eps
09.08.04, 11:32
Proszę o poradę.
Pierwszy raz mam psa yorka.
Czy to normalne że 10 tyg. szczeniak potrafi biegać (a właściwie galopować) w
dzikim szale po trawniku 1,5 godziny, przyjśc do domu i rzucić się na
ulubioną masotkę i z pasją ją atakować, póżniej na chwilkę się położyć (może
10 min. ) i od rana do wieczora zjeść tylko jeden malutki posiłek?
jak spojrzeć na niego to wygląda jakby jakieś "exstasy" brał (ale ja nic mu
nie daje :))
ciągle biega.
wg mnie nie ma apetytu. Może żle robię że biegam z nim na takie odległości i
tak długo ale nawet jak ja usiądę to on po chwili wytchnienia "chasa" w
dzikim szale po łące.
Czy to jest normalne. Czy Yorki potrzebują tak dużo biegania. Podobno taki
pies musi się wybiegać ale czy to nie przesada (z mijej strony tak go katować)
A może on jest chory? już sama nie wiem co o tym myśleć.