skrajnej bezmyslnosci. Wzrost cen o 30% oznaczalby duzy spadek
          zakupow i duza inflacje. NIC takiego nie nastapilo.

          Natomiast ludzie w rodzaju Gucia zaczeli kupowac lody drozsze lub wieksze
          bo dla nich 50 centow czy fenigow to to samo.

          Jedyni ktorzy byli wsciekli na euro to kantory i spekulanci walutowi. Euro
          odebralo im srodki do zycia, fakt. Gucio i spola chcialby dalej zeby pijawy w
          rodzaju kantorowcow i spekulantow dalej robili kase.

          Tak samo z celnikami: traca chlopcy robote. Pozniej beda tracic robote chlopaki
          ze Strazy Granicznej. A jakby unii nie bylo to mieliby robote - czyli byloby
          lepiej - dla nich - hehe.
      • Gość: Wojtek Re: Euro to superkorzysci IP: *.16.77.83.cust.bluewin.ch 20.05.04, 14:53
        > Bedzie w Polsce z euro. Zaleta euro jest brak ryzyka wymiany czyli znakomite
        > polepszenie warunkow dla firm.
        Dla eksporterow polepszenie jest wtedy, gdy zlotowka zyskuje na wartosci, a dle
        importerow odwrotnie.
        W ten sam sposob mozna powiedziec, ze najlepiej wogole nie wykonywac operacji
        handlowych - wtedy nie ma sie zadnego stresu.

        > A dla konsumentow najstabilniejsza waluta na swiecie i o wiele tansze kredyty.
        > Przeciez juz ludzie brali kredyty w euro chcac miec nizsze splaty i nacieli
        > sie gdy kurs zlotuwy spadl.
        To straszne! I znowu wszystko przez ta wstretna zlotowke. Ale gdyby nie brali
        kredytow w euro, to by nie stracili. Problem tez mieli by z glowy, gdyby nie
        brali kredytow.

        > Co do wzrostu cen w eurolandzie to bajka, ludziom szybciej wydaje sie kasa bo
        > numery sa nizsze. Wskutek wiekszej konkurencji wiele cen spadlo.
        No co ty nie powiesz? Przed wprowadzeniem euro konkurencja byla mniejsza. Po
        wprowadzeniu euro, zrobila sie wieksza konkurencja! Ale jakims trafem po serii
        podwyzek, cena nie spadla ponizek ceny z okresu przed wprowadzeniem euro.

        > A to ze buraki w rodzaju Dunczykow czy Szwedow nie chca euro to ich problem,
        > zdecydowana wiekszosc EUropy ma euro.
        Odezwal sie nie burak. Wyjedz sobie na zachod i przestan biadolic. Bedziesz mial
        euro, nie bedziesz mial kursow wymiany, tanie kredyty itd. bureczku.
      • dziejas Re: Euro to superkorzysci 20.05.04, 19:13
        taaaa... buraki... inteligencja jednak nie grzeszysz
        pozdr.
    • Gość: hubbart Re: to jednak podatki... IP: *.cvx38-bradley.dialup.earthlink.net 20.05.04, 09:45
      ...czynia nasza gospodarke slabsza. jak slysze, ze estonia, lotwa, czy litwa
      moga wejsc do strefy euro przed nami to az mi sie wierzyc nie chce! slowacja
      wygrala z nami kontrakt na kolejna fabryke samochodow w naszym rgionie...! jak
      wiele jeszcze podobnych informacji bedziemy slyszec codziennie? Prawdobodobnie
      tak dlugo, az nie zrozumiemy, ze ludzie maja zapal do biznesu i chetnie
      inwestuja kapital tam gdzie przepisy, prawo i podatki sa jasne, przejrzyste,
      proste i zrozumiale dla kazdego mieszkanca tego kraju, jak i kazdego
      potencjalnego inwestora, ktory chce w tym kraju swoje pieniadze zainwestowac!
      Im wiecej komplikacji i niepewnosci, tym mniej ludzie sa chetni inwestowac.
      Dotyczy to zagranicznego jak i krajowego kapitalu: ludzie beda nas omijac!! To
      na teraz, a UE i jej przepisy po wejsciu (ewentualnym) Polski do strefy Euro to
      juz zagadka dla wwszystkich zwolennikow Smitha, choc moze raczej Keyensa...
      • keras Re: to jednak podatki... 20.05.04, 10:31
        Po pierwsze dziennikaz Gazeta zaklada ze to oczywiste
        ze chcemy Euro, dla mnie nie jest to oczywiste,
        jako dla nieekonomisty sprawa wprowadzenia Euro jest
        dla mnie niejasna. Argument ze bedzie nam latwiej
        placic w EU nie sa dla mnie wystarczajacym powodem do
        wprowadzenia Euro.
        Mam nadzije ze kampania informacyjna w mediach bedzie
        lepsza niz ta przed glosowaniem na wejscie do EU.
        Jak przejrzalem ta darmowo rozpowszechniana plyte CD to
        mnie szlag trafil, zero konkretow,dziecinne argumenty.
        Bo nie weszlismy chyba po to do EU zeby cieszyc sie jak
        dzieci ze teraz na lotnisku mozemy przejsc przez bramke
        z napisem "tylko dla obywateli EU"
        Ale pomimo kampani reklamowej glosowalem na EU, bo uwazam
        ze to wlasciwa decyzja tylko niewlasciwy czas.
        Teraz przyjdzie zadecydowac o Euro, mam nadzieje ze bedziemy
        lepiej przygotowani na podjecie tej decyzji.
        Pozdrawiam
        • Gość: olo im szybciej tym lepiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.04, 10:42
          brak ryzyka kursowego spowoduje łatwiejszy dostęp do rynku europejskiego.
          zamieniamu rynek zbytu z 40mln, na 300 mln. ludzi, np. dla naszych truskawek,
          których jesteśmy drugim producentem na świecie (po USA).
          Przyjęcie Polski do grona walutowego "euro" to podniesienie zaufania w oczach
          inwestorów dla całego kraju. to rzeczywisty dowód, że nie jesteśmy gorsi od
          innych. Ze należymy do tych kilku % ludzi na świecie, króry nie głoduje, nie
          walczy z suszą, szarańczą i czerwonymi kmerami.
          TO SZANSA TAKRZE DLA CIEBIE, POLAKU W WALONKACH I BERECIE, Z GRABIAMI, ŁOPATĄ
          i plastikową reklamówką.
          ale zawsze możemy polecic leeperowi nawiązanie stosunków z białorusią. bedzie
          zajebiście!
    • Gość: simmo Re: Z kłopotami do euro IP: *.ergo-communications.com 20.05.04, 10:34
      o, magda od radia maryja zonowu sie uaktywnila. Kto tak ciebie wykorzystuje,
      bidulo?
    • Gość: Misio Gratulacje za refleks IP: *.mofnet.gov.pl 20.05.04, 11:02
      w rzepie pisali o tym jeszcze przed koncem kwietnia, a ci dopiero zaczaili, za
      cos takiego istnieje, dopiero 5 dni po przekazaniu go do UE
    • Gość: Kubersiu Re: Z kłopotami do euro IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.05.04, 11:15
      Czytając wasze opinie stwierdzam, że nadal panuje w Posce ciemnogród. To co
      tutaj przeczytałem jest jakby żywcem wyjęte z broszutrki propagadowej z czasów
      komuny. Brakuje jeszce tylko tego, że stonke nam UE zafunduje i będzie zrzucać
      z samolotów(albo lepiej z kosomosu!).
    • Gość: leszek Re: Z kłopotami do euro IP: *.adsl.wanadoo.nl 20.05.04, 12:20
      Posłuchajcie Polskie barany jak wejdziecie do euro to stanie się z wami to
      samo co z resztą unii 100% podwyżek,czy matoły to zrozumiecie a wynagrodzenia
      bez zmian.Czy wy to rozumiecie,przy waszych wypłatach pójdziecie gremial;nie do
      śmietników bo na nic was nie będzie stać za wyjąśtkami oligarchów
      regionalnych.Popatrzcie na Szwecje oni w referendum widząc do czego euro
      doprowadziło europę powiedzieli NIE.A wam do unijnych wypłat to 60-lat ciężkiej
      pracy, ale wy i tak niczego nie rozumiecie,więc szkoda tej pisaniny,jak
      zacznieci zdychać to wtedy zrozumiecie.
      • snajper55 Re: Z kłopotami do euro 20.05.04, 12:29
        Gość portalu: leszek napisał(a):

        > Posłuchajcie Polskie barany jak wejdziecie do euro to stanie się z wami to
        > samo co z resztą unii 100% podwyżek,

        A w Portugalii, to po wprowadzeniu euro były podwyżki 9000% ! 95%
        Portugalczyków umarło z głodu, a połowa wyemigrowała do USA. A we Włoszech tak
        zrobili, że ceny przeliczyli nominalnie, a wynagrodzenia według kursu. Więc jak
        ktoś zarabiał 2.000.000 lirów, to zaczął dostawać 300 euro, a jak chleb
        kosztował 4.000 lirów, to po zmianie kosztował 4.000 euro. Ludzie nawet na
        bochenek chleba nie zarabiali. Oni tez umarli z głodu. I nas też to czeka,
        jeśli wprowadzimy euro.

        S. ;)))
      • Gość: TakdlaEuro Re: Z kłopotami do euro IP: *.aster.pl / *.acn.pl 20.05.04, 12:49
        Swietnie, zamiast miec stabilny poziom cen, tak wszystko co kupujemy (jako
        kraj) za euro jest co raz to drozsze - popatrz na kurs euro do zlotowki w ciagu
        ostatnich kilkunastu miesiecy, losiu (za duzo wolnej trawki w Holandii?)
        • keras Re: Z kłopotami do euro 20.05.04, 14:10
          Czy na prawde na forum nie mozna sie na zaden temat wypowiedziec, bo zaraz ktos
          kto ma inne zdanie na dany temat musi opluc, blotem obrzuc i nawyzywac?
          Pomyslcie najpierw czy wasze wypowiedzi wygladalyby tak samo jesli
          rozmawialibysmy twarza w twarz?
          Po co to? Rozladownie frutracji codziennego zycia? Chec udowodnienia ze jest
          sie lepszym?
          A moze by tak rzeczowa dyskusja, czy to mozliwe?

          Pozdrawiam wszstkich ktorym tez przeszkadza chamstwo w Internecie zerujace na
          animowosci autorow.
    • Gość: emigrant co wy w tej glowie macie? IP: *.menta.net 20.05.04, 14:17
      Tak to jest jak sie siedzi na du...pie i nie rusza z wlasnej wsi ani do
      wiekszego miasta. Tak robi wiekszosc Polakow. Euro pomomoze nam w swobodnym
      przeplywie towarow, uslug i kapitalu. Porownywanie cen bedzie latiwejsze, a co
      za tym idzie i wiecej inwestycji. Ceny zdrozeja, to logo. W dlugim okresie
      czasu wszystko na PLUS. Zdaje sie, ze nie rozumiecie idei wspolnej Europy.
      Jesli nie to po chu...j wy w niej jestescie?
      • keras Re: co wy w tej glowie macie? 20.05.04, 14:22
        emigrant, jestem pod wrazeniem twojej elokwencji swiatowca.
        • Gość: wiesz keras Re: co wy w tej glowie macie? IP: *.menta.net 20.05.04, 14:34
          wiesz keras, jestem rok po studiach mse w PL. Zwialem uczyc sie jezykow i
          pobawic sie troche. A gdzie wyladuje? No tengo idea hostia puta cullons. A
          penny drops? Wlasnie siedze na plazy na costa dorada :)
          • Gość: Wojtek Re: co wy w tej glowie macie? IP: *.16.77.83.cust.bluewin.ch 20.05.04, 14:55
            Chyba zapomniales dodac, ze poruszasz sie najnowszym i najdrozszym modelem BMW
            oraz ze juz nie tak dobrze wladasz polskim jezykiem.
            • Gość: emigrant do Wojtka Re: co wy w tej glowie macie? IP: *.menta.net 20.05.04, 15:40
              uwiez mi: chcialbym, ale moj budzet na to nie pozwala. Chyba pomyliles
              niewolnicza prace fizyczna polaczyn w BRD... Wiesz, w ESP podoba mi sie ich
              styl zycia. Tu nie ma stresu!!! A jestem tu od roku, zaraz po obronie mgr; i
              szczerze te hiszpanskie imprezy juz mnie wykanczaja.
      • Gość: Wojtek Re: co wy w tej glowie macie? IP: *.16.77.83.cust.bluewin.ch 20.05.04, 14:33
        Delikatnie mowiac, nie bardzo wiesz, o czym piszesz. Masz na mysli, ze brak euro
        utrudnia zycie mrowkom, czy firmom? Bo jezeli firmom, to euro utrudnia im zycie
        tylko wtedy, gdy zlotowka zyskuje na wartosci. A jezeli masz na mysli import, to
        tutaj importerzy beda narzekac. Jednak to my powinnismy wiecej produkowac u
        siebie, wiecej eksportowac a mniej importowac. Nie wszystko da sie wyprodukowac
        w Polsce. Jednak mozna zwiekszyc produkcje.

        Zanim zaczniesz stukac bzdury, zastanow sie troche nad tematem. Najchetniej
        widzialbys wszystko za darmo. Niestety - zycie jest brutalne i trzeba
        kombinowac, zeby cos miec. Szczegolnie, gdy polskie firmy nie maja duzego kapitalu.
        • snajper55 Re: co wy w tej glowie macie? 20.05.04, 15:17
          Gość portalu: Wojtek napisał(a):

          > Delikatnie mowiac, nie bardzo wiesz, o czym piszesz. Masz na mysli, ze brak
          > euro utrudnia zycie mrowkom, czy firmom? Bo jezeli firmom, to euro utrudnia im
          > zycie tylko wtedy, gdy zlotowka zyskuje na wartosci.

          Nie. Ryzyko kursowe jest kosztem i importerów i eksporterów. Muszą oni brać pod
          uwagę MOŻLIWOŚĆ zmiany kursu i rezerwować sobie na taką ewentualność odpowienie
          środki. Jest to zamrażanie kapitału, czyli wzrost kosztó produkcji i handlu.

          S.
    • Gość: Wojtek Jeszcze nam tylko brakuje euro IP: *.16.77.83.cust.bluewin.ch 20.05.04, 14:28
      W tej chwili sprzedano juz prawie wszystkie przedsiebiorstwa, ktore przynosily
      dochod. Kolejny na tapecie jest PKN Orlen. Natomiast wiele zakladow, ktore
      przynosily straty sa na naszym utrzymaniu.

      Dodatkowo chca wcisnac nam euro. Poki co, eksport rosnie rowniez dlatego ze mamy
      slaba zlotowke. Brakuje tylko tego, zeby Niemcy i Francja zmusily nas do
      podniesienia podatkow. Wtedy to juz bedzie ideal: osiagna swoj cel - nowe rynki
      zbytu przy zachowaniu niezagrazajacej pozycji nowych "czlonkow".

      Tyle sie krytykuje USA. A ja jestem ciekawy, czym rozni sie Europa Zachodnia od
      USA? Bo nie bardzo widze roznice.

      Polska miala sie rozwijac. Dlatego tez Polska musi dbac w pierwszej kolejnosci o
      swoje interesy a potem o interesy UE (nie na odwrot). Z reszta i tak UE to w tej
      chwili przede wszystkim Niemcy i Francja, potem Wlochy. Wielka Brytania stoi
      sobie raczej z boku i nie chce sie w tym bagnie paprac. Nastepnie jest duuuuza
      przerwa, pojawia sie Hiszpania. Potem baaardzo duuuuza przerwa i pozostale kraje.
      • snajper55 Re: Jeszcze nam tylko brakuje euro 20.05.04, 15:22
        Gość portalu: Wojtek napisał(a):

        > W tej chwili sprzedano juz prawie wszystkie przedsiebiorstwa, ktore przynosily
        > dochod. Kolejny na tapecie jest PKN Orlen. Natomiast wiele zakladow, ktore
        > przynosily straty sa na naszym utrzymaniu.

        Chyba się nie dziwisz, że nikt tych, do których trzeba dopłacać nie chce kupić.
        A może Ty byś był chętny ? Kopalnia za złotówkę ! ;))

        > Dodatkowo chca wcisnac nam euro.

        Wcisnąć ? To my byśmy chcieli euro wprowadzić, tylko warunków niezbędnych nie
        spełniamy i jeszcze przez parę lat spełniać nie będziemy.

        > Poki co, eksport rosnie rowniez dlatego ze mamy
        > slaba zlotowke. Brakuje tylko tego, zeby Niemcy i Francja zmusily nas do
        > podniesienia podatkow. Wtedy to juz bedzie ideal: osiagna swoj cel - nowe ryn
        > ki zbytu przy zachowaniu niezagrazajacej pozycji nowych "czlonkow".

        Cała UE jest jednym rynkiem. Dla nich i dla nas. Masz coś przeciw rynkowi ?

        > Tyle sie krytykuje USA. A ja jestem ciekawy, czym rozni sie Europa Zachodnia
        > od USA? Bo nie bardzo widze roznice.
        >
        > Polska miala sie rozwijac. Dlatego tez Polska musi dbac w pierwszej kolejnosci
        > o swoje interesy a potem o interesy UE (nie na odwrot). Z reszta i tak UE to w
        > tej chwili przede wszystkim Niemcy i Francja, potem Wlochy. Wielka Brytania
        > stoi sobie raczej z boku i nie chce sie w tym bagnie paprac. Nastepnie jest
        > duuuuza przerwa, pojawia sie Hiszpania. Potem baaardzo duuuuza przerwa i pozos
        > tale kraje.

        A tę kolejkę to według jakich wyróżników ułożyłeś ? I te odległości w czy
        mierzyłeś ? W ilości głosów w PE, czy może w PKB per capita ?

        S.
        • Gość: Wojtek Re: Jeszcze nam tylko brakuje euro IP: *.180.186.195.cust.bluewin.ch 21.05.04, 08:59
          > > W tej chwili sprzedano juz prawie wszystkie przedsiebiorstwa, ktore przyno
          > sily
          > > dochod. Kolejny na tapecie jest PKN Orlen. Natomiast wiele zakladow, ktore
          > > przynosily straty sa na naszym utrzymaniu.
          >
          > Chyba się nie dziwisz, że nikt tych, do których trzeba dopłacać nie chce kupić.
          A ty gdybys mial kilka firm, to ktore bys sprzedawal: dochodowe, czy te z
          ktorymi masz problem?

          > > Dodatkowo chca wcisnac nam euro.
          > Wcisnąć ? To my byśmy chcieli euro wprowadzić, tylko warunków niezbędnych nie
          > spełniamy i jeszcze przez parę lat spełniać nie będziemy.
          A wiec lykasz wszystko, jak napisza. U nas sa tez tacy, ktorzy chcieli by euro.
          Ale tak samo jak UE zalezalo na przylaczeniu nowych krajow (w slowach duzo sie
          oczywiscie zastanawiali), tak i z euro w Polsce bedzie im wygodniej. SLD ogolnie
          nie lubie. Ale Miller slusznie doprowadzil do spadku zlotego.

          > Cała UE jest jednym rynkiem. Dla nich i dla nas. Masz coś przeciw rynkowi ?
          A to ciekawe: co odpowiesz na doplaty do rolnikow w wysokosci 25% stawki jaka
          otrzymuje unijny rolnik? To jest w ramach konkurencji? Albo jezeli chcesz
          swiadczyc uslugi na terenie panstw starej UE: poza Wlk. Brytania, Irlandia i
          Szwecja trzeba sie starac o zezwolenia na prace (no chyba ze uslugi wykonujesz z
          Polski).

          > A tę kolejkę to według jakich wyróżników ułożyłeś ? I te odległości w czy
          > mierzyłeś ? W ilości głosów w PE, czy może w PKB per capita?
          Zle sie wyrazilem: mam na mysli to, co ma sie stac wprowadzeniu nowego systemu
          glosowania. Poki co to rzeczywiscie, tak nie jest, choc niejednokrotnie Niemcy i
          Francja wyskakuja z roznymi pomyslami.
          • snajper55 Re: Jeszcze nam tylko brakuje euro 21.05.04, 10:38
            Gość portalu: Wojtek napisał(a):

            > > > W tej chwili sprzedano juz prawie wszystkie przedsiebiorstwa, ktore przyno
            > > > sily dochod. Kolejny na tapecie jest PKN Orlen. Natomiast wiele zakladow,
            > > > ktore przynosily straty sa na naszym utrzymaniu.
            > >
            > > Chyba się nie dziwisz, że nikt tych, do których trzeba dopłacać nie chce ku
            > > pić.
            >
            > A ty gdybys mial kilka firm, to ktore bys sprzedawal: dochodowe, czy te z
            > ktorymi masz problem?

            Chcieć a móc to dwie różne sprawy. To jak, kupisz tę kopalnię ? ;))

            > > > Dodatkowo chca wcisnac nam euro.
            > >
            > > Wcisnąć ? To my byśmy chcieli euro wprowadzić, tylko warunków niezbędnych
            > > nie spełniamy i jeszcze przez parę lat spełniać nie będziemy.
            >
            > A wiec lykasz wszystko, jak napisza. U nas sa tez tacy, ktorzy chcieli by euro
            > Ale tak samo jak UE zalezalo na przylaczeniu nowych krajow (w slowach duzo sie
            > oczywiscie zastanawiali), tak i z euro w Polsce bedzie im wygodniej. SLD ogol
            > nie nie lubie. Ale Miller slusznie doprowadzil do spadku zlotego.

            Nic nie muszę łykać, mam swój rozum i wolę się nim posługiwać.

            Obu stronbom z euro jest wygodniej i TANIEJ, ale aby system euro się nie
            załamał, niezbędne są pewne warunki, aby euro wprowadzić. Nikt nie jest
            zainteresowany, aby do strefy euro przyjmować chorą gospodarkę. Wtedy straty
            mogą przewyższyć oczekiwane zyski.

            > > Cała UE jest jednym rynkiem. Dla nich i dla nas. Masz coś przeciw rynkowi ?
            >
            > A to ciekawe: co odpowiesz na doplaty do rolnikow w wysokosci 25% stawki jaka
            > otrzymuje unijny rolnik? To jest w ramach konkurencji?

            Co powiem - powiem: okres przejściowy. Jesteśmy zwolnieni z pewnych obowiązków,
            nie przyjmujemy pewnych regół unijnych, to i prawa mamy odrobinę mniejsze. A
            dopłaty są większe, bo mamy zgodę na ich uzupełnianie.

            > Albo jezeli chcesz
            > swiadczyc uslugi na terenie panstw starej UE: poza Wlk. Brytania, Irlandia i
            > Szwecja trzeba sie starac o zezwolenia na prace (no chyba ze uslugi wykonu
            > jesz z Polski).

            Niedokładnie tak jest. Usługi możesz świadczyć wszędzie. Masz ograniczenia w
            podejmowaniu pracy. Bardzo nieliczne zresztą. Trochę większe są ograniczenia w
            korzystaniu z socjalu, co jest w końcu zrozumiałe.

            > > A tę kolejkę to według jakich wyróżników ułożyłeś ? I te odległości w czy
            > > mierzyłeś ? W ilości głosów w PE, czy może w PKB per capita?
            >
            > Zle sie wyrazilem: mam na mysli to, co ma sie stac wprowadzeniu nowego systemu
            > glosowania. Poki co to rzeczywiscie, tak nie jest, choc niejednokrotnie Niem
            > cy i Francja wyskakuja z roznymi pomyslami.

            Francja i Niemcy najczęściej zajmują przeciwstawne stanowiska (polityka
            rolna !), tak więc nie można ich traktować jako jakieś twarde jądro UE. Każdy
            ma swoje interesy i zasada podwójnej większości wydaje się być zasadą
            umożliwiającą sprawne podejmowanie decyzji.

            Zresztą jest to dużo dla nas lepsza zasada niż na przykład związanie ilości
            głosów z wielkością wpłacanej składki (system dość logiczny, nieprawdaż ? ;)) )
            lub z wielkością PKB na głowę obywatela.

            S.
    • wasniewski Re: Z kłopotami do euro 20.05.04, 14:48
      Gospodarce polskiej jest potrzebna silna stabilna waluta, której nikt nie
      będzie próbował zepsuć. Zbyt silna złotówka wg naszych "ekonomistów" była
      podobno powodem słabego eksportu, a w tej zabawie nie chodzi o gonienie
      króliczka tylko złapanie go. Wzrost eksportu wtedy jest racjonalny gdy przynosi
      zyski (dodatnie saldo). Neokolonializm nie grozi nam z tej strony, zagrożenie
      już istniejące to podpisane (za łapówki-prowizje)umowy na dostawy gazu na
      zasadach które właśnie są neokolonialne, Polska nie ma w nich żadnych praw
      tylko obowiązek kupowania coraz większych ilości gazu najbardziej zasiarczonego
      na świecie po najwyższych cenach.
      • Gość: Wojtek Re: Z kłopotami do euro IP: *.16.77.83.cust.bluewin.ch 20.05.04, 15:02
        Ze wszystkim sie zgadzam oprocz silnej waluty. Gdy sie nie ma co sie lubi, to
        sie lubi co sie ma. W jaki sposob ma biedny Kowalski konkurowac z bogatym
        Müllerem? Firmy zachodnie moga sobie pozwolic na straty. W dluzszej perspektywie
        moga je nadrobic. Wiele polskich firm jest biednych i nie maja tej mozliwosci.
        Wlasnie dlatego nie powinnismy sie pozbywac wszystkich instrumentow sterujacych
        konkurencyjnoscia naszych towarow. UE jakos nie ma problemow z narzucaniem cel
        zaporowych w ramach konkurencyjnosci. A teraz Niemcy i Francuzi chca, zebysmy
        podniesli podatki, bo wiele firm zaczyna przerzucac produkcje do nowych krajow.
        Uczciwosc niestety kosztuje - a bardzo czesto nikogo na nia nie stac.

        Ja nie mam nic przeciwko EURO, gdy wprowadza u nas jednolity podatek liniowy od
        wszystkiego oraz zlikwiduja biurokrajce w urzedach skarbowych. To jest o wiele
        ciekawszy problem, niz zabiegi na temat EURO.
        • komentator Euro to podstawa 20.05.04, 15:33
          Gość portalu: Wojtek napisał(a):

          > Ze wszystkim sie zgadzam oprocz silnej waluty. Gdy sie nie ma co sie lubi, to
          > sie lubi co sie ma. W jaki sposob ma biedny Kowalski konkurowac z bogatym
          > Müllerem? Firmy zachodnie moga sobie pozwolic na straty. W dluzszej
          >perspektywie moga je nadrobic.

          Nigdy i nigdzie na swiecie nie zbudowano dobrej ekonomii na podlej walucie.
          Zreszta widac jak dobre wyniki przyniosla stabilizacj polskiej waluty. Niska
          inflacja powoduje ze ludzie nie zniechecaja sie do wysilku bo wiedza ze ich
          forsa nie straci na wartosci.

          > konkurencyjnoscia naszych towarow. UE jakos nie ma problemow z narzucaniem cel
          > zaporowych w ramach konkurencyjnosci. A teraz Niemcy i Francuzi chca, zebysmy
          > podniesli podatki, bo wiele firm zaczyna przerzucac produkcje do nowych
          >krajow.

          Z EU nie mamy juz zadnych cel. A rozmowa o podatkach w EU bedzie prowadzona.
          Niemcy sa najwiekszym platnikiem w EU wiec maja prawo pytac na co pojdzie
          kasa.

          > Ja nie mam nic przeciwko EURO, gdy wprowadza u nas jednolity podatek liniowy
          >od wszystkiego oraz zlikwiduja biurokrajce w urzedach skarbowych. To jest o
          >wiele ciekawszy problem, niz zabiegi na temat EURO.

          To jest problem interesujacy ale nie ma nic wspolnego z euro.
          Trzeba pamietac tylko ze podatek liniowy oznacza ze biedniejsi podatnicy
          zaplaca wiecej podatku.
          • dziejas Re: Euro to podstawa 20.05.04, 18:40
            mozesz podac z jakiego wzoru korzystales liczac, ze "biedniejsi zaplaca wieksze
            podatki"?
            poza tym silna waluta jest wynikeim silnej gospodarki, nie odwrotnie.
            pozdr.
            • komentator Podatki i silna waluta 21.05.04, 09:25
              dziejas napisał:

              > mozesz podac z jakiego wzoru korzystales liczac, ze "biedniejsi zaplaca
              > wieksze podatki"?

              To jest proste: podatek liniowy oznacza zniesienie ulg i progow wolnych od
              podatku, nie? Oraz wyzszy podatek w najnizszych grupach, nie? Wiaze sie tez
              zwykle z ujednoliceniem POD (czyli VAT) a wtedy rosna np. ceny zarcia czyli to
              co biednych interesuje najbardziej.

              > poza tym silna waluta jest wynikeim silnej gospodarki, nie odwrotnie.

              Haha, to by moglo oznaczac ze mozna miec najpierw slaba waluta jak ma sie slaba
              gospodarke a pozniej waluta sie wzmocni. Niestety waluta jest fundamentem.
              Trzeba miec porzadna walute zeby na niej zbudowac silna ekonomie. Jest to
              w istocie proste: jezeli jest inflacja i kurs waluty spada to ludzie przestaja
              myslec dlugofalowo tylko mysla na krotki okres czasu wiec nie zawracaja sobie
              glowy przedsiebiorczoscia i inwestowaniem bo to sie nie oplaca i jest zbyt
              ryzykowne.

              Dlatego jest tak ze biedny kraj=slaba waluta w dluzszym okresie czasu. I na
              odwrot zamozny kraj=dobra waluta.
              • dziejas Re: Podatki i silna waluta 21.05.04, 15:25
                przy liniowym miala byc wyzsza kwota wolna od podatku. z wiekszosci ulg
                korzystaja i tak tylko najlepiej zarabiajacy.
                polecam lekture projetku p. balcerowicza o podatku liniowym.

                mowisz o walucie czy o inflacji?? zdecyduj sie wreszcie.
                rozumiem poza tym, ze tylko kraje o silnej walucie maja szanse stac sie
                bogatymi krajami? ciekawa teoria. wynika z tego jasno, ze tacy np. czy
                japonczycy zupelnie niepotrzebnie staraja sie poprawic stan swojej
                gospodarki... wystarczyloby przyjac euro... albo dolara... a moze funta
                brytyjskiego? i juz po problemie. swietna teoria.
                pozdr.
                • Gość: bankier Naiwni eksperci od euro !!!!!!!!!!!!!!!!! IP: 141.158.65.* 22.05.04, 00:16
                  osiolki walutowe na tym forum
                  pie..sza kompletne bzdury !!!

                  Natomiast
                  prawda jest taka, ze
                  zbyt silna waluta dla slabej
                  gospodarki jest tylko hamulcem
                  jej rozwoju !!!!

                  klasycznym przykladem jest
                  zalamanie sie gospodarki argentyny
                  gdy ta podczepila sie do dolara !!!

                  i oczywiscie kanada, ktora od lat
                  profituje na kontrolowanej slabosci
                  wlasnej waluty do dolara usa !!!

                  Waluta jest dla gospodarki a nie odwrotnie !!!!!
                  tylko spekulantom, bankierom i bogaczom
                  zalezy na jak najtrwadszej walucie !!
                  nie mowiac o tym, ze euro jest i bedzie
                  regulowane wedlug potrzeb obcych gospodarek ...
                  • dziejas Re: Naiwni eksperci od euro !!!!!!!!!!!!!!!!! 22.05.04, 02:35
                    no wlasnie o tym mowie
                    pozdr.
                    • Gość: PABLO Re: Naiwni eksperci od euro !!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.05.04, 18:08
                      Może jestem naiwny ale zawsze myslałem że pieniądz ma być tylko miernikem
                      wartości. A tu widzę że wspaniała idea iż rząd/bank centralny ma wpływać na
                      cenę pieniądza ma wielu wyznawców. Dlaczego to bank centralny ma regulować
                      ilość pieniądza w obiegu? Tych paru panów z RPP to muszą być geniusze skoro
                      weidzą ile pieniądza jest w danej chwili w gospodarce potrzebne. Przypominam
                      też iż RPP/bank centralny jest w związku z tym jedynym źródłem infalcji czyli
                      walczy z czymś co sam produkuje decydując o ilości forsy w obrocie. Oczywiście
                      wchodząc do euro dajemy swobode decydowania o ilości pieniądzy innym
                      specjalistom którzy będą tak inteligentni że stwierdzą ile forsy potrzeba w
                      Grecji, polsce, Niemczech, Francji, Beneluxie - to już muszą byc nadludzie gdyż
                      ich decyzje obejmuja tak różne obszary gospodarcze iż łatwiej jest przewidywać
                      pogodę z 50 dniowym wyprzedzeniam!
    • Gość: Robert pieniądz nie ma ojczyzny... IP: *.ols.vectranet.pl / 213.76.143.* 20.05.04, 16:54
      ... im szybciej będziemy mieli euro tym lepiej! dla nas, dla gospodarki, dla
      wstretnych wyzyskiwaczy ;-)
      • Gość: economist glupota nie ma ojczyzny...!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: 141.158.65.* 22.05.04, 13:36
        Gość portalu: Robert napisał(a):

        > ... im szybciej będziemy mieli euro tym lepiej! dla nas, dla gospodarki, dla
        > wstretnych wyzyskiwaczy ;-)

        ten expert z powodu
        braku rozumu
        przejezyczyl sie ....

        pieniadz zawsze mial i ma ojczyzne !
        i zawsze jest ktos
        komus sluzy lepiej
        i ktos komu sluzy
        gorzej !!!
    • Gość: zagranica/emigrant przeciez chodzi o Wspolna Europe IP: *.menta.net 20.05.04, 18:32
      Czy wy w ogole rozumienie idee Wspolnej Europy? UE to nie tylko ekonomia, choc
      ona byla zalazkiem calej idei. Zobaczcie na Maastricht. Tu chodzi o wyjscie
      poza JRW i 4 swobody. Euro ma na celu tez m.in. zjednoczyc Europejczykow. Moim
      zdaniem Polska chce zbyt wczesnie przejac euro. Moze za 15 lat. Ma zbyt slaba
      gospodarke, ktorej nie mozemy porownac nawet do krajow azjatyckich jak Korea
      Pld czy Malezji. sorry. Najgorsze, ze Polacy maja wysokie mniemanie o swoim
      kraju. Ale tak na prawde Polska i jej zadluzona gospodarka (za Gierka) nic nie
      jest warta. To tylko duzy rynek zbytu i tania sila robocza...
      • Gość: PABLO Re: przeciez chodzi o Wspolna Europe IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.05.04, 18:56
        Chrzań dalej te koszały opały. Polska zadłużona za Gierka? A za leszka Millera
        20 mls USD to pikuś? Gierek potrzebował dekady i wybudował za te pieniądze
        spory majątek, który się speinięża na bieżące potrzeby rządzącej kliki. Miller
        niczego nie wybudował za to nas zadłużył żeby dopiąć budżet.
        Cieawe dlaczego w NAFTA nie wpadli na genialny pomysł wspólnej waluty i
        konstytucji. Nie rozumieją że to ułatwi im życie i handel? A wspólna waluta
        światowa? To byłby wynalazek! W końcu większość firm sprzedaje globalnie
        (Europa, Ameryka, Azja) po co więc chrzanić te dyrdymały o zaniku ryzyka? To
        dobre dla małych jasiów co o interesach czytają w prasie. Każdy kto bierze się
        za intersy ryzykuje i z czasem żyje z tym ryzykiem po co więc te peany na cześć
        zaniku ryzyka? To dobre dla naiwnych.
        niemożność bcia własnego pieniądza oznacza całkowitą utratę suwerenności i
        projekt euro jest projektem politycznym. Co ciekawe w proeuropejskim Nowym
        Państwie było ostatnio opracowanie o bardzo złych skutkach wprowadzenia euro.
        Po pierwsze wzrost cen, po drugie stagnacja gospodarcza. jakoś brak ryzyka
        kursowego nie przyczynił się do zwiększenia tempa rozwoju.
        • komentator Pablo w stylu Picasso 21.05.04, 09:15
          Gość portalu: PABLO napisał(a):

          > Chrzań dalej te koszały opały. Polska zadłużona za Gierka? A za leszka
          > Millera 20 mls USD to pikuś? Gierek potrzebował dekady i wybudował za te
          > pieniądze spory majątek, który się speinięża na bieżące potrzeby rządzącej
          > kliki. Miller niczego nie wybudował za to nas zadłużył żeby dopiąć budżet.

          Gierek tak wybudowal ze w koncu wszystko bylo na kartki. A teraz towaru
          w hipermarketach tyle ze nie sie wyniesc. Natomiast budzet panstwa zostal
          w Polsce zawalony przez politykow nie tylko SLD, AWS to skutecznie zaczela.

          Polska nie jest tu zadnym wyjatkiem, wszedzie politycy robia kielbase wyborcza.
          Pod tym wzgledem kroluje USA.


          > Cieawe dlaczego w NAFTA nie wpadli na genialny pomysł wspólnej waluty i

          Nafta to strefa wolnego handlu, Unia ma rowniez na celu wyrownywanie roznic
          miedzy partnerami.

          > konstytucji. Nie rozumieją że to ułatwi im życie i handel? A wspólna waluta
          > światowa? To byłby wynalazek! W końcu większość firm sprzedaje globalnie
          > (Europa, Ameryka, Azja) po co więc chrzanić te dyrdymały o zaniku ryzyka?

          Wspolna waluta swiatowa nie jest glupim pomyslem tyle ze najpierw globalizacja
          ekonomii musi sie posunac znacznie dalej i swiatowa ekonomia musi sie znacznie
          bardziej zintegrowac. Czyli za jakies 20-30 lat bedzie to na pewno normalny
          temat do dyskusji. Na razie sa sygnaly z krajow azjatyckich ktore sa bardzo
          zainteresowane jak dziala euro.

          No a w strefie euro ryzyko walutowe jest zero, nie? To jest niezwykle wazne
          bo handel poza strefa to tylko 10%. Wiec w 90% handel nie ma ryzyka walutowego
          a to juz jest cos, nie?

          > niemożność bcia własnego pieniądza oznacza całkowitą utratę suwerenności i

          Tu chodzi o dobry pieniadz vs. zly pieniadz. Jezeli ktos ma dobry pieniadz to
          jest OK, ale utrzymanie dobrego pieniadza jest bardzo trudne. Pamietasz nagonke
          na Balcera i RPP? A to dzieki nim ekonomia polska zostala nieco wyprostowana.
          Po drugie nie ma ryzyka kursu wymiany. Wiec powolywanie sie na suwerennosc nie
          ma wielkiego sensu.

          > projekt euro jest projektem politycznym. Co ciekawe w proeuropejskim Nowym
          > Państwie było ostatnio opracowanie o bardzo złych skutkach wprowadzenia euro.
          > Po pierwsze wzrost cen, po drugie stagnacja gospodarcza. jakoś brak ryzyka
          > kursowego nie przyczynił się do zwiększenia tempa rozwoju.

          Nie ma zadnego wzrostu cen to bzdura. Niedawno mowilo sie wrecz o grozbie
          DEFLACJI. Natomiast euro obnazylo problemy strukturalne i koniecznosc reform.
          I to jest wlasnie bardzo dobre.
          • Gość: PABLO Re: Pablo w stylu Picasso IP: 193.28.230.* 25.05.04, 18:13
            Nie wzrostu cen. więc wszycy ulegli złudzeniu. Miejce w hotelu Etap w Niemczech
            jeszcze niedawno bodajże 27DM dziś 37 euro? To jest zapewne złudzenie optyczne?
            Luzdie to głąby zamiast czytać fachowe gazety jak np. taki snajper i wierzyć że
            można wybudować dom za 100.000 zł to chodzą do sklepów kupują i liczą i
            wychodzi im inaczrej niz w fachowych pismach. I co zrobic z tą
            niekopatybilnością ocen? Euroafni wierzą gazetom, eurofobi oczom.
      • Gość: mirmat przeciez chodzi o wspolne socjalistyczne koryto IP: 67.43.132.* 20.05.04, 19:30
        zagranica/emigrant napisał(a):
        > Czy wy w ogole rozumienie idee Wspolnej Europy?
        Mirmat: O TAK! PRZERABIALISMY TO KILKA RAZY. W 1920 ZAPOBIEGLISMY TEJ IDEI NAD
        WISLA KIEDY UNIEMOZLIWILISMY POLACZENIE BOLSZEWIZMU RUSKIEGO Z NIEMIECKIM. W
        1939 STANELISMY NA DRODZE ZJEDNOCZENIA EUROPY POD SZTANDAREM III RZESZY. W 1990
        ROZWALILISMY ZSRR I JEGO ZAPEDY ZJEDNOCZENIOWE. A DZIS JAK DOBRZE POJDZIE
        ROZWALIMY EUROKOLCHOZ.
      • Gość: rodak Re: przeciez chodzi o Polske !!!!!!! IP: 141.158.65.* 22.05.04, 13:47
        Gość portalu: zagranica/emigrant napisał(a):

        > Czy wy w ogole rozumienie idee Wspolnej Europy? UE to nie tylko ekonomia, choc
        > ona byla zalazkiem calej idei. Zobaczcie na Maastricht. Tu chodzi o wyjscie
        > poza JRW i 4 swobody. Euro ma na celu tez m.in. zjednoczyc Europejczykow. Moim
        > zdaniem Polska chce zbyt wczesnie przejac euro. Moze za 15 lat. Ma zbyt slaba
        > gospodarke, ktorej nie mozemy porownac nawet do krajow azjatyckich jak Korea
        > Pld czy Malezji. sorry. Najgorsze, ze Polacy maja wysokie mniemanie o swoim
        > kraju. Ale tak na prawde Polska i jej zadluzona gospodarka (za Gierka) nic nie
        > jest warta. To tylko duzy rynek zbytu i tania sila robocza...


        ten euromaniak/folksdojcz
        w jednym tylko ma racje
        ze Polska wprowadzajac euro
        stanie sie pileczka w grze
        silniejszych gospodarczo krajow eu !!!

        ze wszystkimi tego konsekwencjami:
        uzaleznieniem gospodarczo-politycznym,
        zachamowaniem wzrostu,
        zwiekszeniem bezrobocia itd. ...
    • Gość: Kot Behemot Jak, kiedy, a przede wszystkim po co IP: *.client.comcast.net 20.05.04, 21:14
      :)
      • komentator Jak najszybciej, zeby miec porzadna kase 22.05.04, 11:42
        :))))
    • Gość: Mamlas UNIO H.. CI W D... A EURO TO SOBIE MOŻESZ WSADZIĆ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.04, 23:33
      • toja3003 wsadze euro do twojej portmonetki mamlasie. UNIA 21.05.04, 11:03
    • toja3003 barawo rzad! trzeba nam jak najszybciej do euro! 21.05.04, 09:51
      • Gość: sldupek barachlo rzad! trzeba go jak najszybciej zmienic ! IP: 207.68.98.* 23.05.04, 10:53
        • toja3003 a co to ma wspolnego z euro? 24.05.04, 10:26
          kiedy rzad powie, ze dzis jest
          poniedzialek ty bedziesz krzyczal, ze nieprawda
          aha i jeszcze dodasz, ze Balcerowicz musi odejsc.

          Sami musimy sie wziasc przede wszytskim za robote
          a nie czekac na rzad.
    • Gość: Sentencius ceska kreska nebeska IP: *.introweb.nl 26.05.04, 14:17
      Gość portalu: tomga napisał(a):
      dajcie spokoj komunistom bo i tak icjh nie rozliczycie, gdyby bylo tak jak np w
      czechach gdzie oddzielono gruba kreska przeszlosz to moze bylibysmy bogatszym...

      Owszem, oddzielono gruba kreska nie tylko przeszlosc ,ale i tych, ktorzy ja
      tworzyli. Bowiem Czesi przeprowadzili doglebna dekomunizacje posylajac na
      zielona trawke lub -jak kto woli-za gruuuuuuba kreske czeski odpowiednik
      PZPR.Tam b.sekretarze maja 10 letni szlaban na piastowanie stanowisk
      panstwowych ,a u nas zostali wojewodami,jezeli nie lepiej.




      ... a kto najbardzie oszukiwal na przeksciu na Euro np w
      > NIemczech??? pospolicu sprzedawcy,kioskarze,restauratorzy.... wiec nie
      gadajcie..

      A bedziemy gadac,bo w NL okazalo sie ,ze owi "cwani" kioskarze i restauratorzy
      zostali po wejsciu euro zkonfrontowani z 80% wzrostem roznych kosztow i nolens
      volens musieli podwyzszyc ceny sprzedawanych uslug!Nowa szlachta bruxelska
      kosztuje bajonskie sumy,taki darmozjad z PE podpisuje rano liste obecnosci
      kasujac 600 euro diety/1dzien i po 10 min.siedzi juz w taksowce (za nia bierze
      osobna dole) w drodze do domu i tyle sie napracowal.A to jest tylko jeden z
      dziesiatkow przykladow.
      • Gość: PABLO Re: ceska kreska nebeska IP: 193.28.230.* 27.05.04, 23:32
        Patrz Pan, u nas jeszcze euro nie ma ale śpiewka jakby ta sama: cwani i pazerni
        handlarze podnoszą ceny. Unia niewinna! Zreszta jak zapewniają nas eurofani to
        wszytko nieprawda: ceny nigdzie nie wzrosły! Ani w Polsce ani w UE po
        wprowadzeniu euro. Ludzie ulegają szeptanej propgandzie wrogów tego wspaniałego
        projektu o nazwie Europa! Wskaźniki inflacji nawet nie drgnęły!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka