Gość: Icchak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.05, 18:31 W wskaźnik koszerności, czy nie powinien być brany pod uwagę? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Hanzo Skok na kasę IP: *.skierniewice.mediaclub.pl 08.01.05, 01:04 Hmm od razu widać, że rząd chce dobrać się do rozdziału pieniędzy pomocowych pochodzących z UE. Niszczy system, który rodził się w bólach. Nie podobają się eksperci oceniający wnioski - Oni się nie znają, urzędnicy wiedzą lepiej! Nie podoba się dokładne przygotowanie wniosków projektowych. Po co oceniać jakie korzyści ekonomiczne, społeczne, ekologiczne może dać dana inwestycja. Ważniejsze jest aby można było szybko wydać pieniądze przez firmy swoje. SLD, wie że kończy się władza polityczne, trzeba sobie przygotować ekonomiczne podstawy przetrwania braku rządzenia bezpośredniego krajem. Likwidowano PARR - Polską Aaagencję Rozwoju Regionalnego (instytucje posiadającą olbrzymie doświadczenie w wykorzystywaniu środków pomocowych) nie licząc się z kosztami opóźnień w prowadzonych projektach. Odbijało się to na naszej gospodarce i obrazie Polski w UE. Nie było to ważne, liczyły się chore pryncypia oraz urażone ambicje polityków SLD. Na naszych oczach zaczyna dokonywać się niszczenie polskich struktur zarządzających środkami UE. Podjęte decyzje świadczą o tym, że jest pomysł na likwidację PARP - Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości. Jej zadania SLD zapewne będzie chciało wsadzić na głowę urzędnikom różnych ministerstw. Osobom, które nie posiadają takiej praktycznej wiedzy i doświadczenia co osoby od wielu lat dystrybujące pieniądze UE. Widać dążenie obecnej opcji politycznej do centralizacji wielu procesów ekonomicznych, społecznych i gospodarczych. SLD wie, że po zrzuceniu zadań jednostek wdrażających i koordynujących na barki urzędów, będa w komfortowej sytuacji. Chaos będzie musiał się pojawić, a to jest okazja do lewych zarobków. Straty jakie poniesie Polska, SLD będzie mogła zrzucić na nową ekipę rządzącą. Widzicie nie wywiązują się z obowiązków, przyszli i wszystko się wali. Jeśli natomiast dziwnych trafem uda się jakoś w urzędach centralnych zapanować nad zadaniami, SLD będzie się chwalić: To nasz pomysł!!! Zlikwidowaliśmy następną agencję!!! zredukowaliśmy koszty i liczbę urzędników. Perfidny plan. Boję się że takich ruchów będzie niedługo bardzo wiele. Rząd zacznie tworzyć instytucje, w których będą zatrudniani Ci, którzy bezwzględnie stracą pracę po zmianie rządu. Najlepiej aby te instytucje nie podlegały ustawie prawo zamówień publicznych, ustawa o służbie cywilnej i etc. A do tego aby szefów wybierano na dłużej niż kadencja rządu. HH Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bocholerydostaję Biadolą urzędasy,bo mniej łapówek wezmą zazgodność IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.05, 01:46 z ich wymaganiami. Polska jak za cara! Wziatka to tak powinien sie nazywać prezydent, a suwenir premier w tym naszyn kraju nepotyzmu, w którym niekumaty urzędas decyduje i nie odpowiada , za to, że jest głupi, ale swój za dużą kasę. A wykształcony fachowo młody czy stary chodzi bezrobotny, tylko kląć i rzucać kamienie im w okna pałaców! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xyz Re: Skok na kasę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.05, 11:54 Po co Pan pisze o sprawach o których Pan nie ma pojecia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ja Re: Skok na kasę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.01.05, 17:09 Towarzyszu, co to za uwaga? Co jest nieprawdą w wypowiedzi którą krytykujecie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hanzo Re: Skok na kasę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.05, 22:34 Ciągniemy za języczek, figlarzu. Czy się znam czy nie, pisać mogę co mi się podoba. Bo od tego jest internet. Mogę tu wypisywać najdziwniejsze prawdy. ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xyz Re: Skok na kasę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.05, 16:17 A któż to są ekperci jak nie urzędnicy? Przedstawiciele wojewody, marszałka i przedstawiciele organizacji pozarządowych. Rozpisywanie się na temat niezależnych ekspertów i ich nadzywczajnych kwalifikacji do oceny projektow to gruba przesada. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xyz Re: Skok na kasę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.05, 16:26 Gazeta ma w programie walenie w urzędnikow. Coś słyszeli, nie wiadomo, czy to prawda czy nie, ale już się chwyta za pióro i pisze. Nie wierzę, żeby którykowiek z dziennikarzy GW przeczytał choćby podręcznik ZPORR, którego lektura bez praktyki i szkoleń w gruncie rzeczy daje mało. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maciej Re: Bo to zły wskaźnik był IP: *.dip.t-dialin.net 08.01.05, 11:47 Ministerstwa to dalszy ciag tzw."gnojowki warszawskiej" chca utrzymac za wszelka cene wplywy aby czerpac stad zyski.Za ta cene prowadza dywersje wobec calego Kraju.Panie Redaktorze prosze demaskowac tych dywersantow dalej.Serdecznie pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: abm Aaa, tam, gadacie glupoty IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.01.05, 13:37 Dziennikarz ktory pisal ten artykul zrobil skrot ze skrotu informacji na ten temat, i stad takie wnioski - czyli tez "na skroty". Ja akurat mam okazje przygotowywac projekty do zporr, i wiem ze tak splycac tematu wskaznikow oddzialywania nie mozna. To tyle. pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rekin Re: Aaa, tam, gadacie glupoty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.05, 17:50 Wskaźniki efektu inwestycji to jedyne potwierdzenie jej sensowności. Pana zaklęcia świadczą, że należy Pan do tych szykujących się do ..... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rekin Ustawianie łapówek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.05, 17:47 Panie Niklewicz, odwagi, niech Pan nazwie to po imieniu, chyba nie ma Pan wątpliwości o co im chodzi. Rozumiem ograniczenia Pańskie, ale mimo nich można znacznie mocniej. Jeśli nie zrobi tego Gazeta to kto? Pozdrowienia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kons Niekompetencja autora IP: *.77.classcom.pl 08.01.05, 19:49 Po pierwsze, autor artykułu ma nieaktualne już dzisiaj dane. Niestety wskaźniki oddziaływania, mimo zapowiedzi sprzed kilku dni, w dalszym ciągu będą stosowane w ocenie projektu. Osoba, która nie zna właściwej metodologii ewaluacji projektów i programów, a tym bardziej nie przygotowywała nigdy konkretnego projektu, może nie rozumieć, że wskaźniki oddziaływania (tym bardziej w formie wymiernej) nie są właściwym narzędziem oceny projektu. Po pierwsze dlatego, że pojedynczy projekt o małejn lub średniej wartości (o takim możemy mówić, gdy jego wartość nie przekracza 50 mln ?) nie ma jednoznacznego wpływu na poziom efektów zwany "oddziaływaniem", gdyż odnoszą się one do celu ogólnego, np. wzrostu konkurencyjności przedsiębiorstw w skali kraju. O takim efektcie możemy dopiero dyskutować na szczeblu całego programu a nie pojedynczego projektu! A po drugie, wskaźniki oddziaływania bardzo często są wykorzystywane dla bezpodstawnego zawyżenia efektywności projektu. Wnioskodawcy czują się bezkarni w tym wypadku, bo nie można od nich wymagać ich realizacji (zawsze, jak najbardziej zasadnie, można wykazać niekorzystne uwarunkowania zewnętrzne, bo pojedynczy projekt jest tylko malutkim ułamkiem, który ma wpływ na cele ogólne i dopiero realizacja większej liczby działań może coś przynieść). Oprócz tego nie chcę komentować jakości wskaźników przygotowanych dla ZPORR (nie tylko dla oddziaływania), jedynie mała część z nich stanowi na prawdę wskaźniki produktu, rezultatu i oddziaływania. Zatem polecam autorowi artykułu lekturę kilku podstawowych podręczników unijnych dotyczących ewaluacji projektów (w Brukseli są one z łatwością dostępne), następnie spróbowanie dopasowania wskaźników zalecanych do ZPORR z jakimś wirtualnym projektem, a następnie napisanie kolejnego artykułu. Pozdrawiam i życzę powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marlowe Re: Niekompetencja autora IP: *.icpnet.pl 09.01.05, 10:49 Zgadzam się w pełni. Zanim zobaczyłem co napisałeś, sam coś nabazgrałem (wklejam poniżej). Ale z tymi wskaźnikami oddziaływania to mnie zagiąłeś... ministerstwo już zmieniło zdanie? "Kondziu jak zwykle trafił kulą w płot... Kiedy on się wreszcie douczy? Po pierwsze: wskaźniki oddziaływania nie będą monitorowane na poziomie projektu, to fakt. Ale pozostaną nie tylko wskaźniki produktu, ale także rezultatu, które już lepiej oddają zasadność i korzyści projektu. Jeśli już Kondziu chciałby coś skrytykować, to raczej dobór wskaźników (zamknięta lista opracowana przez ministerstwo, choć na szczęście uzupełniana pod naciskiem potencjalnych beneficjentów), ale nie fakt, że beneficjenci nie będą mieli obowiązku stawać na głowie i mierzyć niemierzalnego (np. budowa drogi rzeczywiście może przyczynić się do wzrostu liczby firm w gminie, ale jak to zbadać ceteris parribus, tj. oddzielając wpływ innych czynników, w tym makroekonomicznych?)." Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kons Re: Niekompetencja autora IP: *.77.classcom.pl 09.01.05, 12:37 O przywróceniu wskaźników oddziaływania usłyszałem wczoraj od dyrektora jednego z urzędów marszałkowskich, ale ręki za to sobie nie dam uciąć. Zobaczymy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dusia Re: Niekompetencja autora IP: *.univ.szczecin.pl 09.01.05, 16:35 kilka uwag osoby na codzień "walczącej" z urzędnikami i bzdurnymi zapisami dokumentów programowych ;) zgadzam się z tym, że wskaźnik oddziaływania w większości przypadków jest nierealny do oszacowania. No bo np. wyremontujemy budynek zabytkowy w ramach ZPORRu i musimy założyć, że dzięki temu wzrośnie liczba turystów w regionie (będą mieli gdzie przychodzić, prawda??) Ale jak ich POLICZYĆ?? Na jakiej podstawie oszacować ich liczbę? Spisywać ich dane? Niedozwolone (ochrona danych osobowych).. Sprzedawać bilety? A jeśli instytucja która użytkuje budynek należy np. do administracji rządowej i NIE MOŻE SPRZEDAWAĆ biletów, bo nie może zarabiać.. I tak można mnożyć przeszkody ze wskaźnikiem oddziaływania.. Jak już zostało tutaj parę razy powtórzone - oddziaływanie w ZPORR widać w skali co najmniej działania, jeżeli nie w skali całego programu.. A biurokracja bywa bezlitosna - nie można założyć ile samochodów przejedzie daną drogą, bo co zrobimy jeśli nie przejadą?? Oddamy kasę? Przecież wtedy umowa będzie niedotrzymana.. Przez 5 lat trzeba pilnować wskaźników. Ale, drogi Marlowe, nie zgodzę się z Tobą, że wskaźniki rezultatu LEPIEJ oddają zasadność i korzyści projektu. Wskaźniki rezulatu to np. wyremontowane 150 m kw elewacji zabytkowego budynku (o czym wspomniałam wcześniej) albo zbudowanie 200 km drogi (produktem inwestycji - projektu jest sama droga). Rezultat jest doraźny, natychmiastowy po zakończeniu inwestycji. Dopiero oddziaływanie może pokazać na ile zasadne jest wykładanie kasy unijnej na dany projekt, bo to można założyć na dłuższy okres czasu. Mnie też się to nie podoba, ale cóż... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marlowe Re: Niekompetencja autora IP: *.icpnet.pl 10.01.05, 18:35 > Wskaźniki rezulatu to np. wyremontowane 150 m kw > elewacji zabytkowego budynku No no Dusia! To jest produkt, z tego co ja wiem :> A rezultat lepiej oddaje zasadność inwestycji dlatego, że pokazuje efektywność inwestycji lepiej niż "goły" wskaźnik produktu, a zarazem można go zmierzyć i pokazać, że wartość zastosowanego wskaźnika jest związana bezpośrednio z inwestycję. Czysty pragmatyzm :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dusia Re: Niekompetencja autora IP: *.univ.szczecin.pl 10.01.05, 22:15 "Jak należy rozumieć wskaźniki projektu (wkładu, produktu, rezultatu i oddziaływania) w ramach SPOT? Wskaźniki oddziaływania- odnoszą się do konsekwencji danego programu wykraczających poza natychmiastowe efekty dla bezpośrednich beneficjentów. Oddziaływanie szczegółowe to te efekty, które pojawiają się po pewnym okresie czasu , niemniej jednak są bezpośrednio powiązane z podjętym działaniem. Oddziaływanie globalne obejmuje efekty długookresowe dotyczące szerszej populacji. - Wskaźniki wkładu- odnoszące się do budżetu przydzielonego dla kolejnych poziomów wsparcia. Wykorzystywane są przy monitorowaniu w odniesieniu do (rocznych) zobowiązań i płatności z funduszy dostępnych dla każdej operacji lub programu w odniesieniu do jego kosztów. - Wskaźniki produktu- odnoszące się do działalności. Liczone są w jednostkach materialnych lub monetarnych (np. długość zbudowanej drogi, ilość firm, które uzyskały pomoc). - Wskaźniki rezultatu- odpowiadają bezpośrednio efektom wynikającym z programu. Dostarczają informacji o zmianach np. zachowania, pojemności lub wykonania, dotyczących bezpośrednich beneficjentów. Mogą przybierać formę wskaźników materialnych lub finansowych." www.mi.gov.pl/moduly/jednostki/pytanie.php?id_jednostki=29&id_pytania=43&opcja=pokaz hmm.. można podyskutować, czy konkretna ilość wyremontowanej elewacji (lub zbudowanej drogi) to rezultat czy produkt.. ;)) Na dwoje babka wróżyła. Z doświadczenia wiem, że np. pewna ilość kilometrów wyremontowanej drogi jako wskaźnik rezultatu "przeszła" ;)) Co do zasadności inwestycji, to jakoś nie widzę jej po określeniu rezultatu. To za krótki czas na ocenę, czy inwestycja jest (była) rzeczywiście zasadna czy nie. Jak już wcześniej pisałam - rezutalt jest natychmiast widoczny po zakończeniu inwestycji. W przypadku niektórych inwestycji efekt i zasadność ekonomiczna będzie widoczna długo, długo po zakończeniu działań. Pozdrawiam cieplutko ;D Dusia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bil Re: Bo to zły wskaźnik był IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.05, 20:27 Bezie tak jak z rolnikami sie rozgladano jak ugryzc ta kase kiedy juz sie zorientowano ,ze sie nieda szybko uruchomiono kampanie pomocy rolnikom w wypelnianiu wniskow jako rzemieslnik bylem na kilku zebraniach ale dlans biednych zuczkow te pieniade sa jak kielbasa na kiju (bardzo dlugim)-najlepiej wyjda na tym wszelkiego rodzaju doradcy.Moze pozniej jakjuz sie okaze ,ze jest zapozno otworzy sie bezplatne biura doradcze jak dla rolnikow -rece opadaja pracowac niemozna! POZDRAWIAM Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Autor no SLD jak zwykle wszystko rozkradnie!! IP: *.man.poznan.pl 08.01.05, 21:10 no SLD jak zwykle wszystko rozkradnie!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kk Do autorow wiekszosci komentarzy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.01.05, 03:31 Drodzy internauci ktorzy tak wspaniale komentujecie, prosze, odniescie sie do meritum sprawy czyli do "wskaznikow oddzialywania". Kolega podpisany jako "kons" dosc konkretnie napisaal skad pomysl na wyrzucenie tych wskaznikow z ewaluacji. Takze zanim zaczniecie narzekac, ze znowu wszyscy kradna, napiszcie cos przemyslanego. Prosze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: darspan Re: Bo to zły wskaźnik był IP: *.abhsia.telus.net 09.01.05, 06:36 niechby droga budowana byla nawet w polu, jezeli t.zw. okreslona ilosc samochodow jezdzilaby po niej. Przeciez o to chodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sybirak Re: Bo to zły wskaźnik był IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.01.05, 09:46 Przecież SLD musi się nachapać tyle aż się porzyga. ZŁODZIEJEEEE!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: megijs Re: Bo to zły wskaźnik był IP: *.mg.gov.pl / 158.66.1.* 10.01.05, 09:36 szkoda, że Pan Niklewicz nie zacytował całej odpowiedzi resortu, bo wtedy wiadomość stałaby sie mniej sensacyjna. Wskaźniki oddziaływania w odniesieniu do pojedynczych projektów realizaowanych w ramach programów operacyjnych, są bardzo rzadko stosowane w krajach UE a i w innych programach w Polsce. Mimo, że w projekcie nie będzie wskaźników oddziaływania, to pozostają jeszcze produkty ale i rezultaty. A oddziaływanie musi być szczegółowo zanalizowane w dokumencie, który trzeba załączyć do każdego projektu, czyli tzn. studium wykonalności. To czy założenia są spełnione zweryfikuje kontrola, którą można przeprowadzić nawet po rozliczeniu projektu - uchybienia mogą w skrajnym przypadku kosztować beneficjenta zwrot całości dofinansowania, które otrzymał. Tylke w odniesieniu do materiału. Rzetelności P. Niklewicza komentować nie będę... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marlowe Re: Bo to zły wskaźnik był IP: *.icpnet.pl 10.01.05, 18:34 Nie mi jednemu on działa na nerwy... Dobrze wiedzieć, bo czasem ludzie mówią, że jestem nadpobudliwy. Odpowiedz Link Zgłoś