Dodaj do ulubionych

Behawiorysta czy treser ?

21.02.14, 14:21
Witam !

4 miesiące temu adoptowaliśmy 3 letnią suczkę. Z początku było ok, ale jakiś miesiąc temu zaczęła atakować każdego kto wejdzie do mieszkania :/ niedługo w domu pojawi się dziecko więc nasze obawy rosną, Musimy poprosić kogoś? o pomoc.
Tylko pytanie kogo. Behawiorysta czy treser ? Dodam, ze sunia nie jest posłuszna na dworze. Ale w sumie nie w tym rzecz. Chodzi o tą agresję :/

jeśli ktoś z Was był w podobnej sytuacji - bardzo prosimy o radę !
(orientuje się ktoś jaki jest - w przybliżeniu- koszt całej psychoterapii?)
Obserwuj wątek
    • ajaksiowa Re: Behawiorysta czy treser ? 21.02.14, 14:34
      Wydaje mi się że behawiorysta bardziej wskazany.Koszt nie \musi być duży bo przecież cała praca spadnie na Was,a on jedynie będzie koordynował wasze zachowania względem suni.:)
    • dar771f Re: Behawiorysta czy treser ? 21.02.14, 15:59
      Według mnie suczka objęła przywództwo w waszym stadzie ,jej agresywne zachowanie wynika z tego ,że czuje się odpowiedzialna za was ,broni domu a na zewnątrz nie ma potrzeby was słuchać jako osobnik najwyżej postawiony w hierarchii.Musicie zmienić swoją postawę na taką która da jej do zrozumienia ,że to człowiek będzie jej przewodnikiem i zdejmie z niej ten obowiązek.Jak będzie pani miała jakieś pytania to mój mail darko-77@wp.pl
      • neczkaha Re: Behawiorysta czy treser ? 21.02.14, 18:16
        Dziękuję za odpowiedź, poczytam trochę o tym jak nauczyć psa, że nie jest przywódcą . Ale chyba postawię też na behawiorystę. Sunia ma szacunek tylko do męża, mnie dziś też "dziabnęła", gdy próbowałam ją powstrzymać od gryzienia mojego taty usiłującego po prostu opuścić pomieszczenie :/
        • dar61 Be, or not hate treser ? 21.02.14, 22:07
          {Neczkaha}:
          ... mnie dziś też „dziabnęła", gdy próbowałam ją powstrzymać od gryzienia mojego taty, usiłującego po prostu opuścić pomieszczenie ...

          Typowe psie: A ty gdzie idziesz, to ja decyduję, kiedy i kto i w jakiej kolejności stąd przede mną wyjdzie, ciemna ludzka maso!

          Mnie wypada podpowiedzieć to, że do tresowania w tym przypadku nadaje się wyłącznie opiekun psa. Czyli każdy w rodzinie opiekunów. Pies się tylko do Was dostosuje.
          Esemesowo czyli metoda klasyczna, ku psu adresowana:
          Buda! A pódziesz!

          Każdy bihejwiorysta to treser, a każdy dobry treser to bihejwiorysta.
    • addart Re: Behawiorysta czy treser ? 21.02.14, 23:50
      Moim zdaniem nie dacie sobie rady ... Gdyby miał go ktoś samotny, mógłby sobie psa ustawić. A w rodzinie zawsze będzie szukał słabszych. Stąd biorą się pogryzienia dzieci w rodzinach, nawet śmiertelne. Ja bym zwrócił psa tam, skąd był adoptowany, to zawsze wolno.
      Nie piszę tego bez pokrycia. Mój znajomy miał psa, który rzucał się na słabszych, po prostu patrzył w oczy i rzucał się, lub nie. Wynajęty treser nie pomógł, pies był duży i silny, było coraz gorzej i niestety pies został uśpiony. Nie wiem, czy to było najlepsze rozwiązanie, ale tak się stało. Nie wiem, co było temu psu, ale chyba nie był normalny, znam inne psy tej rasy, są łagodne jak cielaki ...
      • ajaksiowa Re: Behawiorysta czy treser ? 22.02.14, 14:52
        Z takim podejsciem do spraw wszelakich, w Telefonie Zaufania powinieneś pracować :/
      • neczkaha Re: Behawiorysta czy treser ? 22.02.14, 20:08
        widzę, że wychodzisz z założenia : " nie wychodź na ulicę, bo może cie coś potrącić" . Jeśli twoim zdaniem pies to przedmiot, który można tak po porostu zwrócić, to ... a z resztą - nie komentuje. Jeśli twoje dziecko zachoruje, i bedzie niepoczytalne to też je gdzieś oddasz czy mu pomożesz ? Dziękuję, nie oczekuję odpowiedzi.
        • addart Re: Behawiorysta czy treser ? 22.02.14, 23:45
          A jednak Ci odpowiem.
          Nie uważam że zwierzę to jest przedmiot. I to nie był mój pies. Pisząc, że było coraz gorzej miałem na myśli to, że dotkliwie pogryzł kilka osób pomimo działań tresera ...
          W każdej umowie adopcyjnej jest punkt, że zwierzę można i powinno się zwrócić, jeśli z jakichkolwiek powodów nie można go zatrzymać. Mam przed sobą umowę TOZ-u. tam jest. Moje dzieci są normalne, ale gdyby nie były, to są dzieci, ludzie. A pies to tylko zwierzę ...
          TY będziesz miała dziecko, zastanów się, co jest ważniejsze....
          • neczkaha Re: Behawiorysta czy treser ? 22.02.14, 23:56
            Dla nas Twoje "tylko zwierzę" to członek rodziny. Nawet jeśli pierwszy, piąty i dziesiąty behawiorysta nie pomoże, nie wyrzucę "domownika" na bruk. Jeśli zwierzę trafia do schroniska z "tytułem" WYKAZAŁ AGRESJĘ, jest skazany na schron do końca życia. Każde żywe stworzenie zasługuje na szacunek i godne życie - a jeśli potrzebuje pomocy, to trzeba mu ją dać, a nie odbierać szansę. Sam do psychologa nie pójdzie.
            • addart Re: Behawiorysta czy treser ? 23.02.14, 00:11
              Twój pies i Twoje dziecko. Ty wybierasz...
              • gruboalbowcale Re: Behawiorysta czy treser ? 15.02.17, 18:48
                Da się to pogodzić. Mi pomogło szkolenie u nich: reakcja-lodz.pl/szkolenie-psow/ . Jakoś pies i dziecko dobrze razem żyją.
    • neczkaha Re: Behawiorysta czy treser ? 22.02.14, 20:52
      Mała dziś wystawiła na mnie zęby .... Napisałam już do behawiorysty, jestem ciekawa co będzie :( martwię się .... ;(
      • ach_dama_byc_z_kanady Re: Behawiorysta czy treser ? 23.02.14, 00:54
        a byliscie z psem u weterynarza? od tego nalezy zaczac. moze po prostu pies jest chory.

        Minnie
        • ajaksiowa Re: Behawiorysta czy treser ? 23.02.14, 10:24
          NIepotrzebnie się martwisz ,przekonasz się jakich cudów można dokonać poprzez odpowiednie postępowanie zpsem.Oczywiście potrzeba czasu i konsekwencji z Waszej strony-będzie ok!
          Wiem z własnego doświadczenia :):)
          • ach_dama_byc_z_kanady Re: Behawiorysta czy treser ? 23.02.14, 23:45
            no, jasne, ale zeby to sie stalo to najpierw trzeba wiedziec czy pies np nie ma guza mozgu...

            Minnie
            • ajaksiowa Re: Behawiorysta czy treser ? 24.02.14, 14:02
              Gdyby miała guza mózgu to zachowanie suni /agresja terytorialna/byłaby jednym z objawów a nie jedynym.:)
              • ach_dama_byc_z_kanady Re: Behawiorysta czy treser ? 24.02.14, 22:26
                ajaksiowa napisała:
                Gdyby miała guza mózgu to zachowanie suni /agresja terytorialna/byłaby jednym z objawów a nie jedynym.:)

                po pierwsze, niekoniecznie,
                mialam znajomych dawno temu u ktorych psa guz mozgu objawial sie tylko i wylacznie
                napadami nieoczekiwanej agresywnosci, przez dluzszy czas.

                po drugie - chyba nie chcesz mi, z rozbawieniem w dodatku, powiedziec Ajaksiowa
                ze z psem NIE WARTO
                isc do weterynarza? to wyraz braku odpowiedzialnosci
                ze strony wlasciela gdy pies sie tak zachowuje nie pojsc i nie sprawdzic najpierw
                u lekarza czy jest z nim wszystko w porzadku - probic badania krwi, moze jakies testy itp.

                Minnie
                • addart Re: szanowne Panie ... 24.02.14, 23:51
                  Tak sobie tutaj popisujecie, niezmiernie logicznie, a to guz mózgu, a to czy warto czy nie iść z suką do weterynarza, zrobić badania krwi i Jakieś Testy... Pani Haneczka już się nie odzywa, pewnie znowu została pogryziona i woli się nie wychylać, czyli dyskusja jest o niczym.

                  O niczym, bo moim zdaniem, TEST już był. Pies jest zdrów jak byk, a właściwie jak ryba, bo to suka ... TEST polega na tym, że Pana Męża suka nie atakuje, "szanuje go", jak pisała Pani Haneczka. Pewnie uznała go za silniejszego na oko, albo po tym, jak solidnie oberwała usiłując się stawiać ...
                  To sytuacja jest chora. W ludzkiej rodzinie hierarchia powinna być taka: członkowie rodziny, inni ludzie, dłuu...uuga smycz, a na końcu pies, Członek Rodziny. Tutaj pies rządzi, stosując prawa wilczego stada. Gryzie kiedy chce nie tylko wchodzących do mieszkania obcych, ale i Pana Ojca, Panią Haneczkę, może i innych domowników, jeśli są .
                  Na początku napisałem, że prawdopodobnie zainteresowani nie będą w stanie tego zmienić, no bo skoro dotąd tego nie zrobili, tylko wołają o rady na forum ...
                  Ale tylko o rady i przykłady wygodne, bo niewygodne nie są mile widziane. A rada jest jedna, dłuuuga smycz....
                  • ach_dama_byc_z_kanady Re: szanowne Panie ... 25.02.14, 11:14
                    przeciez napisala ze atakuje kazdego:
                    Z początku było ok, ale jakiś miesiąc temu zaczęła atakować każdego kto wejdzie do mieszkania


                    to albo kazdego albo zaczynamy jakies bajki opowiadac..

                    no ale fakt faktem, gadamy sobie a muzom... :)

                    Minnie
                    • ach_dama_byc_z_kanady Re: szanowne Panie ... 25.02.14, 11:18
                      acha, zapomniala.
                      TESTU nie BYLO.

                      tak tez moze byc ze guz jest a pies atakuje wybiorczo. moich znajomych pies, ten z guzem,
                      swoich wlascicieli nie atakowal tylko obcych. dopiero pod koniec zaczal atakowac wszystkich.
                      guz rosl bardzo powoli, ponad rok. nie pytaj co to bylo bo to bylo ponad 30 lat temu.
                      ale bylo.

                      Minnie
                      • addart Re: szanowne Panie ... 25.02.14, 15:34
                        No tak, do weterynarza można pójść, psu to nie zaszkodzi. Może zaszkodzić weterynarzowi, ale to już inna sprawa. Zreszta myślę, że ta suka u weterynarza już była.
                        Nie na tym polega problem. Suka nie atakuje bezmyślnie, pod wpływem impulsu czy dolegliwości, atakuje inteligentnie, wtedy, kiedy coś nie idzie po jej myśli. Czyli rządzi ...
                        Zwierzę, tak jak i np. dziecko uważnie obserwuje otoczenie. Pozwala sobie na tyle, na ile mu się pozwoli. Jeśli pozwoli się za dużo, wchodzi na głowę.
                        Na agresję psa powinna być odpowiednia reakcja. Jeśli reakcji nie ma, pies uważa, że mu wolno. Psy bardzo łatwo się uczą ...
                        TEST TRWA.
                      • neczkaha Re: szanowne Panie ... 25.02.14, 20:10
                        Oczywiście, że pies był u weterynarza. Adoptowaliśmy go ze schroniska, nie znamy jego pochodzenia, musieliśmy go zbadać. 30 lat temu zdiagnozowano guza mózgu u psa ? Przepraszam, ale to absurd. 30 lat wstecz diabetycy umierali z powodu złamania ręki lub nogi, a diagnozowano choroby mózgu u psów ?

                        Bardzo dziękuje wszystkim za dobre i "dobre" rady. Umówiłam wizytę z behawiorystą, skusiłam się też na tresurę.

                        • ach_dama_byc_z_kanady Re: szanowne Panie ... 26.02.14, 11:03
                          A co za problem byl zrobic x ray psu jak ktos mial znajomosci np na akademii rolniczej?

                          Minnie
      • ss-38 Re: Behawiorysta czy treser ? 21.03.14, 18:00
        Bardzo mnie ciekawi jak zmieni się twój punkt widzenia gdy urodzisz to swoje dziecko a suka go nie zaakceptuje? Może być tak ze pojawi się w publikatorach kolejny artykuł o tym jak to pies zmasakrował dziecko właścicielki... Wymyślają tu jakieś bzdury o tresowaniu tego psa podczas gdy szkolenia wymagają właściciele. Psy zachowują się podobnie jak wilki i jeśli właściciel psa to zwykłe tzw. ciepłe kluchy pies bardzo szybko go zdominuje. Dla własnego dobra oddaj tą sukę w miejsce skąd ją wzięłaś bo może być tak ze przez resztę swojego życia będziesz żałowała decyzji o adopcji. Jeśli chcesz mieć jakieś zwierzątko w domu które nie będzie atakować ludzi to kup sobie kotkę. Nie kocura tylko kotkę i poddaj ja od razu sterylizacji. Lecz biorąc pod uwagę to że oczekujesz dziecka lepiej daj sobie spokój ze zwierzętami bo z twoich tekstów wynika że z takim charakterem ze zwierząt to tylko ryby w akwarium będą odpowiednie. Założyłem specjalnie to konto aby ci to powiedzieć bo szkoda mi jednak twojego przyszłego dziecka które będzie w niebezpieczeństwie z powodu suki alfa w twoim domu. Pozdrawiam i życzę bardziej trzeźwego spojrzenia na problem niż dotychczas.
    • wrexham Re: Behawiorysta czy treser ? 26.02.14, 19:38
      neczkaha napisał(a):

      > Witam !
      >
      > Dodam, ze sunia nie jest posłuszna na dworze. Ale w sumie nie w tym rzecz. Chodzi o tą agresję :/

      właśnie o to chodzi, że W TYM RZECZ; to jeden z objawów tego, że ona przejęła pałeczkę i o wszystkim chce decydować;
      mam nadzieję, że behawiorysta was (nie psa) nauczy prawidłowego postępowania;
      powodzenia
      wrex.
      • dar61 opiekuna szkolić czy psa 26.02.14, 20:06
        Najbardziej w tym wszystkim jest ciekawe, czy opiekunowie zwierzaka naprawdę sądzą, iż sobie samym nic nie mają do zarzucenia...
        • ach_dama_byc_z_kanady Re: opiekuna szkolić czy psa 27.02.14, 05:30
          dar61 napisał:
          Najbardziej w tym wszystkim jest ciekawe, czy opiekunowie zwierzaka naprawdę sądzą, iż sobie samym nic nie mają do zarzucenia...

          a co mieliby sobie zarzucic?
          u weterynarza na poczatku byli, pewnie pieszcza i na raczkach nosza,
          tresera (kiepskiego jak widac, no ALE) zaliczyli - wiec co? ;)

          Minnie
          • ach_dama_byc_z_kanady Re: opiekuna szkolić czy psa 27.02.14, 05:32
            a, zwracam honor- tresera zaliczyl ktos inny :)

            Minnie
            • saraanna Re: opiekuna szkolić czy psa 20.03.14, 21:24
              Jak ktos juz wczesniej napisal,suczka czuje sie przywodzca stada i dlatego tak sie zachowuje.Wystarczy odpowiednie zachowanie wlascicieli,aby to zmienic.Moze warto poszukac na youtubie programow, chociazby Cesara Millana.Tam naprawde mozna znalesc wiele cennych rad ,jak skorygowac psa i spowodowac aby sluchal.Sama mam dominujacego sznaucera i nie mamy z nim zadnych problemow,nawet koty sobie z nim poradzily,ale do tego potrzeba cierpliwosci i wiedzy.Na poczatek proponuje wam poogladac programy Cesara(sama z nich korzystalam :) ) a jezeli nie dacie rady ,to wtedy poprosic behawioryste.
              • ach_dama_byc_z_kanady Re: opiekuna szkolić czy psa 20.03.14, 21:45
                Abstrahujac od weterynarza, to jesliby okazalo sie ze od tej strony problemow nie ma
                ja popieram poogladanie programow Cesara Milana.

                Popieram tez opinie ze zawsze nalezy szkolic wlascicieli nie zwierzaki, czego smutnym przykladem jest uspienie "agresywnego" psa.

                Ostatnio Milan ma nowa serie pt Leader of the pack - Przywodca stada
                Przywodca
                gdzie do konkursu o przygraniecie bezdomnego psa staja trzy rodziny (najczesciej rodziny, czasem pary) i Cesar poddaje je roznym probom majacym na celu sprawdzenie ich umiejetnosci w radzeniu sobie z psem, zwlaszcza z trudnym psem.

                Przy okazji, uczy ich jak wlasciwie postepowac ze zwierzeciem.
                na koniec, oczywiscie, zostaje wybrana jedna rodzina w/g Cesara najlepsza do zaadoptowania
                danego psa ze schroniska.

                To najlepszy przyklad jak ze schroniska wybierane sa psy uznane za niemozliwe do zaadoptowania bo "zbyt agresywne, zbyt pobudliwe, zbyt niesmiale, zbyt ..... " itd itp

                a potem okazuje sie ze to byla tylko kwestia podejscia i ulozenia,

                a wczesniej nawet tacy 'szkoleni' zawodowcy jak treserzy, pracownicy w schronisku, weterynarze itp
                nie mieli pojecia o czyms o czym powinni miec.

                I tak biora sie te niesczesne, "nie nadajace sie do rehabilitacji" pousypiane psy.
                jak w tym watku...

                i nagle, jeden porzadny behawiorysta - i cud..
                oy... cos nie mieli racji poprzednicy..? i tylu??

                jaki z tego wniosek? do wszystkiego trzeba miec talent. miernych "profesjonalistow" jak "cymbalistow na weselu" jest wielu, Jankieli ktory "jak zagra" - niewielu.

                Minnie
    • donmarek Re: Behawiorysta czy treser ? 23.03.14, 08:43
      Trzy letni pies z NIEZNANĄ PRZESZŁOŚCIĄ !?
      Podam przykład:
      pies sąsiadów, wzięty jako około 4 letni ze schroniska, nieznana przeszłość, na początku jak baranek. Wszystkiego i wszystkich się bał. Obecnie po około 3 latach na spacer tylko w kagańcu, szelkach i solidnej smyczy. W domu w dalszym ciągu jak baranek, każdego wita, z każdym chce się bawić. Po wyjściu z domu wstępuje w niego "szatan" Atakuje każdego. Opiekunowie, ludzie starsi, nie ma dzieci. Weterynarz, treser - nic nie pomaga.
    • mim_maior Re: Behawiorysta czy treser ? 28.03.14, 14:28
      Dobry przykład na to, że jeśli ma się dzieci, to lepiej stawiać na rasy "rodzinne" - czyli np. kupić małego cavika z porządnej hodowli. Adopcja psa ze schroniska to rzecz słodka i wzruszająca, ale nie dla każdego.
      • tatanka.kaszanka ani behawiorysta ani treser 30.03.14, 16:25
        Po wykluczeniu czynników somatycznych (zalecana pełna diagnostyka): Morbital, iniekcja dożylna, 0,3-0,6 ml/kg masy ciała.

        PS/ jestem weterynarzem, wiem co mówię. Jeśli pies ma zdrowe ciało, to problem tkwi w psychice. Z doświadczenia wiem, że ci tzw. "behawioryści" to wręcz uwielbiają zarabiać na "takich" przypadkach - terapie zwierząt trwają niekiedy latami, nic nie dają poza porządnym zasileniem portfela "terapeuty". Zwierzę ze zwichrowaną psychiką stanowi zagrożenie dla bezpieczeństwa a nawet życia ludzi.
        • pub111 Re: ani behawiorysta ani treser 08.04.14, 12:53
          Mam 3 psy, jeden z psedo...hodowli i dwa znalezione w lesie. Jestem terapeutą dzieci z orzeczeniami lekarskimi i sama jestem mamą. Całe życie to psy i inne zwierzęta. Z ostatnimi miałam sporo problemów...jedzenie kup, rzycanie się na inne psy, zdemolowane mieszkanie, ciągnięcie na smyczy... przerabiałam pseudo...behawiorystów proponujących wyrywanie zębów, wiązanie do kaloryfera lub ciągłe nagradzanie smakołykami, obroże elektryczne, kantarki, kolczatki...oraz treserów, chociaż sama nauczyłam psy podstawowych komend, weterynarzy, którzy proponowali leki i co? nic nie dawało rezultatów. wreszcie zrozumiałam, że to moje blędy i lustro w psim zachowaniu...cierpliwość w szukaniu dała mi zwycięstwo i może zabrzmi to jak reklama, ale uważam, że każdemu można pomóc jeśli tego chce i już nie daje sobie rady ze swoim psem zanim podejmie decyzję o ddaniu czy uśpieniu. Ja taką osobę znalazłam! Jeśli ktoś z Was chce namiary na człowieka, który rozumie psią mowę niech do mnie napisze na pub111@gazeta.pl teraz nareszcie osiągnęłam harmonię ze swoim psem i chcę się tym podzielić z innymi - jeśli mają taką ochotę! pozdrawiam
        • ss-38 Re: ani behawiorysta ani treser 08.04.14, 12:59
          tatanka.kaszanka napisał:
          > Po wykluczeniu czynników somatycznych (zalecana pełna diagnostyka): Morbital, i
          > niekcja dożylna, 0,3-0,6 ml/kg masy ciała.

          Jakim trzeba być debilem aby zalecać eutanazję psa którego zachowanie spowodowane jest błędami właścicielki? Sobie ten Morbital wstrzyknij deklu !

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka