Dodaj do ulubionych

What's going on ?

IP: *.idea.pl 22.03.03, 19:43
Co prawda jest to temat na forum krajowe ale tam dominują jakieś nieprzyjemne
typy, które konotują mi sie z pewnym urzedem z czasów PRL'u dlatego chciałbym
postawic pytanie właśnie tutaj ( co nie znaczy ,ze oni nie penetrują tej
witryny , moze tylko nie rzucaja sie tak w oczy??). Jak waszym zdaniem
powinien postąpic A.Kwaśniewski w ubiegłym roku dowiadując sie o aferze Lwa
Rywina i jak powinien zachowac sie dzis w aspekcie aktualnych wydarzeń
dotyczących tej sprawy - przyznając się w "Rzeczpospolitej" , iz sugerował
zarówno L.Millerowi i A.Michnikowi skierowanie sprawy do prokuratury ?
Obserwuj wątek
    • Gość: Michał Re: What's going on ? IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 22.03.03, 20:01
      Co do forum "Kraj" to pełna zgoda.
      Co do Rywingate, to mam dziwne wrażenie, że wszyscy manipulują.
      Wszyscy, czyli zainteresowne strony.
      Osobiście wolę Michnika od reszty.
      A prezydent.
      Staram się go zrozumieć.
      Ale wybrał sobie głupi moment do "wojny domowej".
      Trochę to tragikomiczne robić taką wojnę w sytuacji innej wojny w Iraku
      i chamskiej nagonki na Polskę w Niemczech :
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=522&w=4988429&a=5035571
    • Gość: robi Miller - kozioł ofiarny IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.03.03, 20:56

      Gość portalu: gerkad napisał(a):

      >Jak waszym zdaniem
      > powinien postąpic A.Kwaśniewski w ubiegłym roku dowiadując sie o aferze Lwa
      > Rywina

      Pytanie retoryczne. Powinien powiadomić prokuraturę. Jako Prezydent. Jako
      polityk z SLD nie mógł tego zrobić, bo skompromitowałby swoich kolegów.


      i jak powinien zachowac sie dzis w aspekcie aktualnych wydarzeń
      > dotyczących tej sprawy - przyznając się w "Rzeczpospolitej" , iz sugerował
      > zarówno L.Millerowi i A.Michnikowi skierowanie sprawy do prokuratury ?

      Teraz wiadomo o co chodzi. Jak najszybciej musi znaleźć kozła ofiarnego, żeby
      ukręcić sprawie łeb. I będzie nim Miller. Wcześniej pisali o tym w Newsweeku:

      "(...)Informacje z pałacu brzmią jednoznacznie: Aleksander Kwaśniewski jest
      zdecydowany na obalenie gabinetu Millera. Jego koncepcja zakłada powołanie
      rządu fachowców, który doprowadziłby Polskę do referendum.
      (...)Współpracownicy Aleksandra Kwaśniewskiego przyznają w poufnych rozmowach,
      że w najbliższych tygodniach prezydent zaatakuje. Już przed sobotnim spotkaniem
      u prezydenta ludzie Aleksandra Kwaśniewskiego namawiali polityków opozycji, by
      nie cofali się przed krytykowaniem Millera. Spotkanie, z założenia poświęcone
      tylko integracji, miało się przerodzić w spektakl obnażający słabość premiera."

      newsweek.redakcja.pl/archiwum/artykul.asp?Artykul=5574
      A co do tego forum, to zebrała się tu grupa osób, która potrafi ze sobą
      dyskutować. Nie obywa się be "kretynów" itp., ale w sumie merytoryczny poziom
      dyskusji jest wysoki.

      Pozdrawiam
      robi


      • neo.neo Michtrix 22.03.03, 21:22
        - notatnik znaleziony w starych nutach

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=4687423&a=4845139
      • Gość: gerkad Nieproszeni goscie IP: *.idea.pl 22.03.03, 22:07
        Witam Robercie, czyz nie miałem racji ,ze to forum też jest przez nich
        skanowane , ałasnie taki jeden sie "przypałętał". Ciekawe jak sytuacja się
        bedzie rozwijała, ma na mysli "RYWIN-GATE" ,czy wydarzenia swiatowe jej jednak
        nie zepchna na dalszy plan ( byłoby to ze wszech miar niepożądane).Pozdrawiam
        przy okazji pozostałych eurorealistów.
        • Gość: robi Re: Nieproszeni goscie IP: *.dialup.warszawa.pl 22.03.03, 23:14
          Drogi Gerardzie,

          Jedyną metodą obrony jest ignorowanie wszelkiego typu palów, dederesów, wojów
          czy dyszlów. Prędzej czy później się zniechęcą. Nie czytałem tego Michtrixa, bo
          mi się nie chciało czytać tak długiego postu, a zresztą sprawa średnio mnie
          zajmuje. Być może akurat neo nie jest jest typem w stylu tych powyżej, ale
          kiedyś już próbował na tym forum bez sukcesu i powienin wyciągnąc z tego
          wnioski. Na forum Kraj jego Michtrix spotkał się ze zdecydowanie lepszym
          przyjęciem. Sugeruję Ci neo, albo pozostać na forum Kraj, albo przyłączyć się
          do dyskusji o UE.

          Ja generalnie zamierzam w dalszym ciągu skupiać sie na zagadnieniach
          ekonomicznych związanych z akcesją, bo wydaje mi się,że są najważniejsze.
          Co do losów rywingate to jestem pesymistą, jak większość Polaków zresztą. Nie
          takie afery w III RP nie doczekały się ukarania winowajców.

          Pozdrawiam
    • neo.neo Which pill do you want Neo? 22.03.03, 21:18
      You take the blue pill - the story ends.
      You take the red pill - ....

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=522&w=4585782&a=4585886
      • neo.neo I will take the red pill. 22.03.03, 21:28
        www.lista.fronda.pl/forum.php?akcja=pokaz&id=4391
    • Gość: erik Re: What's going on ? IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 24.03.03, 12:36
      Gość portalu: gerkad napisał(a):

      > Jak waszym zdaniem
      > powinien postąpic A.Kwaśniewski w ubiegłym roku dowiadując sie o aferze Lwa
      > Rywina i jak powinien zachowac sie dzis w aspekcie aktualnych wydarzeń
      > dotyczących tej sprawy - przyznając się w "Rzeczpospolitej" , iz sugerował
      > zarówno L.Millerowi i A.Michnikowi skierowanie sprawy do prokuratury ?


      Jeśli nie wiesz jak się zachować, na wszelki wypadek zachowaj się uczciwie. No
      ale Kwaśniewski musiałby znać znaczenie pojęcia uczciwość.
      • bebokk Opinia Nowaka-Jeziorańskiego 24.03.03, 13:53
        JP: I na koniec wróćmy jeszcze do tego, co dzieje się w kraju.
        Sobotnio-niedzielna Rzeczpospolita opublikowała wywiad z prezydentem
        Aleksandrem Kwaśniewskim, w którym prezydent powiedział : " ...musi sobie
        sam Leszek Miller odpowiedzieć na pytanie, czy jest w stanie w tym trudnym
        momencie nadal kierować państwem...".

        JN-J: Ja uważam, że prezydent Kwaśniewski jest obdażony wybitną
        inteligencją polityczną , ale wydaje mi się jednak, że głowa państwa nie
        powinna wystepować w roli komentatora bieżących wydarzeń. Osobiście
        wolałbym, żeby prezydent tego rodzaju opinie wyrażał nie publicznie, ale
        prywatnie w rozmowach z premierem, do którego zresztą mam stosunek bardzo
        krytyczny.

        JP: A jak pan ocenia to, co prezydent powiedział o sprawie Rywina, mówiąc
        :"...od początku uważałem i mówiłem to premierowi i Michnikowi skierujcie to
        do prokuratury, bo będzie z tego nieszczęście. Premier popełnił bład,
        minister Kurczuk popełnił błąd . Ja też w pewnym sensie popełniłem błąd...".
        I na tę wypowiedź prezydenta premier odpowiada :"...skoro prezydent wiedział
        tak dużo, to sam mógł zawiadomić prokuraturę...".

        JN-J: Ja również nie mogę znaleźć odpowiedzi na to pytanie. Sądzę, że
        prezydent , podobnie, jak premier miał ten sam obowiązek zawiadomienia
        prokuratury z uwagi na najwyższe stanowisko, jakie pełni w państwie.

        JP: A czy w tej sytuacji uważa pan, że prezydent powinien stanąć przed
        komisją śledczą ?

        JN-J: Nie. Ja uważam, że głowa państwa stająca przed jakimkolwiek śledztwem
        publicznym to jest spektakl, który nie licuje z godnością najwyższego urzędu
        wojskowego . To byłaby rzecz nie do pomyslenia w Ameryce, czy w Anglii, czy
        gdziekolwiek. Głowa państwa musi być ponad tym wszystkim. I tego rodzaju
        spektakl zrobiłby wrażenie, że Polska jest republika bananową.

        www.radio.com.pl/trojka/salon/default.asp?ID=1710
        • Gość: gerkad Re: Opinia Nowaka-Jeziorańskiego IP: *.idea.pl 24.03.03, 21:15
          Witam, tak znana mi jest opinia JJN i w pełni ja podzielam, chyba ,ze istnieje
          jeszcze inna mozliwośc ( konstytucyjna, prawna ), złożenie przez
          A.Kwasniewskiego dymisji z urzędu prezydenta Rzeczypospolitej Polski, gdy tego
          nie zamierza uczynic uwazam ,ze w czasie pełnienia tego urzędu przed komisja
          nie powinien byl stawać.

          Pozdrawiam na szczęscie juz wiosennie
          • bebokk Wojny i wizje 24.03.03, 21:35
            Też się zgadzam z Nowakiem.
            Sprawy wyglądają fatalnie ( poczytaj o zagrożeniach dla Polski ) :
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=522&w=4988429&a=5053604
            A prezydent akurat w czasie wojny, którą Polska faktycznie prowadzi wpada na
            pomysł wojny na górze.
            A swoją drogą, to gerkadzie "podziwiam" naszych euroentuzjastów.
            Nic nie jest w stanie pozbawić ich dobrego humoru.
            Dla nich żaden Irak, Chirac, Kołodko nie istnieje.
            Widza tylko wizję unijnego raju, bo z Unią prawdziwą nie ma to nic wspólnego.

            • Gość: gerkad Takie czasy.... IP: *.idea.pl 24.03.03, 22:30
              Witam, ponownie.Otóz Ci młodzi ludzie nie maja poza wizją przedstawianą w
              massmediach ( telewizji, radio oraz tzw. "tabloid" ), żadnych osobistych
              przemyśleń opartych na racjonalnych i sensownych wnioskach z artykułów
              w takich dziennikach jak Rzeczpospolita, czasami niektore artykuły w
              GW,periodyki Forum ,nie mówie o TIME i innych zagranicznych. To jest
              niestety znak czasów, ze współczesni młodzi ludzie w wiekszości przystosowuja
              sie do "wyscigu szczurów" a kwestie moralne ,etyczne czy mówiac górnolotnie
              patriotyczne i narodowe są dla nich zupełnie obce.Widze to chociazby po moich
              córkach, które choc w domu sa tradycje znaja ważne daty z naszych historycznych
              dziejów to raczej do swiata nastawione sa kosmopolitycznie.
              Pozdrawiam z nutą optymizmu w tych cieżkich czasach
              • bebokk Młodzież 24.03.03, 22:55
                Jako człek po trzydziestce czuję się jak stary ramol.
                Mam w rodzinie nastolatka.
                Nastolatek twierdzi, że połowa jego klasy licealnej chce wyjechać z Polski.
                I mówi, że tak jest w każdej klasie.
                Wszelkie racjonalne pytania wstylu : "gdzie tam będziesz pracował ?", "za co
                będziesz tam studiował ?", "czy nie wiesz, że tam tez jest duże bezrobocie ?",
                odrzuca nerwowo i twierdzi, że jest na Zachodzie super i że życia tam jest
                wspaniałe, a bezrobocie jest tylko w Niemczech, a w innych krajach na Polaków
                czeka praca.
                Zna Zachód z wyjazdów na narty do Austrii i z wczasów we Włoszech.
                To przykre, lae zapomnieliśmy o naszym położeniu geopolitycznym.
                Przyjazna wobec Polski polityka Kohla i Rosja pod rządami Jelcyna-pijaka
                uśpiły nas, a propaganda o zjednoczonej Europie też zrobiła swoje. I dzisiaj
                budzimy się z ręką w nocniku francusko-rosyjsko-niemieckim.
                Pozdrawiam
                • Gość: robi Re: Młodzież IP: *.dialup.warszawa.pl 24.03.03, 23:21
                  Należymy do tego samego pokolenia ludzi urodzonych na początku lat 70-tych.
                  Obserując kilka lat młodszych kolegów również mam wrażenie jakby urodzili się w
                  innej epoce.

                  A propos młodzieży to polecam lekturę ciekawych fragamentów z obszernego
                  artykułu prof. Brody, do którego wczoraj link podał prowokat. Nie wszystko w
                  tym artykule do mi się podobało, ale akurat poniższe kawałki sa znakomite.

                  "(...)W tej działalności agitatorów integracji najgorsze są dwa zjawiska.
                  Pierwsze z nich to demoralizacja młodzieży - od tych najmłodszych, prawie
                  dzieci, indoktrynowanych przymusowo jednostronną propagandą Unii Europejskiej w
                  szkołach, uczonych bezmyślności i nastawianych przeciw własnym rodzicom - do
                  tych starszych, którzy są bezpośrednio wciągani w machinę propagandowej
                  aktywności. Tutaj już mamy do czynienia ze wstępną infekcją korupcyjną, gdy
                  młodzież zdobywa pierwsze lekkie pieniądze, premie finansowe za brak myślenia i
                  udział w farsie, jaką jest reklama UE czy tzw. informowanie o UE. Bardziej
                  zaawansowanym procesem demoralizacji są kursy dla przyszłych biurokratów Unii,
                  którym "na początek" obiecuje się zarobki przekraczające pięciokrotnie
                  wynagrodzenie profesora uniwersytetu. Trudno powiedzieć, co wyrośnie z
                  młodzieży, którą przekupuje się taką łapówką na starcie, ale z całą pewnością
                  jakaś grupa przebije się do wysokich stanowisk, by zbierać znacznie
                  poważniejsze sumy za wymyślanie definicji miodu, za wypracowanie norm
                  poprawiających takie wybryki natury, jak krzywy ogórek czy mało kształtny
                  pomidor, za żmudne wypracowanie zasad bezpieczeństwa przy stawianiu drabiny.
                  Oni się już nie będą zastanawiać, czy to wszystko ma sens - jedynym ich
                  problemem będzie wysokość zapłaty."

                  "(...)Czy z punktu widzenia interesu Polski i Polaków można w ogóle pojąć tak
                  mocno akcentowaną argumentację związaną z możliwością podjęcia pracy w krajach
                  Unii? Czy doszliśmy już do takiego absurdu, że taka właśnie perspektywa jest
                  przyjmowana jako przynęta? Może sztuczne powiększanie bezrobocia w Polsce ma na
                  celu przyjęcie nawet tego absurdalnego argumentu przez zrozpaczonych ludzi
                  pozbawionych możliwości pracy. Czy ludzie, często młodzi ludzie, podatni na
                  takie argumenty, nie chcieliby raczej usłyszeć wręcz odwrotnej oferty? Kochani!
                  Zbudujemy taką Polskę, że nie będziecie musieli się tułać po świecie w
                  poszukiwaniu lepszych warunków. Będziecie podróżować poza Polskę, aby poznawać
                  świat, inne kultury, ciekawych ludzi, także aby uczyć się, nabierać
                  doświadczeń. Ale będziecie pracować w Polsce i dla Polski, bo tutaj znajdziecie
                  najlepsze warunki, bo tu będziecie chcieli powracać, gdzie są wasze korzenie,
                  tutaj będziecie się czuć najlepiej. Doprawdy, trudno zrozumieć moc tego, tak
                  często powtarzanego argumentu, którego rozszyfrowany przekaz brzmi: "W Polsce
                  długo nie będzie lepiej, tu się niczego nie dorobisz, ale za to będziesz mógł z
                  Polski wyjechać i pracować dla innych. To przecież nasza specjalność. Dawniej
                  wyjeżdżali Polacy na saksy, płynęli za chlebem przez ocean, najmowali się do
                  czarnej roboty - później, dla dobrze sprawujących się organizowaliśmy robotę w
                  NRD, w Libii, Algierii, nawet w Rosji - a dzisiaj, jeśli powiesz 'tak' w
                  referendum, my otworzymy wszystkim drogę poza Polskę. Tylko się przygotuj,
                  musisz wykształcić się w Polsce, nauczyć języków, a jak chcesz zarobić na
                  życie, to możesz wybrać każdy kraj poza Polską, dla którego chcesz pracować.
                  Być może nie wszyscy znajdą godną i dobrze płatną pracę, ale gospodarze docenią
                  każdego utalentowanego i przedsiębiorczego Polaka, który przyczyni się do
                  rozwoju ich kraju. Jeśli jesteś młody, to nie warto zostawać w Polsce, my w
                  odpowiednim momencie zgasimy tu światło".



                • Gość: Michał Analogie IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 24.03.03, 23:25
                  Kiedyś czytałem książkę, relację z wizyty w Niemczech pewnego polskiego
                  profesora. Wizyta miała miejsce na wiosnę 1939. Otóż wszyscy Niemcy zapewniali
                  gościa z Polski o POKOJOWYCH intencjach Hitlera. Pewna włąścicielka hotelu
                  dziewiła się, ze Polacy głupio upierają się co do Gdańska, a przecież Niemcy
                  nie mają wrogich intencji.
                  Hitler zapewniał, ze nie zamierza odbierać Polakom wolności iże chce pokoju.
                  To mi sie przypomniało a propo pokojowych manifestacji i dobrosąsiedzkich
                  stosunków.
          • Gość: erik Re: Opinia Nowaka-Jeziorańskiego IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 25.03.03, 10:22
            Gość portalu: gerkad napisał(a):

            > Witam, tak znana mi jest opinia JJN i w pełni ja podzielam, chyba ,ze
            > istnieje jeszcze inna mozliwośc ( konstytucyjna, prawna ), złożenie przez
            > A.Kwasniewskiego dymisji z urzędu prezydenta Rzeczypospolitej Polski


            Jeżeli prezydent sam nie chce zrzec się urzędu, są jeszcze cztery inne sposoby
            aby się go pozbyć. Kryteria trzech pierwszych spełnia w zupełności:
            1) stwierdzenie nieważności wyboru prezydenta (wiadomo, magistrem to on nie
            jest)
            2) trwała niezdolność do sprawowania urzędu ze względu na stan zdrowia
            (wiadomo, alkoholizm, ale niestety taką uchwałę zamiast konsylium lekarskiego
            musiałoby przyjąć 2/3 ustawowej liczby członków Zgromadzenia Narodowego, a tam
            większość stanowią koledzy-alkoholicy z PZPR)
            3) popełnienie deliktu konstytucyjnego lub przestępstwa pospolitego (wiadomo,
            choćby zatajenie przed prokuraturą sprawy Rywina. Ale potrzebny jest tu wyrok
            Trybunału Stanu, a niestety przed tym Trybunałem może go postawić tylko owe 2/3
            PZPR-owskich członków Zgromadzenia Narodowego).

            Tak więc choć Kwaśniewski kryteria do usunięcia ze stanowiska spełnia, to
            jednak za każdym razem jest chroniony przez system. Pozostaje jeszcze czwarty
            wymieniaony w konstytucji przypadek, czyli śmierć. Ale wygląda na to że ta pani
            też trzyma z komunistami...


            > gdy tego
            > nie zamierza uczynic uwazam ,ze w czasie pełnienia tego urzędu przed komisja
            > nie powinien byl stawać.


            Niech staje. I tak w komisji większość ma PZPR.


            cześć
    • Gość: rafal Re: What's going on ? IP: *.proxy.aol.com 25.03.03, 10:57
      W "statystycznie" rozwinietym kraju nie zdazyl by zareagowac.
      Jesli o sprawie mowila "polowa" Warszawy. To bylby on zaatakowany po kilku
      dniach juz przez kilka dziennikow, a potem tygodnikow.
      Politycy w takich krajach z ta rzeczywistoscia musza zyc i prawdopodobne
      podsuneli by prasie ten kasek, by potem go na czesci pierwsze rozbierac w
      wywiadach.
      "Recherche" trwaja tam o wiele krocej niz w GW. Jest to dowod "wolnosci" naszej
      prasy i jej powiazan z roznymi "lobby".
      Powodem tez sa stosunki wlasnosciowe polskich gazet.(niewiele niestety jest w
      rekach polskich).
      Wiekszosc jest powieleniem niemieckich brukowcow lub "chlamu dla glupich".
      • Gość: gerkad Rzeczypospolita II i pół IP: *.idea.pl 25.03.03, 20:50

        Witam,
        problem w tym, że my własnie nie jestesmy jeszcze rozwinietym krajem, ba przez
        te 50 lat ludzie zostali "wyprani" z normalnego funkcjonowania w demokratycznym
        kraju.Przywykli do sytuacji ,ze cos sie załatwia bądź w oparciu o znajomosci
        lub "barter" czy "zielone".Zostali wyprani przede wszystkiem z "obywatelskiego
        myslenia" tzn. prawowitości, sprawiedliwości, pracowitości, braku zakłamania.
        I tych cech nie wyzbyli sie i długo nie wyzbędą nasi reprezentanci w parlamencie
        ( nie chcę uogólniac , ponieważ są wyjątki ). Dlatego tak zmanierowane i
        moralnie rozhuśtane społeczeństwo "przymyka oko" np. na kłamstwa kandydatów na
        fotel prezydenta , to dlateg tylu ludzi z Samoobrony - majacych na bakier z
        prawem- znalazło sie w łamach poselskich. Musi minąć jeszcze długi period zanim
        w tym względzie zaczną obowiazywac u nas kanony znane z demokracji o długim
        stazu. To prawda znakomita część naszego społeczeństwa przedkłada
        zwykłae "tabloid" nad porządną lekturę rozsadnych czasopism bądx książek.Co do
        kapitału w wydawnictwach, to np. uważam ,ze dobrze się stało, iż np.
        Rzeczpospolita jest pod wplywami Norwegów, pozwala jej to całkowicie na pełna
        niezalezność nawet tą dotyczącą agitacji propagadnowej w referendum unijnym.
        Niestety zyjemy w Rzeczypospolitej II i pół i takie afery jak ta dotycząca
        korupcji w walce o wolność mediów w naszym kraju - co jest warunkiem sine qua
        non funkcjonowania kazdej demokracji
        • Gość: rafal Re: Rzeczypospolita II i pół IP: *.proxy.aol.com 26.03.03, 11:02
          Gość portalu: gerkad napisał(a):

          >
          > Witam,
          > problem w tym, że my własnie nie jestesmy jeszcze rozwinietym krajem, ba
          przez
          > te 50 lat ludzie zostali "wyprani" z normalnego funkcjonowania w
          demokratycznym
          >
          > kraju.Przywykli do sytuacji ,ze cos sie załatwia bądź w oparciu o znajomosci
          > lub "barter" czy "zielone".Zostali wyprani przede wszystkiem
          z "obywatelskiego
          >
          > myslenia" tzn. prawowitości, sprawiedliwości, pracowitości, braku zakłamania.
          > I tych cech nie wyzbyli sie i długo nie wyzbędą nasi reprezentanci w
          parlamenci
          > e
          > ( nie chcę uogólniac , ponieważ są wyjątki ). Dlatego tak zmanierowane i
          > moralnie rozhuśtane społeczeństwo "przymyka oko" np. na kłamstwa kandydatów
          na
          > fotel prezydenta , to dlateg tylu ludzi z Samoobrony - majacych na bakier z
          > prawem- znalazło sie w łamach poselskich. Musi minąć jeszcze długi period
          zanim
          >
          > w tym względzie zaczną obowiazywac u nas kanony znane z demokracji o długim
          > stazu. To prawda znakomita część naszego społeczeństwa przedkłada
          > zwykłae "tabloid" nad porządną lekturę rozsadnych czasopism bądx książek.Co
          do
          > kapitału w wydawnictwach, to np. uważam ,ze dobrze się stało, iż np.
          > Rzeczpospolita jest pod wplywami Norwegów, pozwala jej to całkowicie na pełna
          > niezalezność nawet tą dotyczącą agitacji propagadnowej w referendum unijnym.
          > Niestety zyjemy w Rzeczypospolitej II i pół i takie afery jak ta dotycząca
          > korupcji w walce o wolność mediów w naszym kraju - co jest warunkiem sine qua
          > non funkcjonowania kazdej demokracji

          Ciagle pisze sie o "niewoli", co nie jest calkowita prawda. W koncu rzadzeni
          bylismy przez polakow (dzis jeszcze wysokie notowania gierka czy jaruzelskiego
          temu przecza), ogolny stan intelektualny spoleczenstwa nie odbiegal od normy
          europejskiej. Na dzis wg. ankiet pow.50% spoleczenstwa chcialoby sie znowu tam
          znalezc. Ja uwazam, ze te 50 lat zostalo zostalo nam czesciowo ukradzione, bo
          tyle lat stanelismy w rozwoju w stosunku do europy i nieznamy mechanizmow tam
          panujacych.
          Wyrwani z jednego dyktatu stajemy przed innym dyktatem, nie jestem pewien czy
          do konca swiadomie, liczac blednie, ze "jakos to bedzie, ze sie uda".
          Gowno sie uda, w tym swiecie nie ma cudow.
          Kilka "zielonych" nic nie zalatwi, bo na to trzeba fure "zielonych", a ze
          rzadko kto ma fure to ludzie zostaja uczciwi: urzednicy, policjanci lekarze
          itp.itd. Sprzeda sie kazdy jest tylko kwestia ceny. My sprzedajemy sie tanio
          jak na europejskie standarty.
          Ci z sejmow czy kolejnych rzadow to w wiekszosci "najgorszy chlam" z tego
          narodu. Ale i ich tez sami wybieralismy. U nas po prostu nie funkcjonuja
          mechanizmy obroncze. Realne myli sie z nierealnym. I te problemy mial kwach i
          miller w sprawie rywina.
          Praca w uslugach dla spoleczenstwa(poslowie, rzad mysle) myli sie im z zarzadca
          folwarku, ktory jakies kwity moze sobie zatrzymac.
          Moze to najlepiej by bylo, gdybysmy mogli sobie rzad, sejm importowac na pare
          lat z takiej np. irlandi. Osobiscie innego wyjscia nie widze, a ze to nierealne
          to malo prawdopodobne, ze tu cos sie zmieni. Pzdr.
      • Gość: gerkad Rzeczpospolita II i pół + urwana konkluzja IP: *.idea.pl 25.03.03, 20:58
        Witam,
        problem w tym, że my własnie nie jestesmy jeszcze rozwinietym krajem, ba przez
        te 50 lat ludzie zostali "wyprani" z normalnego funkcjonowania w demokratycznym
        kraju.Przywykli do sytuacji ,ze cos sie załatwia bądź w oparciu o znajomosci
        lub "barter" czy "zielone".Zostali wyprani przede wszystkiem z "obywatelskiego
        myslenia" tzn. prawowitości, sprawiedliwości, pracowitości, braku zakłamania.
        I tych cech nie wyzbyli sie i długo nie wyzbędą nasi reprezentanci w parlamencie
        ( nie chcę uogólniac , ponieważ są wyjątki ). Dlatego tak zmanierowane i
        moralnie rozhuśtane społeczeństwo "przymyka oko" np. na kłamstwa kandydatów na
        fotel prezydenta , to dlateg tylu ludzi z Samoobrony - majacych na bakier z
        prawem- znalazło sie w łamach poselskich. Musi minąć jeszcze długi period zanim
        w tym względzie zaczną obowiazywac u nas kanony znane z demokracji o długim
        stazu. To prawda znakomita część naszego społeczeństwa przedkłada
        zwykłae "tabloid" nad porządną lekturę rozsadnych czasopism bądx książek.Co do
        kapitału w wydawnictwach, to np. uważam ,ze dobrze się stało, iż np.
        Rzeczpospolita jest pod wplywami Norwegów, pozwala jej to całkowicie na pełna
        niezalezność nawet tą dotyczącą agitacji propagadnowej w referendum unijnym.
        Niestety zyjemy w Rzeczypospolitej II i pół i takie afery jak ta dotycząca
        korupcji w walce o wolność mediów w naszym kraju - co jest warunkiem sine qua
        non funkcjonowania kazdej demokracji - będą miały jeszcze miejsce w niejednej
        sferze także ekonomicznej ( wszakże zdarzaja sie takż w krajach o
        ustabilizowanych demokracjach ) ale powinniśmy być bardziej moralnie i etycznie
        wrazliwi - wszyscy nie omijając tych co nas reprezentuja we wszyskich urzędach
        komitetach, ławach poselskich i senatorskich a nie byłoby takich
        W.Czarzastych , R.Kwiatkowskich itd.
        Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka