mieszkanie.i.wspolnota
26.08.03, 16:10
asam11 napisał:
Wzywanie do niestosowania się do uchwał z powodu własnego rozumienia prawa
przez każdego podlegającego uchwałom jest bardzo niebezpieczne i prowadzi do
anarchii.
wk:
Niebezpieczne jest to wyłącznie dla wspólnotowych uzurpatorów, którzy -
wykorzystując ignorancję prawną, obojętność a najczęściej po prostu
nieobecność innych - uchwalają rzeczy sprzeczne z ustawą (z dowolną
obowiązującą ustawą), a tym samym NIEWAŻNE Z MOCY PRAWA; por. art.58 Kodeksu
cywilnego.
Moim zdaniem niestosowanie się do uchwał, co do których podejrzewamy (!), że
są sprzeczne z prawem, to bardzo cenna postawa: dla wielu to nie tylko
pierwszy, ale i jedyny możliwy krok do poznania własnego prawa i pogłębienia
świadomości prawnej.
Prawda, że taka nauka może być bolesna. Jeżeli np. nie płacę uchwalonej
zaliczki, bo uchwała wydaje mi się niezgodna z prawem - a ona JEST zgodna z
prawem - to, po wyjaśnieniu sprawy, będę musiał opłacić nie tylko zaległość,
ale i odsetki, a jak będę się przy swoich poglądach upierał, to jeszcze
koszty sądowe i komornika.
Jeżeli jednak mam rację - to nic nie będę musiał płacić, a przy okazji
wyjaśniania sprawy dowiem się, jakie przepisy prawa moją rację wspierają.
Dlatego popieram praktykę niestosowania się do kontrowersyjnych uchwał,
namawiając jedynie do sprawdzenia, czy nasze nieposłuszeństwo ma jakąś
podstawę prawną. Taka praktyka prowadzi nie do anarchii, ale - przeciwnie -
do podwyższenia poziomu świadomości prawnej i praworządności.