Gość: Pablo
IP: *.usuarios.retecal.es
13.01.05, 17:09
Ciekawe gdzie... Mieszkam teraz w Hiszpanii i na pytania typu "jakie sa tutaj
przecietne zarobki", albo "ile kosztuje mieszkanie" wszyscy odpowiadaja w
pesetach. W sklepach sa wszedzie ceny w pesetach, na paragonach tez. Znajomi
Belgowie na podobne pytania dot. ich kraju odpowiadaja tak samo: "w euro? nie
wiem...". Byc moze Niemcom nie bylo trudno sie przestawic przy przeliczniku
ok. 2 marki na 1 euro, ale tam gdzie przelicznik jest bardziej skomplikowany,
nie jest juz tak rozowo z tym euro.