glizda2000
09.11.09, 20:13
Zauważyłam dzisiaj po powrocie z pracy, że mój kotek ma oklapnięte uszko, czasem drapie je i "trzepie " głową. Wybieramy się więc za dwa dni (wcześniej nie mam możliwości) do weta aby zobaczyć czy oby coś się nie dzieje niedobrego. Chciałabym przy okazji zapytać o coś "na uspokojenie " już wyjaśniam dlaczego.Pytam tu bo podejrzewam że lekarze tu (Anglia) machną ręką. Otóż przeprowadzamy się do nowego domu a nasz 3 letni kotek jest bardzo bardzo bojaźliwy i chciałabym jakoś złagodzić mu stres związany z nowym domem.
Kot jest u nas od malutkiego i boi się wszystkiego i wszystkich.Każda wizyta u weta ( a ograniczamy do minimum)wiąże się z zasikanym kontenerkiem albo moim swetrem gdy mam go na rękach.Gdy w domu pojawia się ktokolwiek obcy, mimo że gościł u nas wiele razy, kot nie wyjdzie spod łóżka do czasu jego wyjścia.Również w czasie gdy jesteśmy sami jest go w stanie wystraszyć np. otwieranie reklamówki,wstawanie od stołu, zasłanianie zasłon okiennych,zmywanie naczyń i tego typu straszne rzeczy. Taki już jest ale szkoda mi go na samą myśl że znów będzie się bał. Ma ktoś może pomysł jak złagodzić mu stres przeprowadzki?