Bez komentarza (prawie)

IP: *.waw.cdp.pl / *.waw.cdp.pl 25.10.03, 09:44
A jednak napiszę pare słów: czy to ten sam Verheugen, który tak nas chwalił
przed referendum?

UE: Polska najgorzej przygotowana

"Rzeczpospolita": Wśród krajów przystępujących do Unii Europejskiej nie ma
gorzej przygotowanego do członkostwa niż Polska. Nie jesteśmy przygotowani w
ponad 50 obszarach prawa wspólnotowego.


Guenter Verheugen/AFP

Dziennik powołuje się na opinie wysokiej rangi dyplomatów "15".

Następnemu w kolejności najgorszemu kandydatowi Komisja Europejska wytknęła
trzy razy mniej niedociągnięć niż Polsce. Jeżeli nie nastąpi błyskawiczna
poprawa, stracimy wiele korzyści płynących z integracji.

Nie dysponujemy całościowym systemem komputerowym ewidencji tranzytu
towarów. Tylko co dziesiąta mleczarnia i co pięćdziesiąty zakład mięsny
spełnia unijne normy sanitarne.

Tylko jeden instytut jest w stanie wydawać zgodne z europejskimi normami
certyfikaty towarowe.

Dopiero teraz rząd przyjął jedną z kluczowych ustaw dla budowy systemu
ewidencji produkcji żywności. Maleją więc szanse na przyznanie na czas
rolnikom dopłat bezpośrednich i bezkonfliktowe włączenie polskiej wsi w
system Wspólnej Polityki Rolnej.

Budowa autostrad stoi w miejscu. PKP nie jest w stanie sprostać zagranicznej
konkurencji, a ceny połączeń telefonicznych należą do najwyższych w Europie
bo Telekomunikacja utrudnia działalność konkurentów.

Atutem polskiej gospodarki jest szybszy wzrost gospodarczy przy niskiej
inflacji. Bruksela wskazuje jednak na słabnącą atrakcyjność Polski dla
inwestorów zagranicznych, załamanie prywatyzacji i brak widocznych efektów w
walce z bezrobociem.

Komisja Europejska nie zawaha się po akcesji 10 państw Europy środkowo-
wschodniej wprowadzić w stosunku do nich klauzule ochronne w tych
dziedzinach, w których będzie to konieczne - powiedział komisarz do spraw
poszerzenia Guenter Verheugen w wywiadzie opublikowanym w holenderskim
dzienniku "NRC Handelsblad".

Guenter Verheugen ostrzegł, że kraje, które nie są gotowe do wejścia do Unii
ryzykują wyłączenie ich z tych dziedzin wspólnej polityki unijnej, w których
nie zdążyły się dostosować, a co za tym idzie - utratę unijnych pieniędzy.

Komisarz dodał, że największe problemy z dostosowaniem prawa ma Polska,
zwłaszcza w sektorze rolnictwa i rybołóstwa. Jednak, w opinii komisarza,
sytuacja nie będzie tak dramatyczna i w raportach, które mają
byćopublikowane 5 listopada Komisja wystawi krajom przystępującym do
Wspólnoty pozytywną ocenę.


info.onet.pl/818695,11,item.html
    • Gość: klip znow pesymistyczny wariant okazal sie slusznym IP: *.2.core.net.pl 25.10.03, 10:31
      Nudne, nieprawdaz ?
    • Gość: alois Re: Bez komentarza (prawie) IP: *.dip0.t-ipconnect.de 25.10.03, 10:42
      Gość portalu: robi napisał(a):

      > A jednak napiszę pare słów: czy to ten sam Verheugen,
      który tak nas chwalił przed referendum?

      kilka lat temu Verheugen powiedzial w parlamencie
      europejskim, ze UE nie jest przygotowana do przyjecia
      karjow europy wschodniej - cel: zasygnalizowanie
      problemow wewnetrznych uni oraz motywacja z uzyciem
      negatywnego scenariusza wydarzen.

      chwalenie Polsk - cel: zasygnalizowanie problemow
      wewnetrznych Polski oraz motywacja z uzyciem pozytywnego
      scenariusza wydarzen.
    • Gość: krzysztofsf Re: Bez komentarza (prawie) IP: *.lnet.szn.pl / 212.14.1.* 25.10.03, 21:47
      i cisza..........
      pozwole sobie jedynie zacytowac z ponizszego.
      info.onet.pl/818815,11,item.html
      Z kolei wiceszef klubu LPR Roman Giertych powiedział, że wiadomości o złym
      przygotowaniu Polski do wejścia do UE nie są "niczym nowym".

      "To już było pewne w zeszłym roku, to są błędy Traktatu Europejskiego, który
      daje prawo Komisji Europejskiej do sankcji za to, że robimy różne błędy i nie
      dociągamy się do standardów unijnych" - oświadczył.

      "Ja to mówiłem przed referendum sto razy" - zaznaczył.

      Według Giertycha, "Polska ma taką strukturę administracji, że po prostu się nie
      da dobrze przygotować w ciągu takiego okresu".

      "Wygląda na to, że nie będzie systemu ICAS, że będziemy wykorzystywali fundusze
      strukturalne na poziomie 10 proc., czyli - będziemy dopłacali do Unii kwotę
      kilku miliardów euro. Szacujemy, że w ciągu trzech lat będzie to 2 do 5
      miliardów euro" powiedział poseł LPR.

      Według niego, można się starać poprawić tę sytuację.

      "Ale - jak zaznaczył - ponieważ traktat akcesyjny jest zły, to nie wierzę, żeby
      te starania mogły się powieść".



      • Gość: robi Dlaczego cisza? IP: *.waw.cdp.pl / *.waw.cdp.pl 25.10.03, 21:55
        Bo ile razy możemy się powtarzać. Eurooszołomy za to udają,że sprawy nie ma.
        • Gość: krzysztofsf Re: Dlaczego cisza? IP: *.lnet.szn.pl / 212.14.1.* 25.10.03, 22:19
          Gość portalu: robi napisał(a):

          > Bo ile razy możemy się powtarzać. Eurooszołomy za to udają,że sprawy nie ma.

          O nich pisalem.


          Czy masz dojscia do TVN ?
          Wedlug felietonisty z "Kuriera Szczecinskiego" (niestety, felieton niedostepny
          w wersji on-line), TVN podawal wyniki jakiegos sondazu, w ktorym obecnie ponad
          60% podaje, ze glosowaloby na NIE, gdyby powtorzono referendum, poniewaz
          (biedne sierotki), nie chcialo im sie doszukac informacji, ktore byly np.
          wielokrotnie walkowane na tym forum, i dowiaduja sie o nich ze zgroza obecnie.
          Redaktor zreszta zmieszal tych "nawroconych" z blotem, wytykajac im, ze
          wiekszosc faktow byla dostepna dla zainteresowanych, ktorzy nie polegali
          na "papce" rzadowej.

          Na stronach TVN nic nie znalazlem, ale oni tam wlasciwie nic nie publikuja z
          informacji.
        • bebokk Cisza przed burzą 25.10.03, 22:19
          Oj będzie się działo, będzie !
    • robisc Oryginalny artykuł z Rzepy 26.10.03, 08:19
      http://www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_031025/ekonomia/ekonomia_a_2.html

      Obietnice pozostały na papierze
      Polska nie jest gotowa do członkostwa w Unii Europejskiej w ponad 50 obszarach
      prawa wspólnotowego. Raport Komisji Europejskiej, który zostanie opublikowany
      5 listopada, oceni nasz kraj najsurowiej spośród 10 państw przystępujących do
      Unii Europejskiej. Jeśli nie nastąpi błyskawiczna poprawa, stracimy wiele
      korzyści płynących z integracji.

      Odkąd w grudniu ubiegłego roku na szczycie w Kopenhadze zapadła decyzja o
      przyjęciu Polski do Wspólnoty, tempo przygotowań w kraju gwałtownie spadło -
      taką opinię usłyszeliśmy od wysokiej rangi dyplomatów "15". Ich zdaniem, bez
      groźby pozostania poza Unią, polskie władze straciły motywację do działania.
      Co prawda w kilku krajach UE ratyfikacja traktatu akcesyjnego jeszcze trwa.
      Jednak treść raportu nie będzie miała wpływu na decyzję deputowanych, choćby
      dlatego, że głosowanie obejmie jednocześnie całą dziesiątkę krajów.

      Następnemu w kolejności, najgorszemu kandydatowi, KE wytknęła tylko
      kilkanaście niedociągnięć, trzy razy mniej niż Polsce.

      Dokument Komisji będzie ostatnim ostrzeżeniem, aby to zmienić. "Później będą
      już tylko sankcje" - twierdzą unijni eksperci. Wiosną przyszłego roku, na parę
      tygodni przed poszerzeniem Wspólnoty, zespół komisarzy zdecyduje, czy i jakie
      restrykcje wprowadzić wobec naszego kraju. Jedną z możliwości jest
      uruchomienie tzw. klauzul ochronnych. Mogą one polegać na czasowym wyłączeniu
      Polski z niektórych obszarów polityki wspólnotowej, jak np. zakaz swobodnego
      przepływu żywności na wypadek łamania unijnych norm sanitarnych przez dużą
      liczbę zakładów mięsnych. Inna to pozwanie Polski przed Europejski Trybunał
      Sprawiedliwości. Najpoważniejszą może jednak okazać się strata szans, jakie
      daje integracja, pełnego wykorzystania funduszy strukturalnych czy dopłat dla
      rolników.

      Przykładów więcej niż pięćdziesiąt

      Najmniej zastrzeżeń Komisja ma do dostosowania prawa. Nadal nie uchwalono
      kilku kluczowych ustaw i nie wydano kilkudziesięciu ważnych rozporządzeń,
      jednak generalnie krajowe ustawodawstwo jest zgodne z wymogami unijnymi.
      Znacznie gorzej jest jednak z wprowadzaniem ich w życie. Przykładów jest
      wiele. Mimo liberalizacji rynku usług telefonicznych koszty połączeń należą do
      najdroższych w Europie z powodu systematycznego blokowania przez TP SA
      inicjatyw konkurencji. Za 6 miesięcy polscy celnicy mają pobierać w imieniu
      całej Unii opłaty celne i strzec przed przedostaniem się na Jednolity Rynek
      podróbek. Nadal nie mają oni do dyspozycji całego systemu komputerowego
      kontroli tranzytu i ewidencji według unijnych wymogów. Nie stworzono warunków
      do pracy i zamieszkania dla tysięcy celników, którzy zostaną przeniesieni z
      zachodniej i południowej na wschodnią i północną granicę państwa.

      Zapomniane normy sanitarne

      Bardzo poważnie zagrożona jest wypłata dopłat bezpośrednich dla rolników. Rząd
      dopiero przyjął projekt jednej z kluczowych ustaw budowy systemu ewidencji
      produkcji rolnej IACS. ARiMR, agencja, która będzie odpowiedzialna za podział
      pomocy, nie ma swojej siedziby, a jej działalność nie została akredytowana
      przez Ministerstwo Finansów. Na papierze pozostały obietnice przestrzegania
      unijnych norm sanitarnych: ryby zamiast na giełdach sprzedaje się przeważnie z
      burty. Kutry nie są zaopatrzone w systemy satelitarne, bez czego nie da się
      ustalić, czy Polska przestrzega ustalonych kwot połowowych. Z ponad 3,5
      tysiąca zakładów mięsnych niewiele ponad 70 ma prawo do eksportu na Zachód.
      Pozostałe nie spełniają europejskich norm sanitarnych. Nie spełnia ich także
      90 procent mleczarń. Danone, jako jeden z nielicznych koncernów spożywczych,
      zdołał skompletować listę gospodarstw, które będą dostarczały mleko
      odpowiedniej jakości. Tylko jeden krajowy instytut, Polskie Centrum Badań i
      Certyfikacji (PCBC), będzie miał prawo wydawać certyfikaty towarowe
      uprawniające do sprzedaży na terenie całej Unii.

      Mało ekspertów i projektów

      Źle wyglądają przygotowania do wykorzystania unijnych funduszy strukturalnych.
      Brakuje projektów wykorzystania tych funduszy i wystarczającej liczby
      ekspertów administracji zdolnych do ich opracowania. Ostrzeżeniem jest słabe
      spożytkowanie funduszy przedczłonkowskich jak ISPA, którego zasady działania
      są bardzo podobne do funduszy spójności. Ze środków udostępnionych przez
      Brukselę z tego tytułu od 2000 roku wykorzystaliśmy tylko kilka procent. Choć
      Polska wywalczyła najwięcej okresów przejściowych w stosowaniu przepisów o
      ochronie środowiska, z tym, co musimy stosować od 1 maja 2004 roku, są
      kłopoty. Przykładem są normy jakości wody pitnej i ochrona obszarów o
      szczególnych walorach przyrodniczych. Autorzy raportu wskazują na fatalne
      tempo budowy autostrad i wręcz dramatyczną sytuację finansową PKP, które
      wkrótce będą konkurowały z przewoźnikami zachodnimi.

      Bruksela ma coraz większe obawy, czy za pół roku będzie możliwe otwarcie na
      konkurencję rynku gazu. PGNiG, dotychczasowy monopolista, wciąż nie
      przeprowadziło niezbędnej restrukturyzacji, a długoterminowe kontrakty
      podpisane z Rosją bardzo utrudniają import dodatkowych ilości surowca.
      Problemem pozostaje ustawowa niezależność NBP, bo przedstawiciele rządu nadal
      mogą uczestniczyć w posiedzeniach Rady Polityki Pieniężnej. KE wskazuje na
      wiele przykładów dyskryminacji unijnych przedsiębiorstw w stosunku do polskich
      firm. Nie weszły w życie przepisy dające wszystkim równy dostęp do zamówień
      publicznych i znoszące ograniczenia w nabywaniu spółek radiowo-telewizyjnych.

      Sądy, administracja i gospodarka

      Problemem jest dyskryminacja kobiet. Na porównywalnym stanowisku otrzymują
      średnio o 1/3 mniejsze uposażenie. Mimo wielu monitów w polskim prawie nie ma
      przepisów przeciwdziałających molestowaniu seksualnemu. Sądy pracują źle:
      liczba zaległych spraw (2,2 mln) zmalała od zeszłego roku zaledwie o 0,2 proc.
      Podobnie Bruksela ocenia pracę administracji. Szansą na jej poprawę jest
      budowa Służby Cywilnej, jednak do tej pory należy do niej jedynie 1,5 tys.
      urzędników, większość zaś nominacji na atrakcyjne stanowiska odbywa się poza
      konkursem.

      KE wskazuje także na drastyczne spowolnienie prywatyzacji i zaniechanie
      głębokiej reformy finansów publicznych. Nie przynosi widocznych efektów walka
      z bezrobociem. Mimo szans, jakie stwarza bliskie członkostwo, spada wartość
      zagranicznych inwestycji. W tym roku mają wynieść zaledwie 5 mld dolarów.

      Jędrzej Bielecki, A.Sł., DE, DP
      OPINIE
      Jarosław Pietras, sekretarz Urzędu Komitetu Integracji Europejskiej:

      - Raport Komisji Europejskiej wskaże kilkadziesiąt obszarów zaległości. Na
      razie nie będzie jednak proponował wprowadzenia wobec Polski klauzul
      ochronnych czy innych sankcji. Polska wypada w nim wśród kandydatów najgorzej,
      bo jest państwem największym. Każda uwaga Komisji ma uzasadnienie w
      rzeczywistości, jest obiektywna. Jeśli ktoś podejrzewa, że to zemsta za
      postawę Polski w wojnie z Irakiem czy obrona traktatu z Nicei, to przede
      wszystkim powinien zrobić wszystko, aby nie dawać pretekstów do krytyki
      Przez lata w raportach Komisji Europejskiej oceniających postęp przygotowań do
      członkostwa krajów kandydackich mogliśmy liczyć na pobłażliwość. Dbał o nią
      G?nter Verheugen, komisarz ds. poszerzenia Wspólnoty, a zarazem bliski
      przyjaciel kanclerza Gerharda Schr?dera. Niemcy nie chciały, aby strefa
      stabilności kończyła się kilkadziesiąt kilometrów na zachód od Berlina.
      Przyjęcie Polski do Unii było dla nich przede wszystkim decyzją polityczną.
      Wszelkie krytyczne uwagi o naszym kraju mogły spełnienie tej wizji utrudnić.

      Ten czas się kończy. Decyzja o poszerzeniu Unii została podjęta. Nie ma już
      powodu ukrywać prawdy. Zadanie pilotowania polskiej akcesji coraz bardziej
      przejmują od polityków urzędnicy Komisji Europejskiej. Dla nich zaś względy
      strategiczne mają mniejsze zn
      • robisc Komentarz Jędrzeja Bieleckiego do artykułu powyżej 26.10.03, 08:21
        Skończyła się polityka


        Przez lata w raportach Komisji Europejskiej oceniających postęp przygotowań do
        członkostwa krajów kandydackich mogliśmy liczyć na pobłażliwość. Dbał o nią
        G?nter Verheugen, komisarz ds. poszerzenia Wspólnoty, a zarazem bliski
        przyjaciel kanclerza Gerharda Schr?dera. Niemcy nie chciały, aby strefa
        stabilności kończyła się kilkadziesiąt kilometrów na zachód od Berlina.
        Przyjęcie Polski do Unii było dla nich przede wszystkim decyzją polityczną.
        Wszelkie krytyczne uwagi o naszym kraju mogły spełnienie tej wizji utrudnić.

        Ten czas się kończy. Decyzja o poszerzeniu Unii została podjęta. Nie ma już
        powodu ukrywać prawdy. Zadanie pilotowania polskiej akcesji coraz bardziej
        przejmują od polityków urzędnicy Komisji Europejskiej. Dla nich zaś względy
        strategiczne mają mniejsze znaczenie. Liczy się stosowanie przez Polskę
        unijnych regulacji, bo bez nich Wspólnota jest praktycznie niczym.

        Z tym zaś w naszym kraju nie jest najlepiej. To wynik nie tylko ogromu zadań
        do wykonania w stosunkowo krótkim czasie, ale także słabości administracyjnej
        i finansowej państwa oraz zaniechania przez rząd najtrudniejszych reform.

        Skutek może być fatalny dla sprawnego funkcjonowania Unii. Ale przede
        wszystkim dla Polski. Członkostwo we Wspólnocie kosztowało społeczeństwo wiele
        wyrzeczeń w ostatnich 14 latach. Za nie powinno być w maksymalnym stopniu
        wynagrodzone. Jeśli tak się nie stanie, idea integracji europejskiej, w
        ostatnim czasie i tak mocno nadwątlona, może stracić poparcie większości
        Polaków.

        Jędrzej Bielecki
        • marcepanna Re: Komentarz Jędrzeja Bieleckiego do artykułu po 26.10.03, 16:41
          Dobrze robi ze nie poszedles jak zapowiadales na innym poscie

          mnie tylko ciekawi jedno:
          jakiez to straszne koszty ponosila POlska przez 14 lat w zwiazku z ewentualna
          akcesja?
          • robisc koszty przedakcesyjne 26.10.03, 17:09
            marcepanna napisała:

            > Dobrze robi ze nie poszedles jak zapowiadales na innym poscie
            > mnie tylko ciekawi jedno:
            > jakiez to straszne koszty ponosila POlska przez 14 lat w zwiazku z
            ewentualna akcesja?

            Zobowiązania zwiazane z trakatatem stowarzyszeniowum - przede wszystkim
            otwarcie naszego rynku poprzez zniesienie ceł na prawie wszystko. Doprowadziło
            to do gigantycznego deficytu handlowego z krajami UE, nie bez wpływu na obecny
            poziom bezrobocia. To tak w skrócie.
            • Gość: , wprowadzenie Vatu. IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 26.10.03, 18:25
              Tak. Czyli innymi slowy slynne ograniczenie konsumpcji.
              Najwieksza bzdura jaka wspolczesna Unia wymyslila.

              Dzieki temu macie szara strefe i przemyt. A oprocz tego bezrobocie.
              • marcepanna Re: wprowadzenie Vatu. 27.10.03, 00:22
                to w Ameryce nie ma vatu???

                szara sfera byla u nas przed vatem
                zreszta ona sie zmniejsza, nie oplaca sie byc poza legalnym obrotem gosp

                jeszcze odnosnie vatu:
                Szanowny Przecinku o ile sie nie myle w ekonomii istnieje koncepepcja ze vat
                jest neutralny dla firmy
                tak, wiem do czego zmierzasz, ze placi ostatecznie finalny nabywca nie mogac go
                od niczego odliczyc
                i co z tego?

                u nas ceny ida w dol albo rosnie sila nabywcza zlotego bo patzrac z
                perspektywy lat: jakies 8 lat temu czajnik bezprzewodowy moglam kupic za 350 zl
                teraz nawet za 20 zl


                • Gość: , Re: wprowadzenie Vatu. IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 27.10.03, 03:21
                  "Szanowny Przecinku"

                  To juz nie jestem zimna ryba?

                  "o ile sie nie myle w ekonomii istnieje koncepepcja ze vat jest neutralny dla
                  firmy"

                  Nie ma takiej koncepcji. Byc moze sa rozwazania "madrych inaczej" profesorow
                  "polskiej" szkoly ekonomicznej. Cokolwiek by to mialo znaczyc..

                  Wcale nie wole forum od spacerow po gorach. Forum jest zabawa dla maniakow.
                  Tyle, ze akurat nie mam nic innego do roboty.

                  Pozdrawiam,
                • Gość: robi Re: wprowadzenie Vatu. IP: *.waw.cdp.pl / *.waw.cdp.pl 27.10.03, 20:36
                  marcepanna napisała:

                  > jeszcze odnosnie vatu:
                  > Szanowny Przecinku o ile sie nie myle w ekonomii istnieje koncepepcja ze vat
                  > jest neutralny dla firmy

                  Czyżby? Odbyłem niedawno bardzo ciekawa rozmowę z jednym dyrektorem
                  finansowym. Powiedził mi, że najbardziej sen spędza mu właśnie VAT. Dlaczego?
                  Nie chodzi nawet o to,że musi odpwrowadzić VAT od niezapłaconych w terminie
                  faktur. To też ważne, a najgorsza jest odpsowiedzialność za kontrahenta, od
                  którego nabył towary czy usługi. Jeżeli tamten nie odprowdaził VAT-u, a nasz
                  dyrektor w dobrej wierze odliczył sobie zapłacony VAT, to ponosi konsekwencje
                  karne nieuczciwości kontrahenta. Dobre co? Ww ten sposób mozna połozyc każdą
                  firmę. I kto w tym kraju mówi o wolnej gospodarce?

                  A ostatnio jeszcze Hausner wyraźnie pogonił przedsiębiorców, którym marzyło
                  się,zeby urzędnicy skarbowi odpowiadali za własne błędy.Argumentacja ministra:
                  urzednicy będą sie bali nakładać kary na przedsiebiorców (znaczy się będą się
                  bali szykanować firmy, wiedząc że nie mają racji.)

                  Juz jest źle, a po akcesji wszechwładza urzedników jeszcze wzrośnie. Wtedy nie
                  pozostanie naszym zaradnym biznesmenm nic innego jak przenieść działalność na
                  Białoruś. Jak UE to Białoruś? Zaraz, zaraz chyba to jakoś inaczej leciało...
                  • marcepanna Re: wprowadzenie Vatu. 28.10.03, 03:14
                    Wlasnie ja tak samo kiedys argumentowalam do Biloga jak ty do mnie teraz kiedy
                    on pisal mi o neutralnosci vatu na poscie Macieja Quo vadis Ameryko

                    Moze napisze tutaj o tym szerzej jak sie bardziej wgryze

                    Odnosnie tylko tego co robi pisze o wspolodpowiedzialnosci za kontrahenta.
                    Prawda jest taka:
                    -nie ma sie prawa odliczac vat naliczonego z celowo niezaplaconej faktury ,
                    tutaj faktycznie dojdzie do decyzji US o korekcie faktur i zaplaceniu odsetek z
                    sankcja
                    -od 1.1.2003 dyrektor finansowy moze zarzadac wgladu w ewidencje kontrahenta z
                    powiadomieniem o tym fakcie wlasciwego US-to dodatkowa okolicznosc lagodzaca
                    -ale nie o to chodzi bo chodzi o to ze wyroki NSA sa takie ze:
                    sankcja moze nastapic jedynie kiedy doszlo do falszerstwa faktur ! tzn chodzi o
                    firme-krzak ktora powstala po to aby spzredawac faktury vatowskie !
                    sa takie
                    jesli faktury nie sa falszywe (a wiec odlizca sie vat nie z pzrestepczej
                    dzialalnosci) to nawet jesli nie zostaly zaplacone nie moze byc sankcji

                    Ten Dyrektor z ktorym rozmawiales zwyzcajnie mataczy.
                    Chodzi o vat z pzrestepzcej dzialalnosci, polegajacej na wystawianiu falszywych
                    faktur a raczej dokumentujacych falszywy obrot gospodarczy jedynie w tym celu
                    aby firma ktora "kupi" taka fakture mogla obnizyc vat.
                    Oczywiscie ze taka firma nie wykazuje vat naleznego bo jej zysk to falszywa
                    faktura.

                    Jeslii faktura dokumentuje legalny obrot nie ma podstaw zeby jej nie odlizcac,
                    skoro firma nie placi vatu naleznego. Wazne ze jest on wykazywany w deklaracji
                    i ewidencjach. Egzekucja zajmie sie juz komornik US i to inna bajka.
                    Tu nie ma celowego nieplacenia.

                    Oczywiscie byly zakusy uzredasow US aby tak to interpretowac, na szzcescie
                    wyroki NSA sa inne.

                    Tak to co piszesz o wladzy US to racja. Niestety.


                    • Gość: robi Re: wprowadzenie Vatu. IP: *.waw.cdp.pl / *.waw.cdp.pl 28.10.03, 23:02
                      marcepanna napisała:

                      > Odnosnie tylko tego co robi pisze o wspolodpowiedzialnosci za kontrahenta.
                      > Prawda jest taka:
                      > -nie ma sie prawa odliczac vat naliczonego z celowo niezaplaconej faktury ,
                      > tutaj faktycznie dojdzie do decyzji US o korekcie faktur i zaplaceniu
                      odsetek z sankcja

                      Dokładnie o takiej sytuacji opowiadał mi cytowany dyrektor. Jaką masz pewność,
                      że dostawca nie jest oszustem, szczególnie jezeli musisz się zaopatrywac, (ze
                      wzgledu a specyfikę działalności) u setek dostawców. Nie jesteś w stanie
                      sprawdzić wszystkich. Zwróć uwage na koszty takiego sprawdzania. U przywołanej
                      przez Ciebie Jaworowicz było kilku przedsiębiorców, którzy potknęli się
                      własnie na tym przepisie. I nie ma na niego mocnych. A przeciez oszustów w tym
                      kraju nie brakuje .Słszałaś pewnie o łódzkiej osmiornicy czy mafii paliwowej,
                      a myslę,że to tylko czubek piramidy.

                      > -od 1.1.2003 dyrektor finansowy moze zarzadac wgladu w ewidencje kontrahenta
                      > z powiadomieniem o tym fakcie wlasciwego US-to dodatkowa okolicznosc >
                      lagodzaca

                      Jeżeli masz dostęp do jakiegoś doradcy podatkowego, to zaptaj się go o ten
                      pzrepis. Wg moich informacji jest on po prostu tzw. dupokrytka dla służb
                      skarbowych. Jest niezwykle trudny do zastosowania w praktyce. Faktycznie
                      kontrahent musi udostępnic swoje księgi rachunkowe, ale nie jest powiedziane w
                      jaki sposób. Moze Ci wyznaczyć np. termin 10 grudnia między 14 i 15 w
                      siedzibie firmy. A siedziba mieści sę w Szcecinie. Tak mniej wiecej wygląda
                      ten przepis w praktyce.

    • Gość: rafal Re: Bez komentarza (prawie) IP: *.proxy.aol.com 27.10.03, 03:07
      To sie, az prosi o komentarz naszych prounijnych "orlow":
      www.rzeczpospolita.pl/dodatki/plun_031027/plun_a_4.html
      • Gość: , Re: Bez komentarza (prawie) IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 27.10.03, 03:22
        fajny znalazles komentarz, wsadzilem go do hitow.
Pełna wersja