Dodaj do ulubionych

Nie stosować się do uchwał ?

26.08.03, 16:10
asam11 napisał:

Wzywanie do niestosowania się do uchwał z powodu własnego rozumienia prawa
przez każdego podlegającego uchwałom jest bardzo niebezpieczne i prowadzi do
anarchii.

wk:
Niebezpieczne jest to wyłącznie dla wspólnotowych uzurpatorów, którzy -
wykorzystując ignorancję prawną, obojętność a najczęściej po prostu
nieobecność innych - uchwalają rzeczy sprzeczne z ustawą (z dowolną
obowiązującą ustawą), a tym samym NIEWAŻNE Z MOCY PRAWA; por. art.58 Kodeksu
cywilnego.
Moim zdaniem niestosowanie się do uchwał, co do których podejrzewamy (!), że
są sprzeczne z prawem, to bardzo cenna postawa: dla wielu to nie tylko
pierwszy, ale i jedyny możliwy krok do poznania własnego prawa i pogłębienia
świadomości prawnej.
Prawda, że taka nauka może być bolesna. Jeżeli np. nie płacę uchwalonej
zaliczki, bo uchwała wydaje mi się niezgodna z prawem - a ona JEST zgodna z
prawem - to, po wyjaśnieniu sprawy, będę musiał opłacić nie tylko zaległość,
ale i odsetki, a jak będę się przy swoich poglądach upierał, to jeszcze
koszty sądowe i komornika.
Jeżeli jednak mam rację - to nic nie będę musiał płacić, a przy okazji
wyjaśniania sprawy dowiem się, jakie przepisy prawa moją rację wspierają.
Dlatego popieram praktykę niestosowania się do kontrowersyjnych uchwał,
namawiając jedynie do sprawdzenia, czy nasze nieposłuszeństwo ma jakąś
podstawę prawną. Taka praktyka prowadzi nie do anarchii, ale - przeciwnie -
do podwyższenia poziomu świadomości prawnej i praworządności.
Obserwuj wątek
    • wojtek_la Re: Nie stosować się do uchwał ? 26.08.03, 16:59
      Bardzo ciekawy temat na koniec dnia.
      Zastanowię się nad tym wracając samochodem do domu. Wiecie ile bezsensownych
      znaków drogowych minę? Do żadnego z nich się nie zatosuję, bo są - moim
      zdaniem - niezgodne z prawem. Jak mnie policja złapie, to odmówię, a przed
      Sądem Grodzkim się okaże kto miał rację, ale to w końcu potrwa kilka ładnych
      miesięcy....
      Po drodze żona kazała mi załatwić sprawę w Urzędzie Skarbowym. Nie wpłacę
      zaliczki na podatek, bo uważam, że to niezgodne z prawem.
      Całe szczęście, że są jeszcze naiwni, którzy płacą - moje dzieci dzięki temu
      jednak znowu rozpoczną kolejny rok w szkole...
      Życzę miłego i zgodnego z (własnym) prawem popołudnia
      Wojtek
      • pyckal Bambuko czyli rada starego liberała 26.08.03, 17:49
        wojtek_la napisał:


        > Całe szczęście, że są jeszcze naiwni, którzy płacą - moje dzieci dzięki temu
        > jednak znowu rozpoczną kolejny rok w szkole...
        > Życzę miłego i zgodnego z (własnym) prawem popołudnia
        > Wojtek

        Moje prawo to nie płacić za kształcenie cudzych, np. Wojtkowych dzieci.
        Ja za szkołę swoich dzieci płacę sam.
        Za Wojtkowe też płacę - bo takie jest PRAWO.
        Wiem, że takie jest - bo sprawdziłem.
        Rada starego liberała: zanim zapłacisz, sprawdź, czy nie robią cię w bambuko.
      • dozorca1 niech żyje anarchia ! 26.08.03, 19:15
        wojtek_la napisał:

        > Bardzo ciekawy temat na koniec dnia.
        > Zastanowię się nad tym wracając samochodem do domu. Wiecie ile bezsensownych
        > znaków drogowych minę? Do żadnego z nich się nie zatosuję, bo są - moim
        > zdaniem - niezgodne z prawem. Jak mnie policja złapie, to odmówię, a przed
        > Sądem Grodzkim się okaże kto miał rację, ale to w końcu potrwa kilka ładnych
        > miesięcy....
        > Po drodze żona kazała mi załatwić sprawę w Urzędzie Skarbowym. Nie wpłacę
        > zaliczki na podatek, bo uważam, że to niezgodne z prawem.
        > Całe szczęście, że są jeszcze naiwni, którzy płacą - moje dzieci dzięki temu
        > jednak znowu rozpoczną kolejny rok w szkole...
        > Życzę miłego i zgodnego z (własnym) prawem popołudnia
        > Wojtek


        BRAWO !!!!
    • dozorca1 Re: Nie stosować się do uchwał ? 26.08.03, 19:37
      Panie Witoldzie,

      Bardzo cenię sobie pańskie praktyczne opinie (poza warstwą prawną), ale to co
      Pan tu pisze jako ekspert to skandal.
    • jefimik Re: Stosować się i zaskarżać 26.08.03, 19:58
      mieszkanie.i.wspolnota napisał:

      > asam11 napisał:
      >
      > Wzywanie do niestosowania się do uchwał z powodu własnego rozumienia prawa
      > przez każdego podlegającego uchwałom jest bardzo niebezpieczne i prowadzi do
      > anarchii.
      >
      > wk:
      > Niebezpieczne jest to wyłącznie dla wspólnotowych uzurpatorów, którzy -
      > wykorzystując ignorancję prawną, obojętność a najczęściej po prostu
      > nieobecność innych - uchwalają rzeczy sprzeczne z ustawą (z dowolną
      > obowiązującą ustawą), a tym samym NIEWAŻNE Z MOCY PRAWA; por. art.58 Kodeksu
      > cywilnego.
      > Moim zdaniem niestosowanie się do uchwał, co do których podejrzewamy (!), że
      > są sprzeczne z prawem, to bardzo cenna postawa: dla wielu to nie tylko
      > pierwszy, ale i jedyny możliwy krok do poznania własnego prawa i pogłębienia
      > świadomości prawnej.
      > Prawda, że taka nauka może być bolesna. Jeżeli np. nie płacę uchwalonej
      > zaliczki, bo uchwała wydaje mi się niezgodna z prawem - a ona JEST zgodna z
      > prawem - to, po wyjaśnieniu sprawy, będę musiał opłacić nie tylko zaległość,
      > ale i odsetki, a jak będę się przy swoich poglądach upierał, to jeszcze
      > koszty sądowe i komornika.
      > Jeżeli jednak mam rację - to nic nie będę musiał płacić, a przy okazji
      > wyjaśniania sprawy dowiem się, jakie przepisy prawa moją rację wspierają.
      > Dlatego popieram praktykę niestosowania się do kontrowersyjnych uchwał,
      > namawiając jedynie do sprawdzenia, czy nasze nieposłuszeństwo ma jakąś
      > podstawę prawną. Taka praktyka prowadzi nie do anarchii, ale - przeciwnie -
      > do podwyższenia poziomu świadomości prawnej i praworządności.


      Niesłychane!!!
      Pan jako ekspert winien znać dokładnie Art. 25 U.Wł.Lok. mówiący, iż uchwałę
      można zaskarżyć do sądu w terminie 6-ciu tygodni.
      Ponadto art. 25 ust. 2 mówi wyraźnie: "zaskarżona uchwała podlega wykonaniu,
      chyba, że sąd wstrzyma jej wykonanie do czasu zakończenia sprawy"
      Namawia pan do łamania uchwał, łamania U.Wł.Lok. w imię czego? Dlatego,że
      właściciel nie jest pewien, czy uchwała jest zgodna z prawem, kontrowersyjna???
      Od orzekania o tym jest sąd.
      Oczekuję logicznego uzasadnienia pańskiej opinii.










      Art. 25 ust.2 Ustawy o Własności Lokali mówi: "Zaskarżona uchwała podlega
      wykonaniu, chyba, że sąd wstrzyma jej wykonanie do czasu zakończenia sprawy"
      • babczyk Re: Stosować się i zaskarżać 26.08.03, 20:15

        > mieszkanie.i.wspolnota napisał:
        >
        > > asam11 napisał:
        > >
        >
        > Art. 25 ust.2 Ustawy o Własności Lokali mówi: "Zaskarżona uchwała podlega
        > wykonaniu, chyba, że sąd wstrzyma jej wykonanie do czasu zakończenia sprawy"

        Tylko zanim sąd się dobierze do zaskarżonej uchwały, może minąć conajmniej
        trzy ,cztery i więcej miesięcy.
        A wiem co mówię gdyż odczułem to na własnej skórze.

        pozdrawiam
        • asam11 Re: Stosować się i zaskarżać 26.08.03, 22:07
          babczyk napisał:

          >
          > > mieszkanie.i.wspolnota napisał:
          > >
          > > > asam11 napisał:
          > > >
          > >
          > > Art. 25 ust.2 Ustawy o Własności Lokali mówi: "Zaskarżona uchwała podlega
          > > wykonaniu, chyba, że sąd wstrzyma jej wykonanie do czasu zakończenia spraw
          > y"

          Nie, asam11 tego akurat nie napisał.
      • abcd17 Re: Stosować się i zaskarżać 26.08.03, 22:18
        jefimik napisał:

        > Niesłychane!!!
        > Pan jako ekspert winien znać dokładnie Art. 25 U.Wł.Lok. mówiący, iż uchwałę
        > można zaskarżyć do sądu w terminie 6-ciu tygodni.
        > Ponadto art. 25 ust. 2 mówi wyraźnie: "zaskarżona uchwała podlega wykonaniu,
        > chyba, że sąd wstrzyma jej wykonanie do czasu zakończenia sprawy"
        > Namawia pan do łamania uchwał, łamania U.Wł.Lok. w imię czego?

        Witek w zaden sposob nie namawia do lamania ustawy. Art. 25 uwl to jedno, a
        niestosowanie sie do uchwaly podjetej z naruszeniem prawa to zupelnie co
        innego.

        Zaskarzanie uchwaly podjetej z naruszeniem prawa doprowadziloby do absurdu.
        Wiecie panowie co by sie dzialo w sadach? Domyslacie sie, w jaki sposob
        nieuczciwe zarzady badz ktokolwiek inny u wladzy podejmowalby "uchwaly" i
        zmuszal wlascicieli do ich realizacji do czasu gdy sad nie polozy lapy na
        zakusach bandziorow?

        Pozdrawiam,
        • babczyk Re: Stosować się i zaskarżać 03.09.03, 14:36
          abcd17 napisał:

          > Zaskarzanie uchwaly podjetej z naruszeniem prawa doprowadziloby do absurdu.
          > Wiecie panowie co by sie dzialo w sadach? Domyslacie sie, w jaki sposob
          > nieuczciwe zarzady badz ktokolwiek inny u wladzy podejmowalby "uchwaly" i
          > zmuszal wlascicieli do ich realizacji do czasu gdy sad nie polozy lapy na
          > zakusach bandziorow?
          >
          > Pozdrawiam,
          >
          Panie Maćku, ze sobie tak pozwolę, na odpowiedź sądu o nie uznanie zebrania i
          podjętych na nim uchwał które odbyło się niezgodnie z Art.32 na odpowiedź
          czekałem już ok.4 miesiecy, a na decyzję na złożony wniosek w sądzie o
          zarządcę sądowego już czekam już 2 miesiące tym bardziej że pieniądze z FR są
          wydawane w całej rozciągliwości niezgodnie z UWL bo jak sądzę, budowa chodnika
          jest niezgodna z z dnia 21 grudnia 1996 r. w sprawie określenia rodzajów
          wydatków na remont i modernizację budynku mieszkalnego lub lokalu mieszkalnego,
          o które zmniejsza się podatek dochodowy a pożyczanie pieniędzy na wymianę
          liczników wody w mieszkaniach z FR jest niezgodne z UWL. Jak i z podjętymi
          uchwałami na których nie podano ile i jaka będzie cena całkowita wymienianych
          liczników.
          A mój zarząd z zarządcą robią co chcą a pani Jadwig Maria Marzinek z
          Departamentu Regulacji Rynku i Nieruchomości napisała że; członek wspólnoty
          niezadowolony z zarządzania nieruchomością, powinien zwrócić się do swojego
          zarzadu o spowodowanie stosownych zmian, jak by nie chciała wiedzieć że
          wspólnota składa się z poszczególnych właścicieli i jak sądzę, każdy z nich
          może zaskarżyć danego zarządcę o to że nie działa zgodnie z Ustawą o gospodarce
          nieruchomościami z 21 sierpnia 1997 r. Dz.U. 46 poz 543. Dział V , roz.3 jak i
          Kodeksem Etyki Zawodowej Zarządcy Nieruchomości, Polskiego Stowarzyszenia
          Zarządców Nieruchomości oraz nie przestrzega Standardy Zawodowe
          Licencjonowanych Zarządców Nieruchomości POLSKIEJ FEDERACJI ORGANIZACJI
          ZARZĄDCÓW I ADMINISTRATORÓW NIERUCHOMOŚCI tylko każe iść do tych którzy
          doprowadzają go do ruiny aby napisali wniosek o ukaranie swojej niekompetencji
          jak i ich niekompetentnego zarządcę. A mój zarządca ma nr.443 i jest z
          Tarnowskich Gór.
          Pozdrawiam i czekam na konkrety.


        • mieszkanie.i.wspolnota Re: Stosować się i zaskarżać 03.09.03, 21:16
          abcd17 napisał:

          > Witek w zaden sposob nie namawia do lamania ustawy. Art. 25 uwl to jedno, a
          > niestosowanie sie do uchwaly podjetej z naruszeniem prawa to zupelnie co
          > innego.

          Z całym szacunkiem i wdzięcznością dla abcd17 - Witek całkiem inaczej
          (przyznaję, że cynicznie) widzi ten podział:
          jeżeli w wyniku uchwały podjętej z naruszeniem prawa ja miałbym płacić, to do
          sądu nie idę: po prostu nie płacę i czekam, aż ONI mnie zaskarżą: jeżeli mam
          rację, to i tak wygram (tzn. nie zapłacę), więc niby dlaczego miałbym się
          wysilać, zatrudniać adwokata, wnosić opłaty sądowe, itd.?
          Ale: jeżeli w wyniku uchwały dzieje się coś szkodliwego albo absurdalnego - np.
          bezsensowny wydatek z uzbieranego już (mojego!!!) funduszu remontowego - to
          natychmiast lecę do sądu i zaskarżam, oczywiście z wnioskiem o wstrzymanie
          wykonania uchwały do orzeczenia sądowego.
      • mieszkanie.i.wspolnota Re: Stosować się i zaskarżać 27.08.03, 08:58
        jefimik napisał:

        > Niesłychane!!!
        > Pan jako ekspert winien znać dokładnie Art. 25 U.Wł.Lok. mówiący, iż uchwałę
        > można zaskarżyć do sądu w terminie 6-ciu tygodni.
        > Ponadto art. 25 ust. 2 mówi wyraźnie: "zaskarżona uchwała podlega wykonaniu,
        > chyba, że sąd wstrzyma jej wykonanie do czasu zakończenia sprawy"
        > Namawia pan do łamania uchwał, łamania U.Wł.Lok. w imię czego? Dlatego,że
        > właściciel nie jest pewien, czy uchwała jest zgodna z prawem,
        kontrowersyjna???
        >
        > Od orzekania o tym jest sąd.
        > Oczekuję logicznego uzasadnienia pańskiej opinii.

        A ja oczekuję, że zarządcy nie będą się nadymać i odsyłać właścicieli z każdą
        kontrowersyjną sprawą do sądu,
        tylko cierpliwie wyjaśniać swoje decyzje i przedstawiać podstawę prawną
        podejmowanych uchwał;
        W RAZIE POTRZEBY - NA PIŚMIE; BO I TO NALEŻY DO OBOWIĄZKÓW ZARZĄDCY,
        nawet jeśli nie zawarto tego w umowie i nikt za to zarządcy nie płaci.
        Trudno, trzeba się z tym pogodzić, taki zawód.
        • iga35 Re: Stosować się i zaskarżać 23.09.03, 21:15
          mieszkanie.i.wspolnota napisał:

          > jefimik napisał:
          >
          > > Niesłychane!!!
          > > Pan jako ekspert winien znać dokładnie Art. 25 U.Wł.Lok. mówiący, iż uchwa
          > łę
          > > można zaskarżyć do sądu w terminie 6-ciu tygodni.
          > > Ponadto art. 25 ust. 2 mówi wyraźnie: "zaskarżona uchwała podlega wykonani
          > u,
          > > chyba, że sąd wstrzyma jej wykonanie do czasu zakończenia sprawy"
          > > Namawia pan do łamania uchwał, łamania U.Wł.Lok. w imię czego? Dlatego,że
          > > właściciel nie jest pewien, czy uchwała jest zgodna z prawem,
          > kontrowersyjna???
          > >
          > > Od orzekania o tym jest sąd.
          > > Oczekuję logicznego uzasadnienia pańskiej opinii.
          >
          > A ja oczekuję, że zarządcy nie będą się nadymać i odsyłać właścicieli z
          każdą
          > kontrowersyjną sprawą do sądu,
          > tylko cierpliwie wyjaśniać swoje decyzje i przedstawiać podstawę prawną
          > podejmowanych uchwał;
          > W RAZIE POTRZEBY - NA PIŚMIE; BO I TO NALEŻY DO OBOWIĄZKÓW ZARZĄDCY,
          > nawet jeśli nie zawarto tego w umowie i nikt za to zarządcy nie płaci.
          > Trudno, trzeba się z tym pogodzić, taki zawód.
          >

          A co z zarządzaniem ryzykiem prawnym?Zrządcy w Polsce zapomnieli o tym?
    • dozorca1 do p. Maćka Tertelisa 26.08.03, 22:14
      A co Pan powie, panie Maćku, o tej - delikatnie mówiąc - kontrowersyjnej
      wypowiedzi pańskiego kolegi ? Ale serio, a nie typu: " no Witek trochę
      przegiął".
      Jestem bardzo ciekawy pańskiej rzeczowej opinii. Trochę podrzucam Panu
      kukułcze jajo, ale ciężar gatunkowy sprawy chyba to uzasadnia... Dla mnie jest
      to kompromitacja eksperta. Czy teraz Pan nie mógłby zająć fotela eksperta ?
      • abcd17 Re: do p. Maćka Tertelisa 26.08.03, 22:22
        dozorca1 napisała:

        > A co Pan powie, panie Maćku, o tej - delikatnie mówiąc - kontrowersyjnej
        > wypowiedzi pańskiego kolegi ? Ale serio, a nie typu: " no Witek trochę
        > przegiął".
        > Jestem bardzo ciekawy pańskiej rzeczowej opinii. Trochę podrzucam Panu
        > kukułcze jajo, ale ciężar gatunkowy sprawy chyba to uzasadnia... Dla mnie
        jest
        > to kompromitacja eksperta. Czy teraz Pan nie mógłby zająć fotela eksperta ?

        Wyczulismy sie wirtualnie, prawda?
        Popieram Witka, bo nie wydaje mi sie konieczne stosowanie sie przez
        wlascicieli lokali do uchwaly podjetej wbrew prawu, do czego szereg osob zdaje
        sie nawolywac.
        A male podpuszczenie wlascicieli? Traktuje to jako impuls pobudzajacy
        srodowisko zarzadcow, ktorych psim obowiazkiem jest wylozyc wlascicielom
        podstawe prawna uchwaly a nie zaciemniac oczy art. 25 uwl.
        Pozdrawiam,
        • dozorca1 Re: do p. Maćka Tertelisa 26.08.03, 22:28
          abcd17 napisał:

          > dozorca1 napisała:
          >
          > > A co Pan powie, panie Maćku, o tej - delikatnie mówiąc - kontrowersyjnej
          > > wypowiedzi pańskiego kolegi ? Ale serio, a nie typu: " no Witek trochę
          > > przegiął".
          > > Jestem bardzo ciekawy pańskiej rzeczowej opinii. Trochę podrzucam Panu
          > > kukułcze jajo, ale ciężar gatunkowy sprawy chyba to uzasadnia... Dla mnie
          > jest
          > > to kompromitacja eksperta. Czy teraz Pan nie mógłby zająć fotela eksperta
          > ?
          >
          > Wyczulismy sie wirtualnie, prawda?
          > Popieram Witka, bo nie wydaje mi sie konieczne stosowanie sie przez
          > wlascicieli lokali do uchwaly podjetej wbrew prawu, do czego szereg osob
          zdaje
          > sie nawolywac.
          > A male podpuszczenie wlascicieli? Traktuje to jako impuls pobudzajacy
          > srodowisko zarzadcow, ktorych psim obowiazkiem jest wylozyc wlascicielom
          > podstawe prawna uchwaly a nie zaciemniac oczy art. 25 uwl.
          > Pozdrawiam,
          >



          Tak, pisaliśmy niemal jednocześnie. Ale niech Pan nie ściemnia Panie Maćku,
          wypowiedź nr 2, Wojtka, trafia w sedno sprawy. Na to niech Pan odpowie zamiast
          trzymać sztamę z (upadłym) expertem. Expert który mówi: nie stosuj się do
          prawa, to kuriozum.
          • mieszkanie.i.wspolnota expert - kuriozum 26.08.03, 23:18
            dozorca1 napisał (m.in.) do abcd17:

            Na to niech Pan odpowie zamiast
            > trzymać sztamę z (upadłym) expertem. Expert który mówi: nie stosuj się do
            > prawa, to kuriozum.

            Coś mi się zdaje, że niektórzy - zaczynając od p.Wojtka - niestarannie czytają.
            Expert (może i upadły) nigdzie nie namawiał do łamania prawa, tylko do
            lekceważenia uchwał Z MOCY PRAWA nieważnych, bo sprzecznych z ustawą.
            Oczywiście ma rację Pyckal, że warto najpierw kwestię sprzeczności - czy
            niesprzeczności - sprawdzić. Ale jak ktoś nie sprawdzi, a nie ma racji, to sam
            za swoje lenistwo umysłowe zapłaci - co też zresztą wyraźnie napisałem, a co
            zostało w ferworze polemiki przeoczone.
            Chyba rozumiem ten ferwor. Są w zarządach i wśród zarządców tacy, którzy nie
            lubią, gdy się ich w czymkolwiek sprawdza albo gdy zmusza się ich do
            pokazywania kwitów i wyszukiwania paragrafów. Chcieliby, aby właściciel za
            każdym razem sam przed sądem dowodził, że nie jest wielbłądem. Nie ma tak
            dobrze, kochana Władzo wspólnotowa. Ciężar dowodu spoczywa na Was.
            • dozorca1 Re: expert - kuriozum 26.08.03, 23:25
              mieszkanie.i.wspolnota napisał:

              > dozorca1 napisał (m.in.) do abcd17:
              >
              > Na to niech Pan odpowie zamiast
              > > trzymać sztamę z (upadłym) expertem. Expert który mówi: nie stosuj się do
              > > prawa, to kuriozum.
              >
              > Coś mi się zdaje, że niektórzy - zaczynając od p.Wojtka - niestarannie
              czytają.
              > Expert (może i upadły) nigdzie nie namawiał do łamania prawa, tylko do
              > lekceważenia uchwał Z MOCY PRAWA nieważnych, bo sprzecznych z ustawą.
              > Oczywiście ma rację Pyckal, że warto najpierw kwestię sprzeczności - czy
              > niesprzeczności - sprawdzić. Ale jak ktoś nie sprawdzi, a nie ma racji, to
              sam
              > za swoje lenistwo umysłowe zapłaci - co też zresztą wyraźnie napisałem, a co
              > zostało w ferworze polemiki przeoczone.
              > Chyba rozumiem ten ferwor. Są w zarządach i wśród zarządców tacy, którzy nie
              > lubią, gdy się ich w czymkolwiek sprawdza albo gdy zmusza się ich do
              > pokazywania kwitów i wyszukiwania paragrafów. Chcieliby, aby właściciel za
              > każdym razem sam przed sądem dowodził, że nie jest wielbłądem. Nie ma tak
              > dobrze, kochana Władzo wspólnotowa. Ciężar dowodu spoczywa na Was.

              tragedia
              • mieszkanie.i.wspolnota Re: expert - kuriozum 26.08.03, 23:51
                dozorca1 napisała:

                ...................
                ...................

                > tragedia

                a co tam, czajnik się spalił ?
                • dozorca1 Re: expert - kuriozum 27.08.03, 06:45

                  > a co tam, czajnik się spalił ?


                  ciepło, ciepło...., mam: expert !

                  Hough !
    • bewit Re: Nie stosować się do uchwał ? 26.08.03, 22:38
      Gmina, która bardzo lubi bawić się w zaskarżanie uchwał( na sczęście sąd nie
      wszystkie wstrzymuje), gdyby nie płaciła należnych opłat np na fundusz
      remontowy ( ostatnio i tak zalegała za 4 m-ce), to nasze budynki by się po
      prostu zawaliły.
      Być może że są uchwały podejmowane z naruszeniem prawa, ale osobiście uważam,
      że należy walczyć o większą świdomością prawną właścicieli a nie namawiać do
      chwytania za szabelkę.
      Czy umiecie sobie Państwo wyobrazić, co by było gdyby Gmina posiadająca ok 50%
      udziałów nie płaciła a do tego jeszcze ok.10-20% (niekoniecznie
      niezadowolonych, ale przyłączających się do nie płacących)Właścicieli.
      Aż strach pomyśleć.A wspólnota która np zaciągnęła kredyt na remonty planując
      wpływy w oparciu o podjętą uchwałę ( z którą ktoś się nie zgadza, bo po co
      płacić więcej, jak można płacić mniej?)
      Za nim będziemy Właścicieli namawiali do nie wykonywania uchwał, bez odwołania
      się do drogi sądowej, pamiętajmy, że możemy uczynić więcej zła, niż dobrego.
      Z wyrazami szacunku dla osób o odmiennym zdaniu, z prośbą o refleksję.BW
      • dozorca1 Re: Nie stosować się do uchwał ? 26.08.03, 22:54

        > Z wyrazami szacunku dla osób o odmiennym zdaniu, z prośbą o refleksję.

        Pięknie i bardzo skromnie powiedziane. My wszyscy dyskutanci tego forum
        jesteśmy mocno zaperzeni w swoich poglądach, pewnie niepotrzebnie.
        • babczyk Re: Nie stosować się do uchwał ? 03.09.03, 14:38
          Panie Maćku, ze sobie tak pozwolę, na odpowiedź sądu o nie uznanie zebrania i
          podjętych na nim uchwał które odbyło się niezgodnie z Art.32 na odpowiedź
          czekałem już ok.4 miesiecy, a na decyzję na złożony wniosek w sądzie o
          zarządcę sądowego już czekam już 2 miesiące tym bardziej że pieniądze z FR są
          wydawane w całej rozciągliwości niezgodnie z UWL bo jak sądzę, budowa chodnika
          jest niezgodna z z dnia 21 grudnia 1996 r. w sprawie określenia rodzajów
          wydatków na remont i modernizację budynku mieszkalnego lub lokalu mieszkalnego,
          o które zmniejsza się podatek dochodowy a pożyczanie pieniędzy na wymianę
          liczników wody w mieszkaniach z FR jest niezgodne z UWL. Jak i z podjętymi
          uchwałami na których nie podano ile i jaka będzie cena całkowita wymienianych
          liczników.
          A mój zarząd z zarządcą robią co chcą a pani Jadwig Maria Marzinek z
          Departamentu Regulacji Rynku i Nieruchomości napisała że; członek wspólnoty
          niezadowolony z zarządzania nieruchomością, powinien zwrócić się do swojego
          zarzadu o spowodowanie stosownych zmian, jak by nie chciała wiedzieć że
          wspólnota składa się z poszczególnych właścicieli i jak sądzę, każdy z nich
          może zaskarżyć danego zarządcę o to że nie działa zgodnie z Ustawą o gospodarce
          nieruchomościami z 21 sierpnia 1997 r. Dz.U. 46 poz 543. Dział V , roz.3 jak i
          Kodeksem Etyki Zawodowej Zarządcy Nieruchomości, Polskiego Stowarzyszenia
          Zarządców Nieruchomości oraz nie przestrzega Standardy Zawodowe
          Licencjonowanych Zarządców Nieruchomości POLSKIEJ FEDERACJI ORGANIZACJI
          ZARZĄDCÓW I ADMINISTRATORÓW NIERUCHOMOŚCI tylko każe iść do tych którzy
          doprowadzają go do ruiny aby napisali wniosek o ukaranie swojej niekompetencji
          jak i ich niekompetentnego zarządcę. A mój zarządca ma nr.443 i jest z
          Tarnowskich Gór.
          Pozdrawiam i czekam na konkrety.
    • dozorca1 czajnik (lub raczej expert) się spalił 27.08.03, 09:42
      A dlaczego milczy napastowany Asam ? Nie wypada być adwokatem we własnej
      sprawie, czy cicha zgoda z argumentami Witold-Eksperta ?
      • asam11 Re: czajnik (lub raczej expert) się spalił 03.09.03, 23:21
        dozorca1 napisała:

        > A dlaczego milczy napastowany Asam ? Nie wypada być adwokatem we własnej
        > sprawie, czy cicha zgoda z argumentami Witold-Eksperta ?

        Wywołany, odzywam się,choć z opóźnieniem. Nie zgadzam się z ekspertem i Panem
        Maciejem, który pospieszył w sukurs Panu Witoldowi w rewanżu za wcześniejsze
        wsparcie w wątku 1096.
        Pan Witold złagodził swoje stanowisko sprowadzając je do porad co do taktyki
        postepowania przy sporach i ograniczając je do przypadków uchwał rzeczywiście
        niezgodnych z prawem, przyznał też, że orzekanie o tym co jest niezgodne nie
        zawsze jest jednoznaczne.
        Wierzę, że ogromna większość uchwał jest zgodna z prawem a mimo to budzi
        sprzeciw niektórych właścicieli. Porada eksperta by w takich razach zarząd
        dochodził sądownie praw wspólnoty wobec właściciela jest oczywista ale
        nawoływanie włąścicieli do niestosowania się do uchwał to coś zupełnie innego i
        na dalszą metę prowadzi do anarchii.
        Dla potrzeb polemiki P.Witold ustawił sobie zarządców (bez żadnych
        przedstawionych w tym wątku powodów) jako osoby niekompetentne, nie umiejące
        interpretować prawa, niechętne do rozmów i przekonywania właścicieli no i cóż
        mu pozostało - tylko ująć się za rozsądnymi właścicielami, którzy lepiej znają
        prawo, śą mądrzejsi a taki zarząd wybrali chyba tylko dlatego, że są w
        mniejszości.
        Przedstawiona przeze mnie teza nie dotyczyła żadnego konkretnego przypadku
        sporu lecz generalnie postawy ludzi z autorytetem, od których oczekujemy
        budowania właściwych wzorców stosunków społecznych. Z zadowoleniem
        stwierdziłem, że wielu zabierających głos w tej dyskusji było bliskich mojemu
        widzeniu problemu. Dziękuję i pozdrawiam.
        • dozorca1 Re: czajnik (lub raczej expert) się spalił 04.09.03, 16:57
          Dziękuję za odpowiedź, bo myślałem, że to ze mną jest już coś zupełnie nie w
          porządku. Według mnie odpowiedź Wojtka trafia w sedno. Ale zadziwiony byłem
          brakiem pańskiej reakcji.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka