atomik1
05.11.03, 12:34
Witam
Jestem wlascicielem mieszkania ( do niedawna szczesliwym), ale od kilku
tygodni mam problem z zaciekaniem. Tak sie sklada, ze najprawdopodobniej w
wyniku bledu w sztuce budowlanej mam zaciek na scianie. Pojawia sie po
obfitych deszczach wg. moich przypuszczen woda sciekajaca z sasiadki balkonu
( mam wysuniete mieszkanie tak , ze balkon sasiadki jest w polowie mojego
pokoju ) zalewa moja sciane i wjakis sposob przedostaje sie do mojego
mieszkania powodujac zaciek na laczeniu sciany i sufitu. w tej chwili urosl
mi grzyb , a corka jest alergikiem tak wiec zwalczam go usilnie. Niestety
dopoki nie zlikwiduje przyczyny zalewania to walka z grzybem przypomina prace
syzyfa. I teraz pytanko, kto powinien zadbac abym mial sucha sciane.
Wspolnota umyla rece i stwierdzila , ze wykonawca budowy spartolil prace i
sporo osob ma z tym problem. W sumie zacieka od sasiadki moze ona powinna
usczelnic jakos balkon, a moze to moj problem.
Bede bardzo wdzieczny za pomoc , jak to rozwiazac co poczac ida dni
deszczowe tak wiec zaciek bedzie jak talala. boje sie , ze jesli nie
zlikwiduje go do zimy to mroz zacznie uszkadzac sciane i elewacje.
dziekuje za porady, pozdrawiam
Maciek