Dodaj do ulubionych

1 GBP = 1 EUR? Apel.

IP: *.range86-129.btcentralplus.com 27.02.08, 21:23
Pewien starszy pan mi to przepowiedzial dwa lata temu, jak GBP/EUR
byl na poziomie 1.52. Zasmialem sie wtedy i powiedzialem, ze nie ma
mowy.

Rok pozniej zrozumialem, ze koles ma racje, i zaczalem pisac o
spadajacym funcie na forum, jak kurs byl po 1.47. Ale nie bylem 100%
pewny co do spadku GBP w 100%.

Jak kurs zaczal przebijac 1.40 przestraszylem sie i pozbylem sie
funtow i oszczednosci mam w innych walutach: glownie EUR, ISK
(Islandia), PLN, AUD (Australia), XAU (zloto). ISK udalo mi sie
kupic po super kursie. W GBP mam niecale 10% portfela.

A dzisiaj GBP/EUR juz okolo 1.30 i spada.... Kto jeszcze ma funty w
ISA, na kontach bankowych, w materacach - zamieniajcie jak
najszybciej na inne waluty.

Ktos napisal juz wczesniej, funt to drugi dolar. Nie ma odwrotu.

Obserwuj wątek
    • Gość: trymo Re: 1 GBP = 1 EUR? Apel. IP: *.aster.pl 27.02.08, 21:25
      wydajesz się rozsądnym gościem. mam pytanie skąd u Ciebie tak duża wiedza z
      zakresu ekonomii i rynku nieruchomości? czym zajmujesz się w Anglii?
      Czekam na kontakt
      pozdr
      • xiv Re: 1 GBP = 1 EUR? Apel. 27.02.08, 21:46

        i na wszelki wypadek blysnalem inteligencja podajac swoj adres mailowy...
        • Gość: k A jak zamienic ?? IP: *.range86-138.btcentralplus.com 27.02.08, 21:49
        • kaffelek Re: 1 GBP = 1 EUR? Apel. 02.03.08, 21:21
          xiv napisał:

          >
          > i na wszelki wypadek blysnalem inteligencja podajac swoj adres mailowy...
          >
          =========
          A jednak miałem troche racji twierdząc, ze Unia nie odpuści UK jej indywidualizmu monetarnego???
      • Gość: deos Re: 1 GBP = 1 EUR? Apel. IP: *.range86-129.btcentralplus.com 27.02.08, 21:55
        Dlaczego pytasz? W Angli jak na razie to sie marnuje bo pracuje w
        Marketingu, czego nie uwielbiam...

        Finansami i inwestycjami interesowalem sie od 16 roku zycia,
        stwierdzilem wtedy, ze nie mam zamiaru pracowac jak inni przez cale
        zycie i musze powoli budowac sobie inwestycje, ktore same beda na
        mnie zarabiac. I przez ten czas wiele sie nauczylem - szczerze, to
        juz nie jestem tak daleko od emerytury, a mam 25 lat :) Moze jeszcze
        3-5 lat ciezkiej pracy i zycia w tym syfiastym kraju... a pozniej
        relax and just cut the coupons!

        Moj kontakt to deos@rock.com jesli masz jakies pomysly, o ktorych
        nie wiem.
        • Gość: trymo Re: 1 GBP = 1 EUR? Apel. IP: *.aster.pl 27.02.08, 22:09
          jestem dokładnie w tym samym wieku co ty i raczej to ja mogę się od ciebie
          nauczyć i właśnie dlatego pytam. mam żonę i synka, drugi w drodze, i tez
          zastanawiam się jak ułożyć sobie życie w ten sposób by móc spokojnie ciszyć się
          życiem
          • Gość: :-) kolejny chetny do zmywania garow:-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.08, 21:35
            "jestem dokładnie w tym samym wieku co ty i raczej to ja mogę się od
            ciebie
            nauczyć i właśnie dlatego pytam. mam żonę i synka, drugi w drodze, i
            tez
            zastanawiam się jak ułożyć sobie życie w ten sposób by móc spokojnie
            ciszyć się
            życiem"


            W wieku 25 lat dorobic sie 2 dzieciakow.Takie egzemplarze trafiaja
            sie jedynie na scianie wschodniej:-))))))))))))))

            • Gość: deos Re: kolejny chetny do zmywania garow:-) IP: *.dsl.pipex.com 14.03.08, 21:59
              Nie tylko, polowa Angielskich kobiet mieszkajacych w przepieknych
              angielskich Council estates zostalo matkami w wieku 14-17 lat... Do
              tego samotnymi i teraz malo ktora ma tylko jedno dziecko...

              Zagladnij do jakiegokolwiek "Southern Fried Chicken" w Londynie aby
              sie przekonac :)
              • Gość: :-) no wlasnie:-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.08, 11:37

                Polaczki zadaja sie i zyja wsrod brytyjskiego marginesu spolecznego
                i mysla ,ze tak wyglada caly swiat:-))))))))))

                "Nie tylko, polowa Angielskich kobiet mieszkajacych w przepieknych
                angielskich Council estates zostalo matkami w wieku 14-17 lat... Do
                tego samotnymi i teraz malo ktora ma tylko jedno dziecko...

                Zagladnij do jakiegokolwiek "Southern Fried Chicken" w Londynie aby
                sie przekonac :)"

    • Gość: deos Oto jak zamienic IP: *.range86-129.btcentralplus.com 27.02.08, 23:34
      Oto jak zamienic funty na inne waluty, jesli ktos mialby klopty z
      wymysleniem tego samemu.

      Opisuje tylko te waluty, ktore rekomenduje i ktore sam trzymam.

      EURO - bardzo prosto jest zamienic funty na euro, wystarczy otworzyc
      konto w jakimkolwiek Brytyjskim banku offshore, obecnie najlepsze
      oprocentowanie w EUR oferuje Anglo Irish Bank - aplikacje wypelniasz
      przez internet na stronie:

      www.angloirishbank.co.im/personal-savings/personal-savings.asp

      nastepnie wysylasz certyfikowana kopie paszportu (u jakiegokolwiek
      solicitora) i bank statement (potwierdzenie adresu) i na emaila
      przychodza ci wszystkie detale. Pozniej robisz zwykly przelew CHAPS
      w swoim UK banku na nowe konto w euro w AIB.

      A najlepiej zamiast trzymajac euro w gotowce, kup mieszkanie w
      Niemczech, "odsetki" czyli czynsz to 6-11% rocznie w zaleznosci od
      miasta i do tego wzrost wartosci murowany.

      ISK - sprawa bardziej skomplikowana, ale za to wynagradza lepiej -
      Trzymajac oszczednosci w ISK dostaniesz 14% odsetek rocznie.

      Ale aby otworzyc konto w ISK, najpierw musisz miec "kenitala", czyli
      numer ubezpieczenia spolecznego w Islandii. Sam tego nie zalatwisz z
      UK, wiec udaj sie na strone www.kaupthing.net i wyslij im emaila lub
      zadzwon do nich w Islandii i powiedz ze chcesz otworzyc "custody
      account" i powiedz, ze mieszkasz w UK. Instrukcje od nich dostaniesz
      na emaila i oni zalatwia ci Kenitala. Odbierzesz potwierdzenie
      poczta ze swoim kenitala oraz numerem konta etc. po 3-4 tygodniach.
      Teraz tylko przelej kase (przelew miedzynarodowy) z twojego banku,
      zadzwon do kaupthing jeszcze raz i otworz "ISK Money Market Fund".
      Znowu musisz poczekac na poczte - jak dostaniesz, podpisz co trzeba,
      odeslij i zalatwione. Zarabiasz 14% rocznie i nie tracisz trzymajac
      kase w funtach.

      PLN - Tutaj chyba nie musze tlumaczyc. Zainwestuj w spolki gieldowe,
      wybierz 5. Najbardziej niedowartosciowana spolka na GPW to w KGHM -
      zainwestuj w jej akcje, spolka ma fantanstyczne zyski w stosunku do
      ceny i placi 10% dywidendy rocznie! Do tego skorelowana jest z cena
      miedzi. Poszukaj tez innych podobnych spolek, ktore sa tak samo
      niedowartosciowane i placa obfita dywidende.

      AUD - Nie bedac w Australii osobiscie ciezko jest otworzyc konto
      oszczednosciowe w AUD.. Ale moja metoda to kupno apartamentu w
      Australii off-plan, wystarczy 5% wkladu plus oplaty i nie musisz
      leciec do Australii. Znajdz w internecie apartamenty, ktore cie
      interesuja, najlepiej w Perth lub Brisbane i kup jeden placac tylko
      5%, da sie nie ruszajac sie z domu! Bedziesz miec kapital ulokowany
      w walucie AUD i ponadto zyskasz na wzroscie cen nieruchomosci!

      A zloto (XAU) kupisz na forexie i jest to najlatwiejszy sposob.
      Zapraszam na fxtrade.oanda.com. Zloto nie placi odsetek, ale jesli
      chcesz je dostawac, mozesz tez kupic akcje spolek wydobywajacych
      zloto, czyli "gold miners". Takowe sa notowane takze na LSE a konto
      brokerskie mozesz otworzyc tak samo latwo jak i bankowe w UK.
      Porownaj konta brokerskie na moneysupermarket.com.

      Powodzenia i nie czekaj - uciekaj od funta jak najszybciej.
      • Gość: trymo Re: Oto jak zamienic IP: *.aster.pl 28.02.08, 00:43
        łał. toż to nic innego jak skondensowany plan szybkich i pewnych inwestycji...
        dzięki wielkie
      • Gość: chris Re: Oto jak zamienic IP: *.manc.cable.ntl.com 28.02.08, 20:37
        > PLN - Tutaj chyba nie musze tlumaczyc. Zainwestuj w spolki gieldowe,
        > wybierz 5. Najbardziej niedowartosciowana spolka na GPW to w KGHM -
        > zainwestuj w jej akcje, spolka ma fantanstyczne zyski w stosunku do
        > ceny i placi 10% dywidendy rocznie!

        - PLACILA.
        • Gość: dupa Re: Oto jak zamienic IP: *.cable.ubr09.gill.blueyonder.co.uk 28.02.08, 21:22
          no nie ale koles trymo sie jara, to co deos wyprawia toz to istna
          chlapanina, wystarczy posiedziec na pewnych stronach www, widac
          cienkie pojecie ekonomii, uwazaj deos moze trymo to gej kto
          wie...nastepny oczarowany wiedza nikosia dyzmy, pozdro
          • Gość: trymo [...] IP: *.aster.pl 29.02.08, 08:04
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • xiv Re: Oto jak zamienic 29.02.08, 10:38

              trymo - musze przyznac, ze swoim przybyciem diametralnie podniosles poziom tego
              forum

              tak wulgarnych obelg jak powyzej to na tym forum nigdy nie bylo - byly
              zgryzliwe, byly obelzywe, ale nigdy tak prostackie

              i niestety, wiem co mowie, bo to forum zakladalem
      • Gość: barbakana Re: Oto jak zamienic IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 29.02.08, 10:31
        gdzies ostatnio czytalem, ze na islandii stope procentowa zamierzaja
        obnizyc w ciagu pol roku z 13,5 do 6% wiec akurat chyba to nie
        bedzie najlepsza inwestycja.
        • Gość: Op Re: Oto jak zamienic IP: *.kat.3s.pl 29.02.08, 10:50
          Gorzej będzie jeśli funt spadnie poniżej wartości euro.
          To co wtedy?Będzie masówka z Angli do Irlandi.
        • Gość: deos Re: Oto jak zamienic IP: 80.168.115.* 29.02.08, 11:06
          Ciekawe info, ale bardzo malo wiarygodne... Mozesz podeslac linka to tej wiadomosci?
          • Gość: barbakana Re: Oto jak zamienic IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 29.02.08, 11:13

            zaraz poszukam, kilka dni temu na to sie natknalem
            • Gość: barbakana Re: Oto jak zamienic IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 29.02.08, 11:18
              banki.wp.pl/kat,60916,title,W-Islandii-stopy-procentowe-nadal-rekordowo-wysokie,wid,9658040,wiadomosc.html?ticaid=15724&_ticrsn=5
    • Gość: deos Re: 1 GBP = 1 EUR? Apel. IP: 80.168.115.* 14.03.08, 18:51
      1.29...

      Jakie sa obecnie zarobki w Irlandii?
      • kaffelek Re: 1 GBP = 1 EUR? Apel. 14.03.08, 20:27
        Czyli, że najniższa w Irlandii, coś ok. 9 eu, (sorry za nieścisłość, ale znam tylko ze słyszenia), bije na łeb najniższą w UK. Śmiesznie opierac swoje poglądy na przeczuciu, ale UK od początku mi "nie pasiła". Sam często sie zastanawiam dlaczego właśnie Irlandia, ale tak postanowiłem i już...
        Od czasu wyjazdu, czyli dwa lata straciłem tylko 0,30pln na 1eu.
        A jakie są zarobki??? Ja się nie lubię zbytnio chwalić, innych nie pytam ile zarabiają...
        Jako pewnik masz te 9eu, do:.... 5,2funta???
        Rzeczywiście, w obecnej relacji funta do euro - to pogrom.
        I tak na koniec, Deos... Czytam twoje teorie... Tak, wydaje mi się, że teorie, bo nie spotkałem jeszcze bysnesmena, który by tak otwarcie opowiadał o swoich poczynaniach... sorry, ale Kulczykiem raczej nie zostaniesz.

        pozdrawiam
        • Gość: deos Re: 1 GBP = 1 EUR? Apel. IP: *.dsl.pipex.com 14.03.08, 21:21
          No i co w zwiazku z tym kim zostane czy nie zostane, jakie znowu
          teorie... Juz nie jedna osoba pisze mi tutaj, ze jestem debilem, nie
          mam pojecia o niczym, ze myslenie kontrarian jest idiotyczne... Ale
          nie wiem po co to pisza. Ja i tak nadal bede wstawial tu posty o
          tym, co szczerze mysle o obecnej sytuacji. Nie pisze glupot aby
          komus dokuczyc, kogos oszukac lub wrobic w stratne inwestycje. Wrecz
          przeciwnie, pisze dokladnie to, co robie osobiscie, moze komus sie
          to przyda i jesli mam racje, niezle zarobi (albo nie straci tak jak
          reszta). Jezeli natomiast ktos sie nie zgadza z moimi teoriami to
          przeciez po to jest forum aby sie wymienic opiniami - nie zawsze mam
          racje i ciesze sie, jesli ktos mi da czasami do myslenia
          przedstawiajac zargumentowany inny punkt widzenia. Nie wliczam w to
          tych, ktorzy pisza "kulczykiem nie zostaniesz" i nie dodaja nic
          wiecej odnosnie ich punktu widzenia.

          A co do watku, 1 GBP = 1 EUR jest calkiem realne... Ale jeszcze
          bardziej realne jest 1 GBP = 0.50 GBP (obecnego) za pare lat...
          Jesli ktos rozumie jak dziala obecny system finansowy, wie, ze
          oszczednoscia i praca ludzie sie NIE bogaca.

          Dzisiaj szef sie mnie zapytal, czy jestem zadowolony, bo zarabiam
          teraz wiecej niz w poprzedniej pracy dwa lata temu... Odpowiedzialem
          mu, ze nie ma racji, bo za obecna miesieczna pensje moge kupic o
          wiele mniej zlota niz za miesieczna pensje w poprzedniej pracy
          wtedy, choc wydawala sie ona nizsza.

          A moral jest taki, ze czasy imigracji, taniej sily roboczej sie w UK
          koncza. Nadchodzi recesja, spadek cen domow i / lub funta, ujemny
          przyrost populacji ze wzgledu na emigracje z UK... Tak, tysiace
          Anglikow opuszcza Anglie kazdego miesiaca na stale, jesli do tego
          nie beda juz tak bardzo wpuszczac murzynow i innych, Polacy nie beda
          przyjezdzac, to wzrost populacji zastopuje... Czym to zaowocuje - to
          zostawiam do przemyslen.
          • off_shore Re: 1 GBP = 1 EUR? Apel. 14.03.08, 22:50
            A ja lubie czytac twoje posty, uwazam ze to co piszesz trzyma sie
            kupy.

            Mam 500tys. pln w gotowce - 400tys. w FRP i 100tys. w FA (kupilem w
            styczniowym dolku, obecnie 4% na plus)). Co bys zrobil na moim
            miejscu z ta kasa, mozesz poradzic?
            • Gość: deos Re: 1 GBP = 1 EUR? Apel. IP: *.dsl.pipex.com 15.03.08, 00:23
              Skoro pytasz sie mnie o zdanie... :) Po pierwsze uwazam, ze fundusze
              inwestycyjne to raczej strata pieniedzy. Zreszta FRP "zarabia"
              najczesciej mniej niz inflacja zjada. Jesli zadowala cie 6% rocznie
              i jeszcze do tego slono opodatkowane, to albo jestes leniwy albo bez
              wyobrazni...

              A co do FA, to przeciez kupujac fundusz, zamiast kupic akcje samemu,
              sam sie okradasz z dywidend i placisz slono za zarzadzanie nawet o
              tym nie wiedzac. Zastanawiales sie, w jaki sposob fundusze zarabiaja
              kase? Wplacasz 100tys. oni kupuja kilka spolek gieldowych, zarabiaja
              10% i do tego 5% dywidendy a tobie placa lacznie 4% zachowujac sobie
              16%. No i oprocz tego jeszcze kasuja cie oplate za zarzadzanie, do
              tego jako procent kapitalu a nie zysku :). Praktycznie masz o wiele
              wieksze szanse zarobku inwestujac kapital bezposrednio na gieldzie,
              bez posrednictwa funduszy. Wiec fundusze na bok.

              Kolejna rada - pamietaj, ze dobra inwestycja to taka, ktora przynosi
              dochod a nie tylko polega na kupnie czegos taniej i sprzedaniu
              drozej bez zadnej wartosci dodanej. Przyklad o ktorym juz pisalem:
              co z tego, jesli mieszkanie, ktore kupisz podrozeje 5 razy - caly
              czas bedziesz miec tylko jedno mieszkanie, nie wazne ile bedzie
              kosztowac. Ale jesli je wynajmujesz, to po jakims czasie za
              pieniadze z wynajmu bedziesz mogl kupic drugie mieszkanie!
              Przecietna osoba tego nie rozumie, bo dla przecietnej osoby
              pieniadze maja wartosc bezwzgledna, co niekoniecznie jest prawda.
              Wedlug mnie na przyklad mieszkanie moze byc wartoscia bezwgledna i
              to tylko pieniadze stracily na wartosci 5 razy a mieszkanie
              zachowalo ta sama wartosc...

              Tak wiec szukaj inwestycji, ktore przynosza dochod. Czym wiekszy tym
              lepszy. Mieszkania, spolki gieldowe przynoszace proporcjonalnie
              wysokie zyski (niski wskaznik c/z) lub wlasny biznes to kilka
              przykladow. Jesli twoj dochod (nie myl z lacznym zwrotem z
              inwestycji), ktory generujesz z inwestycji jest wyzszy niz stopa
              procentowa pozyczek, zapozycz sie po uszy!

              Kolejna sprawa, o ktorej bym pomyslal to dywersyfikacja. Slyszales
              juz pewnie nie raz aby nie wkladac wszystkich jajek do jednego
              koszyka... Masz wystarczajacy kapital aby podzielic go na kilka
              czesci. Podziel kapital tak, aby byl jak najbardziej porozrzucany
              pomiedzy:

              1. rozne czesci swiata
              2. rozne asset classes (np. nieruchomosci, towary, akcje)
              3. rozne sektory gospodarki

              A oto moje propozycje:

              1. Kup mieszkanie w Berlinie za €40K i je wynajmij. Jesli bedziesz
              miec troche szczescia, to dostaniesz 7-8% rocznie netto. Jak zacznie
              ci splywac czynsz na konto, to zwroc sie do lokalnego Niemieckiego
              banku o kredyt hipoteczny. Nastepnie dodaj pare groszy do kredytu i
              kup drugie mieszkanie, gdzies indziej. I po paru miesiacach aplikuj
              o kredyt ponownie i tak dalej tyle razy ile tylko mozesz! Po 5
              latach powinienes miec 10 mieszkan co najmniej :) Zamiast mieszkan
              mozesz dla urozmaicenia kupowac czasami tez sklep / biuro lub
              cokolwiek, co przynosi dochod.

              2. Kolejne €40K zainwestuj w akcje w regionie Asia / Pacific, czyli
              na przyklad w Hong Kongu lub Taiwanie. Rozeznaj sie w internecie
              ktore spolki na tamtejszych gieldach placa wysokie dywidendy. Szukaj
              spolek dojnych, tzn. duzych, o duzym, stalym dochodzie. Nie ryzykuj
              inwestujac w male nieznane firmy. A dlaczego akurat tam? Otoz
              zarowno HK jak i Taiwan maja swoje waluty zwiazane z dolarem USD
              majac kompletnie inna sytuacje ekonomiczna niz USA! W USA sa obecnie
              bardzo niskie stopy procentowe i beda dalej ostro spadac aby
              zapobiec recesji. Ale recesji w Azji nie ma tak jak w USA! Przy
              spadajacych stopach procentowych i slabym dolarze (a ich waluty sa z
              dolarem powiazane), gospodarka tych krajow sie "przegrzewa",
              inflacja jest o wiele wyzsza niz stopy procentowe, w efekcie ludzie
              nie oszczedzaja tylko pozyczaja pompujac kase w akcje, nieruchomosci
              i kazde inne 'assets'. Tam banka sie dopiero zaczyna bo stopy beda
              leciec dalej w dol i tak samo dolar - wiec wymieniaj swoje mocne
              zlotowki na tanie waluty azjatyckie korzystajac z niskiego kursu USD
              i kupuj akcje dobrych spolek wchodzacych w sklad Hang Seng lub w
              sklad indeksu na gieldzie w Taipei! Konto brokerskie otworzysz w
              Hong Kongu z latwoscia pocztowo / internetowo.

              Jak ktos by sie pytal, niedawno wrocilem z Hong Kongu i wiem co sie
              tam dzieje :)

              3. Dla rownowagi zainwestuj tez w cos bezpiecznego. Wloz kolejne
              €40K w wysoko oprocentowane waluty typu ISK, TRY, NZD, AUD, BRL,
              ZAR... Te waluty daja powyzej 10% odsetek i sa teraz bardzo tanie i
              wyprzedane, wiec jest okazja, szczegolnie wymieniajac teraz na nie
              mocne zlotowki. ISK opisalem wczesniej, NZD, AUD, ZAR i TRY kupisz
              na Oandzie (fxtrade.oanda.com), BRL na pewno tez jakis broker
              oferuje.

              4. Mimo, ze towary ostatnio szybowaly do gory i nie przynosza
              dochodu, zainwestuj €20K dla bezpieczenstwa w bawelne, zloto i ryz.
              Zloto kupisz na Oandzie lub w sztabkach przez internet z dostawa do
              domu, kontrakty na bawelne i na ryz kupisz u kazdego brokera z
              dostepem do CBOT lub NYMEX.

              No i masz zainwestowane swoje 500K PLN... Troche pracy i czasu
              musialbys poswiecic, chyba warto. Jesli zrobisz to, co opisalem,
              bardzo prawdopodobne jest, ze powitam cie po kilku latach w klubie
              milionerow. PLN oczywiscie ;)
              • off_shore Re: 1 GBP = 1 EUR? Apel. 15.03.08, 01:31
                Dzieki za sprowadzenie na ziemie :)
                Rady zapewne dobre ale jest jeden problem - po prostu mi sie nie
                chce ;-( Moje roczne zarobki netto wynosza rownowartosc 270-350tys.
                PLN i pochlaniaja sporo energii wiec w czasie wolnym nie chcialoby
                mi sie biegac, pilnowac zakupionych chalup, sledzic cen ryzu czy
                hongkongskich spolek. Powiem najzupelniej szczerze, ze najchetniej
                umowilbym sie z kims takim jak ty, ktory robilby to za mnie za czesc
                zysku. Co ty na to? ;)

                • Gość: deos Re: 1 GBP = 1 EUR? Apel. IP: *.dsl.pipex.com 15.03.08, 02:48
                  A interesowalaby cie spolka kapitalowa, oboje inwestujemy po €150K i
                  dzielimy sie po 50% udzialow? Spolke of-the-shelf mozna kupic
                  za 'grosze' w roznych korzystnych ze wzgledow podatkowych
                  lokalizacjach... Np. Gibraltar lub Macau.

                  Nie zarabiam tyle co ty, wiec moze czasu mam troche wiecej i za swoj
                  czas wzialbym po roku dzialalnosci 10% dodatkowe udzialow spolki,
                  zostawiajac tobie 40%... Zreszta to by bylo do dogadania.

                  W razie gdybys byl na tyle zwariowany aby na to pojsc, to bysmy
                  musieli sie najpierw spotkac osobiscie, jestem w Londynie na
                  codzien, czasami w polnocnej Anglii bede tez wkrotce w Niemczech.

                  Moj email:
                  key@london.com
                  • off_shore Re: 1 GBP = 1 EUR? Apel. 15.03.08, 11:06
                    Dzieki za propozycje, przemysle to. Odezwe sie na mail'a w przeciagu
                    kilku dni. Narka.
                    • ghrom Re: 1 GBP = 1 EUR? Apel. 17.03.08, 04:55
                      Dobre, ROTFL.

                      Jak widac pobieranie £300 za 'znalezienie pracy' juz sie znudzilo.
                      • ratpole Re: 1 GBP = 1 EUR? Apel. 17.03.08, 06:59
                        ghrom napisał:

                        > Dobre, ROTFL.
                        >
                        > Jak widac pobieranie £300 za 'znalezienie pracy' juz sie znudzilo.

                        Tez mi sie podoba ta Bezpieczna Kasa Inwestycyjna, a najbardziej podoba mi sie
                        glowne przeslanie watku, ze NIE oszczednoscia i praca ludzie sie bogaca hehe
                        • Gość: deos Re: 1 GBP = 1 EUR? Apel. IP: 80.168.115.* 17.03.08, 10:37
                          Lepiej zobaczcie co sie dzieje na rynkach... Wy sie madrzycie a waluty ida dalej
                          w swoja strone, czyli w dol.

                          "NIE oszczednoscia i praca ludzie sie bogaca" - co w tym dziwnego?
          • kaffelek Re: 1 GBP = 1 EUR? Apel. 17.03.08, 12:51
            Sorry, Deos, ale gdzie ja napisałem że jesteś debilem? Trzy razy przeczytałem swój tekst i nie mogę nawet się domyśleć...Dziwne jest dla mnie to, że tak otwarcie piszesz o swoich finansach, inwestycjach. Jak by Ci to wytłumaczyć....?
            Mam, a raczej miałem kilku (trzech dokładnie) znajomych, dobrych kumpli z którymi wyjeżdżało się tu i ówdzie na tzw. handelek. Po pewnym czasie poczuli bluesa, czy jak sie to mówi w byznesie: dobrą koniunkturę i w niedługim czasie ich konta urosły do sześciocyfrowych liczb... nie piszę tego z rozżaleniem, ale jako przykład, że ja, (wydawałoby się dobry ich znajomy) nie zostałem poinformowany o ich dalszych poczynaniach finansowych. Prawo rynku i zasady kto pierwszy ten lepszy i to rozumiem.
            I to osobiście przekonało mnie do tego, że jeżeli robisz prawdziwe pieniądze, to rób je po cichu, a nie rozpowiadaj o tym na lewo i prawo...
            Jednak ten przykład i tysiące innych wskazują na to, że albo: /i nie obrażaj się, bo nie piszę tego w złej wierze/, grasz w Monopoly, spotkałeś się chyba z taką grą?, albo jesteś strasznie naiwny.
            Twoja sprawa i mnie nic do tego, ale swoje zdanie chyba(?) mogę wyrazić???
            Jeśli chodzi o konkrety:
            złoto rzeczywiście jest najlepszą lokatą, jednak tylko dla ciułaczy. Prawdopodobnie nigdy nie straci na wartości, wszak jest ono
            wskaźnikiem siły pieniądza, potem dopiero za tym idzie ocena gospodarcza danego kraju. Ale jest to lokata bardzo leniwa.
            Spróbuj szybko spieniężyć swoje zasoby, sztabki o których piszesz, które musisz trzymać w depozycie bankowym, bo przecież nie
            pod poduszką, a to też kosztuje, bo akurat potrzebujesz żywej gotówki... kupić łatwo, sprzedać bez strat dużo trudniej.
            Euro- cóz, tutaj sprawdza sie powiedzenie: trzymaj z dużymi. A właśnie nastał ten czas, że euro wykańcza i dolara i funta.

            <<A co do watku, 1 GBP = 1 EUR jest calkiem realne...>>

            Jak najbardziej. Sam pisałem ok. połtora miesiąca temu w oparciu o analizy kursu funta do euro na przestrzeni dwóch lat, że UK płaci cenę za swoją odrębność w Unii. I łatwiej jest zdołować jednego niż podbudować kilku. Mam tu na myśli polskiego złotego, czy inną walutę byłych Demoludów, którzy oprócz uczestnictwa w Unii nadal operują walutami kilkakrotnie słabszymi od euro.
            I tak zostanie...
            Polska złotówka jest w tej chwili na nienaturalnie wysokim poziomie, ale są tego dobre strony. Mamy mniejsze wyrzuty sumienia co do naszych bliskich... Wyobrażasz sobie drożyznę, jaka byłaby gdyby euro kosztowało np.: 4,50pln??
            Nie mówiąc już o polskim długu, gdy spadek kursu euro o 1 grosz, zdejmuje RP z karku setki tysięcy euro tego długu...naturalnie, bez spłaty. Same korzyści.
            Ale wg. mnie euro nigdy nie osiągnie takiej skali spadku w stosunku do złotówki jaki dotknął funta.
            Reszta Twoich zalecanych inwestycji???
            .... cóż, powodzenia (szczerze), ale gdzie ja bym miał pilnować zakupionych nieruchomości porozrzucanych po całym świecie, czy,
            jak to doradzasz: inwestycji w akcje, udziały w firmach i tym podobne. Do tego potrzebny jest caly sztab fachowców wszędzie tam,
            gdzie mam swój interes. Sam tego nie dopilnuję. Chyba się zgadzasz?? wtedy te spodziewane zyski wcale nie będą takie krociowe.
            Internet do wspaniały wynalazek, jednak nie przeceniaj go. Nie wszędzie Cię zastąpi.

            Mimo wszystko - powodzenia w inwestycjach.

            <<A moral jest taki, ze czasy imigracji, taniej sily roboczej sie w UK koncza. Nadchodzi recesja, spadek cen domow i / lub funta, ujemny
            przyrost populacji ze wzgledu na emigracje z UK... Tak, tysiace
            Anglikow opuszcza Anglie kazdego miesiaca na stale, jesli do tego
            nie beda juz tak bardzo wpuszczac murzynow i innych, Polacy nie beda
            przyjezdzac, to wzrost populacji zastopuje... Czym to zaowocuje - to
            zostawiam do przemyslen.>>

            To rzeczywiście: macie się czym martwić... Może następca Midasa postawi gospodarkę UK z powrotem do pionu.
            Popróbuj, dostaniesz odznaczenie od Królowej.
    • Gość: deos Re: 1 GBP = 1 EUR? Apel. IP: 80.168.115.* 17.03.08, 12:06
      1.27 dzisiaj... Dla Anglikow mieszkania w Niemczech podrozaly juz o 12% od roku,
      nawet jesli ich ceny w Niemczech sie nie wcale zmienily.... Cos dla przeciwnikow
      inwestycji w Niemieckie nieruchomosci.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka