Dodaj do ulubionych

chłoniak u psa

03.04.17, 21:30
Witam 3 tygodnie temu zauważyłem u swojej suczki powiększone węzły chłonne po wizycie u weterynarza okazało się że to chłoniak zapisana terapia dla 60 kg suki owczarka kaukaskiego to 20 mg encortonu co 48 godz na przemian z 150 mg endoxanu i tabletki osłonowe ortanol. Po kilku dniach węzły się zmniejszyły jednak tylko na parę dni po 3 tygodniach kuracji jest tak samo jak na początku albo jeszcze gorzej( wizyta kontrolna za 2 tygodnie ).czy te leki to dobra decyzja mojego lekarza? czy tylko o 6 miesięcy da się przedłużyć życie mojego psa? może zastosować inne leki chemię(wiem że endoxan to też chemia ale może bardziej agresywnie potraktować chłoniaka)? jaki jest koszt leczenia chemią dla 60 kg psa? jak często podawane są leki? pomóżcie proszę o wszelkie informację. Bardzo chciałbym przedłużyć życie i zmniejszyć cierpienie swej ukochanej psince ale nie wiem czy da się i czy będzie mnie na to stać . proszę o info co można zrobić i jakie koszty za odp serdecznie dziękuję i pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • sp9tcu Re: chłoniak u psa 05.04.17, 00:19
      Ile pies ma lat ?
      jutro spytam się o tym mojego wetka
    • sp9tcu Re: chłoniak u psa 05.04.17, 13:57
      Własnie gadałem z wetem
      takie lekarstwa nie wyleczą go
      tylko chemioterapia
      leczenie bardzo długie i kosztowne
      efekty małe
      śmiertelność bardzo duża
      Ja bym psa uśpił i kupił nowego
      albo przyczymał paliatywnie póki nie cierpi
      • buli109t Re: chłoniak u psa 05.04.17, 14:50
        suczka ma 9 lat . Dla mnie to nie tylko pies, to jest mój przyjaciel, nie podchodzę do tego tematu tak ,że ten jutro zdechnie a ja sobie kupię nową zabawkę. Chciałbym jej przedłużyć życie o ile się da, ale jak już pisałem nie wiem czy mnie na to stać przecież nie powiem dzieciom że nie dostaną jeść przez parę tygodni czy miesięcy bo na psa wydałem wszystkie pieniądze.Chciałbym znać jakieś szczegóły ile trwa chemia jaki koszt lekarstw i wszelkich badań potrzebnych , czy po skonsultowaniu przez onkologa można leczyć u swego weta oczywiście pod stałą obserwacją wyników badań przez onkologa
        • sp9tcu Re: chłoniak u psa 05.04.17, 15:04
          Skad jesteś
          • buli109t Re: chłoniak u psa 05.04.17, 17:02
            Prudnik woj opolskie
            • sp9tcu Re: chłoniak u psa 05.04.17, 20:28
              Napisz do mnie na priwa
              jacekbuda1966@interia.pl
              podam ci adres 1 wetka
    • ekspert_klinika.arka Re: chłoniak u psa 06.04.17, 11:37
      Leczenie chłoniaka może być skuteczne i mamy pacjentów ( zresztą nie tylko my) których udało się wyleczyć. Prognozy zależą od typu chłoniaka, reakcji pacjenta na leczenie i wielu innych czynników, które należy przedyskutować z lekarzem prowadzącym a nie na forum. Opisany protokół leczenia jest mało efektywny i w niektórych przypadkach tylko łagodzi objawy. Aby skutecznie leczyć poważną chorobę muszą spotkać się trzy warunki: determinacja i akceptacja opiekuna, stan pacjenta ( w tym rodzaj choroby) oraz możliwości lekarza. Z Opolszczyzny chyba najbliżej do Wrocławia, gdzie dr W Hildebrand jest kompetentnym lekarzem. Radzę konsultację ale bezpośrednią a nie mailem czy telefonicznie.
      • buli109t Re: chłoniak u psa 06.04.17, 18:07
        Dziękuję za odp. ale dlaczego nigdzie nie można znaleźć odp jaka cena leczenia?( wiem każdy przypadek jest inny) może chociaż koszty pierwszej wizyty tzn. wszystkie badania żeby stwierdzić co to jest za chłoniak (badanie krwi, usg, rtg,histopatologiczne itd. itp. ), jak częste wizyty. może wtedy ludzie wiedząc jakie są początkowe koszty częściej zaglądali by do specjalistów a nie skazywali by swoich pupili na leczenie paliatywne, albo bez leczenia na kilka dni (tygodni) w męczarniach.Nie każdego stać na wyłożenie kilku tysięcy zł na przedłużeni życia pupilowi o parę ( kilkanaście ) tygodni życia , ale wiele osób znając cenę podjęło by się leczenia swych zwierzaków więc dlaczego nigdzie nie można znaleźć takich danych????
        • zadz.iora Re: chłoniak u psa 21.04.17, 16:08
          Zadałeś którekolwiek z tych pytań swojemu weterynarzowi? Ile kosztuje badanie krwi, usg, rtg itp? Czekasz, aż Ci ekspert na forum wywróży z fusów, ile będzie kosztowało leczenie nowotworu? No proszę Cię.
          Wystarczy znaleźć dobrego weterynarza, który pokieruje leczeniem. O opłaty za każde badanie można zapytać w danej placówce, jak już będziesz wiedział, co mniej więcej czeka psa.
          Z tego co twierdzi ekspert, obrana przez Twojego weta metoda pozostawia trochę do życzenia. Ja na Twoim miejscu bym prawdopodobnie zmieniła lekarza, albo przynajmniej potwierdziła diagnozę/sposób leczenia z kilkoma innymi specjalistami. Sumy mogą być różne, bo jeśli np. potrzeba będzie operacja, to przecież specjalista w danej dziedzinie będzie mógł po wstępnych badaniach to stwierdzić i również podać koszt (ja o orientacyjnych kosztach operacji mojej psicy wiedziałam już na drugiej wizycie).

          PS. Kontaktowałeś się z poleconym w tym wątku lekarzem?
          Jak czuje się pies?
        • ona_i_cao Re: chłoniak u psa 24.04.17, 20:53
          prosze o kontakt. ja tez leczylam psa na chloniaka, owczarka srodkowoazjatyckiego.
          • pokojska Re: chłoniak u psa 14.12.18, 17:19
            Proszę o kontakt u mojej suni zdiagnozowany został chłoniak pokojska.wroc@gmail.com.
        • chloniakupsa2017 Re: chłoniak u psa 09.05.17, 02:52
          Witaj!
          Szkoda, że dopiero teraz zobaczyłam Twój wątek i problem. Ale może lepiej późno niż wcale. Nasz pies (owczarek niemiecki), od prawie roku ma chemioterapię na chłoniaka. Od początku terapii jest w remisji!!!:) Cieszymy sie razem z naszymi Lekarzami i całym zespołem kliniki Neovet we Wrocku:) Zostały jeszcze dwa wlewy (w tym ostatni "czerwony", czyli doksorubicyna), oczywiście polecam wszystkich z Neovetu!!!, nie tylko dr Hildebrandta:) Twój problem dotyczy nas wszystkich niestety, czyli: "leczyć, czy nie?", "ile to będzie kosztowało?", "czy warto...?", My na początku byliśmy załamani, nasz psiórek kochany nagle się dusi, ma taki wielki obrzęk pod pyskiem, więc szybko do veta, badania, i szybko do onkologa zrobić biopsję! Czyli do Neovetu. Tam od razu, natychmiast, wszystkie wyniki, usg, rtg, itd., Chłoniak jak nic. I w śledzionie też i w wątrobie. I diagnoza: Chłoniak, ogólnoustrojowy, bez szans. Podjęliśmy tą tródną walkę z gnojem, bo to w końcu dotyczyło naszego najwierniejszego i najlepszego przyjaciela..., a On też to rozumiał jakimś psim swędem, więc tak już mija ten straszny rok...;))), nie był aż tak "straszny", jak nam się na początku wydawało, nasz piesek czuje się świetnie wręcz, więc warto było o Niego powalczyć!:) Koszty są niestety duże, i tu jest odp. na Twoje (Wasze) pytanie...Nasz pies jest już po 17 chemiach, cały czas sterydy, do tego doszły hormony tarczycy, bo się okazało, że ma niedoczynność, więc całość leczenia już teraz (choć pamiętaj, że Twój pies nie będzie musiał brać hormonów np itd...) szcujemy na ... Ok 7 tys. zł. Ale pomyśl, że niektórzy wolą poświęcić miesięczną ratę kredytu na np nowy samochód itp..., a tu masz również taki "kredyt", bo płacisz co jakiś czas, jak "raty"...;) ale zyskujesz cos niesomiwitego wręcz!!!:) To nie jest ewidentnie przedłużanie życia, to coś znacznie więcej!:). Owszem, można psa uśpić od razu, a potem kupić nowego psa. Ale czy o to chodzi w przyjaźni między człowiekiem a psem...? Pozdrawiam Cie (Was) i trzymam kciuki za leczenie!!!:)
    • donatelka1978 Re: chłoniak u psa 24.04.17, 11:14
      Buli, w Warszawie jest klinika która się specjalizuje w leczeniu chłoniakow. Niestety nie pamietam jak się nazywa, poszukaj na necie. 9 lat to jeszcze nie taki stary pies, ja bym walczyla. Rozmawiałam niedawno z człowiekiem, ktory leczyl psa z chłoniaka. Koszt chemii to 1 tys zl. Wział kredyt, pies miał 4 lata, wiec było o co walczyć. Psy zupełnie inaczej reagują na chemię niż ludzie. Nie mają takich straszliwych skutków ubocznych. Pies tego faceta ma w tej chwili 7 lat i nie ma już raka. Nie siedź na forum tylko działaj. Dzwon po klinikach wet które mają chemię w ofercie, Im dłużej zwlekasz tym gorzej.
    • donatelka1978 Re: chłoniak u psa 24.04.17, 11:22
      Udało mi się znaleźć co to byla za klinika. Warszawa ul. Białobrzeska, dr Dariusz Jagielski, znany psi onkolog z tego co ludzie piszą na dogomani. Tu masz nr 22 824 29 46. DZWOŃ !! Na pierwszej wizycie powiedzą jakie są szanse i koszty.
      • jdn1 Re: chłoniak u psa 01.05.17, 02:06
        D.J. prowadził mojego ONka w 2004 roku gdy kończył studia i szykował się do doktoratu. Powiedział jasno ... szanse jak 70 do 30 i że u psów znanych i opisanych jest chyba 2 rodzaje chłoniaków a u ludzi 70. .... z różnymi procedurami leczenia. Robi zawsze minę przedsiębiorcy pogrzebowego ale wtedy miałem czarno na białym jakie są szanse i na co .... na komfortowe przedłużenie życia i zakończenie bez bolu czy eutanazji. Poszedłem na to ... koszty chemi były nie wysokie bo kupowałem preparaty w hurtowniach i przez znajomych farmaceutów ... chodziło o czas i dostępność ... kosztowne były działania dodatkowe..... kroplówki, wizyty, preparaty. Pies żył tyle ile jeszcze mógł sobie poradzić organizm z zabijanymi czerwonymi krwinkami przez chemie. Miał podawaną 3 razy i nie było efektu czyli podjęcia pracy przez szpik czyli produkcję nowych krwinek .... tak nam to wtedy tłumaczył . Problemem były dni podania chemii(ludzkiej) ... tragedia czyli doba wyłączona z życia. Pies jak ścierka z wymiotami i rozwolnieniami niemal jednocześnie .... preżył 4 miesiące czyli tyle ile żyją czerwone krwinki nie zabite chemią .... na koniec 4 miesiąca byłem z nim już z pewności że to już koniec daleko w lasach gdzie zawsze szalał ... rano wstał i obódził na siku ... pomogłem mu bo był słaby ... siknął ... zgasł mi na rękach ..... przestał oddychać ... i po chwili stanęło serduszko .... odprowadziłem go pod samą bramę tamtego świata .... rozmawialiśmy do końca i łzy lały się strumieniem ...... tak jak teraz ... :( .... Argus lat 14
        • buli109t Re: chłoniak u psa 04.05.17, 19:20
          pokarmów i tabletek (wciskane na siłę powodowały wymioty) 4 dni bez jedzenia i zero sił bez merdania ogonem na przywitanie bez chęci wyjścia na spacer do domu mam 4 schodki trzeba było ją podtrzymywać bo łapy się chwiały bardzo ciężki oddech węzły się bardzo rozrosły (problem z jedzeniem piciem i oddychaniem) nie było wyjścia dzisiaj musiałem podjąć decyzję o zabiegu eutanazji płacz pochówek płacz i jeszcze raz płacz nie życzę nikomu tego ale takie jest życie. pozdrawiam i dziękuję za wpisy i porady

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka