Dodaj do ulubionych

instalacja co

09.10.05, 13:59
Witam

MAM PYTANIE, CZY INSTALACJA CO NALEZY Z DEFINICJI DO CZESCI WSPOLNEJ
WSPOLNOTY, CZY TEZ POTRZEBNA JEST DO TEGO UCHWALA?
przepraszam za caps lock.
Obserwuj wątek
    • asam11 Re: instalacja co 09.10.05, 16:19
      nikame napisała:

      > Witam
      >
      > MAM PYTANIE, CZY INSTALACJA CO NALEZY Z DEFINICJI DO CZESCI WSPOLNEJ
      > WSPOLNOTY, CZY TEZ POTRZEBNA JEST DO TEGO UCHWALA?
      > przepraszam za caps lock.
      Tak, z definicji zawartej w ustawie owlok, popartej orzecznictwem sądów.
      Instalacja c.o. włącznie z zaworami jest częścią wspólną nieruchomości.
      • xxxll Re: instalacja co 09.10.05, 17:46
        dodam bez odbiorników (karoryferów)
        • dobud Re: instalacja co 09.10.05, 21:49
          A niby dlaczego bez grzejników ? Jak sobie ludziska zaczną zmieniać grzejniki
          każdy na swój strój, to rozkalibrują instalację do cna :-(
          • xxxll Re: instalacja co 09.10.05, 21:58
            dobud napisał:

            > A niby dlaczego bez grzejników ? Jak sobie ludziska zaczną zmieniać grzejniki
            > każdy na swój strój, to rozkalibrują instalację do cna :-(

            ##v vvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvv##vvvvvvvvvvvvvvvvvvvv

            Bo mają kryzy pozakładane. Zresztą każda wspólnota może ustalić sobie czy z
            grzejnikami czy nie.
            • dobud Re: instalacja co 09.10.05, 22:05
              Kryzy łatwo w sumie pozmieniać, ale chodzilo mi raczej o samowolną zmianę
              grzejników bez utrzymywania parametrów grzejnych poprzednich.
              A z tym ustalaniem we własnym zakresie masz rację: wtedy nie było by problemu -
              jest, czy nie jest ?
              • xxxll Re: instalacja co 09.10.05, 22:17
                Przecież dobrze wiesz, ze są przynajmniej trzy instalacje , w których
                właściciel nie może bez zgody Zarządcy NW ich modernizować - naprawiać,
                remontować .
                Ustalenie co jest nieruchomością wspólną we wspólnocie jest b. ważne.
                Za NW płaca wszyscy, a za urządzenia - grzejnik (wyposażenie instalacji,
                odbiorniki) np; płaci właściciel jeżeli nie został zaliczony do NW.
                • dobud Re: instalacja co 09.10.05, 22:22
                  xxxll napisał:
                  > Przecież dobrze wiesz, ze są przynajmniej trzy instalacje , w których
                  > właściciel nie może bez zgody Zarządcy NW ich modernizować - naprawiać,
                  > remontować .

                  I co z tego, że nie może, skoro i tak robią bez zgody, a potem płaci wspólnota,
                  jeśli instalacja wraz z grzejnikami jest wspólna....
                  Myśmy nie chcieli zapłacić facetowi 1 200 zł z samowolną wymianę grzejnika, to
                  poleciał do Miejskiego Rzecznika Ochrony Praw Konsumentów i przyniósł opinię
                  praną, że mu się należy. I dla uniknięcia sporów sądowych zostało zapłacone.
                  • xxxll Re: instalacja co 09.10.05, 22:49
                    Toście zapłacicli frycowe. A regulamin wspólnoty wy macie i w nom zapis co do
                    odbiorników?
                    Jeżeli jest zapis, że na zaworze się kończy NW (a kryza jest przed zaworem) to
                    grzejnik traktowany jest jak odbiornik (np: bateria nad wanną czy wanna). Koszt
                    wymiany zakupu ponosi konkretny właścicie.
        • asam11 Re: instalacja co 10.10.05, 00:30
          xxxll napisał:

          > dodam bez odbiorników (karoryferów)
          Proponukę "kaloryfery"

          otóz nie. Odbiorniki też są wspólne. Zmiana grzejnika na inną moc ma wpływ na
          całą ogólną instalację, kryzowanie tego jednego grzejnika nie wystarczy.
          Każda zmiana powinna być technicznie dopuszczona po analizie całej instalacji.
          Własciciele umówić się oczywiście mogą na wszystko. Nawet na to, żeby jednemu
          grzało a u innych było zimno.
          • xxxll Re: instalacja co 10.10.05, 07:45
            Nie masz racji koleś.

            Kryzy skutecznie ograniczają ilośc pobranego ciepła do lokalu.
            Ja to już przerabiałem gdy koleś zmienił sobie grajnik panelowy z 800W na 1400
            W. (o dł. 80 cm na 140 cm). Myślał, że jak zwiększy powierzchnię grzejnika to
            będzie miał ciepło , a tu wyszła figa z makiem. Kryza puszczała tyle co na 800W.

            Kryzuje się nie tylko grzejnki (każdy z osobna) lecz również piony. Te bliżej
            węzła mają mniejsze "dziurki" niż te oddalone od niego znacznie. Zawory
            podpionowe to też rodzaj "kryzy"
    • serafin666 Re: instalacja co 09.10.05, 22:42
      1997.08.28 uchwała SN III CZP 36/97
      Po wejściu w życie ustawy z dnia 24 czerwca 1994 r. o własności lokali (Dz. U.
      Nr 85, poz. 388 ze zm.) właściciel lokalu nie może bez zgody pozostałych
      właścicieli odłączyć swojego lokalu mieszkalnego od zainstalowanej w budynku
      sieci centralnego ogrzewania i przy jej wykorzystaniu zastosować inny rodzaj
      ogrzewania.
      w uzasadnieniu SN napisał : ( odnosnie instalacji c.o. )
      Składnikiem tzw. współwłasności przymusowej są zarówno elementy instalacji
      znajdujące się poza poszczególnymi lokalami, jak i elementy znajdujące się w
      wydzielonych lokalach. ... Oznacza to, że działania jednego ze
      współwłaścicieli, polegające na zmianie sposobu ogrzewania jego lokalu,
      pozostawały poza granicami przysługującego mu prawa. Możliwość ich podjęcia
      uzależniona była zatem od uzyskania zgody właścicieli pozostałych lokali.

      i stąd zasadny jest pogląd, iż kwestie dotyczące grzejnikówe w mieszkaniach
      mogą być regulowane stosownymi uchwałami właścicieli
      • alladyn-solar-batt Re: instalacja co 16.10.05, 13:44

        >
        > i stąd zasadny jest pogląd, iż kwestie dotyczące grzejnikówe w mieszkaniach
        > mogą być regulowane stosownymi uchwałami właścicieli

        mogą, ale od wejscia do Unii nie muszą. Jakos serafinie przegapiłes- podobnie
        jak wiekszość- że weszlismy do unii, a polscy obywatele maja teraz wieksze
        prawa konsumenckie niz poza unia lub jak wolisz przed wejściem do unii. Żadna
        grupa ludzi (nawet zwana najczęściej wspólnotą) nie powinna przymuszać
        własciciela, który OGRZEWA swój lokal do wspóuczestniczenia w przedpotopowym
        technicznie systemie grzewczym (zwanym potocznie c.o), którego eksploatacja z
        racji wielu przyczyn technicznych jest 30% drozsza niż nowoczesnych systemów
        zasilania w ciepło. To, że WIĘKSZOŚĆ dla ugruntowania własnego nieróbstwa w
        zakresie należytego modernizowania nieruchomości nie zainwestowała w nowoczesny
        sposób ogrzewania nieruchomości- jest sprawą tych, którzy wyrażają na taki stan
        rzeczy zgodę i celebruja dawne błedy wynikające również z niewiedzy w dzidzinie
        ogrzewnictwa. Dzisiaj- ten sam wyrok- miałby skuteczny finał w sądach unii.
        tymczasem Sad najwyzszy w cytowanym przez Ciebie orzeczeniu złamał prawo
        zaprzeczywszy prawdzie dla własnej wygody, gdyz nie potrafił kompetentnie
        ocenić problemu. Oczywistym jest, ze grzejnik/kaloryfer/ jak kto tam woli- nie
        służy do ,,wyłącznego uzytku właściciela''. Jak poczytacie treść tego wyroku -
        Sąd nie dowiódł jakoś, że grzejnik znajdujący sie w wyodrebnionym lokalu słuzy
        do uzytku wszystkich pozostałych właścicieli w nieruchomości. Jesli taka
        postawiona zostanie teza (że służy), to proponuję aby ludzie spoza mojego
        lokalu pozakrecali grzejniki (może nawet je zlikwidują?-skoro grzeją sie od
        mojego) i i korzystali z ciepła emitowanego przez grzejnik wewnatrz mojego
        mieszkania a Sadowi zycze powodzenia w skutecznym dowiedzeniu, że tą metodą (za
        pomocą tegoż ,,mojego'' grzejnika w moim lokalu)- ogrzeją sie pozostali
        własciciele w nieruchomości. Wstyd i hańba (ten wyrok), a logika (nawet z
        pominieciem znajomości ciepłownictwa) jest nauką polecana każdemu aspirującemu
        do zawodu sędziego.
        • miro_mx Re: instalacja co 16.10.05, 14:26
          Witam
          Podziwiam twój entuzjazm oraz powództwo w Unii. Nie zapominaj, iż w naszym
          kraju są Ustawy, które określają, co jest co. ROZPORZĄDZENIE MINISTRA SPRAW
          WEWNĘTRZNYCH I ADMINISTRACJI z dnia 16 sierpnia 1999 r.
          w sprawie warunków technicznych użytkowania budynków mieszkalnych.
          (Dz. U. Nr 74, poz. 836) czytamy: „12) instalacja centralnego ogrzewania -
          układ przewodów centralnego ogrzewania w budynku wraz z armaturą i
          wyposażeniem, mający początek w miejscu połączenia przewodu z zaworem
          odcinającym tę instalację od węzła cieplnego lub przyłącza, a zakończenie na
          grzejnikach,”. Ta definicja może Ci się nie podobać ale taka jest prawda – bo
          ponoć to prawo!!!
          Nie zapominaj o częściach wspólnych oraz, że instalacja przebiega przez Twój
          lokal. W mojej WM w Statucie mamy zapis „iż koszt wymiany grzejnika spada na
          właściciela” a Ja mówię, że ma to być aluminiowy czy miedziany, taki czy taki,
          byleby zgodny z normami i mocą.
          Pozdrawiam
          Miro
          • serafin666 Re: instalacja co 16.10.05, 15:09
            ta definicja, na którą się powołujesz (cytowana z idiotycznego rozporzadzenia),
            mówi tak :
            "instalacja centralnego ogrzewania - układ przewodów centralnego ogrzewania w
            budynku wraz z armaturą i wyposażeniem, mający początek w miejscu połączenia
            przewodu z zaworem odcinającym tę instalację od węzła cieplnego lub przyłącza,
            a zakończenie na grzejnikach"
            nie mówi : "wraz z grzejnikami"
            • miro_mx Re: instalacja co 16.10.05, 15:34
              To w ustawie powinno pisać zakończywszy Przed Grzejnikiem a określenie na
              grzejnikach jest ostatnim ogniwem. Zobacz do definicji innych instalacji.
              pozd.
              Miro
              • alladyn-solar-batt Re: instalacja co 16.10.05, 15:41
                miro_mx napisał:

                > To w ustawie powinno pisać zakończywszy Przed Grzejnikiem a określenie na
                > grzejnikach jest ostatnim ogniwem. Zobacz do definicji innych instalacji.
                > pozd.
                > Miro
                chodzi Ci o definicje nasze (pisane przez 55 latków-doktorów z Instytutu
                Ciepłownictwa w Warszawie) czy o definicje unijne- obowiazujące jako nalezne do
                wdrożenia od zeszłego roku także Polskę?
                • miro_mx Re: instalacja co 16.10.05, 15:49
                  W/w ustawie Pana Ministra.
                  Żeby prawo Unijne wdrożyć trzeba zburzyć wszystkie stare budynki które do
                  niczego nie pasują i potem postawić od nowa zgodnie z prawem Unijnym.

                  • alladyn-solar-batt Re: instalacja co 16.10.05, 16:30
                    miro_mx napisał:

                    > W/w ustawie Pana Ministra.
                    mozesz wskazac mi akapit definiujacy pojęcie ,,ogniwa'' (w instalacjach c.o.),
                    nastepnie ,,ostatniego ogniwa''-kiedy juz poznam co to takiego, w końcu- gdzie
                    grzejnik/kaloryfer- otrzymując wczesniej nieznana mu funkcję ,,ogniwa'' został
                    jako rzeczone ogniwo wskazany i przypisano takiemu wskazaniu ,,zamykania''
                    funkcjonalnosci obwodu c.o. (pewnie Minister sądził, ze po zdemontowaniu
                    grzejnika nie da sie eksploatować częsci wspólnej obwodu grzewczego :-) )

                    Swoja drogą- chyba zamiast akumulatora wstawie do samochodu ,,ogniwo'' w
                    postaci grzejnika c.o. (kaloryfera). Zastanawiam sie tylko jakiej firmy
                    grzejnik wybrać i jaki musi mieć ,,amperaż'', bo mój rozrusznik ma spore
                    zapotrzebowanie na energię niestety. Podobno (chodza słuchy) rozjania
                    zapatrzeni w osiagniecia koncernu Daimler-Benz w dziedzinie
                    wodorowych ,,ogniw'' paliwowych do napedu pojazdów, przeczytawszy polskie
                    rozporzadzenia ciepłownicze reką naszego Ministra podpisane- zamierzają
                    napedzać polskimi ,,ogniwami'' (grzejnikami c.o.) statki pływające po morzu
                    Barentsa (bo tam simno przecie, wiec korzyść podwójna)....

                    za żarty- przepraszam, jęsli kto urażony. Bez urazy.
                    > Żeby prawo Unijne wdrożyć trzeba zburzyć wszystkie stare budynki które do
                    > niczego nie pasują i potem postawić od nowa zgodnie z prawem Unijnym.
                    >
              • alladyn-solar-batt Re: instalacja co 16.10.05, 15:45
                miro_mx napisał:

                > To w ustawie powinno pisać zakończywszy Przed Grzejnikiem a określenie na
                > grzejnikach jest ostatnim ogniwem>

                Miro
                skoro już tak, to grzejniki nie sa ,,ostatnim ogniwem'' instalacji budynkowej
                c.o. w budynku wielorodzinnym, bo jak rozumiem o takim dywagujemy. Skora znasz
                dokładnie co jest a co nie jest częscią składową instalacji budynkowej- to
                zastanów się co jest faktycznie ,,ostatnim ogniwem'' a dla myslacych dodam, że
                nie może to by ,,grzejnik'', albowiem ,,ostatnie ogniwo'' znajduje sie ponad
                najwyżej umieszczonym w danym obwodzie grzejnikiem...
                • miro_mx Re: instalacja co 16.10.05, 15:52
                  Niech zgadnę - odpowietrznik!!
                  • alladyn-solar-batt Re: instalacja co 16.10.05, 16:15
                    miro_mx napisał:

                    > Niech zgadnę - odpowietrznik!!

                    Brawo- bingo!!....wygrałes lokówkę elektryczną i dwa kilogramy pradu
                    elektrycznego do ,,napedu'' tejże lokówki :-)
                    Tak oto rozwiała sie tajemnica, wyjasniajac mniej zorientowanym, ze grzejnik
                    (kalowyfer) nie jest ,,koncowym'' elementem budynkowej instalacji c.o.
            • alladyn-solar-batt Re: instalacja co 16.10.05, 15:37
              serafin666 napisał:

              > ta definicja, na którą się powołujesz (cytowana z idiotycznego
              rozporzadzenia),
              >
              > mówi tak :
              > "instalacja centralnego ogrzewania - układ przewodów centralnego ogrzewania w
              > budynku wraz z armaturą i wyposażeniem, mający początek w miejscu połączenia
              > przewodu z zaworem odcinającym tę instalację od węzła cieplnego lub
              przyłącza,
              > a zakończenie na grzejnikach"
              > nie mówi : "wraz z grzejnikami"
              dokładnie tak- co prawda to prawda. A co za tym idzie- nawet według cytowanego
              rozporzadzenia z 1999 r. grzejnik nie jest częścią instalacji c.o. rozumianej
              jako ,,część wspólna''. Gdyby było inaczej, to zmiana mocy KAŻDEGO grzejnika,
              wynikajaca na przykład z realizacji spełnienia krajowych norm komfortu
              cieplnego padajacych ze strony włascicela lokalu narożno-szcytowgo wiazałaby
              sie każdorazowo z koniecznoscia podejmowania Uchwały Wspólnoty o dokonaniu
              takiej zmiany. W takim przypadku, jesli ,,jaśnie'' panujące centralne
              zgromadzenie zwane ,,zebraniem Wspólnoty'' nie wyrazi łaskawie swojej zgody-
              własciciel takiego lokalu ma marznąć płacac jak reszta przez nastepne np. 7 lat
              po tym, jak o nakazanie załozenia wiekszego grzejnika złozył powództwo w Sądzie?
          • alladyn-solar-batt Re: instalacja co 16.10.05, 15:29
            miro_mx napisał:

            > Witam
            > Podziwiam twój entuzjazm oraz powództwo w Unii. Nie zapominaj, iż w naszym
            > kraju są Ustawy, które określają, co jest co.
            z pewnością w każdym kraju są ustawy. Jesli chodzi o pamięć, to o ile pamiętam
            nie kto inny tylko NASZ kraj podpisał (a sejm ratyfikował)umowę
            stowarzyszeniową z Unią- wraz ze wszelkimi konsekwencjami. Gdyby było tak, że
            obecnie posiadałby (nasz kraj) Rozporządzenie zgodne z unijnymi normami i
            zasadami ceryfikacji energochłonnosci budynków- dyskusja nie miałaby miejsca
            nawet jeśli w prawie takim byłyby błędy. Co najwyżej mozna byłoby się
            zastanawiać nad sposobem na dokonanie ich korekty.
            > ROZPORZĄDZENIE MINISTRA SPRAW
            > WEWNĘTRZNYCH I ADMINISTRACJI z dnia 16 sierpnia 1999 r.
            > w sprawie warunków technicznych użytkowania budynków mieszkalnych.
            > (Dz. U. Nr 74, poz. 836) czytamy: „12) instalacja centralnego ogrzewania
            > -
            > układ przewodów centralnego ogrzewania w budynku wraz z armaturą i
            > wyposażeniem, mający początek w miejscu połączenia przewodu z zaworem
            > odcinającym tę instalację od węzła cieplnego lub przyłącza, a zakończenie na
            > grzejnikach,”. Ta definicja może Ci się nie podobać ale taka jest prawda
            > – bo
            > ponoć to prawo!!!
            tak, tyle , że prawo to uchwalono w warunkach, kiedy nie obowiazywały
            uchwalających zasady ustalone w unii. Te zaś, sa wypracowane na podstawie i w
            celu realizacji protokołu z Kioto który tak się składa, że Polska ratyfikowała
            Protokół z Kioto decyzją Sejmu RP z 26 lipca
            2002 r. jak widac wynika z tego, ze rozporzadzenia z 1999 roku traktujace temat
            w odniesieniu do stanu prawnego sprzed 2002 roku nie nadaja sie do
            zastosowania. Skoro sejm podpisał (uchwalił)protokół, to każdy Polak powinien
            robić sporo dla jego realizacji, a jeżeli zdamy się na czynniki rzadowe, to z
            pewnościa na nowe rozporządzenia poczekamy nastepnych 20-lat z takim skutkiem,
            że na skutek naszego marnotrastwa energetycznego (za które płacimy cieżką kase
            dzisiaj)zuzyjemy 90 % surowców i przyspieszymy globalne (niekorzystne) zmiany
            klimatyczne. To ostatnie widać już gołym okiem w USA, gdzie za swa ignorancję w
            sprawach klimatycznych amerykanie dostaja po głowie cyklonami+ pokłosiem w
            postaci wysokich cen ropy. A wszsystko dzieki ufności przecietnego amerykanina
            w umiejetności przewidywania, jakie powinny cechować tamtejsze kolejne rządy.
            umiejetnosci brak, bo rząd (KAZDY- nasz też)- schlebia koncernom energetycznym,
            które jako zainteresowane- torpedują ile mozna unowocześnianie każdej
            infrastruktury, jaka ulokowana jest u odbiorcy energii, bo oszczedności(co
            oczywiste) wygeneruja spadek sprzedazy i zysków. Ale to makroekonomia...my
            tutaj nie o tym. :-)
            > Nie zapominaj o częściach wspólnych oraz, że instalacja przebiega przez Twój
            > lokal.
            Nie zapominam (w przeciwieństwie do 90% zarzadów wspólnot w Polsce, które w
            częsci wspólnej naliczają koszt jej ogrzania taki jak w pomieszczeniach
            przeznaczonych do stałego pobytu ludzi- mimo, ze komfort cieplny tam zapewniony
            powoduje czsem o 60% nizszy wydatek na ogrzanie tej kubatury).
            To, ze instalacja przebiega przez mój lokal- to istotna wada budowlana, której
            sprawcą się nie czuję, albowiem to nie ja (tylko Wspólnota) zamówiłem taki
            projekt wykonania tej instalacji a potem go zrealizowałem. Niech wiec teraz
            wspólnota nie kwiczy, że ciepło jej częsciowo ucieka, lub że częściowo nie ma
            jak go policzyć oraz zapanować nad nim. ,,Widziały gały co brały''- kto sobie
            kupił (kazał załozyć) za własne pieniąchy wadliwe (co do koncepcji)
            wyposażenie, niech teraz konsumuje skutki tego posunięcia nie przerzucając ich
            na te strony, które tej (dzis potwierdzonej praktyką jako błędnej) decyzji nie
            podejmowały. No chyba, ze sytuacja prawna byłaby taka, ze sam zagłosowałem
            niegdys na ,,tak'' za instalacją c.o. z pionami przeprowadzonymi poprzez
            lokale. Wtedy jestem współuczestnikiem takich błednych decyzji i muszę bez
            gadania ponosic tego konsekwencje. To z raszta b. wazne- kto wadliwie decydował-
            niech płaci. Nastepnym razem poszuka własciwych rozwiazań, które były, chociaż
            jako bardziej skomplikowane technicznie wydawały sie ówczesnym decydentom
            nizasadne (ale zasadnosci nie badali opierajac się jedynie na obiegowych
            opiniach). Skad wiadomo jakie rozwiazania sa właściwe- moge pokazać Ci kilka
            zmodernizowanych starych budynków w naszym własnym kraju i w niemczech na
            przykład. Prawdą jest, ze instalacje te modernizowały markowe firmy, majac
            umowę na roboty z ,,klauzulą efektu koncowego''- czyli z zapisami
            gwarantującymi odszkodowanie dla inwestora w przypadku niedostatecznego efektu
            z modernizacji (nie wypełniajacego załozeń audytu energetycznego po tym jak
            wykonawca modernizacji systemu grzewczego zatwierdził ten audyt jako częsć
            integralna umowy głównej na wykonanie modernizacji).
            >(W mojej WM w Statucie mamy zapis „iż koszt wymiany grzejnika spada
            > na
            > właściciela” a Ja mówię, że ma to być aluminiowy czy miedziany, taki czy
            > taki,
            > byleby zgodny z normami i mocą.
            > Pozdrawiam
            > Miro
            • dobud Re: instalacja co 16.10.05, 16:56
              Alladyn......idź czaruj Buschowi gdzieś na piaskach Iraku......
              Jesteśmy tu i teraz i mamy takie prawo jakie mamy. I na razie dostosowujemy je
              do prawa unijnego.
              • alladyn-solar-batt Re: instalacja co 16.10.05, 18:05
                dobud napisał:

                > Jesteśmy tu i teraz i mamy takie prawo jakie mamy. I na razie dostosowujemy
                je
                > do prawa unijnego.
                my??- chyba kpisz..jakbys nie wiedział o co chodzi. Kłopot w tym,ze MY (ci,
                których bzdury w ustawach i rozporzadzeniach potem dotkną) niestety nie
                dostosowujemy niczego, bo bezwładnie zdajemy sie na urzedasów. Ci wobec naszej
                bezczynności- wspólpracują z przemysłem, dając takie definicje jakie (może mało
                logiczne i rozsadne) są na czyjeś potrzeby właściwe w danym momencie. Ala co
                się dziwić- jak mozliwe byłoby nasze jakiekoliwek działanie, skoro tak licznie
                i chętnie sami czapiamy się dawnych absurdów (jako jedynie słusznego bo
                utwalonego latami wzosca) cyklicznie pozwalając na powielanie i przepisywanie
                (czasem z błedami) Ustawa przez ,,nowe'' grupy decydentów?

                popatrz- juz Ty sam namawiasz, aby dać sobie spokój swoja wypowiedzią. jak w
                takich warunkach może dojśc do poprawienia błędów?
                • dobud Re: instalacja co 16.10.05, 20:16
                  A znasz przysłowie: NIE OD RAZU KRAKÓW ZBUDOWANO ?
                  Jesteśmy dopiero 1,5 roku w UE. Oni swoje prawo budują od lat kilkudziesięciu.
                  Na dodatek ten analfabetyazm prawny społeczeństwa.
                  A Ty byś chciał, abyśmy już byli równi UE budującej demokrację od
                  kilkudziesięciu lat. Nie wiem ile masz lat i kim jesteś, ale śmiem wątpić, abyś
                  doczekał takiego stanu w Polsce jak OBECNIE w UE, tym bardziej jeśli do władzy
                  dorwał się PiS, a - nie daj Boże - Kaczyński zostanie prezydentem.
                  • alladyn-solar-batt Re: instalacja co 16.10.05, 20:50
                    dobud napisał:

                    > A znasz przysłowie: NIE OD RAZU KRAKÓW ZBUDOWANO ?
                    > Jesteśmy dopiero 1,5 roku w UE. Oni swoje prawo budują od lat kilkudziesięciu.
                    > Na dodatek ten analfabetyazm prawny społeczeństwa.
                    > A Ty byś chciał, abyśmy już byli równi UE budującej demokrację od
                    > kilkudziesięciu lat. Nie wiem ile masz lat i kim jesteś, ale śmiem wątpić,
                    abyś
                    >
                    > doczekał takiego stanu w Polsce jak OBECNIE w UE, tym bardziej jeśli do
                    władzy
                    >
                    > dorwał się PiS, a - nie daj Boże - Kaczyński zostanie prezydentem.

                    w zasadzie (teoretycznie) masz troche racji. Co nie zmienia faktu, ze mój
                    grzejnik tak w komuniźmie, w kapitaliźmie, z demokrają i bez niej, czy śnieg
                    pada czy nie- dlalej emituje promieniowanie podczerwone do MOJEGO lokalu
                    wyodrebnionego, i nawet jesli Król Szwecji (lub inny pozorant wystepujący na
                    przykład w roli sedziego SN RP) powie, ze jest inaczej- to obawiam się, iz mój
                    mało inteligentny kaloryfer nie zmieni swojego sposobu działania. :-)
                    • dobud Re: instalacja co 16.10.05, 22:30
                      Na temat czy Twój grzejnik ogrzewa tylko Ciebie napisałem tu:
                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=523&w=30162776&wv.x=2&a=30514727
                      • alladyn-solar-batt Re: instalacja co 16.10.05, 23:50
                        dobud napisał:

                        > Na temat czy Twój grzejnik ogrzewa tylko Ciebie napisałem tu:
                        > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=523&w=30162776&wv.x=2&a=30514727

                        teza zasadna i z pozoru chwytliwa. Zapraszm Cię do pomiaru. Mozesz tego dowieść
                        za pomocą pomiaru przepływów poprzez przegrody budowlane....Zwłaszcza, że ja
                        juz mam ciepło z własnego urzadzenia grzewczo prądotwórczego, a pozostali
                        wspólnotowi cwaniacy- łaskawie czekaja na włączenie ogólnej instalacji
                        c.o.przez Zarzad któremu płacą, a w zamian on oszczędza na nich.
    • serafin666 Re: instalacja co 16.10.05, 16:15
      § 133. 1. Instalację ogrzewczą wodną stanowi układ połączonych przewodów wraz z
      armaturą, pompami obiegowymi, grzejnikami i innymi urządzeniami, znajdujący
      się za zaworami oddzielającymi od źródła ciepła, takiego jak kotłownia, węzeł
      ciepłowniczy indywidualny lub grupowy, kolektory słoneczne lub pompa ciepła.

      a to jest definicja z innego rozporzadzenia : MI z dnia 12.04.2002 w sprawie
      warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie
      • alladyn-solar-batt Re: instalacja co 16.10.05, 17:55
        serafin666 napisał:

        > § 133. 1. Instalację ogrzewczą wodną stanowi układ połączonych przewodów wraz
        z
        >
        > armaturą, pompami obiegowymi, grzejnikami i innymi urządzeniami, znajdujący
        > się za zaworami oddzielającymi od źródła ciepła, takiego jak kotłownia, węzeł
        > ciepłowniczy indywidualny lub grupowy, kolektory słoneczne lub pompa ciepła.
        >
        > a to jest definicja z innego rozporzadzenia : MI z dnia 12.04.2002 w sprawie
        > warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie
        bingo- ot mamy definicję co to takiego ,,instalacja ogrzewcza wodna''- własciwa
        dla tych co jej potrzebują znając się dla przykładu na cukiernictwie

        Powyzszy przepis nie uchybia stanowi faktycznemu (to mogę uprzejmie wskazać
        palcem) iż (jak ładnie to nazwali legislatorzy)który łatwo ustalić. Faktem
        powszechnie znanym jest okoliczność, iz mój (wewnatrzlokalowy) grzejnik ( jak u
        tysiecy innych uzytkowników)nie jest częścia wspólną w kontekście definicji
        UWL, albowiem ( jak traktuje to rzeczona Ustawa) słuzy do mojego wyłącznego
        użytku, chodz prawdą jest iż po przyłaczeniu do instalacji ogrzewczej wodnej
        moze stanowic jeden z jej elementów. Teoria zbiorów. Jestem mieszkańcem ziemi,
        ale nie jestem współwłasnością innych ludzi , bo uzywam siebie do uzytku
        własnego. Jesli jest inaczej (wracam do grzejników i instalacji), jesli ktos
        utrzymuje inny pogląd (jest wolnym obywatelem więc to niewykluczone) to
        postuluję aby zabrał tenże grzejnik z mojego pokoju, to bedzie dzieki temu
        więcej miejsca, tenże grzejnik bedęąc poza moim mieszkaniem- skuteczniej bedzie
        słuzył innym właścicelom (ku uciesze miedzynarodowej gawiedzi) która za 10- lat
        nagrodzi go Noblem z zakresu Fizyki ,,stosowanej''.Z pewnością wówczas
        dowiedzie skuteczniej tezy, ze grzejnik posłaczony w moim lokalu NIE słuzy od
        dla MOICH wyłacznych potrzeb emitując ze swego łona promieniowanie podczerwone.
        Ja tam wiem (i potrafie tego dowieść myślącym, ze grzejnik jest odbiornikiem
        energii (podobnie jak żarówka), jest równoczesnie emiterem promieniowania
        podczerwonego, który emituje ciepło do wykorzystania w MOIM lokalu
        wyodrebnionym (przeznaczeniem tej konkretnej emisji cieplnej dokonywanej z
        uzyciem tago konkretnego grzejnika z pewnoscią nie jest ogrzewanie innych
        lokali wyodrebnionych lub kubatury w częsci wspólnej budynku) czego dowodzi
        również ta okolicznośc, ze norma która określa moc jaką tenze grzejnik ma mieć
        przelicz MOJE konkretne metry kwatratowe ( nie metry w całym budynku) na
        własciwa jego wielkość dla MOJEGO pomieszczenia i jego parametrów (kubatura,
        przenikalnośc, standard cieplny etc.). Rozwinieciem kuriozalnego niezrozumienia
        zagadnienia byłaby próba ustalenia definicji, jakoby zarówka była integralna
        częscia instalacji elektrycznej 230V z tego powodu, ze na oprawce lampy jako
        maksymalny limit ustalajacy moc do niej doprowadzaną producent zaznaczył ,,max.
        60W'' obliczywszy, że przy 100 W kabel zasilajacy się przegrzeje !! po takim
        zdefiniowaniu instalacji elektrycznej, nalezałoby wydac rozporządzenie, ze do
        wymiany żarówki (bo to część całej instalacji) nalezy wołać rejon Energetyczny,
        aby przypadkiem głupi uzytkownik lampy nie wkręcał sobie ,,setki'' co wiazałoby
        sie ze skutkiem destabilizacji budynkowej instalacji energetycznej. Chorzy
        ludzie z przerośnieta ambicją w ciągłym ,,interpretowaniu'' tego co widoczne
        gołym okiem, zostali juz dawno wyłaczeni z podobnych dywagacji biorac jako
        rzykład z rozsadne przepisy i doswiadczenia w ocenie zaleźnosci przyczynowo-
        skutkowych jakie w elektryce legły u podstaw wielu przepisów.

        Oczywiście niezrozumienia nie zarzucam serafinowi. Wkazuję na pseudodefinicje,
        które potrafię prostymi (lub na życzenie wspartymi pomiarami) metodami
        udowodnić. Z resztą brak precyzji w definicjach jest nieprzypadkowy. Usuwanie
        częsci istotnych sformułowań ( ,,i czasopisma'') lub dodawanie- często
        spotykane. Dbałość o interesy przedsiebiorstw energetycznych wyłazi w kazdym
        calu. A Sąd tymczasem mota sie miedzy jedna głupotą (starszej daty), a nieco
        nowszą- drugą.
        • miro_mx Re: instalacja co 16.10.05, 19:33
          Panowie, wniosek z naszej dyskusji może być jeden. Buble Ustawowe powodują
          tylko zgrzyty i kłopoty z którymi musimy się uporać. Na tym forum jest to
          bardzo widoczne, jak jeden na drugiego nadskakuje a moim skromnym zdaniem
          powinniśmy sobie pomagać – wymiana spostrzeżeń i doświadczeń (pomylić każdy się
          może). Tu, na forum mamy odmienne zdania a co dopiero w WM?
          Dlatego zawsze jestem za tym aby te buble ustawowy uzupełniać w Statutach aby
          nie było nieporozumień.
          Pozdrawiam
          Miro
        • leo51 Re: instalacja co 16.10.05, 20:01
          alladyn-solar-batt napisał:
          Faktem powszechnie znanym jest okoliczność, iz mój (wewnatrzlokalowy) grzejnik
          ( jak u tysiecy innych uzytkowników)nie jest częścia wspólną w kontekście
          definicji UWL, albowiem ( jak traktuje to rzeczona Ustawa) słuzy do mojego
          wyłącznego > użytku, chodz prawdą jest iż po przyłaczeniu do instalacji
          ogrzewczej wodnej moze stanowic jeden z jej elementów.
          ------------------------------------------------------------------------------


          Jak widzę, najwyraźniej nie możesz pojąć, że grzejnik znajduje się w twoim
          lokalu, służy wyłącznie tobie a nie jest twoją własnością i nie możesz z nim
          zrobić co ci się spodoba.

          Może łatwiej ci będzie to zrozumieć na przykładzie licznika energii elektrycznej.

          Co prawda nie ogrzewa on mieszkania, ale spełnia inną pożyteczną rolę: bez niego
          nie miałbyś światła i nie działałyby inne użyteczne urządzenia elektryczne.

          Licznik energii elektrycznej stanowi element instalacji elektrycznej i służy
          wyłącznie do twojego użytku, ale nie wolno ci w niego ingerować.

          Szkoda, że grzejniki nie sa plombowane podobnie jak w/wym liczniki.

          Mam nadzieję, że ten prosty przykład licznika elektrycznego pozwoli ci zrozumieć
          zawiłości UWL.
          • miro_mx Re: instalacja co 16.10.05, 20:23
            Leo51 – zostaw Stanisława Lema w domu, w tym wątku prowadzimy cywilizowaną
            dyskusję.

            Na Tym forum jest wielu „znawców” problematyki WM ale martwi mnie to, że
            niewielu to rozumie. W/w przykład pokazuje jak wielkie jest to zagadnienie ale
            z drugiej strony roztrząsając te zagadnienie na części „pierwsze” dochodzimy do
            wniosku, iż te ustawy tych rzeczy nie regulują lub robią to nieprecyzyjnie. W
            tym wątku zabrakło jeszcze, że każda zmiana lub ingerencja w CO wymaga
            projektu, który stwierdzi czy nie zakłócimy cyrkulacji innym, czy nie
            zamontujemy większego odbiornika i.t.p.
            Wyluzuj i popatrz na tą sprawę nieco inaczej.
            Pozdrawiam
            Miro
            • dobud Re: instalacja co 16.10.05, 20:32
              miro_mx napisał:
              >W tym wątku zabrakło jeszcze, że każda zmiana lub ingerencja w CO wymaga
              > projektu, który stwierdzi czy nie zakłócimy cyrkulacji innym, czy nie
              > zamontujemy większego odbiornika i.t.p.

              Ja już parę razy o tym pisałem, ale to dyskutanci prawnicy, ekonomiści......nie
              czują techniki :-)
          • alladyn-solar-batt Re: instalacja co 16.10.05, 23:42
            >
            > Jak widzę, najwyraźniej nie możesz pojąć, że grzejnik znajduje się w twoim
            > lokalu, służy wyłącznie tobie a nie jest twoją własnością
            A tutaj sie pomyliłeś, bo w 1975 roku, kiedy wykupiony został Mój lokal-
            kupiłem go wraz z grzejnikami, które tym samym stały sie MOJĄ WŁASNOSCIĄ.
            chyba, ze wspólnota dysponuje dokumentem wystawionym po 1 stycznia 1995 (data
            od której obowiazuje UWL), że kupili i zainstalowali (podłaczyli do c.o.
            rzeczony grzejnik za własna kase tzn. z FR.
            > i nie możesz z nim
            > zrobić co ci się spodoba.

            Niczego takiego nie sugerowałem, ze co mi się spodoba - zwłaszcza, ze katalog
            czynności jakie mógłbym z nim wyczyniać nie jest zbyt obszerny. Natomiast mogę
            dokonać wyboru, sposobu ogrzewania mojego lokalu, skoro wspólnota ma zamiar
            trwać w uporze, skutkiem którego płacę za c.o 1760 zł zamiast 910 zł rocznie. A
            płaciłbym jeszcze mniej, gdyby wspólnota dopełniąjac wobec mnie należycie swego
            obowiązku prowadzenia racjonalnej gospodarki w nieruchomości- wykonała
            termomodernizację z pomoca firm dających gwarancje efektu końcowego (są
            takie !! ). Zamiast termomodernizacji, barany-własciciele w uchwałach
            zdecydowali o remontowaniu c.o. (które notabene nie nawalało), kanalizacji, i
            innych rzeczy na które rozeszła sie kasa, albowiem Zarząd ma ,,swojego''
            wykonawcę, kusząc decydentów-baranów rozkładaną ,,na raty'' zapłatą za jego
            usługi. Faktu, ze tą metodą zadłużyli nieruchomość na przyszłość (3 lata
            naprzód)- barany podpisujące uchwały nie rozumieją...
            >
            > Może łatwiej ci będzie to zrozumieć na przykładzie licznika energii
            elektrycznej.

            Świetnie, nie marzyłem o lepszym przykładzie !! Brawo !!

            >
            > Co prawda nie ogrzewa on mieszkania, ale spełnia inną pożyteczną rolę: bez
            >niego
            > nie miałbyś światła

            I tutaj sie mylisz- miałbym, tylko nie wiadomo byłoby ile energii pobrałem od
            dostawcy... i o to tutaj tak naprawde idzie. Dostawca pradu mnie nie ,,rżnie''
            ( nie okrada) bo mierzy/waży dostarczany mi towar (en.elektryczna). Dostawca
            gazu robi to samo, bo mierzy i zapewnia parametry ciśnieniowe do bezpiecznego
            spalania w normatywnych urzadzeniach odbiorczych. Tymczasem Wspólnota nie
            mierzy, nie warzy, jak zechce dostarcza, jak nie zechce nie dostarcza,
            ale ,,wykazuje'' (domniemanie), że niby dostarczała. Każe sobie za to płacić-
            na dodatek stawkę wziętą z sufitu ( u mnie 2,70 za mkw, ale to nie rekord- u
            innych 3,60) podczas gdy sama ma koszty na poziomie 1,98 zł. Zaciaga więc u
            mnie pod płaszczykiem opłat za c.o.kredyt na poziomie 0,72 zł/ mkw razy moja
            powierzchnia- co jest rozbojem w biały dzień! Bo nie ma ,,uchwały'' na to, że
            udzielam jej nieoprocentowanego kredytu. Nadmienię, ze faktyczny koszt c.o.
            mają na poziomie 1,98 zł za metr. jest to i tak wiecej niź mogłoby być po
            ociepleniu budynku, ale wspólnota ma to w d...... czyli ucieczkę rokrocznie
            moich pieniędzy w kosmos poprzez dziurawe sciany. Po roku obrachunkowym-
            wspólnota nie zwraca mi nadwyżki przychodów nad kosztami w przypadającej mi
            części, użytkując przypadającą mi część jak własną i czekając z pełna
            premedytacją, aż złożę pozew o zapłatę. Chcesz wiecej ??

            >i nie działałyby inne użyteczne urządzenia elektryczne.

            Działałyby, działały- wbij w gogle hasło: silnik Stirlinga...pozostałym też
            przyda sie odrobina wiedzy i i wyrzucenie znacznej częsci do nedawna aktualnego
            obrazu swiata w kosz.
            U mnie to działa a dostawca en. elektrycznej nie musi robic mi łaski, że
            zostawiam u niego pieniądze za sprzedawany mi zaśmiecony przepieciami
            towar/prąd.
            >
            > Licznik energii elektrycznej stanowi element instalacji elektrycznej i służy
            > wyłącznie do twojego użytku, ale nie wolno ci w niego ingerować.

            Masz rację w kwestii, że nie wolno mi w niego ingerować. Tyle tylko, że zasada
            nie ingerowania w to urządzenie nie wynika z UWL. Nie jest prawdą też ta
            okoliczność, że licznik wskazany przez Ciebie służy do ,, mojego użytku''.
            Uzytkuj go bowiem przedsiębiorca energetyczny w celu zmierzenia ilości
            towaru/energii jaką zamierza mi na podstawie umowy dostarczac- z wykorzystaniem
            rzeczonego licznika. Ciąży na nim ( nie na mnie) obowiazek eksploatowania
            takowego urzadzenia na skutek Ustawy prawo Energetyczne. Ale my nie o tym.
            Rozumiem sugestie wynikającą z tego przykładu w tym sensie, że czuję do czego
            zmierzałeś.
            Skoro uzyłeś przykładowego licznika, to dowiedz się, ze u mnie jest on
            zainstalowany za drzwiami mieszkania- czyli na klatce schodowej. Jak łatwo
            zauwazyć- miejsce to nalezy do ,,części wspólnej nieruchomości''. Drugą sprawa
            jest to, że w mojej wspólnocie istnieje uchwała ,,o określeniu części
            wspólnej'' sformułowana w ten sposób, iż wymienia miejsce zainstalowania tegoż
            licznika jako należace do Wspólnoty. Jest na to uchwała a jakże, wiekszością
            przyjęta. Zastanów się, czy z faktu iż klatka schodowa (gdzie
            zainstalowano ,,mój'' licznik) należy do wspólnoty wynika- prawo wspólnoty do
            dysponowania tym licznikiem? Odpowiedź dla mnie jest oczywista - wspólnota
            prawa takiego nie posiada, bo nie zakupiła tego licznika. To, gdzie i w jakiego
            rodzaju instalacji jest on eksploatowany nie ma tutaj żadnego wpływu na
            przypisanie Wspólnocie prawa do dysponowania nim. Tak samo jest z grzejnikiem-
            kto go kupił, ten jest właścicielem. Ja go kupiłem razem z mieszkaniem, a
            zbywca sprzedał mi go jako wyposażenie lokalu nie zastrzegając, że grzejnik ten
            pozostaje jego własnością. Wspólnota ma prawo zaproponować mi dostawę ciepła z
            własnej instalacji c.o., do której może być podłaczony MÓJ grzejnik. Musi
            zawrzec w tym celu ze mna Umowę na dostawe energii cieplnej, w której
            zagwarantuje mi parametry dostarczanego mi towaru, określi zasady odszkodowania
            za brak dostawy lub nienależyte wywiazywanie sie z umowy na dostawy ciepła. W
            umowie tej bedą zawarte inne niezbędne klauzule, aby wilk był syty i owca cała.
            Ja mam prawo wybrac dostawcę ciepła. Oczywiste jest, ze dzisiaj kiedy grzeję
            mieszkanie za pomocą własnego pieca o zasilaniu gazowym (pozostali maja swoje
            wspaniałe c.o.)oszczędzając na tym rocznie 600-850 zł, to zaiste nie wybiorę
            jako dostawcy wspólnoty, która jak juz wyżej wspomniałem przy kosztach własnych
            (których nie obniża) na poziomie 1,98 zł- chce mi naliczać 2,70 zł za metr kw.
            Zapewne wspólnota, po tym jak 30 % właściceli nie zdecydowałoby się na
            podpisanie z nią umowy na dostawę ciepła do ich lokali - podjęłaby działania
            modernizujące jej ,,wspaniałe'' (bo drogie i nieekonomiczne) c.o., co po
            obnizeniu stawek i przy uczciwym podejściu do ceny/metr ogrzewanej powierzchni-
            mogłoby doprowadzic do zmiany decyzji tych, którzy zdecydowali o wyborze
            tańszego dostawcy spoza wspólnoty. W imię jakich idei mam utrzymywać zabawę
            dyletankiej ,,większości'' w pseudozarzadzanie skutkujące rok w rok i co sezon
            stratami? Wydawałoby się zasadne i logiczne poczynienie oszczędności, aby zysk
            wydać na przykład na inne pozyteczne cele. Ale ONI - nie muszą, bo za
            swoje ,,wiekszościowe'' decyzje, uchwalone czy nie - poprostu nie płacą. Albo
            jak kto woli- płacą zyjąc w nieświadomości, iz mogliby mniej.
            >
            > Szkoda, że grzejniki nie sa plombowane podobnie jak w/wym liczniki.

            nie są, ponieważ żaden zarząd bez potrzeby w moje prywatne pielesze wchodził
            nie bedzie bez potrzeby ze swymi ,,nowoczesnymi'' pomysłami
            >
            > Mam nadzieję, że ten prosty przykład licznika elektrycznego pozwoli ci
            zrozumiećć
            > zawiłości UWL.

            nie przypisuj karygodnych prób naciągania wadliwej codzienności, do obecnej
            formy prawnej, która nie nakazume rabowania mniejszości przez wiekszoś
            uchwalająca sobie mozliwości tego rabowania !!
            >
            >
        • dobud Re: instalacja co 16.10.05, 20:19
          Jeśli już tak technicznie, to Twój grzejnik i Twoje żarówki ogrzewają też
          sąsiadów, bo ciepło przenika przez przegrody budowlane :-)
          A więc NIE SŁUŻY TWEMU WYŁACZNEMU UŻYTKOWI ! :-) :-)
          • alladyn-solar-batt Re: instalacja co 17.10.05, 00:34
            dobud napisał:

            > Jeśli już tak technicznie, to Twój grzejnik i Twoje żarówki ogrzewają też
            > sąsiadów, bo ciepło przenika przez przegrody budowlane :-)
            > A więc NIE SŁUŻY TWEMU WYŁACZNEMU UŻYTKOWI ! :-) :-)

            a widziałeś kogos kto to zmierzył i ustalił bilans róznicowy? To przenikanie,
            którym szafują Ci , którzy skali zjawiska w zrównoważonym termicznie obiekcie
            nie mierzyli, a działając pod publikę podnosza fakt szczątkowego istnienia
            zjawiska tak, jakby w obecnej praktyce grzewczej zjawisko przenikania nie
            istniało ( i miało zaistnieć dopiero PO tym jak ktoś sobie ogrzeję lokal
            własnym sposobem)- nie maja konkretów w rękach. Jakoś mimo swej obecnej wiedzy
            i filozofii rozprzestrzenianej poprzez publikowanie wyników ich teoretycznych
            rozważań - fachowcy publicysci nie zlikwidowali ( i nie zlikwidują w
            przyszłości) skutków owej przenikalności przegród budowlanych, która tak
            naprawdę wystapi tylko pod pewnymi warunkami i po ich zaistnieniu ma wpływ na
            ewentualne róznice komfortu cieplnego pomiędzy lokalami. Jakoś (o zgrozo)- Wy,
            specjaliści od miernych rozwiazań ciepłowniczych i nie kończących sie sporów
            akademickich (akademickich, bo wyniki Waszych wyliczen nie są do spożytkowania)
            majacych za cel wykazanie waszej umiejetności obliczenia promilowych przepływów
            ciepła w nieruchomosciach, które tracą nikiedy 40% energii bo na sensowne
            dyskusje czasu Wam nie staje- zastanówcie się nad tym co robicie. Strata czasu
            na jałowe gadanie. Tymczasem rozsądek i praktyczność podpowiada, że należy
            likwidować źródła strat w pierwszej kolejności i to począwszy od
            najsilniejszego do najmniejszego- w dalszych ekonomicznie uzasadnionych
            działaniach. Nawet głupi budowlaniec wie, że w danej nieruchomości wewnętrzne
            przegrody budowlane, są podobnej przenikalnosci cieplnej licząc sciany
            wewnętrzne działowe pomiędzy lokalami. Tutaj pewna (nieznaczna) róznorodnośc
            występuje. Jeszcze mniejsza i rzadka róznorodność w krzywych przepływu poprzez
            przegrody budowlane występuje w przepływach pionowych, albowiem w odróznieniu
            od scian działowych-stropy są podobnej budowy i podobnej grubości w lokalach w
            obrebie całego badanego budynku. Wiekszośc badań praktycznych skutków tego
            zjawiska, wykonywano bez wczesniejszego zrównowazenia przenikalności cieplnej
            scian zewnętrzno- szczytowych, badania cyrkulacji powietrza w aspekcie rodzaju
            zastosowanej wentylacji, bez pomiaru w czasie rzeczywistym komfortu cieplnego.
            Dotychczasowe badania, sa mało precyzyjne i niewiarygodne. Czym innym jest
            badanie pojedynczej scianki w laboratoryjnej komorze klimatycznej, a czym innym
            badania złozonego ,,organizmu cieplnego'' jakim są budynki wielolokalowe o
            znacznej kubaturze. Podnoszenie tych róznic jako problemu, zanim, powtarzam
            zanim zadba się o zrównoważenie bilansu strat przez ściany szczytowe oraz zanim
            zadba się o pomiar w czasie rzeczywistym parametrów środowiska termicznego w
            lokalach, co uzależni wysokośc opłat naleznych od poziomu tegoz komfortu u
            poszczególnych uzytkowników - jest bzdurą, która winna (jesli już)być
            rozpatrywana w 17-stej kolejności ( jesli jeszcze po wykonaniu 14-stu
            pierwszych zaleceń termomodernizacyjnych- komukolwiek na tym bedzie zależało i
            wniesie wnirek o rozliczenie go z uwzglednieniem tego typu różnic).
    • miro_mx Re: instalacja co 17.10.05, 12:07
      Jeszcze raz Ja
      Powoli zaczynam się gubić w tych naszych rozważaniach, nie wiem tylko, czy nasz
      pytający coś z tego rozumie?
      Obawiam się że nasza dyskusja wygląda tak, jakbyśmy się porywali z motyką na
      słońce!
      Dziś znamy wszystkie plusy i minusy Centralnego ogrzewania. Mamy nowe
      technologie, chodźmy silnik Stiringa, i.t.p. Chciałbym wrócić do epoki kamienia
      łupanego, gdzie w domach nie było w/w systemów grzewczych. Moja babcia, ba
      Tata - miała piec kaflowy i to był „cud” techniki. Wymyślono inny system – CO.
      Wyobraźmy sobie dyskusje porównawcze tych systemów
      grzewczych!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      Dziś porównujemy CO z nowymi technologiami. Nie zadajemy sobie pytania, Ile
      czasu trwało aby przekonać ludzi do tego? Ja sam osobiście szukam nowych
      możliwości ogrzania budynku, ale nikt mi nie pójdzie na to, że wyłoży –
      strzelam – 50 000,00zł na eksperyment, np. z silnikiem Stiringa???????? (Nie
      wchodź ze mną w polemikę bo w tym temacie raczkuje i aktualnie, zdobywam
      wiedzę).
      Zadajmy sobie retoryczne pytanie, Czy za pięćdziesiąt lat nie będziemy mówić o
      silniku Stiringa jak o CO???
      To, że dziś mamy ogromne straty cieplne i za to ponosimy koszty nikogo tu
      uświadamiać nie potrzeba. Znajomość właścicieli lokali jest znikoma lub żadna.
      Ci co mają trochę oleju w głowie wpadają w frustracje, iż mają takich ludzi,
      którzy wolą płacić 2,70zł niż inwestować w nowe technologia a potem zaczyna się
      ZOO i epitety!!!!!!!!!!!!!!!!
      Pisałem wcześniej, że Chwała tym, którzy postawili na podzielniki ciepła, chodź
      dziś wiadomo że to lipa!!!!!!!!!!!!
      Ale 10-ć lat temu to była nowa technologia z tym, że mówimy dziś do D…..!!!
      KAŻDY i to KAŻDY kto sprzedaje towar mówi o jego dobrych stronach, te złe
      zobaczysz podczas eksploatacji. Nie zrozum mnie źle, Ja jestem za nowościami
      ale nauczyłem się z przykładów innych, że Już nie będę Jeleniem i nie będę
      wprowadzał nowych technologii dopóty inni się na niej nie sparzą. Perfidne ale
      prawdziwe!!!!
      Na dzień dzisiejszy uszczelniam budynek jak tylko się da i w roku 1999
      zamówiona moc dla potrzeb Co wynosiła 104 548[kcal/h] natomiast dziś to rząd 76
      530 [kcal/h]. W przyszłym roku zamierzamy zmniejszyć o kolejne około 70 000.
      Pozdrawiam
      Miro
    • xxxll Re: instalacja co 18.10.05, 23:17
    • wojteknycz222 Re: instalacja co 29.04.19, 10:58
      Hej odpowiadając na Twoje pytanie -TAK. Jezeli chcesz się dowiedzeć czegoś więcej na temat instalacji, polecam Ci ten artykuł. Instalacja sanitarna z rur miedzianych

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka