Dodaj do ulubionych

UE vs. WTO

23.01.03, 12:52
Ostatnio zainteresowal mnie ten temat i pobuszowalem w sieci, dogrzebalem sie
do masy opracowan, raportow publikacji, obiektywnych subiektywnych..etc. Nie
chce mi sie cytowac, streszczac syntetyzowac (kazdy moze sobie te rzeczy
znalezc), ale wyszlo mi na to, ze nasze wchodzenie do UE wyglada tak ,
jakbysmy sie ustawili w kolejce na trampolinie celem wykonania skoku na
glowke do basenu z ktorego wlasnie spuszczaja wode. tyle!
Obserwuj wątek
    • kimmjiki Zero argumentow - jak zwykle u eurofobow (n/t) 23.01.03, 13:20
      • mrzagi01 Re: Zero argumentow - jak zwykle u eurofobow (n/t 23.01.03, 15:36
        chcesz argumentow? prosze bardzo. zacznijmy od Wspolnej Polityki Rolnej,
        tematu, ktory jawi sie wielu jako kluczowy . Nie jest tajemnica, ze
        dochodzenie do poziomu 100% bedzie polegalo na tym, ze u nas beda one stopniowo
        rosly, a u starych czlonkow (fuj!obrzydliwie to brzmi, ale nie wiem jak obecna
        15-tke nazwac inaczej) malaly, az wreszcie spotkaja sie "w pol drogi". i co
        dalej? smiem twierdzic ze odwrot od WPR jest nieodwolalny (liberalizacja w
        ramach WTO jest jedna przyczyna, a druga- bardziej prozaiczna pusta kasa, w
        swietle kondycji gospodarki niemieckiej- najwiekszego platnika netto UE). Co
        to bedzie oznaczac? Ano mysle, ze przestana byc oplacalne i w konsekwencji
        padna niektore dzialy produkcji rolnej. Wynika z tego utrata miejsc pracy.
        PYtanie: jakiego odsetka ludnosci bedzie to dotyczyc "starych czlonkow"(blee..)
        a jakiego Polske. i tu wchodzi kolejny temat- struktura i kurs rozwoju naszej
        gospodarki i co (obawiam sie moze z tego wyniknac), ale....cdn.

        ps. inspiracja powyzszego teksty byla lektura OPINII NA TEMAT "PRZYSZLOSC WPR"
        Bruksela 21.03. 2002 Opracowana przez KE-S UE (albo RE- nie pamietam)
        • kimmjiki Re: Zero argumentow - jak zwykle u eurofobow (n/t 23.01.03, 21:21
          mrzagi01 napisał:

          > zacznijmy od Wspolnej Polityki Rolnej, tematu, ktory jawi sie wielu jako
          > kluczowy .

          Ja go wcale za kluczowy nie uwazam. Rolnictwo ma marginalne znaczenie dla
          nowoczesnej gospodarki.

          > smiem twierdzic ze odwrot od WPR jest nieodwolalny

          I bardzo dobrze. To powinien byc raczej argument za, a nie przeciw UE.

          > Co to bedzie oznaczac? Ano mysle, ze przestana byc oplacalne i w konsekwencji
          > padna niektore dzialy produkcji rolnej. Wynika z tego utrata miejsc pracy.

          Nie martw sie, bez dotacji tez mozna zyc.

          > PYtanie: jakiego odsetka ludnosci bedzie to dotyczyc "starych
          > czlonkow"(blee..) a jakiego Polske.

          A to juz zalezy od tego, co zrobimy w tym czasie z rolnictwem. Jesli zabierzemy
          sie wreszcie za reforme, to nie bedzie problemu.
          • mrzagi01 Re: Zero argumentow - jak zwykle u eurofobow (n/t 24.01.03, 10:13
            kimmjiki napisał:

            >
            > Ja go wcale za kluczowy nie uwazam. Rolnictwo ma marginalne znaczenie dla
            > nowoczesnej gospodarki.
            > I bardzo dobrze. To powinien byc raczej argument za, a nie przeciw UE.
            >
            > Nie martw sie, bez dotacji tez mozna zyc.
            >
            > A to juz zalezy od tego, co zrobimy w tym czasie z rolnictwem. Jesli
            zabierzemy
            >
            > sie wreszcie za reforme, to nie bedzie problemu.



            uooooo....powalila mnie sila argumentow- "spoko" "sie zrobi" "no problem".
            Ja w ten sposob juz czwart szczesliwy rok sprzatam u siebie w garazu
            • kimmjiki Re: Zero argumentow - jak zwykle u eurofobow (n/t 24.01.03, 13:00
              mrzagi01 napisał:

              > uooooo....powalila mnie sila argumentow- "spoko" "sie zrobi" "no problem".

              Tak, najlepiej wyrwac trzy zdania z kontekstu i tylko z nimi dyskutowac. To sie
              nazywa merytoryczna argumentacja. A poza Unia co niby z tym rolnictwem bedzie?
              Masz na ten temat cos madrego do powiedzenia?
              • mrzagi01 Re: Zero argumentow - jak zwykle u eurofobow (n/t 24.01.03, 14:10
                kimmjiki napisał:

                > Tak, najlepiej wyrwac trzy zdania z kontekstu i tylko z nimi dyskutowac.

                a to tam byl jakis kontekst??????!!!!! chyba strasznie malutki bo cus nie
                zauwazylem....

                A na pytanie co bedzie z rolnictwem poza unia odpowiedz brzmi: To samo co w,
                tylko szybciej i taniej. Teze owa zilustruje przykladem z gornictwa:
                walbrzyskie i noworudzkie gornictwo weglowe zlikwidowano dawno temu (ze juz
                prawie malo kto pamieta ze cos takiego istnialo) i jest swiety spokoj, a na
                gornym slasku caly czas odchodzi pompowanko pieniedzy (no czyich ?) w proceder
                ktory od strony praktycznej jest niczym innym jak bardzo kosztownym hobby.

                BTW: gdybys mial ochote cos odpisac to nie zapomnij o kontekscie, zebym mial z
                czego wyrywac
                • kimmjiki Re: Zero argumentow - jak zwykle u eurofobow (n/t 25.01.03, 02:01
                  mrzagi01 napisał:

                  > a to tam byl jakis kontekst??????!!!!! chyba strasznie malutki bo cus nie
                  > zauwazylem....

                  Kazdy widzi tylko to, co chce widziec...

                  > A na pytanie co bedzie z rolnictwem poza unia odpowiedz brzmi: To samo co w,
                  > tylko szybciej i taniej.

                  Szybciej? Kto wie, wszystko jest mozliwe. Taniej? W zyciu. Chyba ze masz
                  pomysl, jak bedac poza UE dostac tyle kasy na doplaty.

                  > Teze owa zilustruje przykladem z gornictwa:
                  > walbrzyskie i noworudzkie gornictwo weglowe zlikwidowano dawno temu (ze juz
                  > prawie malo kto pamieta ze cos takiego istnialo) i jest swiety spokoj

                  A jak to sie ma do rolnictwa? Tez zlikwidowac? Nie bardzo wiem jak, bo rolnicy
                  nie sa "panstwowi", jak kopalnie.
                  • mrzagi01 i jak takiego nazwac??? 25.01.03, 10:39
                    ɭ. Nie martw sie, bez dotacji tez mozna zyc

                    ɮ. Chyba ze masz .pomysl, jak bedac poza UE dostac tyle kasy na doplaty.

                    czy moglbys byc troche bardziej konsekwentny?
                    • kimmjiki Re: i jak takiego nazwac??? 25.01.03, 16:21
                      mrzagi01 napisał:

                      > ɭ. Nie martw sie, bez dotacji tez mozna zyc
                      >
                      > ɮ. Chyba ze masz .pomysl, jak bedac poza UE dostac tyle kasy na doplaty.
                      >
                      > czy moglbys byc troche bardziej konsekwentny?

                      Jestem konsekwentny. Pierwsze zdanie padlo W KONTEKSCIE ewentualnej likwidacji
                      WPR za iles tam lat, kiedy juz najprawdopodobniej bedziemy miec zreformowane
                      rolnictwo zdolne do zycia bez pomocy panstwa. Drugie natomiast dotyczylo
                      reformy rolnictwa poza UE, ktora wedlug Ciebie mialaby byc tansza - niestety
                      nie raczyles wytlumaczyc, jakim cudem.
                      • mrzagi01 Re: i jak takiego nazwac??? 27.01.03, 07:55
                        kimmjiki napisał:

                        > Jestem konsekwentny. Pierwsze zdanie padlo W KONTEKSCIE ewentualnej
                        likwidacji
                        > WPR za iles tam lat, kiedy juz najprawdopodobniej bedziemy miec zreformowane
                        > rolnictwo zdolne do zycia bez pomocy panstwa.

                        a bylbys uprzejmy mnie oswiecic o jakie przeslanki opierasz takie optymistyczne
                        zalozenie?
                        • kimmjiki Re: i jak takiego nazwac??? 27.01.03, 12:59
                          mrzagi01 napisał:

                          > a bylbys uprzejmy mnie oswiecic o jakie przeslanki opierasz takie
                          > optymistyczne zalozenie?

                          To nie bylo zalozenie, tylko przypuszczenie - napisalem "najprawdopodobniej".
                          Czy faktycznie tak bedzie, czas pokaze. Przypuszczam, ze tak, bo nie mozna tego
                          ciagnac w nieskonczonosc.
                          • mrzagi01 to jest niczym nie uzasadniony optymizm 28.01.03, 07:15
                            • kimmjiki Ty tak myslisz (n/t) 28.01.03, 12:24
                              • mrzagi01 Re: Ty tak myslisz (n/t) 28.01.03, 13:09
                                owszem, i rzeczywistosc dostarcza mi wystarczajaco duzo ku temu dowodow.
                                • kimmjiki Re: Ty tak myslisz (n/t) 28.01.03, 22:42
                                  A mi rzeczywistosc dostarcza dowodow, ze sie mylisz.
        • mrzagi01 ciag dalszy..... 24.01.03, 09:18
          Kult atrakcyjnosci inwestycyjnej po wstapieniu do UE- wyznawcy tego obrzadku
          powoluja sie na przyklad Irlandii, ale czy nie jest tak iz sukces w/w panstwa
          jest efektem rozumnej (liberalnej)polityki fiskalnej, uzupelnionej sensownym
          wykorzystaniem unijnych fuduszy (w lepszych czasach!). Smiem watpic, czy w
          naszym kraju, w ktorym kurs jest akurat odwrotny w strone poglebiajacej sie
          tyranii fiskalnej mozliwy jest do odtworzenia chociaz ulamek Irlandzkiego
          sukcesu.
          Inna sprawa- rozwinieta gospodarke charakteryzuje potencjal nazwijmy to KNOW-
          HOW, czyli potencjal intelektualny, prawo wlasnosci do technologi, badania
          naukowe, oraz rynkowa sila marki. Profity czerpie sie z tych rzeczy, a
          wytwarzanie lokuje sie w obszarach o niskich kosztach. Zrozumienie tego
          zjawiska stalo sie podstawa sukcesu np. finlandii. NOKIA to przeciez
          rewelacyjna finska technologia, co z tego ze made in malaysia.
          Polska gospodarka jest niestety rezerwuarem taniego wytwarzania dla europy, i
          zachodni kapital bedzie do nas przychodzil do czasu, az nie znajdzie sobie
          gdzies miejsca tanszego (a znajdzie- znow klania sie WTO z jednej strony, i
          naturalny wzrost kosztow spowodowany wzrostem cen- chocby paliw po wejsciu do
          ue), a my zostaniemy z reka w nocniku swietujac jubileusz kolejnego programu
          restrukturyzacji gornictwa, hutnictwa, rolnictwa i czego tam jeszcze.
          Inwestycje zagranicznych koncernow, jakkolwiek istotne z punktu widzenia
          zatrudnienia sa droga do nikad. W sytuacjach kryzysowych pozostaje nam rola
          biernych obserwatorow (w najlepszym wypadku) jezeli nie musimy sami "zjesc tej
          zaby"- przyklad- bankructwo koreanskiego daewoo.
          Inny przyklad- ostatnie problemy Fiata, strajk w fabryce na sycylii. Kto ma
          wieksze szanse zachwac miejsca pracy we wloskim koncernie, robotnicy z Messyny,
          czy robotnicy z Tych(-ow?)?
          Reasumujac- nie czarujmy sie- do unii wejdziemy jako ubodzy petenci, a do tego
          pozbawieni pomyslu- wizjii na samych siebie. Pytam czy sa w tym kraju jakies
          sily polityczne, liderzy- wizjonerzy, ktorzy rozumieja pewne koniecznosci?
          Jakos nie widze, nie slysze. Badzmy szczerzy- nikt nie odwazy sie puscic
          rolnictwa w odstawke, rozwiazac ostatecznie problemow gornictwa hutnictwa, bez
          czego nie mozna z kolei wywrocic tego koszmarnego systemu fiskalnego. Chyba, ze
          podstepem (ludzie poszli za solidarnoscia bo obiecywala naprawe socjalizmu a
          nie jego wywrocenie)- ale historia sie nie powtaza.
          Wiec- tak to widze- fundujemy sobie kosztowny eksperyment z ktorego nic nie
          wyniknie. Ale za to elyty beda mialy fajoska zabawke
          • robert_de_molesme ciagu dalszego ciag dalszy ..... 24.01.03, 09:56
            Zapomniales wspomniec o takich atutach przyciagajacych inwestycje do Polski jak:

            praktyczne niewystepowanie w Polsce korupcji, i zdecydowana z nia walka kiedy
            tylko pojawi sie najmniejszy cien podejrzenia ze moze gdzies sie ona uchowala w
            formach szczatkowych (wszyscy widzimy jak dziarsko i zdecydowanie wyjasniana
            jest sprawa tego hultaja Rywina;

            swietna infrastruktura techniczna (autostrady, punktualna kolej, przepustowe
            porty, etc). Wraz ze wstapieniem do Unii wszelkie drobne niedociagniecia w tej
            materii znikna jak reka odjal; (na marginesie to ze Franca wybrala przedmiescie
            Bratyslawy a nie Radomsko na lokalizacje fabryki jakiegos badziewiastego
            francuskiego szajsu, jest oczywiscie spowodowane sprawa F-16, ale nie tylko. Z
            tej fabryki do austryjackich autostrad jest 50 km.)


            profesjonalna i przyjazna administracja. sprawne urzedy celne, kulturalna
            obsluga w urzedach podatkowych...

            stabilne przepisy podatkowe...

            to moze tyle na teraz

            RdM
          • kimmjiki Jednego nie rozumiem 24.01.03, 13:05
            Jak mowa o wejsciu do Unii, to zaraz slysze, ze jestesmy niekonkurencyjni,
            skorumpowani, biedni, zacofani, przesocjalizowani i diabli wiedza co jeszcze,
            wiec za nic w swiecie sobie w tej Unii nie poradzimy. Ale w takim razie jak
            mamy sobie poradzic poza Unia? Przeciez od powiedzenia "nie" w referendum nie
            staniemy sie konkurencyjni, uczciwi, bogaci, rozwinieci i liberalni.
            • robert_de_molesme Paru innych rzeczy tez nie rozumiesz 24.01.03, 14:32
              o!
              • kimmjiki Na przyklad? (n/t) 25.01.03, 02:02
                • Gość: Robert de Molesme przyklad IP: *.dial.proxad.net 25.01.03, 09:44
                  Pozwol ze zlosliwie przypomne tylko (przez litosc) dwie kwestie: stali ( kto na
                  kogo sankcje nalozyc moze, a kto nie), czym sie rozni strefa wolnego handlu od
                  unii celnej).
                  • kimmjiki Re: przyklad 25.01.03, 16:23
                    Gość portalu: Robert de Molesme napisał(a):

                    > Pozwol ze zlosliwie przypomne tylko (przez litosc) dwie kwestie: stali ( kto
                    > na kogo sankcje nalozyc moze, a kto nie)

                    Errare humanum est.

                    > czym sie rozni strefa wolnego handlu od unii celnej).

                    Nie pamietam, zebysmy o tym mowili.
    • Gość: ts no to co? IP: 195.94.204.* 23.01.03, 13:42
      Zgadza sie, przystepujemy do bloku gospodarczego o wyzszym poziomie wspierania
      np. rolnictwa, i musimy/chcemy sie do tego dostosowac, podczas gdy istnieje
      tendencja do stopniowego obnizania tego typu wsparcia. Z czasem nas tez ta
      tendencja obejmie, juz w ramach Unii. I co z tego? Strata energii na
      niepotrzebne dzialania? Moze. Ale to jak z wyscigiem zbrojen - najpierw musza
      sie wszyscy dobrze uzbroic, zeby moc mowic o rozbrojeniu. Zygzakiem, ale do
      przodu, halsowanie.
    • robert_de_molesme woda w basenie 23.01.03, 14:20
      mrzagi01 napisał:

      > w kolejce na trampolinie celem wykonania skoku na
      > glowke do basenu z ktorego wlasnie spuszczaja wode. tyle!

      Mrzagi01 - gratuluje poczucia humoru.

      Owszem wode spuszczaja i po Doha niewiele jej zostanie ale jednak.... (nie
      cieszcie sie eurofani, tu nie nastapi opis jakie UE jest boskie. )

      Liberalizacja odbywajaca sie w ramach Doha nie dotyka kwestii swobodnego
      przeplywu osob, i uczestnictwo we Wspolnym Rynku (dla znudzenia przypominam: 4
      wolnosci: wolnosc handlu, wolnosc przeplywu kapitalu, wolnosc przeplywu uslug,
      wolnosc przeplywu osob) daje nam te kluczowa 4 wolnosc : wolnosc poszukiwania
      pracy i podejmowania nauki na obszarze Wspolnym Rynkiem objetym.

      A wspolnylm rynkiem objete sa wszystkie panstwa uczestniczace w (w czym
      KimIrSen, no w czym???) w EUropejskim Obszarze Gospodarczym.

      Ale o tym to ja juz pisalem tu 5 razy, kto chce to znajdzie. Dla leniwszych
      link:

      www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=522&w=3883412&a=4007631

      Pozdrawiam

      Robert de Molsme


Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka