Dodaj do ulubionych

wyjący jamnik

28.06.04, 21:57
jamnik, pies, 3 lata. Czy jest jakiś sposób, aby oduczyć psiaka wycia, ujadania, skomlenia, pisków itp., gdy zostaje sam w domu? radio, przestrzeń, zabawki nie pomagają? A może problem leży w tym, że jest pół-wnętrem i jest przy tym nadpobudliwy? czyżby radykalny sposób: kastracja? proszę o opinię
Obserwuj wątek
    • anula36 Re: wyjący jamnik 29.06.04, 16:24
      up,up i dobrych rad prosze:)
      moi sasiedzi maja sznaucerka mianiaturke ktory zawodzi godzinami a we mnie
      mordercze instynkty sie budza, bo pracuje glownie w domu.
    • joanna81p Re: wyjący jamnik 01.07.04, 10:08
      naprawdę nikt więcej nie ma bądź nie widzi w tym problemu?
    • veterinario Re: wyjący jamnik 01.07.04, 10:27
      Witam.Być może pies wcale się nie nudzi a ma jakąś fobię gdy zostaje sam w domu.
      Podobno niezły pomysł to pozostawienie psa w jak najmniejszym pomieszczeniu gdy
      zostaje samotny.Można mu zostawić miskę z wodą ewentualnie jakąś zabawkę i
      legowisko.Pozdrawiam.
      • joanna81p Re: wyjący jamnik 01.07.04, 10:34
        coż, obawiam się, że ani woda ani zabawka, ani tym bardziej małe pomieszczenie nie pomogą.zastanawiałam się nawet nad jakimiś lekami uspokajającymi, ale boję się, że to może być szkodliwe. może po prostu muszę zafundować sąsiadom zatyczki do uszu albo psiakowi opiekunkę ;-)
        • veterinario Re: wyjący jamnik 01.07.04, 11:00
          Ten pomysł z małym pomieszczeniem podała najlepsza zwierzęca psycholog w kraju
          kilka lat temu w jakiejś gazecie.
          • tu.joanna Re: wyjący jamnik 01.07.04, 13:22
            veterinario napisała:

            > Ten pomysł z małym pomieszczeniem podała najlepsza zwierzęca psycholog w
            kraju
            > kilka lat temu w jakiejś gazecie.

            Witam,
            Jak uczy przykład Andrzeja S., który również psychologiem jest, nie zawsze
            psycholog wie co robi-mówi-doradza.
            Absolutnie byłabym przeciwna zamykaniu psa w małym pomieszczeniu. Piszę o tym z
            autopsji, ponieważ mój jamnior (dziś już dziesięciolatek) nienawidził zamykania
            go, co uzewnętrzniał wydrapywaniem dziur (łóżko, dywan, drzwi, ściany) oraz
            rozrywaniem (książek, żaluzji, firanek, pościeli, ubrań).
            Moja rada jest następująca: jamnik, przed pozostawieniem go samego, powinien
            być nażarty, wybiegany, wykochany. Należy go zostawić w jego posłaniu, z
            dostępnym jedzonkiem i piciem, z kompletem zabawek. Bydlę cierpi zapewne na lęk
            izolacyjny (tylko czemu dopiero w 3 r.ż.?), co mu z czasem minie.
            Urwanie jajek nic nie da, oprócz tego, że zmienisz mu gospodarkę hormonalną, a
            co za tym idzie - osobowość (i pewnie nieco wygląd, bo się roztyje).

            Serdecznie pozdrawiamy,
            Joanna i jamnik (rozrabiaka jakich mało...)
            • joanna81p Re: wyjący jamnik 01.07.04, 13:34
              też się nie zgadzam z tym małym pomieszczeniem, bo mój potwór to i w większym potrafi narobić niezłego rabanu, a w małym to by chyba dostał kręćka.
              w trzecim roku życia to to wyszło na jaw. może to wina nowego mieszkania, ale przeprowadzka była już dobry rok temu, a on ciągle swoje.
              to taki dziwny przypadek, że jak go przed wyjściem wybawię itp., to jest jeszcze gorzej, bo jemu nigdy nie jest mało.
              ale dziękuję za rady i pozdrawiam Ciebie i Psiaka (co za miły zbieg okoliczności, jeśli chodzi o imię i posiadaną rasę)
    • adam.pietron Re: wyjący jamnik 04.07.04, 16:00
      Wokalizacja i niszczenie to najczęstsze objawy lęku separacyjnego - powinnas
      poszukac porady u zoopsychologa - polecam dr Joanna Iracką jak się z nią
      skontaktowac dowiesz się pod warszwskimi numerami 841 44 40 i 841 40 22
      Pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka