lunairetic
31.05.15, 21:21
Mam dziwny temat. Całe życie uczono mnie, że samiec krowy to byk, samiec konia to ogier, samica klacz itd. Nawet u jeleni jest byk i łania. U wilków basior i wadera, u kur kogut i kura, u owiec owca i baran itd. wiecie o co chodzi.
Zauważyłem także, że w niektórych przypadkach ograniczamy nazwy do dodatków: kot, kotka, słoń, słonica, lew, lwica itp.
Jednak w pewnym momencie brak w tym nazewnictwie konsekwencji. Wystarczy przytoczyć parę przykładów: wrona, żyrafa, tukan, bóbr, dzięcioł, czapla, bocian.
W tych przypadkach używamy: samiec wrony, wrona, samica bociana, bocian, samiec żyrafy, żyrafa itp. nie uważacie, że to dziwne? tak jakby się komuś nie chciało tego dokończyć ;)