Dodaj do ulubionych

dalszy ciag klopotow z psem

11.01.10, 09:54
Czesciowo zgadzam sie z Emi 56 i claratrueba,gdyby nie to,ze mam
dzialke,na ktorej pies biega do woli`Glownie chodzilo mi o to czy
jego nadruchliwosc moze miec zwiazek z zabiegiem kastracji i czy w
koncu piesek zacznie sie uspokajac,a jesli tak to kiedy.Wyjasniam,ze
jest to moj pierwszy pies, a o zabiegu kastracji slyszalam same
plusy,nawet od specjalistow.
Obserwuj wątek
    • blue.berry Re: dalszy ciag klopotow z psem 11.01.10, 10:24
      jesli pies przebywa na działce, to zakładam że spacery poza teren nie odbywają
      sie za często. więc prawdopodobnie zachowanie psa wynika ze słabej socjalizacji.
      wychodząc poza teren działki jest bardzo podekscytowany, dookoła nowe zapachy,
      nowe widoki. itd dalej jak opisała w drugim wątku emi.

      wielu ludzi robi taki ten sam błąd - wychodzi z założenia ze jeśli pies biega po
      ogrodzonym terenie (ogród, działka) to w zupełności mu to wystarcza. niestety
      nie jest to prawda. spacery poza teren to nie tylko o wiele bardziej intensywny
      ruch, ale to również kontakt z właścicielem, współpraca z nim oraz co
      najważniejsze poznawanie świata. pies tego pozbawiony (lub mający w wersji
      minimum) właśnie będzie się zachowywał tak jak opisujesz. będzie szarpał,
      ciągnął, szczekał. doświadczeni właściciele psów często zabierają psy w ludne
      miejsca takie jak np targ, albo na przejażdżkę tramwajem, autobusem lub po
      prostu na spacer w centrum miasta aby pies poznawała jak najwięcej miejsc i
      doświadczał jak największej ilości bodźców.

      kastracja nie ma tutaj żadnego wpływu na zmianę zachowania. z psem należny
      chodzić na regularne spacery. warto tez sie dokształcić w temacie podstawowego
      szkolenia psa (polecam książki pani Zofii Mrzewińskiej) lub wręcz zapisać się na
      szkolenie PT. to bardzo dobrze wpływa na socjalizację psa a i właściciel ma
      szanse dowiedzieć sie jakie błędy popełnia.
      • rezurekcja racja 11.01.10, 14:19
        blue.berry napisała:


        > wychodząc poza teren działki jest bardzo podekscytowany, dookoła nowe zapachy,
        > nowe widoki.

        MOj pies, kastrat od 5 lat, kiedy idziemy w nowe miesce, tez jest bardzo
        podekscytowany, chce przyspieszyc chodzenie, wszystko musi powachac, dotknac.
        Kiedy spacerujemy po znanych miejscach zachowuje poprawnie, rąk nie urywa, nie
        musze go temperowac.

        > kastracja nie ma tutaj żadnego wpływu na zmianę zachowania.

        e, no nie tak calkiem. Suczki przestaja go interesowac w takim stopniu jak przed
        odjajczeniem.
        I apetytu dostaje wscieklego, ale to mija. Nie wolno tylko zwiekszac porcji
        biednnemu glodnemu zwierzeciu, bo sie potem piesek nie bedzie mogl ruszac z
        powodu nadwagi.

        A poza tym racja we wszystkim.
    • habe4 Re: dalszy ciag klopotow z psem 11.01.10, 18:58
      Bardzo dziekuje za rady dot.mojego kundelka.Sa naprawde wspaniale i
      juz wszystko wiem.Zgadzam sie z Wami absolutnie.Zdaje sobie teraz
      sprawe,ze musze zaczac oswajac ze srodowiskiem
      tj.socjalizowac.Jednego tylko nie wiem - co to sa treningi
      PT.Nigdzie sie z tym nie spotkalam.Pozdrawiam i zycze madrych pieskow
      • blue.berry Re: dalszy ciag klopotow z psem 11.01.10, 19:16
        PT to skrót od Pies Towarzysz. tak nazywa się jedno z podstawowych szkoleń.
        jednym z jego elementów jest skupienie uwagi psa na właścicielu.
        jeszcze raz serdecznie polecam ksiązki Zoffi Mrzewińskiej. sa tanie (co bywa
        wazne) i napisane naprawde przystępnym językim (co tez bywa bardzo ważne). daja
        wgląd w podstawowe sprawy związane z posiadaniem psa i relacjami pies - człowiek.
        www.inbook.pl/a/szukaj/s/zofia+mrzewi%F1ska/d/1/g/a/lkst/52340/rdir/gwa/index.html
        a tutaj pani Zofia daje porady:
        pies.onet.pl/13,1,42,zofia_mrzewinska,porady,ekspert.html
        • claratrueba Re: dalszy ciag klopotow z psem 12.01.10, 08:08
          wielu ludzi robi taki ten sam błąd - wychodzi z założenia ze jeśli pies biega po
          ogrodzonym terenie (ogród, działka) to w zupełności mu to wystarcza. niestety
          nie jest to prawda. spacery poza teren to nie tylko o wiele bardziej intensywny
          ruch, ale to również kontakt z właścicielem, współpraca z nim oraz co
          najważniejsze poznawanie świata.

          Dokładnie tak. Pies biegający po działce jedynie po prostu się nudzi. Znajduje
          "rozrywki"- a to coś wykopie, a to obgryzie- ale ile można. Poza ruchem potrzeba
          doznań "intelektualnych"- poznawania, zabaw, tresury- psy to uwielbiają bo to
          kontakt z właścicielem jak żaden inny. Bieganie po działce tak ma się do
          intensywnego spaceru jak bieganie w kółko po pokoju do biegania w Puszczy
          Kampinoskiej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka