mrzagi01
23.01.03, 12:52
Ostatnio zainteresowal mnie ten temat i pobuszowalem w sieci, dogrzebalem sie
do masy opracowan, raportow publikacji, obiektywnych subiektywnych..etc. Nie
chce mi sie cytowac, streszczac syntetyzowac (kazdy moze sobie te rzeczy
znalezc), ale wyszlo mi na to, ze nasze wchodzenie do UE wyglada tak ,
jakbysmy sie ustawili w kolejce na trampolinie celem wykonania skoku na
glowke do basenu z ktorego wlasnie spuszczaja wode. tyle!