Dodaj do ulubionych

ocieplanie budynku

14.03.10, 18:07
Przyszła na mnie kolej że ja potrzebuje pomocy.Mieszkam w
budynku /blok/ gdzie jest duża wspólnota.W tym roku planowaliśmy
ocieplenie budynku i tu powstał problem.Okazało się że na ocieplenie
budynku jest potrzebny projekt budynku.Czy ktoś wie lub gdzie szukać
wiadomości na ten temat.Czy jest potrzebny taki projekt,jaka cena
projektu i czy po uzyskaniu takiego projektu/jeżeli jest potrzebny/
jak długo jest ważny.Chodzi nam oto że prace te chcemy wykonać
etapami ze względu na koszt.
Obserwuj wątek
    • wprost5 Re: ocieplanie budynku 14.03.10, 18:18
      Może się okazać, że projektu nigdzie nie znajdziecie i wtedy należy
      dokonać tzw. inwentaryzacji budynku i na tej podstawie wykonać
      projekt docieplenia.
    • maxer0 Re: ocieplanie budynku 14.03.10, 19:44
      > Sprawdzie protokół przekazania nieruchomości od poprzedniego
      administratora (zarzadcy) budynku. na min ciazy obowiązek
      przechowywania dokumentacji. Jeżli wam jej nie przekazał należy do
      niego wystąpić o jej wykonanie.
      > Możecie podpytać również projektanta czy nie wykonana projektu
      doceplenia na podstawie 5-ltniego przegladu budowlanego. Powinien
      tam odnaleźć wszelkie informacje - osobiście tego nie praktykowałem.
      > Projekt niema terminu ważności.
      > koszt inwentaryzacji uzależniony jest od powierzchni budynku. Przy
      zleceniu obu dokumantacji jednej firmie projektowej można uzyska
      dodatkowe upusty.

      • schl0 Re: ocieplanie budynku 28.03.10, 22:03
        > > Możecie podpytać również projektanta czy nie wykonana projektu
        > doceplenia na podstawie 5-ltniego przegladu budowlanego.

        Projektant moze opracować projekt wyłącznie na podstawie aktualnej dokumentacji obiektu - konieczne jest wykonanie inwentaryzacji do celow projektowych.

        > > Projekt niema terminu ważności.
        Mylisz się - Projekt Budowlany to dokumentacja technicza + ważne pozwolenie na budowe, które ma swoj termin ważności. Po jego upływie trzeba wykonać aktualizację dokumentacji projektowej i ponownie starac sie o pozwolenie na budowe...
    • czajnik5 Re: ocieplanie budynku 17.03.10, 17:14
      fajnyjanekkk2 napisał:

      > Okazało się że na ocieplenie budynku
      > jest potrzebny projekt budynku.
      > Czy jest potrzebny taki projekt


      No, skoro okazało się - co sam stwierdzasz - że jest potrzebny, to znaczy że jest potrzebny. Po co więc pytasz, czy jest potrzebny?

      Rozwiń może tę myśl "okazało się", tzn. co konkretnie masz na myśli? Powiedzieli Ci tak w starostwie?

      Proponuję zapoznanie się z art. 29 ust. 2 pkt 4, art. 30 ust. 1 pkt 2 oraz ust. 2, a także art. 33 ust. 2 pkt 1 ustawy Prawo budowlane. Po tym zabiegu będziesz dużo mądrzejszy/a

      > jaka cena projektu

      Należy się skontaktować z architektem. On zaproponuje cenę. (To architekt będzie musiał zrobić taki projekt, jeśli jest faktycznie wymagany).

      > po uzyskaniu takiego projektu/jeżeli jest potrzebny/
      > jak długo jest ważny.

      Dopóki nie ma zmian w przepisach, albo zasadach wiedzy technicznej, do których nawiązują rozwiązania projektowe zawarte w projekcie budowlanym, dopóty projekt może być użyty. Jeżeli w jakimś aspekcie rozwiązanie projektowe się dezaktualizuje, to należy wtedy wykonać w tym aspekcie adaptację do aktualnych przepisów.

      W Twoim interesie jest więc zamówienie projektu bezpośrednio przed planowanym terminem przystąpienia do wykonania robót, ale przy uwzględnieniu wszystkich niezbędnych terminów, rzecz jasna.

      > Chodzi nam oto że prace te chcemy wykonać
      > etapami ze względu na koszt.

      To jest ważna informacja i bezwzględnie należy poinformować o tym architekta, który powinien przewidzieć etapowanie inwestycji w projekcie. To powinno być również przewidziane przez wykonawcę przy wycenie. Unikniesz baaaardzo wielu problemów, a i samą inwestycję będzie znacznie łatwiej rozliczać.

      Pozdrawiam.
      • fajnyjanekkk2 Re: ocieplanie budynku 17.03.10, 20:52
        Serdeczne dzięki za wyczerpujące tematy.
        • si-si2 Re: ocieplanie budynku 28.03.10, 18:00
          Jednego nie rozumiem. Wspólnota mieszkaniowa jest podobno właścicielem a tak
          naprawdę jest ubezwłasnowolniona.
          Do czego to podobne, żeby wspólnota nie mogła sobie wybrać dowolnego wykonawcy
          tylko w jej imieniu działa firma zarządzająca i dyktująca warunki. A wszystko
          kosztuje.
          Opiszę moje - raczej nasze, jako wspólnoty, doświadczenie z firmą zarządcy,
          którym jest spółka z oo przekształcona w spółkę z firmy komunalnej.
          Otóż parę lat temu ocieplaliśmy JEDEN SZCZYT 4- piętrowo budynku . Szczyt miał
          szerokość 20 m. i 4 piętra - czyli 5 kondygnacji po ca 2,2 m tj.110 m -
          wysokości. Łączna, PROSTA jak stół powierzchnia wynosiła około 2200 m2.
          Zarządca ogłosił konkurs - ale podobno zgłosił się JEDEN wykonawca.
          Zapłaciliśmy 26.000 zł.
          Okazało się, ze wykonawca, CWANIAK, zatrudnił sobie podwykonawcę ,a myśmy za to
          zapłacili.
          W następnym roku przystąpiliśmy do ocieplenia drugiego szczytu. Pomna cwaniactwa
          kręgu ogłaszających takie konkursy, obdzwoniłam różnych wykonawców każąc im
          zgłaszać oferty do biura zarządcy.
          W ten sposób zgłosiło się SZEŚĆ firm, z której komisja wybrała jedną i drugi
          szczyt ocieplony został za już 21.000 zł - czyli 5.000 zł mniej niż rok wcześniej.

          Zastanawia mnie jedno : dlaczego wspólnota nie może zatrudnić sobie np dwóch
          znajomych budowlańców zamiast rozdętej firmy budowlanej ?
          Dlaczego o kolorystyce decyduje architekt a nie wspólnota ?
          Po co w ogóle to wpieprzanie się architekta ?

          Budynki są ocieplane styropianem. Ten zaś nie przepuszcza powietrza i na
          ścianach tworzy się grzyb. Na jednym z budynków w moim mieście architekt
          zabronił odnawiania - tzn. malowania elewacji i polecił zdarcie starego
          ocieplenia. Ludzie muszą ponownie ponosić duże koszty. Czy tylko styropian jest
          panaceum na ocieplenie ?
          Czy nie lepsza i znacznie ładniejsza a przy tym trwalsza byłaby cegła położona
          na beton ?
          Kto ma ten STYROPIANOWY INTERES ???????
          Wiem, ze styropianowi politycy ubili kokosowe interesy - czyżby analogia ?
          • si-si2 Re: ocieplanie budynku 28.03.10, 18:10
            JEDEN SZCZYT 4- piętrowo budynku . Szczyt miał
            > szerokość 20 m. i 4 piętra - czyli 5 kondygnacji po ca 2,2 m tj.110 m -
            > wysokości. Łączna, PROSTA jak stół powierzchnia wynosiła około 2200 m2.

            Wszystko POMYLIŁAM.
            Szerokość budynku to 10 metrów.
            Wysokość 11 metrów
            łączna powierzchnia to 110 metrów.

            Czyli płacąc wykonawcy 26000 zł , ocieplenie 1 m2 kosztowało nas 236 zł. R O Z
            B Ó J !!!!!
            A w telewizji oraz pismach budowlanych czytałam, ze ocieplenie 1m2 budynku to
            koszt rzędu 100 zł.
            KTO NA NAS - CZŁONKACH WSPÓLNOTY - ZAROBIŁ ?????
            Dlaczego w tym kraju zwykły obywatel jest dojna krową ?????
            • wprost5 Re: ocieplanie budynku 28.03.10, 19:25
              Rzeczywiście, Wasz zarządca wyciął Wam niezły numer.
              Maksymalne ceny docieplenia m2 powierzcni, o których słyszałem, to
              około 160 zł!

              A dlaczego tak się dzieje jak piszesz - jest wiele tego przyczyn a
              przede wszystkim brak zainteresowania tymi sprawami ze strony
              członków wspólnot. No i do tego dochodzi często kiepskie prawo
              stanowione przez kiepskich posłów.
            • schl0 zerwac umowe z zarządcą i podać do sądu 28.03.10, 22:06
              za niegospodarność.
    • rafalcio1989 Re: ocieplanie budynku 28.03.10, 19:33
      Dam ci radę przekonaj jakoś zarząd twojej wspólnoty mieszkaniowej aby
      ocieplanie budynku zaczęli od ścian szczytowych. Koszta są nieco
      tansze a potem czyli za kilka lat odrazu zrobcie ocieplenie ścian
      bocznych i elewacji frontowej. Nasza wspólnota mieszkaniowa zanim
      weżmie się za ocieplenie chociażby ścian szczytowych to minie ładnych
      kilka lat. Teraz robimy monitoring.
      • maciej.hilden Re: ocieplanie budynku 29.03.10, 20:39
        > Dam ci radę przekonaj jakoś zarząd twojej wspólnoty mieszkaniowej aby
        > ocieplanie budynku zaczęli od ścian szczytowych. Koszta są nieco
        > tansze a potem czyli za kilka lat odrazu zrobcie ocieplenie ścian
        > bocznych i elewacji frontowej. Nasza wspólnota mieszkaniowa zanim
        > weżmie się za ocieplenie chociażby ścian szczytowych to minie ładnych
        > kilka lat. Teraz robimy monitoring.

        A już miałem nadzieję, że zamknęli Cię w psychiatryku i Pan ordynator pozbawił
        Cię dostępu do netu. Owszem w izolatkach dla ostro popier*****ych monitoring jak
        najbardziej wskazany, co by żaden podopieczny nie zrobił sobie krzywdy.
    • schl0 cena projektu 28.03.10, 21:57
      Skontaktuj się z projektantem najlepiej z inżynierem budownictwa - wykona projekt ocieplenia kilka razy taniej niz architekt i dokładniej. Projekty zlecane architektom oprócz absurdalnych cen niczym się nie różnią w opracowaniu (niejednokrotnie praca architekta przy takim projekcie polega wyłącznie na skasowaniu pieniędzy za projekt podzlecony inżynierom budownictwa...)
      • czajnik5 Re: cena projektu 29.03.10, 09:32
        Rany, ale bełkot.

        Ale już chyba wiem, o co chodzi. Po prostu masz jakiś kompleks. Wyłazi to z
        Twoich wypowiedzi.

        Każdy może pisać, co chce, ale postaraj się przynajmniej nie wprowadzać w
        maliny, wypisując te bzdury.
        • schl0 bełkot jest w twoich postach i blogu... 29.03.10, 10:04
          Wyprowadzam ludzi z malin, w ktore ty ich chcesz wpakowac... 'doradzajac z technicznego punktu widzenia' najdrozsze rozwiazania nie przedstawiając pełnej gamy mozliwosci.
          • bykira Re: bełkot jest w twoich postach i blogu... 29.03.10, 21:57

            Jeśli prace ociepleniowe maja być zrobione na budynku wysokim do
            12m, na które potrzebne jest tylko zgłoszenie, a nie zgoda to
            projekt może wykonać każdy, kto ma trochę ambicji i chęci. Ja sama
            zrobiłam taki projekt i został on przyjęty w starostwie i nie było
            sprzeciwu na wykonanie zgłaszanych prac.
            Dla potrzeb banku ( braliśmy kredyt z premią termo) pod tym samym
            projektem wystaczyła pieczątka technika budowlanego z uprawnieniami
            do projektowania.
            • czajnik5 Re: bełkot jest w twoich postach i blogu... 30.03.10, 09:12
              bykira napisała:

              > Jeśli prace ociepleniowe maja być zrobione na budynku wysokim do
              > 12m, na które potrzebne jest tylko zgłoszenie, a nie zgoda to
              > projekt może wykonać każdy, kto ma trochę ambicji i chęci.


              Jeśli prace ociepleniowe mają być zrobione na budynku wysokim do 12 m, na które
              potrzebne jest tylko zgłoszenie, a nie zgoda, to projekt nie jest potrzebny.

              Do zgłoszenia dołącza się tylko szkice i rysunki, a w razie potrzeby opis
              uzupełniający. Rzeczywiście może to wykonać każdy, kto ma pieczątkę. Ambicja nie
              ma tu nic do rzeczy. Treść pieczątki również nie ma tu żadnego znaczenia. Może
              być np. pieczątka "ZAPŁACONO GOTÓWKĄ", albo "ŚCIŚLE TAJNE".

              :)
              • bykira Re: bełkot jest w twoich postach i blogu... 30.03.10, 09:28

                czajnik5 napisał:
                • czajnik5 Re: bełkot jest w twoich postach i blogu... 30.03.10, 20:06
                  bykira napisała:

                  > Te szkice i opis jak piszesz to właśsnie ten projekt

                  No, no... Ani chybi, tylko Polski Norman Foster i to w spódnicy.
                  Cóż, wszyscy wielcy musieli jakoś zaczynać. Zapewne Daniel Libeskind, czy wspomniany Foster też zaczynali od projektowania ociepleń bloków do 12 m.

                  Może akurat Ty i Twój technik budowlany też stworzycie jakiś dream tandem? Dziś ocieplenie bloku do 12 m, jutro Metropolitan bis?

                  No tak to jest, jak się trafi na urzędniczynę-kretyna, który Ci powie, że potrzebny jest projekt. Potem przez całe życie człowiek żyje w przekonaniu, że tak to właśnie musi być, na podstawie jednego przeżycia traumatycznego z ambicjonalnym projektem docieplenia.
            • schl0 "Ja sama zrobiłam taki projekt" ROTFL 31.03.10, 13:01
              bykira napisała:

              >
              > Jeśli prace ociepleniowe maja być zrobione na budynku wysokim do
              > 12m, na które potrzebne jest tylko zgłoszenie, a nie zgoda to
              > projekt może wykonać każdy, kto ma trochę ambicji i chęci.

              Projekt może wykonać wyłącznie osoba uprawniona do pełnienia samodzielnych funkcji technicznych w budownictwie tj: architekt lub inżynier budownictwa.

              > Ja sama zrobiłam taki projekt i został on przyjęty w starostwie i nie było sprzeciwu na wykonanie zgłaszanych prac.

              Jezeli nie posiadasz uprawnien do projektowania to co najwyżej zrobilas "jakies malunki", które niekompetentny pracownik starostwa przyjął - przy pierszej kontroli mozesz mieć zarówno on i ty duże problemy...

              Ciekawe jak przeliczyłaś potrzebną grubość izolacji cieplnej, jak "zaprojektowałaś" detale etc etc... Typowo Polska mentalność po co wydawać kilka tys na kilka kartek papieru nazywanych "projektem" - przecież na budownictwie zna się każdy Polak i płacenie za zadrukowane kartki takich pieniedzy jest niepotrzebnym wydatkiem.
              Ciekawe ile pieniędzy z was wycisnie wykonawca na tzw "robotach dodatkowych", brak projektu (twoje "szkice" nawet z pieczatka starostwa projektem nie sa), brak dobrego kosztorysu = hulaj dusza piekła nie ma. Pociągnie z was kilkanascie razy wiecej niż kosztowałby projekt i nadzór autorski nad jego wykonaniem...

              > Dla potrzeb banku ( braliśmy kredyt z premią termo) pod tym samym
              > projektem wystaczyła pieczątka technika budowlanego z prawnieniami
              > do projektowania.
              Dla Banku wazne jest tylko abyscie spłacali regularnie raty - stempelki go nie interesują.
              • czajnik5 Re: "Ja sama zrobiłam taki projekt" ROTFL 31.03.10, 14:01
                schl0 napisał:

                > Jezeli nie posiadasz uprawnien do projektowania to co najwyżej
                > zrobilas "jakies malunki", które niekompetentny pracownik
                > starostwa przyjął - przy pierszej kontroli mozesz mieć
                > zarówno on i ty duże problemy...


                Po pierwsze, durniu jeden, Pani Bykira nie zrobiła żadnych "malunków", tylko w
                zależności od potrzeb, niezbędne szkice lub rysunki i/lub ewentualny opis
                uzupełniający, o ile był konieczny.

                Po drugie, durniu jeden, gdyby nawet projekt był wymagany (choć oczywiście nie
                był, opracowanie zostało nazwane projektem budowlanym niejako na wyrost), to
                mogłeś sobie doczytać, że pod tym opracowaniem podbił się technik budownictwa z
                uprawnieniami.

                Po trzecie, durniu jeden, jeśli nie masz pojęcia, kto może pełnić samodzielne
                funkcje techniczne w budownictwie, w tym sporządzanie projektów budowlanych, to
                się nie wypowiadaj i nie ośmieszaj się. Technik budownictwa, o ile nabył
                uprawnienia odpowiednio wcześnie (czytaj: przed nowelizacjami zamykającymi
                technikom drogę do uprawnień) i był uprawniony do projektowania, nie traci tych
                uprawnień, ponieważ jest to jego prawo nabyte. Uprawnienia budowlane są
                bezterminowe i raz nadanych uprawnień nie można odebrać (można co najwyżej
                zakazać wykonywania samodzielnych funkcji technicznych w budownictwie, ale też
                na czas określony i na warunkach przewidzianych prawem).

                sch10:

                > Ciekawe ile pieniędzy z was wycisnie wykonawca
                > na tzw "robotach dodatkowych", brak projektu (twoje "szkice" nawet > z
                pieczatka starostwa projektem nie sa),
                > brak dobrego kosztorysu = hulaj dusza piekła nie ma.
                > Pociągnie z was kilkanascie razy wiecej niż kosztowałby projekt
                > i nadzór autorski nad jego wykonaniem...


                Użyję trywialnego zwrotu: nie twój za... interes, czy ktoś wyciśnie Pani Bykiry
                i co wyciśnie. Proponuję, żebyś się nie martwił o innych, w tym również o ich
                finanse, a raczej zacznij się martwić o siebie. Od tych bredni po prostu może
                rozboleć głowa.

                Durniu jeden.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka