Dodaj do ulubionych

Króliczek miniaturka

03.06.04, 15:44
Od kilku dni jestem przyszywaną mamą króliczka miniaturki-Tusi. Dostała ją
(jego)moja córeczka na Dzień Dziecka.Był to zakup świadomy, lecz nie mam
pojęcia jak się opiekować tym maleństwem.Mam spory problem przede wszystkim z:
1.określeniem płci-w sklepie powiedzieli,że jest za mały żeby określić płeć..
(?)
2.jak żywić Tusię-czy gotowe jedzonko-karma, sianko i woda jej wystarczą, czy
mogę dawać jej jabłuszko i marchewkę?
3. od kiedy zieleninkę?
4.czy powinnam z nią jechać do weterynarza, może jakieś szczepienia..?
Chciałabym żeby Tusi było z nami dobrze, ale nie wiem za bardzo jak się nią
opiekować. Czytałam już na stronach internetowych różne informacje, jednak
dotyczą one dorosłych królików, a Tuśka-wydaje mi się, jest maleńka jeszcze
(Pan w sklepie powiedział że ma około 2 miesięcy, a kilka dni wcześniej inny
pracownik że ma około 4 !).
Bardzo proszę o rady opiekunów młodziutkich króliczków.
pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • patja Re: Króliczek miniaturka 03.06.04, 17:08
      Dzien dobry. Chetnie pomoge, tzn moge powiedziec kilka waznych wskazowek, i
      przekazuje Pani jeszcze adres, w ktorym ja otrzymalam bardzo cenne informacje:
      www.lecznica-oaza.prv.pl/,a nastepnie wejsc na forum, pozniej
      wybrac "Kroliki*Listy Porady weterynaryjne", a dalej "Podstawowe pytania"

      1) Plec jest naprawde bardzo trudno okreslic... Ja intuicyjnie wyczulam, ze moj
      Kicus jest chlopczykiem i jak sie pozniej okazalo byl nim. Z czasem bedzie
      mozna poznac, a przez przypadek z pewnoscia tez zobaczyc (krolis poprostu chowa
      swoje intymne szczegoly)

      2) Gotowe jedzonko czyli granulat nie wystarcza. Trzeba go rowniez dawac w
      odpowiedniej ilosci, czyli nie zaduzo. Oczywiscie sianko byc musi i woda (ja
      daje przegotowana ochlodzona).
      Lista warzyw: marchew (korzen i nac), rzepa czarna-biala, pietruszka (korzen i
      nac), seler, cykoria, zielona papryka, salata (ALE TYLKO RZYMSKA), kalafior,
      burak cwiklowy (korzen, liscie), kielki slonecznika, rzodkiewki (liscie)
      Lista owocow: jabla, gruszki, truskawki, ananasy, pomarancze, grejfruty,
      winogrona, banany, melony, kiwi
      Jest tego sporo, wiec nie wymienilam wszystkiego - nalezy jednak pamietac, zeby
      nie dawac tego w bardzo duzych ilosciach, bowiem niektore warzywa i owoce moga
      wtedy powodowac objawy takie jak u czlowieka, np. kalafior powoduje wzdecia.

      3) Moj krolis trawke je tylko podczas spaceru, bowiem nie przepada. Wystarcza
      mu sianko :-)

      4) Mysle, ze wizyta u weterynarza jest jak najbardziej potrzebna. Bowiem on
      sprawdzi, zbada i powie wiecej... Ja chodze raz w miesiacu na kontrole i
      obciecie pazurkow, zeby byc pewna, ze jest wszystko dobrze.

      Pozdrawiam i prosze ucalowac Krolisia, bo naprawde choc lobuzy z nich straszne,
      sa oddane i bardzo kochane.

      • agnespot Re: Króliczek miniaturka 03.06.04, 19:42
        serdecznie dziękuję za wszystkie rady! zaraz wejdę na wskazaną stronkę i będę
        uczyć się dalej :-)
        pozdrawiam Panią i Królisia
        • patja Re: Króliczek miniaturka 04.06.04, 08:49
          Nie ma za co dziekowac. W kazdym razie, jesli bedzie miala Pani jeszcze jakies
          pytania, to sluze pomoca.
          Pozdrawiam

          Ps. Dobra stronka: www.republika.pl/kazior5/krolik/ - ja z niej sie
          bardzo duzo nauczylam
    • agnespot Re: Króliczek miniaturka_gorące uszy 08.06.04, 08:22
      Mam pytanie: czy nienaturalnie gorace uszy króliczka są oznaką choroby
      maleństwa?wczoraj zachowywała się trochę dziwnie,najpierw siedziała skulona i
      miała takie "drgawki" jak człowiek gdy ma czkawkę (brzuszek jej się tak
      ruszał), a później głaskałam ją i miała gorące uszy i chyba cieplejszą niż
      zwykle główkę.Czy to możliwe żeby miała gorączkę? Wieczorem wróciła już do
      normy,gryzła tapetę ze ścian :-)i zachowywała się raczej normalnie. Idę z nią
      dzisiaj do weterynarza, ale to dopiero późnym popłudniem...
      Może ktoś spotkał się z podobnymi objawami u królsi i mógłby mi coś poradzić- a
      może to ja panikuję?
      Z góry serdecznie dziękuję!
      • patja Re: Króliczek miniaturka_gorące uszy 08.06.04, 14:02
        Dzien dobry. Prosze nie panikowac, wiem, ze to trudne, bo sama z najmniejszym
        drobiazgiem biegne od razu do weterynarza. Uwazam jednak, ze ta wizyta bedzie
        dobra, ze wzgledu na to, ze dowie sie Pani wiecej o swoim pupilku - przejdzie
        gruntowne ogladanie :-))))
        Jesli chodzi o czkawke to faktycznie moze wystepowac i wtedy tak jak Pani
        postapila, ja tez macuje po brzuszku i szybciutko przechodzi (tak tez czynie w
        przypadku zatwardzenia).
        Uszka zdarzaja sie byc bardziej gorace, moga tez byc zimne, ale nie sadze, zeby
        to byl objaw chorobowy.
        Najwazniejsze jest to czy krolis normalnie przyjmuje pokarm, sianko i czy pije
        wode...

        Pozdrawiam Pania i krolisia...
        Milej wizyty u weterynarza, mam nadzieje, ze krolis nie bedzie wystraszony... u
        mnie to ja jestem bardziej :-)
        • agnespot Re: Króliczek miniaturka_gorące uszy 09.06.04, 09:56
          Witam!Jesteśmy po pierwszej wizycie u weterynarza - uff!Mam całe ręce podrapane
          przez wystraszonego Krolisia, ale mam też pewność że wszystko jest OK.
          Dowiedziałam się,że ta czkawka, o której pisałam może być spowodowana robaczycą
          i dlatego Tusia dostała lekarstwo na robaki.
          Dziękuję Pani za wszelkie rady!Na pewno będę jeszcze korzystać z Pani wiedzy i
          doświadczenia z tymi łobuziakami :-))
          pozdrawiam Panią i Zajączka :-)
          • patja Re: Króliczek miniaturka_gorące uszy 09.06.04, 12:17
            Gratuluje Krolisiowi przetrwania pierwszej wizyty u Pana Doktora... Nastepnym
            razem z pewnoscia bedzie mniej wystraszony, jesli lekarz byl dla niego mily.
            Dziwnym jest dla mnie podawanie lekarstwa, jesli czkawka wystapila tylko raz,
            ale coz nie jestem weterynarzem, wiec nie znam sie.
            O tak lobuziaki to sa straszne, im starsze tym bardziej psoca, alez jakie to
            rozkoszne.
            Zycze milego dnia i oczywiscie, jesli bedzie miala Pani jakies pytania to
            prosze pytac, postaram sie pomoc i jakos zaradzimy.
            Pozdrawiam
    • andulka7 Re: Króliczek miniaturka 15.06.04, 10:16
      O królisiach można pogadać na forum www.forum.kroliki.com/, dostaniesz
      tam od króliczych fanatyków fachową odpowiedź na każde pytanie :)))
      Też mam królisię - lizuśną i przytulaśną bardzo. I chyba tylko dzięki temu
      forum żyje i ma się świetnie, bo kiedy była malutka, w nieświadomości
      zbagatelizowalam objawy choroby. Forumowicze poradzili, dali namiary na lekarzy
      specjalizujących sie w królikach. Więc dobrze że pytasz jak postepować z Tusią,
      króliki miniaturki są bardzo delikatnymi zwierzątkami, szczególnie wrażliwy
      mają układ pokarmowy i wiele przedwczesnych i gwałtownych przenosin za tęczowy
      most jest spowodowanych takimi właśnie dolegliwościami...
      A co do gorących uszu: pies chłodzi się wywalonym językiem, a królisie uszkami.
      Jeśli gorące, to znaczy że futrzak oddaje nimi nadmiar ciepła :)))
      • agnespot Re: Króliczek miniaturka 15.06.04, 12:16
        Dzięki za rady! Jestem "młodą króliczą mamą" :-)i każda porada jest dla mnie
        cenna.Dzisiaj rano mały łobuz pokazał na co ją/jego stać(?.. bo dalej nie
        bardzo wiadomo czy to dziewczynka czy chłopczyk):wskoczyła na łóżko w sypialni
        i zrobiła tam sobie toaletę!Po południu niestety Tuśka wyprowadzi się z
        sypilani :-)Łobuziak z niej, ale jest bardzo kochana i milusia, już rozpoznaje
        domowników i łasi się do nas,liże po nogach :-))tylko z tym brudzeniem jest
        kłopocik...trudno
        pozdrawiam gorąco Ciebie i Twoją Królisię!
        • patja Agnes... 15.06.04, 12:41
          Kolejna rada - widze, ze zaczyna sie znaczenie miejsc przez krolisia, bedzie
          trudno i to mowie szczerze, ale jesli wytra Pani to wszystko sie zmieni. Prosze
          sprobowac mu zalozyc kuwete (u mnie znajduje sie ona w kuchni, bowiem w tej,
          ktora wlozylam do klatki Kicek spi i lezakuje) i ja czyms wyscielic (u mnie
          specjalny zwirek nie dal rezultatu, ale stare ubrania podobaja mu sie).
          Trwalo to dlugo, ale teraz moj ukochany krolis siusia i robi kupki w tym
          miejscu, gdzie pownnienem.
          Acha plec wydaje mi sie, ze mozna poznac po oddawianiu moczy, ale intuicyjnie
          przypuszczam, ze Pani szkrab to On i mysle, ze sie nie myle :-)
          Powodzenia i wytrwalosci
        • andulka7 Re: Króliczek miniaturka 15.06.04, 15:09
          Każdy króliś uwielbia sikać na miękkie, czy chłopczyk czy dziewczynka. A na
          łóżko zwłaszcza, moja Zając choć dziewczynka zawsze rano witając sie z pańcią
          młodszą (tzn. z moją córką) uroni kropelkę na łóżko. Ale jeśli Twój króliś
          zacznie posikiwać po kątach, w biegu niemalże, z półobrotu, i oblewać
          domownikom nogi (zaczyna chyba w wieku około 4-5 miesięcy), to według
          wszelkiego prawdopodobieństwa chłopczyk - znaczy moczem teren.
          Sama nauka siusiania do kuwety jest długa i trzeba cierpliwości. Moja ruda
          małpa do klatkowej kuwety siusia grzecznie, chyba że uzna żwirek za zbyt
          zanieczyszczony. Wtedy leje na podłogę klatki dając do zrozumienia że trzeba
          jej wyczyścić "kibelek".
          Natomiast zewnętrzna kuweta stojąca w przedpokoju jest rzadko używana. Zając
          sama prawie nigdy do niej nie wchodzi, trzeba ją tam wpakować i czekać aż się
          wysika. No i obserwować stale czy nie biegnie do przedpokoju bo to sygnał że
          zaraz będzie następne siku. Jeśli ona widzi że ja nie widzę - leje obok. 1 cm
          od kuwety - ale OBOK. Albo na dywanik w przedpokoju, nawet jeszcze chętniej, bo
          miękki. Parkiet w przedpokoju mam już niestety w opłakanym stanie, a Zając choć
          wie do czego kuweta służy, ani myśli z niej korzystać jeśli tylko nie ma mnie w
          zasięgu wzroku :-D.
          Ale pocieszam, że większość królisiów jest w tej materii bardziej karna. Za to
          robią inne szkody. Moja w zasadzie nie - tylko to oblewanie parkietu w
          przedpokoju....
          • agnespot Re: Króliczek miniaturka 15.06.04, 15:32
            Oj!dzięki Wam Kobitki za te uwagi!Od dzisiaj zaczynamy naukę siusiania w
            odpowiednich miejscach-zobaczymy tylko kto pierwszy zrezygnuje, Tuśka (Tusiek)
            czy ja ;-)) Dostanie nową kuwetkę z miękkimi szmatkami i będziemy próbować!
            Ach te czorty... są takie słodziutkie!
            pozdrawiam
            • andulka7 Re: Króliczek miniaturka 15.06.04, 16:00
              Zaobserwuj najpierw, gdzie mała sika najczęściej, bo króliś sam sobie wybiera
              miejsce na klozetkę. I tam postaw kuwetę zewnętrzną, o ile nie będzie to środek
              pokoju, rzecz jasna :))))
              Możesz spróbować jej narzucić miejsce wygodne dla Ciebie, ale futrzak
              niekoniecznie je zaakceptuje. Powodzenia :)))
              • iselle Re: Króliczek miniaturka 15.06.04, 16:34
                A ja mam pytanie: czy to normalne że samczyk wyciera się podbródkiem o
                przedmioty i wystające kanty ?
                • andulka7 Re: Króliczek miniaturka 15.06.04, 22:51
                  Normalne, samiczki też tak robią. To sie nazywa "bródkowanie", królisie mają
                  gruczoły zapachowe na podbródku i też w ten sposób znaczą teren - pocierając
                  przedmioty :)))
                  Dlatego bardzo nie lubią kiedy bierze się je pod brodę i w ogóle tam dotyka.
                  Choć są wyjątki - moja Zając nie "bródkuje" i nie protestuje kiedy biorę
                  ją "pod brodę".
    • agnespot Re: Króliczek miniaturka 23.06.04, 10:25
      Mam kolejne pytanie:ile ten mały czort powinien jeść zieleniny? wydaje mi się
      że Tuśka dostaje bardzo dużo zielska (nać marchewki,pietruszki, liście
      buraka,koperek it.)dostaje co najmniej 4 pełne garście zielska dziennie,
      garście mojego męża, wieć naprawdę duże :-), a króliś aż się trzęsie kiedy mu
      zielsko wrzucamy do klatki!wsuwa tak jakby nigdy nic nie jadł! Oprócz zielonego
      ma na okrągło sianko i suche jedzonko. Trochę mnie przeraża apetyt naszego
      Zbója, bo teraz je chyba więcej niż sam waży!Powiedzcie, czy tyle jeść powinien?
      Pozdrawiam Królisiowych fanów!
      Agnieszka
      • patja Re: Króliczek miniaturka 23.06.04, 11:02
        Jesli chodzi o jedzonko to Krolis musi miec caly czas dostep do sianka i to
        zapewnia mu dobre trawienie. Sucha karma nie moze byc podawana w duzej ilosci,
        bowiem oprocz ziaren zawiera wiele roznych skladnikow, ktorych krolik nie
        powinien jesc za duzo. Prawda jest taka, ze maly uwielbia jesc, ale nie mozna
        mu pozwolic, zeby sie przejadal, dlatego: 3 razy dziennie prosze mu dawac
        (mniej wiecej o tych samych godzinach) niewielka ilosc granulatu, a do tego
        dorzucac zieleninki. Moj ma na przyklad ma podawana na sniadanko, obiad i
        kolacje miseczke marchewki utartej, ktora jest posypywana ziarenkami. A w ciagu
        dnia dostaje albo liscie marchewki albo rzodkiewki.
        Pozdrawiam
        • agnespot Re: Króliczek miniaturka 23.06.04, 12:37
          Czy w takim razie Królisiowi lepiej podawać tartą marchewkę?Szczerze mówiąc
          Tuśka jeśli je marchewkę to całą i tylko "starą", "młodej" nie lubi, za to
          natkę wcina.A może przyczyną takiego zapotrzebowania na zielone jest to, że ona
          w ogóle nie pije wody...!To też dziwne,ale na forum Kaziora wyczytałam, że tak
          może być, a efekty fizjologiczne nie wskazują na to, że Tuśka jest odwodniona ;-
          ))
          Dzięki Patja za rady zwłaszcza dotyczące suchego jedzonka
          pozdrawiam
          • patja Re: Króliczek miniaturka 23.06.04, 13:35
            No wiec, moj Kicek od kiedy je marchewke rowniez nie pije duzo wody, bowiem
            soki z marchewki mu stanowczo widac wystarczaja.
            U mnie musi byc tarta, bowiem moj maluch uparl sie i innej do dziubka nie
            wezmie.
            Prawda jest taka, ze kroliczki wiedza co chca jesc i w jakich ilosciach, ale z
            nudow naprawde moga sie przejesc, dlatego bardzo trzeba uwazac. Moj kiedy jest
            pora uderza miseczka o klatke albo wyrzuca ja przed nia i wtedy juz wszystko
            wiadomo :-)
            Pozdrawiam Pania i Kroliczka
      • andulka7 Re: Króliczek miniaturka 24.06.04, 21:46
        Są różne szkoły podawania zieleniny i granulatu, Zając przez prawie dwa
        miesiące granulatu nie dostawała wcale bo była za gruba (upasła się właśnie
        na "Alexie"), rąbała tylko sianko i góry zieleniny. Właściwie nie wiem sama ile
        tego je, jakoś na wyczucie podaję jej zielsko. Mniej więcej pół pęczka natki
        dziennie, cykoria i 2-3 liście kapusty pekińskiej. Podzielone na dwie-trzy
        porcje. Teraz, kiedy zrobiło się cieplej, je mniej. I prawie w ogóle nie pije -
        a i tak leje na potęgę. Ale prawie całą wodę czerpie z zieleniny chyba...
    • squaw1 Re: Króliczek miniaturka 24.06.04, 12:05
      Siano, siano, siano! To podstawa diety krolikow, oczywiscie w miare dobre
      siano, nie takie zbierane przy ulicy, po drugie kroliki zujac siano scieraja
      sobie stale rosnace zeby( nie podawac suchego chleba, nie przyczynia sie do
      scierania zabkow i jest zbyt kaloryczny)
      Najlepsza karma jest granulat firmy Alex, ale nie wszedzie mozna go kupic, wiec
      polecam bardziej dostepny granulat Vitapolu, mieszanka ziaren jest mniej
      polecana ze wzgledu na owies, ktory moze kaleczyc dziasla i byc przyczyna
      ropni, nie dajemy kolb i innych smakolykow oferowanych przez sklepy zoo, nie
      maja zadnych wartosci a moga byc przyczyna roznych dolegliwosci ze strony
      przewodu pokarmowego.Kroliki maja bardzo wrazliwy i delikatny przewod
      pokarmowy, wiec kazda zmiane diety nalezy przeprowadzac stopniowo, jezeli
      zmieniamy granulat to przez dluzszy czas mieszamy nowy ze starym stopniowo
      zwiekszajac ilosc tego ktory bedzie podawany, przy wprowadzaniu zieleniny
      zaczynamy od malych ilosci obserwujac krolika czy nie wystapi biegunka lub
      wzdecie, objawy nietolerancji jakiegos warzywa najlepiej zauwazyc jezeli nowe
      warzywa wprowadza sie co kilka dni.
      Co do szczepien - dwa powinny byc obowiakowe na Myksomatoze i Pomor
      Dokladne informacje na temat zywienia, chorob, szczepien i wiele innych
      przeczytasz na najlepszej kroliczej stronie jaka znam
      www.uszata.com/index.html
      Bardzo te strone polecam i zycze wiele radosci w obcowaniu z kroliczkiem :))
      Pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka